INNE - FORUM

record stores, u nas. już relikt?

31 stycznia 2008

brakuje mi takich wielkich, pretensjonalnych tematów na tym forum ostatnio. a i kwestia ważka chyba.

czy jest jeszcze w pl jakiś sklep (wyłączając sieci - media m, empik, kolporter, saturn) w miarę prężnie działający? nie rozmawiamy o komisach - rozmawiamy o takich punktach, gdzie się sprzedaje nówki. na pewno w miasteczkach są jeszcze takie punkty na zasadzie mydło, dezodoranty i powidło - czyli muzyka, filmy na dvd, akcesoria do piratowania komputerowego (CD-r, wodoodporny marker) albo jakieś gry. sam taki widziałem w wakacje w Siedlcach, nawet na śćianie z płytami wisiały jakieś pozostałości po normalności (Stranglers bodaj np.). w Łodzi działa wciąż chyba Lady Peron przy Placu Wolności, zastanawiam się jak to możliwe, skoro ceny mają odstraszające, a wybór nowości słaby, zawsze tam pusto. hehe, może piorą. wszystkie inne łódzkie punkty zdechły. w najlepszym momencie było takich w miarę chociaż poważnych z 5-6, plus dwa empiki i z 8 punktów z miałem na kasetach. w stolicy już od kilku dobrych lat nie ma największych przez lata w kraju (?), legendarnych Digital i Planet Music.

niedawno poszła fama, że Media M chce się wycofać niedługo z muzyki, w Empikach już pustki i zgrzytanie zębów. co dalej nas czeka? topienie płyty CD w Świdrze? że niby marzanna będzie miała wyjątkowo wolne?

??
  • i tradycyjnego "nie mamy", "możesz przeliterować?", "jak?", "co? nie" i "wymyślacie jakieś zespoły, golców byś sobie kupił". wszystkie podane przykłady są wyjęte z prawdziwych konwersacji ze sprzedawcami. utrzymanie rynku? heh, ale jakiego rynku?
    Low web 2.0 (#1PL) (31 stycznia 2008)
  • dobra, po co mi (nam) fizyczne? a myślisz, że można w tym kraju utrzymać rynek wydawniczy dzięki samym internetowym? pomijam już kwestie pewnej tradycji nurkowania w stosy CDs.
    ?? (31 stycznia 2008)
  • poprzednia dekada to u nas kosmiczna była - nie zapomnę kilku obrazków. np. rynek Górniak w ŁDZ- zupełnie inna epoka - paserstwo, kurczaki z przemytu ze wschodu, rajstopy z wietnamu, czyjeś wymioty jako stoisko nr 532 i taka hala wybudowana nie tak dawno chyba, stojąca mniej więcej w centrum. tam kioski - mięsny, z prasą, podroby, wyroby z tektury, getry, szale i musztarda na kilogramy. oraz punkt muzyczny, taki, że się wchodziło do środka. a tam np. dział kaset z niezależnym rockiem zza granicy, taka wystawka. w sumie niektóre pozycje to chyba nigdy nie zmieniły swojego miejsca, aż do chwili zamknięcia. bezcenne.
    ?? (31 stycznia 2008)
  • lepiej opowiedz jak było na wakacjach. nie, no w łodzi jeszcze oczywiście gruby pan ma sklep z płytami w przejściu podziemnym przy piotrkowskiej i mickiewicza, poza tym sklep z kasetami i naszywkami przy centralu ii. a w gdyni na dworcu za jakieś horrendalne pieniądze można było sobie nelly furtado i rubika kupić. >co dalej nas czeka? śmierć przez uduszenie kablem od żelazka. nie, no ale po co ci sklepy fizyczne, widziałeś ceny w lady peron? exactly.
    Low web 2.0 (#1PL) (31 stycznia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)