INNE - FORUM
25 najzabawniejszych postow zbulwesowanego
14 stycznia 2008zbulwersowany niestety zmarl wiec proponuje uczcic jego pamiec wpisujac tu dla potomnych kilka jego perelek
25. (temat: plyty ktore uwielbiacie a po ktorych znajomi zaczeli uwazac was za wariatow)
"23 przeboje dla wariatów"
–zbulwersowany, 7/7/2006 21:27
-
dlaczego nie zablokowaliscie na forum mozliwosci podpisania sie jako zbulwersowany?
zbulwersowany (25 stycznia 2008) -
nie prawda
Zbulwersowany (25 stycznia 2008) -
A to w takim razie nie przeszkadzam. Przepraszam i raczki caluje!
komunista plastyk (25 stycznia 2008) -
komunisto czytaj watek! on ZMARL! nie odszedl na inne forum a skonal z dum odkrywszy swoja wielkosc.
atak serca (25 stycznia 2008) -
spierdalaj na maślaki!
lesniczy (25 stycznia 2008) -
kasztanie jebany.
poznaj kuchnię meksykańską (25 stycznia 2008) -
To ze nie pisze juz dla porcysa nie znaczy, ze nie jest zajebisty. Moze osiagnal juz tak wysoki poziom zajebistosci, ze musial zmienic forum bo ludzie przestali go rozumiec, co? zastanow sie drugi raz jak cos napiszesz mlocie! nie szragaj pamieci tego wspanialego czlowieka. nie jestes godzien zmieniac mu zwirku dla kota!
komunista plastyk (25 stycznia 2008) -
był
atak serca (24 stycznia 2008) -
zajebisty jest
nozownik (24 stycznia 2008) -
z watku:uzytkownik z ktorym... z którym poszedłbyś na polowanie - normalnie z całą redakcją Porcysa bym poszedł, a po polowaniu zrobilibyśmy wreszcie ten grill integracyjny, ale grilowalibyśmy tylko te najsłabsze zwierzęta od 5/10 w dół ( czyli wiewiórki, kuropatwy i szynszyle)
duzo ich bylo (17 stycznia 2008) -
no
kolos z rodos (17 stycznia 2008) -
cigąle rzdązisz, stary!
Kolega jerza (17 stycznia 2008) -
ale przynajmniej nie pracuje dla żydow!
zbulwersowany (15 stycznia 2008) -
Andrzej > zbulwersowany
urząd statystyczny (15 stycznia 2008) -
w temacie o małyszu: Myśle, że to zły wątek który nas wszystkich skłóci. Nie o to chodziło panu Deluxowi Ski kiedy wymyślał swoją grę. –zbulwersowany, 26/3/2007 02:13
pan miyagi (15 stycznia 2008) -
hej hej przyjaciele! pozdrawiam i dziekuje za pamiec!
zbulwersowany (15 stycznia 2008) -
a jaki był pierwszy post zbulwersowanego na tym forum? –a., 15/1/2008 11:30 IVAN Z KIEŁBASĄ NA PLAŻY!!!!(czyli sensacje wg.FAKTU) (pudelek) żeby tak w biały dzień z kiełbasą??i do tego na plaży, w miejscu publicznym??co na to policja??SKANDAL!!! http://www.pudelek.pl/artykul/449 –zbulwersowany, 4/4/2006 21:54
poinformowany dobrze nawet (15 stycznia 2008) -
zbulwa:Nie wiem, chyba najgłupsza[rozmowa] jaką miałem...Z panią z Ekonomika.... Ja 9:14:59 A czego słuchaliście w tym ekonomiku? Ja 9:15:42 a tak wogóle to życie to przy tobie pikuś... Ja 9:15:55 czekam na odpowiedz ekon 9:25:53 co?? ekon 9:26:36 o co ci chodzi ?? Ja 9:26:53 czego słuchaliście w tym ekonomiku? Ja 9:27:03 jakiej muzyki? ekon 9:27:06 róznych piosenek ?? ekon 9:27:13 róznej a czego?? Ja 9:27:19 np. jakich? ekon 9:27:20 po co ci to?? ekon 9:27:33 wszystkiego po troszkee Ja 9:27:40 robie małą ankietę dla pewnego pisma muzycznego ekon 9:27:41 aa ty kim ii po co ci to wiedziec ?/ Ja 9:27:57 jakie zespoły, o to mi konkretnie chodzi ekon 9:28:11 buhaha Ja 9:28:15 taki jest temat artykułu "Muzyka z ekonomika" ekon 9:28:41 jakos ii sie niee chce wiezyc w to ekon 9:29:01 i czego akurat do mnie sie podłoczyłes?? Ja 9:29:04 nic przecież nie tracisz jak odpowiesz ekon 9:29:17 nom niby Ja 9:29:25 losowo wybieramy rozmówców ekon 9:29:39 yhy Ja 9:29:42 bardziej metal czy hip-hop? Ja 9:30:45 Fajny masz opis ekon 9:31:02 dzieki ale mówie zee rózna metal na pewno niee Ja 9:31:18 a jakie zespoły? ekon 9:31:43 niom to pop hip hop Ja 9:31:50 a co sądzisz o Piotrze Rubiku? ekon 9:31:57 takie jak innym sie podoba a ekon 9:32:04 o to chodzi zeby sie innym podobałoo ekon 9:32:14 jak muzyke poszczamy Ja 9:32:17 Tak, to najważniejsze. ekon 9:32:38 o nimm taki see Ja 9:32:40 Bardzo mądrze mówisz, na pewno wykorzystamy fragmenty Twojej wypowiedzi. Ja 9:32:50 "Taki see"? Ja 9:33:05 możesz powiedzieć coś więcej? ekon 9:33:32 heh Ja 9:33:55 "Niech mówią, że to nie jest miłość, że tylko tak się zdaje nam", jak to rozumiesz? ekon 9:34:53 tej piosenki nie nawidzee ekon 9:34:56 juz ekon 9:35:01 niee mam czasu Ja 9:35:20 szkoda ekon 9:35:29 no Ja 9:35:32 to może jeszcze ostatnia sprawa Ja 9:35:34 ok? Ja 9:35:38 tak na szybko Ja 9:35:46 Dokończ zdanie: Ja 9:35:52 Muzyka to dla mnie.... ekon 9:36:51 ... Ja 9:37:06 Trzy kropki? ekon 9:37:19 niee Ja 9:37:30 sprecyzuj jeśli możesz ekon 9:37:34 poczekaj ekon 9:37:34 musze coss zrobicc:P ekon 9:37:48 zdiecie wgrywam Ja 9:37:59 O, to pysznie! ekon 9:39:34 yhy Ja 9:40:34 więc czym jest dla ciebie muzyka? ekon 9:40:47 wszystkim:P Ja 9:40:49 Bardzo będę wdzieczny za odpowiedź Ja 9:41:01 To piękne co mówisz ekon 9:41:11 yhy Ja 9:41:18 A co myślisz o rozpadzie Blog27? ekon 9:41:33 ... Ja 9:41:48 zle, dobrze? ekon 9:42:24 tak i niee Ja 9:42:29 mam jeszcze 2 pytania i dam Ci spokój, Ok? Ja 9:42:34 pomożesz mi? ekon 9:42:39 ja musze znikać sorki :P Ja 9:42:46 proszę Ja 9:42:51 szybciutko Ja 9:43:04 Co myślisz o otwarciu lodowiska? ekon 9:43:05 niom doo szybkoo ekon 9:43:12 na serio musze isc :P Ja 9:43:16 I czy umówisz się ze mną? ekon 9:43:44 noo drugie pytanie nie potrzbnee Ja 9:43:52 a pierwsze? Ja 9:43:57 odpowiedz na pierwsze Ja 9:44:07 i daje Ci spokój ekon 9:44:21 moze bycc:P Ja 9:44:30 Dziękuje, za wywiad. Ja 9:44:36 Pozdrawiam. ekon 9:44:48 yhy ekon 9:44:48 yhy ekon 9:44:49 :P ekon 9:44:50 :* ekon 9:45:01 aa ja mam pytanie skąd jestess:P ekon 9:45:05 iii czegooo ?? ekon 9:45:10 aa nie wazne juz Ja 9:45:19 już mnie nie ma ekon 9:45:35 hehe ekon 9:45:39 yhy ekon 9:45:42 spokoo –zbulwersowany, 10/12/2006 10:04
to rozmowa XXI wieku (15 stycznia 2008) -
a jaki był pierwszy post zbulwersowanego na tym forum?
a. (15 stycznia 2008) -
>Sama chcę decydować o tym jak się ubiorę, uczeszę... Też bym chciał... –zbulwersowany, 1/11/2006 21:28
komunista (15 stycznia 2008) -
o wyższości brytoli (muzyka brytyjska) >takie małe spostrzeżenie - czego by nie powiedzieć muzyka z wysp bije na głowę chociażby (głównie) tą ze stanów. nie znaczy to, że muza z US jest do dupy. wystarczy zerknąć na historię. Właśnie z UK pochodzą te najważniejsze grupy czy też solo. co wy na to? –., 29/10/2006 20:50 >Połowa świetnych płyt z Ameryki do nas nie dociera, ponieważ podczas transportu wpadają do oceanu i stąd powszechne przekonanie, że muzyka z UK jest lepsza... –zbulwersowany, 29/10/2006 22:21
., (15 stycznia 2008) -
STADIUM ARCADIUM: Ja słuchałem Stadium Arcadium w podstawówce, bo mój tata był marynarzem i zawsze miałem wszystkie nowości wcześniej, ale już z tego wyrosłem. –zbulwersowany, 24/1/2007 03:28 taaa tylko czy tego nie wydali z pół roku temu ? to ile ty masz lat ? :P –vilo, 24/1/2007 13:49 vilo, zbulwersowany ŻARTOWAŁ –Michał, 24/1/2007 13:57 Dwadzieścia trzy. Sory ale nie mogę teraz rozmawiać bo muszę na jutro pokolorować muchomora. –zbulwersowany, 24/1/2007 16:22 zbulwersowany chryste panie bez takich tekstów niektórzy tu obiad jedzą –nvm, 24/1/2007 17:47
USMIALEM SIE JAK NIGDY (15 stycznia 2008) -
Niech mówią, że to nie jest sukces! –zbulwersowany z rodziną, 30/12/2006 00:20 Zbulwersowany wpisujac 1000 post w wątku o Rubiku! Pozniej okazalo sie ze nie byl to jednak 1000 post. Troszkę się zażenowany czuję swoim zachowaniem... –zbulwersowany, 30/12/2006 00:27
Dr. Oetker (15 stycznia 2008) -
Piotr Rubik's wontek: PIOSENKĘ TĘ DEDYKUJĘ WSZYSTKIM ULTRA FANOM RUBIKA: "Każdy ma jakiegoś bzika" Kiedy wracam ze szkoły i otworzyć chcę drzwi, już od progu dobiega dźwięk co sercu bliski. Na dywanie krwią piszę "Rubik is the Best" a w pudełku pod stołem pełno fotek z nim jest. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w słucham se Rubika,mam z nim plakat 2x2. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja słucham se Rubika,mam z nim plakat 2x2. Kiedy smutno mi czasem, przyjdzie do mnie pan Piotr, poda rękę, zapyta: Nie martw się, co ci jest? coś zaśpiewa pod nosem, Książek także da znać, i od razu weselej, już zaczynam się śmiać. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w słucham se Rubika,pieprzyć rybki oraz psa. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja słucham se Rubika, pieprzyć rybki oraz psa. –zbulwersowany, 15/2/2007 10:21 --------------------------------------------------------------------------------
rydzyk ojca (15 stycznia 2008) -
>>25 najzabawniejszych postow zbulwesowanego jak śmiesz profanować imię wodza!
pompadour (14 stycznia 2008) -
kurde..Rubik to ten od kostki?? fuck..zjabał mi dzieciństwo..zawsze oszukiwałem i przeklejałem te jabane kolorki jak już nie wiedziałem jak tym kręcić.. –Krist, 27/7/2006 00:12 a myślałeś, że kto wymyślił kostkę Rubika? Krzysztof Krawczyk? –zbulwersowany, 27/7/2006 00:19
rychu to fajny chlop (14 stycznia 2008) -
Open air festiwal 2005 i 2006 i 2007 Kto się wybiera? ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Pojechałem na to byłe lotnisko...Walesa Airport...okazuje się, że tam jakieś samoloty jednak przylatują, chyba na czarno...i czekam a tu nikogo, żadnej sceny...alkohol drogi, że ja piernicze...myślałem, że może chociaż jakiś polski zespół zobaczę...a tu nic...i tak 2 dni siedziałem...potem dołączyli jacyś hipsi...tyle kasy w błoto...to całe Open Air to wielki pic na wodę!Ale i tak za rok znów jadę!Pozdro! –zbulwersowany, 1/7/2007 17:46
janinna (14 stycznia 2008) -
Bob Dylan, czy Szymon Wydra? Dylan w trzeciej gonitwie –zbulwersowany, 19/3/2007 00:38
koniu 82 (14 stycznia 2008) -
piękne historie, zbulwi, momentami aż trudno uwierzyć...
palczak90 (14 stycznia 2008) -
Trzy opowiadania z watku porcys skonczyl sie na Killem all: 1.Ja pamiętam jak za stanu wojennego pojechali my z ojcem do wuja Krzycha. Wuj jako jedyny we wsi miał drukarnie i dostęp do internetu. Ojciec naładował w torby broszurki "Porcys" i zakrył wszystko ciuchami. Koło 20 położyli mnie spać a sami jeszcze do 4 nad ranem słuchali jakichś dziwnych dzwięków. Gdy zapytałem rano co robili ojciec odpowiedział tylko tajemniczo: "doznawaliśmy", potem uderzył mnie w twarz - nie wiem za co...Jak oprzytomniałem staliśmy już na dworcu, zima wtedy była. Stary postawił torbę na peronie i tusz ze świeżo wydrukowanej gazety zaczął przeciekać. Pociąg przyjechał, ojciec podniósł torbę i w tym momencie milicja, która stała na drugim peronie zauważyła plamy tuszu na śniegu. Tato wepchnął mnie do pociągu z torbą a sam rzucił się na tory pod SKM. Zdążył jeszcze krzyknąć "Aaaaa" i pociąg zrobił z niego dwie części człowieka. Na szczeście później okazało sie , ze nie był to mój prawdziwy ojciec... –zbulwersowany, 23/5/2007 17:36 2.Ja pamiętam jeszcze jak w 34 było już naprawdę ciężko, nie było co do granka włożyć...ba! nawet garnka my nie mieli! W ogóle się o wkładaniu wtedy nie myślało. Mieli my jeden Porcys na całą rodzinę, C już trochę podgnite było ale kochali my je jak nic na świecie. Zima przyszła, minus pięćdziesiąt, wiater z ośmiu stron, śnieg tak padał że aż blizny na twarzy zostawiał. Siedzieli my w kuchni wszyscy w jednym swetrze razem, za oknem słyszymy my jak huczy wiater ( potem się okazało, że to dowcipny sąsiad tak robił) i trzymiemy się w kupie. Siostra moja, mała Krzysia, krwią co raz sobie zakaszlała a stara była już wtedy w śpiączce. Ostatnia szczapka drewna paliła się w kominku. Stary wstał i podszedł do stołu, podniósł Porcys. Wiedziałem co chce zrobić, spojrzałem na niego tak, że on już wiedział, że nie pozwolę mu tego zrobić. Odłożył go na miejsce. Podszedł do starej - chwycił ja za nogi i wrzucil do pieca. Stara jakby zrozumiała co ma robic, bo natychmiast zaczeła się palić...Ojciec wziął Porcys, przysiadł się do mnie i zaczeliśmy czytać: forum, playlist a nawet brudnopis... i tak do wiosny. Siostra chyba gdzieś wyszła bo zostały po niej tylko kości. Gdy przyszły roztopy wyszliśmy ze starym przed dom. Spojrzałem mu głęboko w oczy i odzezwałem się do niego po raz pierwszy od 30 lat.Powiedziałem: -Elo, jesteś w naszej drużynie, tato- mocne 7 Ci daje. –zbulwersowany, 24/5/2007 01:31 3.Dobra... Było to na początku XX wieku. Wyjechałem omyłkowo na stypendium do Zagłębia Ruhry. Studiowałem turystykę i węgloznastwo pod kierunkiem Dr Wendke i Braci Kolonko. Na początku było ciężko, wiadomo : wykłady, kolokwia, ćwiczenia na basenie a na dodatek złośliwi koledzy z Polski co raz przysyłali jąkąś wodkę i ciężko się było skupić. No i nie znałem niemieckiego co dodatkowo utrudniało sprawę. Raz dla zabawy chłopaki po zajęciach wrzucili mnie do szybu i przysypali gruzem. Po miesiącu nie wytrzymałem i wróciłem. Ojciec już wtedy nie żył z matką...Chyba tylko czekał, aż wyjadę, żeby rozwieść się z nią i wyjechać na wschód za pracą( stary zawsze mawiał:"Tam zarbiać - tu wydawać!"). Matka zamkneła się w izbie i wyszywała wielką makatkę z wizerunkiem ojca rozszarpywanego przez dzikie psy dingo (mówiła, że to robota na zlecenie) a siostra dołączyła do stada wilków stepujących i zrobiła międzynarodową karierę. Zrozumiałem, że mogę liczyć tylko na siebie. Wynająłem pokój u pary albinosów i zapisałem się do Studium Obycia i Dyscypliny Wewnętrznej "AS". W tym czasie była to niezwykle elitarna szkoła - uczęszczało do niej zaledie pięć osób : Ja, Antczak, Jurek Ozime, Matuszczak i stary rybak Koźmiński, ale z racji tego, że był dojeżdżający raczej mało go widzieliśmy. Czasem przyjeżdżał tylko na egzaminy i częstował nas surowym halibutem. Mówiło się, że właśnie dzięki tym rybom jakoś przeskakiwał z semestru na semestr. Gdy zabrali mu kuter i skończyły się kosze z fantazyjnie ułożonymi ogonami wykładowcy oblali go, nie czekając nawet na sesję . Podobno 30 lat po zamknięciu naszego wydziału widziano go jeszcze jak kręcił się z wieką siecią pod uczelnią i zaczepiał młodych chłopców proponując im zbliżenie za solonego dorsza. Tam właśnie, w 1910 po raz pierwszy spotkałem się ze słowem pisanym. Wczesniej słyszałem trochę o tej koncepcji na studiach w Dortmundzie, ale zawsze wydawała mi się śmieszna. W Oberhausen widziałem nawet kilka książek, ale nigdy nie rozumiałem o co tyle szumu. W dzieciństwie ojciec surowo zabronił mi czytać gdyż panicznie bał się liter, uważał, że są zbyt małe by móc im zaufać (podobno nie mógł zasnać w pomieszczeniu w którym znajdowała się encyklopedia lub słownik). Zawsze uważałem, że słowa ojca są święte, ale to co ujrzałem wtedy po zajęciach sprawiło, że przestałem tak uważać. Stary Koźmiński był jeszcze wtedy w naszej grupie. Po wykładach zaprosił całą klase na swoją łajbę, żeby oblać oblane egzaminy. Statek zrobił na nas ogromne wrażenie gdyż był ogromny. Koźminski wprowadzil nas do salonu który mieścił się pod pokładem. Miał tam imponującą kolekcje płyt i kaset magnetofonowych. Ale nie to przykuło wtedy moją uwagę. W rogu zobaczyłem wielki pojemnik wypełniony po samą górę rybami. Ryby były jeszcze żywe - widać, ze Koźmiński pilnował żeby nie zdechły. Każda z ryb owinięta była w biały papier. Podniosłem jedną z nich i zauważyłem, że z drugiej strony kartki są jakieś czarne znaczki.Zawołałem Antczaka- klasowego prymusa - chłopak po konsultacji telefonicznej ze swoim Mistrzem stwierdził, że są to litery. Zaczął niesmiało czytać nagłówek - jak byk pisało tam PORCYS (do dziś pamiętam kazdą literę z tego słowa, a jak zamknę oczy to czasem widzę jakieś dziwne plamy). Co było dalej nie pamiętam...byłem jak znarkotyzowany. Wszystko było opisane tak dobrze... wiedziałem już że nigdy żadna muzyka nie zachwyci mnie równie mocno jak jej recenzja w Porcys. Dwie łzy spłyneły mi po policzku...Odwróciłem się, za mną stał Koźmiński i też płakał. W tej chwili zrozumiałem czym tak naprawdę zajmował się ten dzielny człowiek i dlaczego tak słabo mu szło na egzaminach. Objeliśmy sie i ucałowaliśmy jak bracia. Wyszliśmy na pokład z wiadrem ryb owiniętych w najnowsze wydanie Porcysa i wspólnie pod niebem pełnym gwiazd wypuszczaliśmy je do Bałtyku...Ryby były dobrze wytresowane, wiedziały , że muszą płynąć do Szwecji gdyż tam są w tym momencie najbardziej potrzebne. Sięgnąłem po ostatnią rybę, zaskoczyło mnie że jest większa od innych i w kompletnym stroju Ułana. Okazało się, że był to mój ojciec, którego zawszse trzymały się dobre żarty...jakże się ucieszyłem na to spotkanie!Wróciliśmy razem do domu i żyliśmy szczęśliwie aż do pamiętnej zimy w 1934. –zbulwersowany, 25/5/2007 17:42 ze wskazaniem na 3!
Roman Koziełło (14 stycznia 2008)