INNE - FORUM
oficjalny wątek dla podsumowania 2007
9 stycznia 2008od teraz do niedzieli, tym razem w 6-ciu częściach
może wróżby co do rankingów niech zostaną w osobnym wątku, a tu komentarze odnośnie zawartości podsumowania
-
"ale co" to wymyślił taki gość, którego ziewnięcie jest bardziej kreatywne niż wszystkie posty na tym forum, więc nie profanować mi tutaj. doooooobra koniec. –borys d, 9/1/2008 22:22 jako poster na tym forum czuje sie dotkniety do zywego mam w szufladzie opowiadania, ktore kiedys zmiota polski rynek literacki!!!!1
feelolog (9 stycznia 2008) -
Masoni. ale co do grafiki tegorocznego podsumowania to ciekawie i na plus.
meical (9 stycznia 2008) -
jacy znowu Żydzi?
hm?? (9 stycznia 2008) -
btw, mam lekkie wątpliwości czy ten rok był lepszy singlowo niż płytowo. znaczy się, że chyba nic stricte-singlowego mnie tak naprawdę nie rozjebało no, ale czekam co rankingi pokażą
17 (9 stycznia 2008) -
"ale co" to wymyślił taki gość, którego ziewnięcie jest bardziej kreatywne niż wszystkie posty na tym forum, więc nie profanować mi tutaj. doooooobra koniec.
borys d (9 stycznia 2008) -
(ale co "zarzut") - rozpierdala mnie ta forma. podstawowka mi sie kojarzy.
kwiat lotosu (9 stycznia 2008) -
no nie, skumany/nieskumany, ale słaby :> chyba że znowu czegoś nie złapałem (leci)
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (9 stycznia 2008) -
a mogło być tak pięknie....borysie d., na kij tłumaczysz oczywistości?:D jak ktoś nie pojmuje żartu to tylko świadczy o jego-tego żartu-jakości [na plus]
insect (9 stycznia 2008) -
>całkiem sensowny zarzut andrzeja zripostowałeś... no właśnie, czym? ale co "zarzut", redaktorzy pisali sobie o koncertach na jakich byli i o których chcieli wspomnieć... jakby... nie ma tu miejsca za bardzo na krytykowanie ich wyboru, LOL. a ja nic nie "ripostowałem", nie nadużywajmy może takiego aż słowa. tak se zażartowałem, oj zabawa była jeny.
borys d (9 stycznia 2008) -
a mi się bardzo nie podobają refleksje z Pearl Jam i Antony'ego oraz z bisowego brawurowego 'spitting venom' bo mnie na tych gigach nie było, o.
insect (9 stycznia 2008) -
>całkiem sensowny zarzut andrzeja zripostowałeś no zarzut jest właśnie mało sensowny, bo mało kogo obchodzi, czy redaktorom Porcysa podobało się na koncercie Fisza, Kultu czy nawet Apteki. jak kogoś ciekawi jak one wyglądają to sobie pójdzie, nie? natomiast gig Bonnie "Prince" Billy'ego to już większe przedsięwzięcie i dobrze jest najpierw poczytać trochę opinii. zresztą - Andrzej, jakich polskich zespołów reggae Ci brakowało?
xx (9 stycznia 2008) -
>czasami trzeba znać dobrą odpowiedź na bardzo ważne pytanie w sensie: "apator czy polonia"? ja w ogole raz tylko dostalem w nos na ulicy i to bylo na wyciecze w podstawowce, wlasnie do torunia. wiec chyba cos jest w tym, co filip napisal.
tomek wasko (9 stycznia 2008) -
–seba, 9/1/2008 17:50 prawda jest taka, że można było pić do rana w samym NRD, bo po koncercie Murcofa było otwarte do 8 bodajże, o czym przekonałem się, gdy kompletnie zziębnięty wróciłem o 5 na Browarną. swoją drogą - NRD świetny lokal, a Toruń naprawde piękne miasto. nie wierzcie Kekuszowi. ej, a jakie to pytanie?
xx (9 stycznia 2008) -
sh! to jest teraz pojedynek wielkich ego.jedno forum, dwóch inteligentnych gosci... który ma wieksze kompleksy?
superkino (9 stycznia 2008) -
>Przede wszystkim za mało polskich artystów w wątku live e tam, mi się wydaje że za duzo w Various Live relacji z występów artystów pochodzenia żydowskiego... –borys d, 9/1/2008 13:29 całkiem sensowny zarzut andrzeja zripostowałeś... no właśnie, czym?
17 (9 stycznia 2008) -
podpisuje pod słowami xx koncert był naprawdę niesamowity, a słowa na temat Torunia to mnie naprawdę dotknęły, przyjazne miasto tylko czasami trzeba znać dobrą odpowiedź na bardzo ważne pytanie i wtedy mozesz pić pod kopernikiem do 4 rano
seba (9 stycznia 2008) -
Murcof - koncert wcale nie został zignorowany, tylko wejściówki były limitowane - po prostu świetna organizacja w małym toruńskim klubie. poza tym myślę że było jednak trochę więcej ludzi, bo na sali koncertowej było jednak trochę tłoczno. Corona nie grał chyba żadnych obszerniejszych fragmentów swoich płyt - była to w większości improwizacja, ale na pewno nie plumkanie, tylko bardzo intentynsywny, hipnotyczny dronowy seans miejscami uzupełniany mocno tanecznym bitem. A Toruń był w nocy niemalże pusty, bo piździło niemożebnie (był bardzo zimny wiatr - wiem bo sam włóczyłem się wtedy po mieście i nic złego poza przemarznięciem mi się nie stało). Konkludując - relacja z dupy, jakbym czytał o jakimś innym koncercie
xx (9 stycznia 2008) -
Andrzej szanuje Cię za wyłapanie o co chodziło Borysowi
Peter Falk (9 stycznia 2008) -
"zbiorowa improwizacja wraz z Patrykiem Zabrockim" podpisywałem sie tak jak mnie kanarinios za małolata łapały!
kakaok. (9 stycznia 2008) -
>e tam, mi się wydaje że za duzo w Various Live relacji z występów artystów pochodzenia żydowskiego... nie widzę związku
Andrzej (9 stycznia 2008) -
gratuluję refleksu, ale tak jest u nas od 2005 roku
borys d (9 stycznia 2008) -
patrzcie single już są ważniejsze od płyt.
rossss (9 stycznia 2008) -
>Przede wszystkim za mało polskich artystów w wątku live e tam, mi się wydaje że za duzo w Various Live relacji z występów artystów pochodzenia żydowskiego...
borys d (9 stycznia 2008) -
>'wprawiło chociażby niżej podpisanego w trans, z którego wyrywany był ilekroć ktoś szedł do kibla (bo tał blisko)' z relacji z warszawskiego function, proszę b.
a psik! (9 stycznia 2008) -
grafika na głównej stronie bardzo, bardzo fajna grafika w various live - niezbyt
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (9 stycznia 2008) -
tzn. odnosnie skojarzeń z IR
darw (9 stycznia 2008) -
grafika w pytę.
dźwiek naśladowczy (9 stycznia 2008) -
własnie miałem to samo napisać;)
darw (9 stycznia 2008) -
grafika pt. "żeby nie było, że 'In Rainbows' nie ma w podsumowaniu" ;)
kisiel (9 stycznia 2008) -
wspaniała grafika, panie mateuszu.
szczur (9 stycznia 2008)