INNE - FORUM

znużenie się muzyką

29 grudnia 2007

dopada was czasem?
mówicie sobie jeszcze jedna album i zwymiotuję?
ile czasu trwa taka przypadłość?
co powoduje że znowu wciągacie się w nałóg?
cze może w ogóle nie rozumiecie o co mi chodzi?

juhu
  • udowodnij
    kulka (29 grudnia 2007)
  • jesli chodzi o ssanie to pragne wszystkich forumowiczow plci pieknej zapewnic ze moj przewod nie jest podatny na przegrzanie sie.
    em c (29 grudnia 2007)
  • kolega ma to samo co ja,wszystko co słyszę teraz wywołuje nieprzyjemne uczucie deja vu,no i te wkurzająco nierówne albumy to jakaś dominanta w latach 2000-2007
    paj (29 grudnia 2007)
  • ja tą przypadłość mam od lat i niestety coraz bardziej sie nasila. I miałem ją jeszcze grubo przed erą "downloadową", po prostu współczesna muzyka rozrywkowa jest tematem bardzo wyeksploatowanym, nowe cieszy krótko, a i tak w wiekszości po średnio uważnym przesłuchaniu następuje deja vu w znaczeniu że już gdzieś się to słyszało....
    bo (29 grudnia 2007)
  • Haha, oczywiście że tak mam, nawet często. Po prostu odstaw muzykę na jakiś czas. Samo przejdzie - choćby jakieś fajny singiel usłyszany w radiu ci pomoże ;)
    Twój Stary (29 grudnia 2007)
  • znowu nie ma co na siebie włożyć
    uginająca się szafa z kieckami (29 grudnia 2007)
  • dobra, ale tu nie chodziło o zasysanie, tylko o przyjmowanie dużych dawek muzyki. jak ktoś chce na siłę znać wszystko to w którymś momencie będzie overflood. i o to mi chodziło. jasne? jasne.
    Low (29 grudnia 2007)
  • no ja też się nie zgadzam sie z Emilem w tej kwestii. myślę, że nawet jak ktoś ma 100 oryginałów zajebistych płyt to może go dopaść znużenie muzyką, którą posiada i nie musi mieć nawet komputera.
    radek (29 grudnia 2007)
  • mea culpa że zasysam ale młody jestem i niedojrzały emilu, poza tym mam stosunkowo niezużyte obwody
    Jan (29 grudnia 2007)
  • przypadłość masowych-ściągaczy, jak dla mnie. zamiast zasrywać sobie mózg setkami słabych i nieznaczących płyt, poznawajcie mniej a bardziej wyraźne rzeczy, to wam nie będą się obwody przepalały. –Low, 29/12/2007 15:21 emilek przechodzi ostatnio samego siebie we wkurwianiu mnie, lep w morde by mu sie przydał
    gg (29 grudnia 2007)
  • na takie znużenie tylko eeeeating fish http://www.youtube.com/watch?v=yA9eVHMqdxM
    piłkarz Ronaldinho (29 grudnia 2007)
  • przypadłość masowych-ściągaczy, jak dla mnie. zamiast zasrywać sobie mózg setkami słabych i nieznaczących płyt, poznawajcie mniej a bardziej wyraźne rzeczy, to wam nie będą się obwody przepalały.
    Low (29 grudnia 2007)
  • średnio raz na miesiąc - denerwuje Cię wtedy każda płyta na półce, trza sobie przerwę zrobić, i najlepiej kupić coś nowego
    kulka (29 grudnia 2007)
  • ...wiem... offtop...
    reklama (29 grudnia 2007)
  • ...ja w ogóle nie wyobrażm sobie dnia bez np.Funki Porcini albo bez A.T. Chyba,że ktoś z rana zrobi mi loda.
    reklama (29 grudnia 2007)
  • mnie jeszcze nie dopadło ale czasami rzeczywiście wkurwiam się i odstawiam na dłużej tzn na 3 dni w ogóle muzykę i później jakoś lepiej jest bardziej świeżo
    Jan (29 grudnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)