INNE - FORUM
Best film(s) of 2007
29 grudnia 2007Zodiac Davida Finchera
-
@ intoeys2001 wyjątkowo trafny ten dokument w wątku o najlepszym filmie 2007, hellya. Swoją drogą genialna rzecz, jak wszystko Kieślowskiego.
szczur (4 stycznia 2008) -
też się zdziwiłem z brygadą, fakt ano i jakby na to nie patrzeć, zajebiście jest wchodzić na salę kinową przy dźwiękach jednego z najlepszych utworów joy division
17 (4 stycznia 2008) -
kari rzeczywiscie swietna, fajny tez motyw z brygada.
tomek wasko (4 stycznia 2008) -
byłem właśnie w kinie na reprise norweski film z dużymi ilościami ciszy, ciszy i smutnych ludzi. ale poruszający. jedynie momentami trochę irytujący ostatnie kilkanaście minut nie najlepsze, ale wszystko wynagrodziło mi końcowe ujęcie i ostatnie wypowiedziane słowo(niby zupełnie typowe, ale naprawdę doznałem. choć to zupełnie suiektywny(nie powszechny) odbór był się mi wydaje (mowa o ostatnim ujęciu)) no i kari cudowna. kuba wesołowski zresztą też całkiem, całkiem. nie powiem...
17 (4 stycznia 2008) -
trocze off top gdyz nic o 2007(filmow prawie zadnych nie widzialem w tymze roku) ale znalazlem ten dokument na tubie czas temu jakis --- http://pl.youtube.com/watch?v=6vCvXWg_E1k Talking Heads a takze to http://rebelresource.wordpress.com/ --- strona dla rebelutionistow duzo indie dokumentow zlinkowanych jo
intoeys2001 (4 stycznia 2008) -
Jeśli o uzależnieniach film, to "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jednak. Mam jakieś tam swoje drobne zastrzeżenia, ale w ogólności to jak dla mnie bardzo dobry film. Wcześniej napisałeś o nachalności ideologicznej w "Labiryncie" i "Dziennikach". "Dzienniki motocyklowe" oglądało mi się akurat bardzo przyjemnie, ale to dlatego, że lubię Bernala. "Labirynt Fauna" jest natomiast o niczym, "Requiem" trochę też.
Qfwfq (4 stycznia 2008) -
Co do "Requiem dla snu" sie zgadzam w zupelnosci - to jest dobry film dla licealistow, teraz go widze jako bardziej zalosnie-smieszny niz sklaniajacy do refleksji. Trainspotting duzo lepsze (choc w skali porcysowej nie jest to wiecej niz 7,5)
Kapa (4 stycznia 2008) -
"Labirynt Fauna" jest mocno przereklamowany (tak jak "Requiem dla snu"). Naprawdę tak się podoba?
Qfwfq (4 stycznia 2008) -
tak, mi sie tez "yume" fajnie ogladalo.
tomek wasko (4 stycznia 2008) -
zgadzam się z kimś tam wyżej, że 'labirynt fauna' częściowo załatwiła 'warstwa ideowa'. wystarczy choćby pobieżnie znać historie wojny domowej, żeby ten czarno-biały obraz dawał się łyknąć bez bólu. niezły był też remake Yumy. reamke'i w zasadzie mają przesrane za wtórność i takie tam, ale to dobry film jest.
mja (4 stycznia 2008) -
hmmm a moze american gangster?
petit parisien (4 stycznia 2008) -
@a psik! - na era nowe horyzonty mozna bylo legalnie obejrzec, w sieli nielegalnie, chuja tam premiery nie bylo.
i'm just a boy with new haircut (3 stycznia 2008) -
>dziw z absencji 'control', idealnie sie wpasowuje w ta chujoze. elo, ale przecież 'control' nie miał jeszcze polskiej premiery. ja z faworytów chciałam wymienić 'życie jest muzyką', ale to w pl 2006 i teraz to nie wiem. 'kłopotliwy człowiek', 'potwór', 'little miss sunshine', 'małe dzieci', 'planet terror' to wszystko i jeszcze dużo było dobre, ale póki co to nie wiem, czy coś więcej.
a psik! (3 stycznia 2008) -
Ja wlasnie dzisiaj mialem isc (graja Dziecko i Do Ciebie Czlowieku) tylko ze magisterka czeka... :/ Swoja droga dziwnym i ciekawym fenomenem jest to ze moja aktywnosc na roznych forach wzrasta w momentach kiedy "biore sie" za kolejne rozdzialy. A wracajac do filmow z rzeczy w pl slabo znanych polecam Dead Man's Shoes bardzo goraco - co prawda ogladalem 2 lata temu, a od tego momentu przezylem pewne przewartosciowanie muzyczno-filmowe i nie wiem jak bym to teraz ocenil ale film na kazdym kto po mojej rekomendacji mial okazje obejrzec wywarl spore wrazenie (sorry za offtop bo to chyba do innego tematu by bardziej pasowalo).
Kapa (3 stycznia 2008) -
o, to moze sie wybiore w koncu w jakis czwartek do tej muzy, wprawdzie graja zazwyczaj filmy, ktore juz widzialem, ale obiecane ladne dziewczyny kusza hehe. a powaznie, "this is england" - nic specjalnie porywajacego, ale w sumie mozna obejrzec. dobra rola tego mlodego, ktory gra glowna role, niezla muzyka, ale tez bardzo duzo uproszczen. zgadzam sie poza tym z tym, co wyzej o filmie "babel" napisales, totalny zawod.
tomek wasko nzlg (3 stycznia 2008) -
torrent premiera ;) ja w sumie ostatnio raczej nie sciagam chyba ze seriale, w poznanskiej muzie sa w czwartki filmy z gutka za 5 zl (zwykle chociaz 1 z 3 ciekawy) i bardzo ladne dziewczyny tez sie tam pojawiaja :))
Kapa (3 stycznia 2008) -
labirynt fauna = gówno; zodiac = gówno; życie na podsłuchu = gówno itd. tyle argumentacji. (z tym zodiac tu i tam u każdego na liście to myślałem, na początku, że żart marny). dziw z absencji 'control', idealnie sie wpasowuje w ta chujoze. z ciekawszych w tym, (a już ubiegłym, taki myk) roku: Reprise Brand Upon the Brain! (wiem, ale polska i torrent: premiera 2007) Du, levande Persepolis Mogari no mori nie widzialem jeszcze jesse james, alexandry i no country for old men, wiec opcjonalnie mozna sobie wyzej dopelnic. w ogólności nieciekawie, 2008 musi byc zajebisty, w imie rownowagi wszechrzeczy etc. a, ta sigurowska Heima tez w sumie tak na plus.
kontrapost (3 stycznia 2008) -
A znajomy ktorych gust cenie polecaja mi bardzo "This Is England" - ktos mial okazje??
Kapa (3 stycznia 2008) -
Szczerze mowiac tegorocznych filmow nie obejrzalem zbyt wiele, tak po skaczac po Waszych listach widze ze i tak mnie duzo nie ominelo. Rozczarowania: Labirynt Fauna - klimatyczne, ale razi nachalna lewicowa propaganda (z podobnych wzgledow ciezko sie ogladalo Dzienniki Mototocyklowe) Volver - moze i fajna historyjka, ale zupelnie bez magnetyzmu (nie jestem fanem Almadovara - byc moze to tez ma jakis wplyw) Babel - elementarny brak logiki i glupota postaci poraza w tym filmie, gdzie mu do genialnego Amorres Perros Zycie Na Podsluchu - o tym wczesniej pisalem, przeszkadza przedramatyzowanie i to niestety dosyc tanimi srodkami Pozytywy: Sztuczki - Zmruz Oczy to nie byl film dla mnie, ale Sztuczki bardzo pozytywnie zaskoczyly, ze schiz 6latka stworzono genialna, lekka i bardzo wciagajaca historie Niespodzianka: Kongola - polski krotki metraz (30 minut to chyba trwalo), pierwszy polski film forma i trescia nawiazujacy do wspanialych czeskich komedii takich jak chocby "Opowiesci O Zwyczajnym Szalenstwie"
Kapa (3 stycznia 2008) -
piekna&inteligentna,czy ty mowisz powaznie?
Star Shaped (3 stycznia 2008) -
Był już polecany wcześniej, ale warto wspomnieć powtórnie. Warte zobaczenia kino o kondycji współczesnego świata i "mechaniczności" związków międzyludzkich. Brzmi banalnie, ale film świetny, jeden z najlepszych w ostatnich latach. http://www.filmweb.pl/Film?id=343448 - opis http://youtube.com/watch?v=tpCU4GZ7M60 - trailer
KŁOPOTLIWY CZŁOWIEK (3 stycznia 2008) -
nie rozumiem zachwytów nad Zodiakiem, dla mnie najsłabszy film Finchera jaki widziałam.
piękna i inteligentna (3 stycznia 2008) -
raczej "coenow". ale widziales "zycie na podsluchu" czy opierasz sie na tym, co gdzies przeczytales? tak pytam, bo zaintrygowalo mnie slowo "podobno". no i oczywiscie zgoda, ze "rozmowa" absolutny klasyk, ale jednak poruszajacy nieco inne tematy niz "zycie...", pozdrawiam
tomek wasko nzlg (3 stycznia 2008) -
a najlepszym filmem jaki widziałem w tym roku był zodiac finchera. i ciężko go będzie pobić zarówno there will be blood, którego w polsce jeszcze nie ma oraz nowemu filmowi cohenów
kakaok. (3 stycznia 2008) -
zycie na podsluchu to taka lista szindlera podobno. mitologizowanie jakichś postaw i rozterek, które wcale nie zasługują na to żeby o nich wspominać. zamiast życia na podłuchu zalecana "rozmowa" copolli.
kakaok. (3 stycznia 2008) -
Nie rozumiem jarania sie Zyciem Na Podsluchu naprawde... przeciez to jest dzielo tak skrojone na potrzeby amerykanskie ze az przykro (i w sumie dosyc oczywisty oskar - niestety to nie sa lata 70 kiedy te nagrody dostawaly dobre filmy). Smierc laski na rekach jednego z glownych bohaterow to rzyg porownywalny z tonieciem Leo w Titanicu, a w filmie niestety jest duzo wiecej takich lzawo-sentymentalnych momentow okraszonych "piekna" muzyka. I jeszcze te przeskoki pod koniec lapotalogicznie tlumaczace zaszlosci historyczne - naprawde czlowieka minimalnie zorientowanego w historii musi mozg bolec. Europejskie kino my ass... dobrze ze dalem 2 zlote za bilet tylko przy okazji jakiegos przegladu. Do obejrzanych przeze mnie mniej wiecej w tym samym czasie Basenu i Vengo nie ma zadnego porownania. Nie mowiac juz o duzo mniej "amerykanskich" choc nakreconych w stanach "Bezdrozach" Z calego filmu najbardziej mnie wzruszylo to, ze aktor ktory gral (dobrze a moze nawet genialnie) glownego bohatera umarl rok po nakreceniu - bo dla mnie rola porownywalna (zreszta podobienstw jest calkiem sporo roznych) z najlepszymi Kevina Spacey. A moze po prostu cynizm na podniecanie sie takimi "emocjonalnymi" rzeczami mi nie pozwala (choc strasznie mi sie podoba plyta Lekmana takze sam nie wiem). Pozdrawiam!
Kapa (3 stycznia 2008) -
I Eastern Promises?
szczur (30 grudnia 2007) -
Nie większość czasem? I There Will Be Blood także, nie zapominając o Persepolis i Motylu i Skafandrze.
szczur (30 grudnia 2007) -
no ja tak mysle sobie, ze przy ukladaniu takiej listy za 08 tez wezme chyba po prostu pod uwage date premiery w polsce. przy 06 i 07 bylo mi trudniej, bo siedzialem w uk troche i wiekszosc filmow tam widzialem, pozdrawiam
tomek wasko nzlg (29 grudnia 2007) -
ja biorę pod uwagę datę polskiej premiery, bo raczej wcześniej i tak małe szansę żeby obejrzeć film.
gwen (29 grudnia 2007)