INNE - FORUM
Najbardziej niedocenione płyty czy to przez krytyków czy to przez słuchaczy
27 grudnia 20071. FNM - King For A Day... Fool For A Lifetime.
2. The Good The Bad & The Queen
-
zapewne tak to zrobiłAM, iż nie skorzystałAM z slska a z wszystkiego innego. a i jeszcze maleńki aspekcik-nie poszłam śladami mckataru i nie podałam płyty, którą przed chwilą kupiłam/ściągnęłam...to było kilka miechów temu
insect (31 grudnia 2007) -
no racja, teraz z lodgerem jest troche inaczej, ale z tego co wiem to jak album się ukazał to był komercyjnym (przede wszystkim) flopem, krytycy się dziwili o co w ogóle chodzi.. i tak zostało, teraz jak mówi się o 'trylogii berlińskiej' to wszyscy jarają się Low i Heroes, a zawsze z tyłu jest Lodger. Co jest wg. mnie błędem bo gdyby nie tytułowy track na Heroes to jak dla mnie Lodger byłby spokojnie lepszy, albo "chociaż" tak samo dobry. dorzucam jeszcze Ride - Nowhere (w ogóle Ride to jakoś strasznie niedoceniony zespół), Galaxie 500 - On Fire, płytki Mansun które jakoś przeszły obok, i 'The Top' Cure'ów,który jak dla mnie jest w ścisłej czołówce płyt tej kapeli ;).
krh (30 grudnia 2007) -
Jeśli brać pod uwagę krytyków i słuchaczy współczesnych dla wykonawcy, a docenienie dopiero po latach, to bezkonkurencyjne jest "Velvet Underground & Nico". Płyta genialna, której prawie nikt nie kupował, a recenzenci ją olewali.
Delacroix (30 grudnia 2007) -
Tango In The Night
borys d (30 grudnia 2007) -
...i okazało się że to nic wyjątkowego.
zgadłem ? (30 grudnia 2007) -
jak to zrobiłeś, że rok, bo ja z ciekawości (mam ten album) wpisałem właśnie w soulseek i przed minutą zaczęło się ściąganie z bardzo dobrą,dodajmy, prędkością?
do insecta (30 grudnia 2007) -
nie wiem czy dostępność w sieci może być jakimś wyznacznikiem, chyba tak - im mniej osób ma, tym mniej osób zna, right? tak więc mówię Function-The Secret Miracle Fountain, nalatałam się za tym dobry rok, po czym ssało się miesiąc...
insect (30 grudnia 2007) -
Lilys - Everything wrong is imaginary Wrens - Meadowlands
... (30 grudnia 2007) -
sam phillips "martinis&bikinis"
a7 (30 grudnia 2007) -
no co do lodgera to się zgadzam. to znaczy na pewno jest niedoceniana wśród nie-zagorzałych megafanów Bowiego
gwen (30 grudnia 2007) -
Poczynajac od tych rozpierdalaczy z 50’s wiele tego mozna by zapodawac. http://www.youtube.com/watch?v=3wQH6aP0sBE Collins Kids - Introducing Larry and Lorrie Heavy Vegetable – Frisbie Tall dwarfs - Hello Cruel World Henry's Dress - Bust 'em Green Mazarin (Black Stoltzfuz) - We're Already There Woods - At Rear House (2007)
intoeyes2001 (29 grudnia 2007) -
no to nieźle masz nasrane w głowie
... (28 grudnia 2007) -
The Good The Bad & The Queen
jak dla mnie to płyta roku 2007 (28 grudnia 2007) -
Ale Lodger według mnie jest właśnie przeceniany. Takie mam wrażenie, ale własnego zdania brak bo nie rozpatruję generalnie muzyki na takich zasadach więc mogę się mylić. Ja bardzo lubię te płytę. Jest parę wyjebanych piosenek, parę takich se, pare chujowych. Jakos tak po prostu brak myśli przewodniej na tym albumie.
a nazwisko? (28 grudnia 2007) -
'the letting go' bonniego... jednak
girth (28 grudnia 2007) -
'lodger' bowiego, czyli najbardziej niedoceniony album .. ever. –krh, 28/12/2007 19:42 a to zależy.najmniej doceniony z berlinskiej zapewne,ale to zaden wyroznik-to tak,jakby napisac,ze let it be to najbardziej niedoceniany album w dziejach,bo amg daje najmniej gwiazdek.wśród ilmowców na przykład otoczony kultem lodger,podobnie jak wsrod wiekszosci odbiorcow "indie".jeszcze w zasadzie recepcja "piper at the gates of dawn" analogiczna.wśrod fanow teraz rocka nienajlepsza,itd.i think lodger rules,wiadomo.
db (28 grudnia 2007) -
Interpol, "Antics".
Sai-Mon (28 grudnia 2007) -
'lodger' bowiego, czyli najbardziej niedoceniony album .. ever.
krh (28 grudnia 2007) -
ja już sam nie wiem o co wam chodzi, ale mi chodzi, że można się naprawdę postarać bardziej wybierając inicjujące przykłady. a mój to: maximum joy - station mxjy
Low (28 grudnia 2007) -
Karp s/t też mogę polecić. ostatnie TwinSisterMoon i Natural Snow Buildings, przeoczone perełki tego i poprzedniego roku.
I (28 grudnia 2007) -
oby znów nie wypowiedział się dwuznacznie, bo może to grozić mega offtopem, pono największym złem każdego forum
kolo (28 grudnia 2007) -
Low widać poszedł odsypiać, więc jak wróci to powie co i jak i nie po to, żeby któreś z nas miauczało-'a nie mówiłeeeeem' tylko by nakreślić znaczenie tej, jak się okazuje, dwuznacznej wypowiedzi;)
insect (28 grudnia 2007) -
A w przyszłym roku bedzie to debiut Bajzla ;)
Atomowy Korzeń (28 grudnia 2007) -
insect, nic nie pomijając, to Ty chyba nie zrozumiałeś, o co mi szło
kolo (28 grudnia 2007) -
:) Spirits They've Gone przeciez oficjalnie Mateusz Jędras fanatyk Paw Tracks to the thread.Pierwszy Ariel Pink,co to na piczfork 5.0 dostał,hihi.
db (28 grudnia 2007) -
big buisness podobaja mi sie mniej wiecej w 3/4 tak jak podoba mi sie karp, co oznacza ze karp jak dla mnie jest o jakies 25% lepsze. a 75% podobania sie karpia to wciaz bardzo duze podobanie sie na mojej skali.
em c (28 grudnia 2007) -
pomijając kwestię racji Lowa czy jej braku to Ty kolo nie zrozumiałeś chyba o co mu szło;]
insect (28 grudnia 2007) -
z naszego podwórka to ciekawi mnie czemu tu taka cisza o debiucie new york crasnals, który swoją drogą jest znakomity
Nemo (28 grudnia 2007) -
z tegorocznych: Tomahawk "Anonymous", Young Gods "Super Ready" Einsturzende Neubauten "Alles Wieder Offen" ze pozostałych lat jest ich za dużo :)
Atomowy Korzeń (28 grudnia 2007) -
"The Dark Third" Pure Reason Revolution Zdumiewa mnie nieobecność tego zespołu, może nie siódemkowego w skali Porcysa(Borys bodajże wspominał o jakiejś mocnej piątce), ale jednak wartego zauważenia...
Rudestus (28 grudnia 2007)