INNE - FORUM
czego pod względem muzycznym oczekujecie w 2008?
26 grudnia 2007płyty, koncerty, wydarzenia i co tam jeszcze
-
nowej plyty deus i koncert deus w warszawie
bugman (26 grudnia 2007) -
aby wreszcie ktoś popełnił samobójstwo na scenie
juhu (26 grudnia 2007) -
kozelek w kwietniu wydaje nową płyte mam nadzieje, że skopie tyłki.
grossvan (26 grudnia 2007) -
chyba już niczego. chociaż wolałbym więcek Heartbeatów (ze szkoły Annie) niż Toxiców, jeśli o popie mówimy. bo o gitarach ciężko się rozmawia w ten czas, gitar nie ma jakby. będzie spiritualized, może coś fajnego nagrali B 52's, niewiele więcej. na młodych bym nie liczył. wyjdzie ze 20 LPs z nu-indie plumkaniem amerykańskim i, co gorsza, szalikarze z Wysp będą uczyć jak ;tańczyć do Joy Division; (nadal, wciąż niestety). elektronika pewnie wypluje jakiś nowy hot chip czy nowego mylo, co mnie nie ziębi, grzeje też nie.
?? (26 grudnia 2007) -
wydadzą IR
chopinpederasta (26 grudnia 2007) -
Mam nadzieję że RH nie wydadzą w 2008 żadnej płyty
... (26 grudnia 2007) -
mam nadzieję,że radiohead się rozpadną.
thom yorke (26 grudnia 2007) -
a ja reaktywacji beatlesów z wilsonem na voc i satrianim na gitarze.
ringo. (26 grudnia 2007) -
oczekuje zajebistych PKSow
The Verve (26 grudnia 2007) -
Oczekuję zajebistej płyty The Verve.
PKS (26 grudnia 2007) -
Twój Stary ma rację we wszystkich punktach, szczególnie z tymi resztakami sympatii ja bym jeszcze dorzucił elektronikę bardziej jak w 2006 niż w poprzednim
jackhammer (26 grudnia 2007) -
śmiesznie/fajnie byłoby gdyby radiohead nagrali żenująco słaby album i gdyby ktoś mi odpowiedział na pytanie z wątku dotyczącego najnowszego krążka of montreal (czy to prawda, że blur się nie reaktywują?)
17 (26 grudnia 2007) -
promiscuous nie słyszaleś ;> spędziłeś ostatnie dwa lata na Antarktydzie?
o (26 grudnia 2007) -
toxic nie polaczyl mnie w uwielbieniu, a promiscuous nawet nie slyszalem i nie wiem o czym mowa. ale hej ja, o tak.
em c (26 grudnia 2007) -
- Żeby skończyły się zachwyty nad LCD Soundsystem bo już mnie chuj strzela z tym hypem wokół nich (nich?). Jeśli "All My Friends" to singiel roku, to ja dziękuję. - Żeby powstało choć trochę płyt, których będę słuchał za trzy lata - Żeby Bloc Party, Arcade Fire i inni nic nie wydali, żebym nie stracił tych resztek sympatii do nich - Dobrej płyty The Cure - Prawdziwego zajebistego hiciora, który znów połączy wszystkich w uwielbieniu ("Promiscuous"? "Toxic"? "Hey Ya!"?) To tyle na razie
Twój Stary (26 grudnia 2007) -
>genialności 2007. lolz~
Low (26 grudnia 2007) -
the best of'a Much
chopinpederasta (26 grudnia 2007) -
genialności 2007.
P@w (26 grudnia 2007)