INNE - FORUM
a czy ty dbasz o nasza planete?
21 grudnia 2007http://radiohead.com/deadairspace/
"Where we can, we will be reducing our own carbon emissions, starting with sea freighting our gear. It’s 93% more efficient than air freighting, and if we ship our equipment to and from America, we save 47 tonnes of CO2. We will be doing this for touring in 2008, along with travelling as little as possible by air, avoiding chartered flights, and investigating more efficient road and rail transportation."
Idea szlachetna no ale kurna zeby wiezc sprzet statkiem na tour,ja pitole co za dziwaki:)
Od razu mozna podyskutowac czy tylko tak strasza czy rzeczywiscie jest problem, wiecie jedni mowia tak inni inaczej , nie wiadomo komu wierzyc.
-
jakieś źródła, mja? "wiem, że to są fakty" to trochę mało.
szczur (29 listopada 2010) -
"The name Greenland comes from the early Scandinavian settlers. In the Icelandic sagas, it is said that Norwegian-born Erik the Red was exiled from Iceland for murder. He, along with his extended family and thralls, set out in ships to find a land rumoured to lie to the northwest. After settling there, he named the land Grœnland ("Greenland"), supposedly in the hope that the pleasant name would attract settlers." http://en.wikipedia.org/wiki/Greenland 5 sekund w google
szczur (29 listopada 2010) -
to tylko jeden z wielu przykładów na powszechną archeologiczno-historyczną wiedzę na temat zmian klimatycznych na przestrzeni ostatniego tysiąca lat w Europie - w mniejszym zakresie także wcześniej. grenlandia została nazwana tak jak została nazwana, bo duńscy żeglarze zakładali tam kolonie. było zielono i dało się uprawiać rolę. wydaje mi się oczywiste, że klimat był chłodny i dalej na północ i tak zaczynały się zapewne połacie lodu. mimo to dziś ślady po tym osadnictwie leżą pod lodem i stamtąd je wydobyto. wiadomo również, że w Anglii panował dogodny klimat do uprawy winorośli, a w Alpach lodowce były znacznie mniejsze i dzisiaj, cofając się, odsłaniają różne ciekawe rzeczy. potem dla odmiany nastąpiło tak zwane 'małe zlodowacenie' i Bałtyk zamarzał na całą zimę i w ogóle był hardkor. spoko, to mogły być na przykład zmiany lokalny. w sensie na przykład 'rejon atlantycki', nie wiem. wiem, że to są fakty.
mja (29 listopada 2010) -
w średniowieczu Grenlandia była zielona ja bym tutaj poprosił o jakieś konkretne źródło naukowe zresztą,lądolód na Grenlandii nie utworzył się w ciągu 500 lat,poza tym,co rozumiesz przez pojęcie (i jak ja mam to rozumieć),że Grenlandia była wtedy "zielona"?
kacperski (29 listopada 2010) -
>>bo po prostu chuja się znam yup i wcale nie mam ochoty znać się lepiej, szkoda mi życia na tak nieistotny problem. masz jednak szansę powstrzymać mnie od wkręcenia nabytej dzięki luce prawnej żarówki z pre-faszystowskich czasów jeśli wyjaśnisz mi dlaczego na tej kurewskiej Grenlandii było tak ciepło i lodowce nie zniszczyły wtedy świata. potrafisz? jak nie to wracam do świata nauk logicznych i formalnych, empiria jest dla dzieci.
mja (29 listopada 2010) -
>>bo po prostu chuja się znam yup http://en.wikipedia.org/wiki/Scientific_opinion_on_climate_change
szczur (29 listopada 2010) -
p.s. spokojnie można założyć, że ten argument 'mnie trafia' bo jestem humanistą i historyczne argumenty ze źródeł są dla mnie czytelniejszy i łatwiejsze do weryfikacji niż dane laboratoryjne, które musi dopiero dla mnie ktoś zinterpretować. instytucja pośrednika utrudnia mi zaufanie, ale to może być tylko problem w mojej głowie.
mja (29 listopada 2010) -
ja nie mam zdania, bo nie mam wiedzy, a dane docierają do mnie sprzeczne i nie mam żadnej możliwości ich weryfikacji. w 'amerykańskich naukowców' w ogóle nie wierzę i jestem już za stary, na ekscytacje jaki odwieczny problem rzekomo nauka wyjaśniła w tym tygodniu (już ze trzy razy widziałem na przykład na okładkach pism w sumie poważniejszych niż focus, że kwestia świadomości została wreszcie rozwiązana, by w środku przeczytać jakąś hipotezę jakiegoś pana podekscytowanego faktem, że mamy rezonans magnetyczny). podobnie nie mam zdania w kluczowych kwestiach genetyki, hipotez powstania życia czy sporów w łonie znawców mechaniki kwantowej. tak 'po ludzku' dość silnie trafia do mnie fakt, że w średniowieczu Grenlandia była zielona a w południowej Polsce były zajebiste winnice. i to są fakty. potem przyszło 'małe zlodowacenie' i to są fakty. w czasach Chrystusa było raczej cieplej, w okresie IV-V-VI-VII-VIII wiek raczej chłodniej i tak to sobie skacze, są na to źródła. przemysłu wtedy nie było, wnioski nasuwają mi się same. ale tak jak mówię, to są wnioski laika i nie zżywam się z nimi jak James Brown z funkiem, bo po prostu chuja się znam.
mja (29 listopada 2010) -
http://en.wikipedia.org/wiki/IPCC_Fourth_Assessment_Report http://www.ipcc.ch/publications_and_data/publications_and_data_reports.shtml najlepiej chyba sięgnąć po raporty IPCC (Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych).żeby była jasność - nie jestem specjalistą od klimatologii,ale coś tam jednak wiem i jeśli mi odbije to nawet może magisterkę o tym bedę chciał pisać faktycznie,z tą ogólna zgodą trochę przestrzeliłem,jednakże spora wiekszość klimatologów opowiada się za antropogenicznym czynnikiem zmian klimatycznych (gł. wzrost stężenia CO2)
kacperski (29 listopada 2010) -
http://en.wikipedia.org/wiki/Climate_change_consensus http://en.wikipedia.org/wiki/The_Heartland_Institute
szczur (29 listopada 2010) -
kacperski bardzo dziwne,że w sprawie antropogenicznego wpływu na klimat panuje w środowisku naukowym bardzo duzy konsensus,tylko jakoś w polskich mediach przewijają się ciągle te same niczym nie uzasadnione opinie ludzi,którzy nie są wogóle klimatologami No właśnie nie jestem w tym miejscu do końca przekonany. Słyszałem wypowiedzi wielu osób ze środowiska naukowego i nie do końca wszystkie zgadzały się ze sobą. Aha, nie mam na myśli, ani Andrzeja B. ani również JKM. Zatem mógłbyś przedstawić jakieś swoje uzasadnienie & argumenty?
martin (29 listopada 2010) -
No i Robert Leszczyński, bo Andrzej myśli pewnie to co Korwin...
mąciwoda (29 listopada 2010) -
dopóki Hołdys nie wyda na ten temat opinii - nie mam zdania.
znawca (29 listopada 2010) -
tak z ciekawości przejrzałem archiwum forum nt. Global Warming i stwierdzam,że jest tutaj jak z resztą internetu - dominują niczym nieuzasadnione poglądy,skopiowane wręcz od takich "tuzów" klimatologii jak Korwin-Mikke bardzo dziwne,że w sprawie antropogenicznego wpływu na klimat panuje w środowisku naukowym bardzo duzy konsensus,tylko jakoś w polskich mediach przewijają się ciągle te same niczym nie uzasadnione opinie ludzi,którzy nie są wogóle klimatologami taki przykład:dyskusja z Polsat News,gdzie na temat wypowiada się 7 osób,z czego większość to politycy i AŻ jeden specjalista (nawet nie klimatolog,tylko profesor geologii) http://www.youtube.com/watch?v=FhGc40SglaY&feature=related temat jest (nawet patrząc z boku,bez jakiejś większej wiedzy o klimacie) bardzo ciekawy,sceptycy rzucają oskarżeniami o korupcję,polityczne "drukowanie" wyników badań,wręcz wietrzą lewacki spisek,na co ci odpowiadają,że prawicowych oszołomów,finansowanych przez koncerny paliwowe,nie bedą słuchać
kacperski (29 listopada 2010) -
no już, gasimy światełka!
bożek (28 marca 2009) -
Ja bym na początek proponował kurwa mniej śmiecić wy chuje zajebane !
pracownik oczyszczania terenów miejskich (23 grudnia 2007) -
w 12 wieku w małopolsce były winnice, a w 17 czy tam 18 budowano na bałtyku sezonowe gospody, bo cały zamarzał. czyja to wszystko była wina ja się pytam?
Kapitan Planeta (23 grudnia 2007) -
kobieta. a z tym globalnym ociepleniem i dzialalnoscia czlowieka to prawda jest. wszystko uklada sie w logiczna calosc. To nie jest sciema majaca na celu wysoką sprzedaz produktow ekologicznych, ktore napedzaja rynek. to nie sciema. wszyscy zginiemy.
johny b. good (23 grudnia 2007) -
Działalność Green Peace i innych tego pokroju organizacji jest o tyle dobra ( nawet pomimo znikomej skuteczności ich działań) że prezentuje odmienny punkt widzenia na wiele spraw i siłą rzeczy edukuje. A co jest piękniejsze niż nauka?
Szymi (23 grudnia 2007) -
problem z ekologią jest taki,że za chuja nie ufam organizacjom takim jak greenpeace,uważam je za narzędzia używane przez międzynarodowe koncerny do wykaszania konkurencji tudzież do machlojek finansowych.
paj (23 grudnia 2007) -
mam w dupie moją planete!
pan pióro (23 grudnia 2007) -
gdzies z rok temu zaprosili do studia tvn24 dwoch wybitnych profesorow, kazdy mowil kompletnie co innego, jeden wyglaszal teorie z inconvenient truth ze czlowiek jest odpowiedzialny za globalne ocieplenie, a drugi ze dzialalnosc czlowieka nie ma tu nic do rzeczy, (pokazywal jakies wykresy i rysunki z plamami na sloncu) i ze wlasnie wszystko zalezy od slonca, dyskusja trwala pol godziny, totalny chaos, jeden cos o zblizajacej sie katastrofie, drugi caly czas machajac wykresami bagatelizowal sprawe, i w sumie w teorie zaglady nie uwierzylem
jjj (21 grudnia 2007) -
ekologia już dawno przestała mieć z ekologią cokolwiek wspólnego, na rzecz biznesu nie jestem typem anty-wszystko, ale lekki over-hype efektu cieplarnianego to dobre słowo BTW: http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Great_Global_Warming_Swindle
zwierze z planety ziemia (21 grudnia 2007)