INNE - FORUM

papa dance - reedycja trzech pierwszych płyt

8 grudnia 2007

to znaczy ja sie ucieszylem jak dziecko wlasnie, mam nadzieje ze to nie jest sciema.

ale ale, do rzeczy:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Papa_Dance

i tam czytamy:
"Na początek 2008 roku zapowiadany jest przez MTJ zestaw 3CD z reedycją pierwszych trzech płyt Papa Dance. Albumy Papa Dance i Poniżej Krytyki będą wydane na CD po raz pierwszy."

! ! !

"Poniżej Krytyki" na CD, tak tak tak!

tomek wasko
  • Jakby Porcys nie był z Polski tylko z np. Hiszpanii i recenzował tą płytę to by dostała maks 6.7 jak np. El Guincho. Na tej samej zasadzie np. El Guincho dostałoby 9.8 w hiszpańskim Porcysie :) Polskość płyty miała z pewnością za duży wpływ na ocenę, można to wywnioskować z analizy Borysa. Ja np. w nosie to mam czy jestem Polakiem czy nie - dla mnie fakt że zespół jest z Polski, Izraela, Iraku czy Sudanu nie ma żadnego znaczenia.
    rey (8 kwietnia 2008)
  • nie proste nie normalne - to jest jednak recenzja a tak rażąca rozbieżność recenzenta ze zdaniem np. moim poraz kolejny dowodzi, że zawód recenzet jest zawodem do dupy bo moim zdaniem w żadnym wypadku płyta papa dance nie jest wybitna i jest tu zdanie przeciwko zdaniu - nie ma opcji by jakimś cudem zdanie borysa w tej sprawie miałą jaką większą wagę niż moje (wykluczając of kors argumenty zahaczające o kult jednostki) –Ja, 8/4/2008 00:09 i co z tego, nie rozumiem. nic nie rozumiem z tego co chciałeś mi przekazać:> kto mówi, że zdanie borysa ma większą wagę obiektywną od twojego :> potwierdzasz tylko to co ja napisałem: proste i normalne, on lubi, ty nie :>
    17 (8 kwietnia 2008)
  • Aż sie boję co to będzie jak wznowią solową G.Wawrzyszaka - przecież tam na saxie grał nawet Namysłowski:-)
    olo (8 kwietnia 2008)
  • nie proste nie normalne - to jest jednak recenzja a tak rażąca rozbieżność recenzenta ze zdaniem np. moim poraz kolejny dowodzi, że zawód recenzet jest zawodem do dupy bo moim zdaniem w żadnym wypadku płyta papa dance nie jest wybitna i jest tu zdanie przeciwko zdaniu - nie ma opcji by jakimś cudem zdanie borysa w tej sprawie miałą jaką większą wagę niż moje (wykluczając of kors argumenty zahaczające o kult jednostki)
    Ja (8 kwietnia 2008)
  • Możesz pisać jeszcze dłuższe zdania na ten temat ale i tak się Tobie dziwię....ja mam tę ponownie wydaną ostatnią płytę od momentu gdy się ukazała w latach 80tych i nigdy nie dałbym jej we współczesnej (ani nawet ówczesnej) skali waszej tyle co Ty. Rozumiem, że to jakieś wyjątkowo prajwet uniesienie niekoniecznie logiczne, lecz nieustające wciąż Tobie towarzyszy. Może to ja nie skumam tego co tak lansujesz bo miałem 10 lat a Ty na świat przychodzieś gdy była premiera tego krążka. Przyznam jednak, że znając płyty, które lubisz i tak nie kumam o co cho z tym Papa Dance. ???? –Ja, 7/4/2008 23:52 o to, że borys uważa ją ("poniżej krytyki") za wybitne dzieło, a ty nie :> to chyba tyle. proste i normalne
    przeklejone (8 kwietnia 2008)
  • debiut - 7.8, poniżej - 8.6 jakiś umiar by się przydał, przy całej sympatii.
    mja (7 kwietnia 2008)
  • –matematyk, 7/4/2008 16:58 zajebałem
    informatyk (7 kwietnia 2008)
  • a gdzie sie podziało to zero koma dwa do całości?
    matematyk (7 kwietnia 2008)
  • a który tekst nie jest w kulturze?
    dh (7 kwietnia 2008)
  • Zajebiście, mam idealny materiał do analizy błędów na tekst w kulturze.
    polonista (7 kwietnia 2008)
  • ja uważam, że to prima aprilis. No bo kurwa.
    ppp (7 kwietnia 2008)
  • Przez takie rzeczy mój brat się smieje, ze czytam porcysa
    Demian (7 kwietnia 2008)
  • jak widzę ile zdań zmarnował Borys na spuszczanie sie nad tym szambem to mnie litość bierze
    Rar (7 kwietnia 2008)
  • choć niektóre zdania są dla mnie kompletnie niezrozumiałe i jednak przerost formy nad treścią (np.(...)"Aż połowa z dwudziestu piosenek zmieszczonych w tych wznowieniach sięga po topos snu, najczęściej symbolizującego emigrację wewnętrzną jako strategię defensywy przed stanem psychicznym, w którym rosnący wgląd w mamiącą blichtrem zagraniczną konsumpcję postępował proporcjonalnie do galopującego marazmu bez szans na przełom"(...)) to ogólnie recenzja bardzo ok. choć jakiś 'edit' by się przydał jednak...
    camel (7 kwietnia 2008)
  • ten wątek, recenzja Borysa, to jest chańba dla tego Forum!!! do tego Ambrozewski... Drodzy redaktorzy (Dejnarowicz, Waśko, Ambrozewski) przyznajcie się ILE DOSTALIśCIE za ten gówniany hajp na PD?
    zniesmaczony (7 kwietnia 2008)
  • tego się nie da streścić w dwóch zdaniach, to przypadek 'bezprecedance'owy'.
    i'll confess you all of my sins after several large gins (7 kwietnia 2008)
  • ktoś mi streści w dwu zdaniach? bo mi się nie chce czytać wypracowania borys. ps. a te oceny to jakiś psikus?
    aoc (7 kwietnia 2008)
  • powiedziałbym, że jest raczej jak salceson - nie wiesz na co trafisz. ale borysa nie ma prawie.
    e$e$ (7 kwietnia 2008)
  • "wycipista zwrotka" i mega objętość. tekst borysa jest prawie jak orgazm wielokrotny. doznajesz momentami.
    i'll confess you all of my sins after several large gins (7 kwietnia 2008)
  • "bezprecedance'owym" - to chyba największy pasztet językowy jaki widziały moje oczy. szejm of ju faken bicz!
    e$e$ (7 kwietnia 2008)
  • 20 tysięcy znaków. LOL.
    stepan (7 kwietnia 2008)
  • http://www.screenagers.pl/index.php?service=articles&action=show&id=62 w temacie: warto przeczytac tekst kuby ambrozewskiego. znakomity.
    tomek wasko (7 kwietnia 2008)
  • recenzja borysa to kwintesencja tego dlaczego zaczalem czytac porcysa, ta zdolnosc formułowania zdań labiryntów niepozbawionych autoironicznych odniesień miecie. miecie! a co do papsów(termin miecie również) przyznam ze (w moim przypadku)ten rehype zainicjowal porcys ale wystarczy sesja na yt i nie mozna nie byc rozpierdolonym tą muzyką. "Pieniądze masz bo on je ma oooooo ooo" polski dyskurs ejtis revival bylby kaleki bez tych reedycji comment pod "Najstory" na yt: "Kicz na maxa, ale to miało wtedy swój urok, nawet metale się przy tym bawili na imprezach" (ciekawe gdzie ehe)
    dh (6 kwietnia 2008)
  • w końcu to ocena *reedycji*, jak dla mnie to zaniżenie uzasadnione, bo pod względem jakości nagrania to jest naprawde kiepsko –fleo, 6/4/2008 21:02 ja mówię o grafice nie o jakości nagrania. zakładam, że pomieszałeś pojęcia niechcący ocenianie grafiki jest dla mnie niezrozumiałe nawet w przypadku recenzowania reedycji. a już szczególnie w tym przypadku (ważny, niedostępny wcześniej krążek)
    17 (6 kwietnia 2008)
  • 2. stanowczo się nie zgadzam z obniżaniem oceny w skutek słabej oprawy graficznej wydania. w końcu to ocena *reedycji*, jak dla mnie to zaniżenie uzasadnione, bo pod względem jakości nagrania to jest naprawde kiepsko
    fleo (6 kwietnia 2008)
  • ja sie tego boję chyba
    Łukasz (6 kwietnia 2008)
  • nie nazywajmy szamba perfumeria –ojciec, 6/4/2008 20:34 nie badzmy statusialymi rockerami
    syn (6 kwietnia 2008)
  • Abstrahując od jakości płyt, to recenzja jest po prostu do dupy. Potwornie nudna, przeładowana trudnymi słówkami, jakby autor postawił sobie za punkt honoru powstawiać ich do tekstu jak najwięcej, żeby nie wiem, pochwalić się erudycją? Brzydka kupa z recenzji wyszła i odechciewa się czytać.
    glootech (6 kwietnia 2008)
  • nie nazywajmy szamba perfumeria
    ojciec (6 kwietnia 2008)
  • 1. jeśli dojdzie do masowych ataków papa dance-hater'ów w związku z recenzją to będzie nuda i chuj i nuda 2. stanowczo się nie zgadzam z obniżaniem oceny w skutek słabej oprawy graficznej wydania. jakby o co chodzi i co tutaj recenzujemy? i co ma grafika do muzyki. jeśli ktoś mi przegra cd-ra Moon & Antarctica to wystawię płycie 9.9, bo nie mam okładki albo będę się wahał z ocenianiem, ponieważ nie miałem kontaktu z książeczką? wnioskuję, że dla ciebie borysu estetyka wydania ma jakiś wpływ na odbiór płyty i nic mój post nie zmieni. tak czy siak nie rozumiem (płyt papa dance jeszcze nie znam. jedynie trzy genialne utwory. dlatego też nie oceniam. po prostu uzasadnienie śmierdzi mi) 3. i mały wtręt. nie żeby się recenzję źle czytało i nawet to ciekawe jest, ale chyba nie jestem zwolennikiem obszernego interpretowania tekstów i rozbudowanej analizy wszystkiego, w recenzjach muzycznych. muzykę się słucha, a nie rucha 4. niech ktoś napisze, spotkawszy omawiane krążki w empiku. i wtedy ja biegnę
    17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (6 kwietnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)