INNE - FORUM
euro 2008
2 grudnia 2007nowy wątek, zaczynamy odliczanie do czerwca. jak wrażenia po losowaniu? znowu grupa "do przejścia", przynajmniej w teorii.
-
co powiedzial leo: "Grupa jest otwarta, właściwie każdy może z niej awansować. Ktoś może powiedzieć, że na papierze największe szanse mają Niemcy, ale my nie gramy na papierze, tylko na murawie, a tam może zdarzyć się wszystko..." niby nie powiedzial nic odkrywczego, ani nic oryginalnego ale jak to przeczytalem to cos we mnie uroslo.
vkasz (2 grudnia 2007) -
wszyscy kibice cieszą się że to Austria i będzie blisko na Mistrzostwa, ale z naszej grupy mamy i tak najdalej... stadion w Klagenfurcie pomiesci 30000 ludzi, więc 10000 biletów dla Nas to jest max, do tego gramy tam z Niemcami, którzy na ceny biletów raczej nie beda patrzeć... Monachium - Klagenfurt = 350km Zagrzeb - Klagenfurt = 260km Warszawa - Klagenfurt = 1000km
darw (2 grudnia 2007) -
ciężko będzie, ale to było pewne od początku. dobrze, że nie mamy w grupie włochów czy holendrów (swoją drogą współczucia dla rumunów). na dzień dzisiejszy z niemcami nie mamy szans, takie jest moje zdanie. mamy jednak leona i teraz jego rola, aby przygotować zespół pod ten mecz. cuda się zdarzają vide mecz z portugalią w chorzowie. nie można niczego przekreślać, ale tutaj na punkty bym nie liczył. ja akurat cieszę się, że ten mecz gramy jako pierwszy. potem powinno być lepiej. austryjacy to najsłabszy zespół tej imprezy i nie pomoże im nawet to, że grają u siebie. oni w ostatnich dwóch latach wygrali chyba góra trzy mecze. byłem na praterze w 2004 na meczu z austrią i liczę na powtórkę (odnośnie wyjazdu i wyniku). ich kibice są beznadziejni. nie zapomnę jak kałużny strzelił na 0-1, to stadion ucichł i milczał do bramki dla austrii. nas był około 8 tysięcy, a czułem się jak w chorzowie. jestem pewny, że wygramy z nimi. w ogóle uważam, że austryjacy nie zdobędą nawet punktu w tej imprezie. co do chorwatów, to widziałem ich w meczu na wembley. są szybcy, świetni technicznie, kapitalnie zgrani. z drugiej strony to zespół, który potrafił przegrać w eliminacjach z macedonią. potencjał mają niesamowity, pytanie czy to wykorzystają. doświadczeni jednak dwoma ostatnimi turniejami MŚ powinniśmy nie patrząc się na innych spokojnie przygotowywać się do turnieju. w 2002 i 2006 nie byliśmy przygotowani w ogóle.
lukki (2 grudnia 2007) -
a jak z Austriakami będzie tak, jak z Danią w 92 albo z Grekami ostatnio? ogórki niby, a kto wie co im odwali za parę miesięcy. o Chorwatów się nie martwię, z nimi damy radę.
pan miyagi (2 grudnia 2007) -
Ciekawe czy będzie tak: pierwszy mecz kluczowy, drugi o wszystko a trzeci o honor.
a nazwisko? (2 grudnia 2007) -
gubie sie juz w tych watkach na forum... kluczowe beda wszystkie mecze! przed losowaniem moja grupa marzen to bylo: austria, niemcy, szwecja i polska. mamy szkopow i mamy austriakow. chorwaci to moze nie najszczesliwsze losowanie, ale tez nie najgorsze. przeciez moglismy dostac makaroniarzy na przyklad. wszyscy sie zachwycaja na chwile obecna pilarzami z balkanow, ale zobaczymy co bedzie za pol roku. mysle, ze mimo wszystko mamy z nimi szanse cos ugrac. nasze mecze mozna wyobrazic sobie w ten sposob: na poczatek 8 czerwca helmuty. nie gramy o zycie, bo to pierwszy mecz. moze zdarzyc sie wszystko, ale zakladam, ze ze szwabami nawet wtopimy (jeszcze ogramy ich na tych mistrzostwach). mecz o przetrwanie z austria. ok, tu jestesmy w stanie wygrac (to nie niemcy jak na WM 2006). wprawdzie gospodarz, ale takiej klasy, ze beda druga druzyna (po belgii), ktora nie wyszla z grupy bedac gospodarzem imprezy. trzecie spotkanie z chorwacja i zdarzyc moze sie wszystko! jestesmy wiec w cwiercfinale. niemcow mamy z glowy (przynajmniej do finalu). 1/4 z kims z gr. a (szwajcaria, czechy, portugalia, turcja). nie jest zle! w polfinale trafiamy na jakas potege typu wlochy, francja, holandia i historia pisze sie na naszych oczach... fajnie, ze gramy w austrii. blizej, taniej, wiecej polakow na mistrzostwach. chcialbym zeby to juz byl 8 czerwca 2007 20:45!
vkasz (2 grudnia 2007) -
Kurwa. Grupa z dupy. Chciałem coś atrakcyjnego a tu znowu gospodarze i znowu szkopy a chorwacja to też takie jakieś nie wiadomo co. Wkurwiłem się.
a nazwisko? (2 grudnia 2007) -
kluczowy będzie pierwszy mecz,zobaczymy jak leo zmotywuje naszych kopaczy na bitwę z niemcami,austria jest do ogrania,a chorwacja to wielka niewiadoma
paj (2 grudnia 2007) -
no panowie, wychodzimy z grupy :) świetne losowanie. trzeba wysoko stawiać poprzeczkę podopiecznym Leo, brak awansu do ćwierćfinału z takiej grupy uznam za porażkę. kluczowy będzie mecz z Chorwatami.
dabljudablju (2 grudnia 2007) -
Znowu trafiliśmy do ogórkowej grupy i znowu nie wyjdziemy. Nie podoba mi się losowanie - z Niemcami już graliśmy i w ododatku pierwszy mecz, naddunajscy skórokopy nastawią się specjalnie na nas jako na najsłabszych, Chorwacja może być czarnym koniem Euro, ale nie jestem pewien czy czasem w dwóch ostatnich meczach z nami nie dostawali w ryj. Wolałbym Greków zamiast Austriaków. Ej, a czujecie jaka w Rumunii musi być euforia?
PKS (2 grudnia 2007) -
a tym ze sport.pl juz sie przewraca: 'Mówiąc całkiem realnie - Polska ma szansę na medal.' ale zle nie jest.
gientki_roman (2 grudnia 2007) -
czy ludzi posrało z tą chorwacją? to serbia deluxe, kilkunastu drwali plus jeden eduardo z arsenalu. wystarczyło 2 razy wygrać ze słabą jak nigdy anglią w przeciętnej grupie eliminacyjnej żeby świat oszalał.
brak nicka (2 grudnia 2007) -
Chorwacja faworytem grupy imo
el loco de la maroco (2 grudnia 2007) -
chujnia tylko, że włochy lub holandia lub francja odpadną od razu. za to jest grupa zjawiskowa. no a polacy stosunkowo szczęśliwe losowanie - wiadomo już mnie wkurwiają te wypowiedzi w tv: "polacy w drugiej grupie śmierci" itd. lol
17 (2 grudnia 2007) -
W oczach Europy i innych reprezentacji nie jesteśmy faworytem żadnego meczu, ale jeśli naszym celem jest wyjście z grupy, to trzeba się przygotować do turnieju i walczyć na max z każdym, kto stanie nam na drodze. Będziemy żyć z meczu na mecz i mysleć o każdym następnym przeciwniku. Na początek Niemcy, oj.
Quid (2 grudnia 2007) -
Austria - gospodarz, marketingowo i finansowo nie może odpaść w grupie; Chorwacja niedoceniana w Europie, w tej chwili jedna z 5-6 najlepszych reprezentacji de facto, Niemcy - trudny, siłowy mecz, rewanż za 2006. Nie będzie łatwo, ale ja w don Leo wierzę.
meical (2 grudnia 2007)