INNE - FORUM
euro 2008
2 grudnia 2007nowy wątek, zaczynamy odliczanie do czerwca. jak wrażenia po losowaniu? znowu grupa "do przejścia", przynajmniej w teorii.
-
porównywanie kokoszki do głowackiego to jak dyskusja czy 125p jest lepszy od poloneza. myślałem, że pojedzie bosacki, bo w formie jest gościu. za jańczyka wziąłbym sikorę, chociaż jestem pewny że jańczyk nie pojedzie.
lukki (16 kwietnia 2008) -
tej, ale ja nie bronie kokoszki. Przeciez nikt realnie myslacy nie sadzi ze kolezka wyjdzie na boisko w jakimkolwiek meczu ma MS w sytuacji innej, niz prowadzenie Polski 3-0. Mowie o Glowackim, ktory dla reprezentacyjnej defensywy bedzie takim zbawieniem jak Robert Mateja w konkursie drużynowym.
bgsh (16 kwietnia 2008) -
jestem najlepszy.
bosacki (16 kwietnia 2008) -
Gosciu nie gra nic, nigdzie. –bgsh, 16/4/2008 14:44 Oj, nie zauwazylem tego wczesniej. Dobra nie pisze z Toba, bo nie wiem nawet czy Ty tez mowisz o pilce noznej.
Misiel (16 kwietnia 2008) -
bgsh - Ty jestes taki kibic co oglada tylko mecze reprezentacji czy jak? Kokoszka popelnia duze bledy w marnej polskiej lidze. To ze strzelil gola jakims waflom z Estonii czy drugiej druzynie Finlandii nie sprawia, ze jest lepszy od Glowackiego. Ok, moze chlop sie spala, niech Ci bedzie, to mogl byc Bosacki w takim razie, ale tak czy siak sednem mojej wypowiedzi jest nie dla Kokoszki. Chlopak pewnie pojedzie i posiedzi na lawie kiedy Bosacki moglby realnie wzmocnic nasza defensywe.
Misiel (16 kwietnia 2008) -
WIADOMO było, że prędzej czy później padnie temat meczu z Anglią. Poniżej krytyki. Co do nie grania nigdzie i porównania z Bosackim polecam ligową tabelę, pierwsza kolumna z prawej.
anglista (16 kwietnia 2008) -
dodatkowe nazwiska są tylko dla picu; i tak zagra "stara gwardia" - i to niestety jest zła wiadomość
mat (16 kwietnia 2008) -
oczywiscie, glowacki jest tak super, ze dzieki niemu wtopilismy dwa gole na slaskim z Anglią. Nigga pliz. Gosciu nie gra nic, nigdzie. Bosy jest od niego lepszy 2 razy.
bgsh (16 kwietnia 2008) -
ej, no ale Saganowski?
Paweł Brożek (16 kwietnia 2008) -
Nawet gdyby tak było, bgsh, to i tak jest lepszy niż 3/4 defensorów z tej listy. No surprises ogólnie
anglista (16 kwietnia 2008) -
glowacki? obudz sie. Ostatni dobry mecz zagrał z USA na MS w Korei 2002.
bgsh (16 kwietnia 2008) -
Porazka, ze uparl sie na ludzi, ktorzy nie graja nic ani w lidze ani w reprezentacji jak Pazdan czy Wawrzyniak. Nie wspominajac o zawodnikach, o ktorych w ogole nic nei wiadomo, bo nie grali pol roku w pilke jak Janczyk. I w ogole na chuj ten Kokoszka jak moglby jechac Glowacki, Bosacki, whatever. Kokoszka ogrywa Bartlomiej Grzelak.
Misiel (16 kwietnia 2008) -
i zaraz wszystko stanie się jasne..
Paweł Brożek (16 kwietnia 2008) -
trochę za dużo tego optymizmu; engela i janasa zjadło (a jak chłopcom Leo się nie powiedzie, to już słyszę te głosy: "z chorwacją to nawet janas wygrał!") *** jedyny plus widzę w tym, że najgorszy mecz (bo psychicznie jesteśmy mientcy) gramy na początku, dzięki czemu mamy 2 mecze przed sobą i ten ostatni może być meczem o wszystko *** miło by było zremisować z niemiaszkami, wtedy nawet jakaś szansa na wyjście z grupy jest *** ale fakt jest, obok austrii jesteśmy najsłabszą drużyną w ME, więc losowanie raczej szczęśliwe
mat (3 grudnia 2007) -
Łokurwa Szpaku łysy , dawno go nie widziałem...
... (2 grudnia 2007) -
w chorzowie z portugalia mialo byc.
mrowkaweed (2 grudnia 2007) -
http://youtube.com/watch?v=Q07TejgPj9w jesli chodzi o chorwatow. chociazby akcja przy drugiej bramce. jesli chodzi o nas; od meczu w chorzowie gdzie bylo pilkarskie niebo, gramy brzydko, defensywnie i szczesliwie. nasze gwiazdy siedza na lawach w klubach i to widac, bo chociazby matusiak i zuraw sie benhakkerowi posypali. w 2004 i grecy i czesi byli nieprzewidywalni i ogrywali niemal kazdego, ale o czechah sie mowi ze byli najlepsi a o grekach ze fuksiarze. taka jest roznica. choc do euro jeszcze pol roku i sie moze wszystko zmienic.proste.
mrowkaweed (2 grudnia 2007) -
wiadomo, ze na obecna chwile wszystkie rozwazania, scenariusze mozna potluc o kant dupy, ale to w koncu tylko zabawa. ja walke w naszej grupie widze tak: 08.06 - w obu meczach remis. jedyna niespodzianka na jaka bedzie stac gospodarzy, to odbior punktow chorwacji. pierwszy mecz na mistrzostwach, otwarcie turnieju etc. my ugramy jeden punkt bo niemcy beda rozkrecac sie z kazdym spotkaniem. 12.06 - my wygrywamy z austria, bo jak pisalem wczesniej zdobeda jeden punkt na chorwacji, - niemcy wygrywaja z chorwacja. niemcow uwazam za faworytow turnieju i akurat oni z hrvatska poradza sobie bez problemu. 16.06 - niemcy oczywiscie wygrywaja z austria bez historii, - my walczymy z croatia o awans. jestesmy w lepszej sytuacji, remis daje nam awans i ten remis wywalczamy, wyszarpujemy. w 1/4 finalu czeka portugalia albo szwajcaria (nie ma sily, zeby drugi gospodarz sie pozegnal juz po tej fazie). pepiki zajmuja trzecie miejsce, turki na czwartym. gramy z chlopakami scolariego, bo wygrywaja grupe. wpedzamy pilkarzy z nad atlantyku w jeszcze wieksze kompleksy, a o to co bedzie dalej juz boje sie myslec...
vkasz (2 grudnia 2007) -
Fajnie,że już porozdzielałeś punkty w poszczególnych meczach,może być przecież tak,że z Niemcami zremisujemy,Chorwatów ogramy(nie rozumiem tych zachwytów nad ich grą)a polegniemy z gospodarzami,czyż nie?Kto to wie?Jesteśmy tak samo nieprzewidywalni jak Chorwacja właśnie.
paj (2 grudnia 2007) -
Mamy jakiś kompleks Niemców, ale to w tej dekadzie nie jest za mocna drużyna, pomimo zajebistych wyników na MŚ. Jeśli teraz z nimi nie zremisujemy to kiedy. Austria bardzo do ogrania, tej drużynie udało się ostatnio kompletnie zejść na psy i walka będzie zacięta, ale my z nimi wygrywaliśmy za Janasa, kiedy byli ze 3 razy lepsi niż teraz. Z Chorwacją raczej nie wygramy, ale broniąc się też jesteśmy w stanie zremisować. Generalnie to z antyfutbolem Leo trafiliśmy niezłą grupę, taką na dwa remisy, zwycięstwo i awans z drugiego miejsca. Choć gdybym miał stawiać kasę to dałbym nam 4 punkty. Co też nie przekreślałoby wcale szans na awans. Oj dobra te rozważania nie mają sensu właściwie, zobaczymy w jakiej formie będziemy my i inni, bo mistrzostwa nigdy nie wychodzą zgodnie z przewidywaniami.
mz (2 grudnia 2007) -
zgadzam się. ktos kto uważa chorwatów za drewniaków, albo nie oglądał żadnego ich meczu w eliminacjach, albo po prostu nie zna się na piłce. mają wspaniałą drużynę, świetnie zgraną. są szybcy i bardzo dobrzy technicznie, kapitalnie grają piłką. pytanie czy wykorzystają ten potencjał.
lukki (2 grudnia 2007) -
jak dla mnie chorwaci w takiej formie sa faworytem grupy. maja najsilniejsza druzyne od 98' i nie są to żadni "drwale". my mamy drewniaka w skladzie, i gramy od ponad roku bardzo po drwalsku wlasnie. mam nadzieje ze z niemcami wygramy bo to by bylo cos.
mrowkaweed (2 grudnia 2007) -
Czechą/Portugalczyką musiałem. przepraszam poza tym, jeśli hiszpanie nie jadą po medal, to kurwa po co? na wycieczkę?
brak nicka (2 grudnia 2007) -
nie jest, a co? –darw, 2/12/2007 18:11 to, ze w takim razie te mierzenia są z dupy po prostu. bierzesz warszawe, choc spokojnie moglbys krakow czy pcim dolny, skoro wziales monachium zamiast berlina. jesli bierzemy stolice, to wszystkich krajow, ehhh.
aet (2 grudnia 2007) -
Wiedziałem, że ta Holandia w pierwszym koszyku(a może nawet bardziej to, że Austria,Szwajcaria i Gracja w nim) to jakiś idiotyzm. Bo dzięki takiemu losowaniu mamy 5 potęg w grupach A(Portugalia, Czechy) i C(Holandia, Włochy, Francja) i jednych Niemców w grupie B, grupa D nie ma żadnej drużyny, która przyjeżdża na ME po tytuł i każdy tam może przejść. Poprzez nierówny podział grup już teraz z duża pewnością można powiedzieć, że zwyciescy grupy C wygrywają swoje ćwierćfinały i biją się z sobą po raz drugi o finał. Z drugiej strony drabinki niepewne jest tylko to, czy Niemcy w ćwierćfinale dadzą radę Czechą/Portugalczyką. Ci, którzy nie będą grali z Niemcami mają pewny półfinał. Resztę zobaczymy. Jak ktoś ma problem z tym, że rozstrzygam cały turniej pół roku przed nim, to oświadczam, że napisałem co by było, gdyby wszyscy zagrali według swoich możliwości, a że to nigdy na takich turniejach się nie zdarza, to o kant dupy można rozbić moje rozważania:D
sas (2 grudnia 2007) -
wprawdzie taki scenariusz nie byl mozliwy, ale pomyslcie sobie, ze rusow losuja z trzeciego koszyka zamiast chorwacji i mamy grupe austria, niemcy, rosja, polska. za rozbiory kurwa!
vkasz (2 grudnia 2007) -
nie jest, a co?
darw (2 grudnia 2007) -
Monachium - Klagenfurt = 350km Zagrzeb - Klagenfurt = 260km Warszawa - Klagenfurt = 1000km –darw, 2/12/2007 14:58 od kiedy monachium jest stolica niemiec?
aet (2 grudnia 2007) -
Leo: Każdy może wyjść z tej grupy. Niemcy robią takie same kupy jak my i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy przed nimi padać na kolana, nawet jeśli robią większe kupy niż reszta grupy.
PKS (2 grudnia 2007) -
najwazniejsze okaze sie mentalno-fizyczne przygotowanie do turnieju i mam nadzieje, ze na tym polu doswiadczenie leo bedzie procentowac i wyjdzie roznica pomiedzy nim a janasem i engelem. jesli pojedziemy w takiej formie jak np na ostatni mundial to dywagacje kogo mamy w grupie mozemy sobie darowac, bo i tak dostaniemy w pałę.
grossvan (2 grudnia 2007)