INNE - FORUM

Mistrzostwa świata w piłce nożnej - RPA 2010

25 listopada 2007

Jest już grupa eliminacyjna, jak wrażenia?

Twój Stary
  • listkiewicz chyba jakies dobre palenie mial
    stach (27 czerwca 2010)
  • jak dla mnie, to to jest ben kingsley. http://www.disneypicture.net/data/media/191/ben-kingsley-prince-of-persia.jpg
    turas (27 czerwca 2010)
  • Wam też się wydaje, że bramkarz Meksyku, Perez wtedy kiedy nie gra na MŚ to jest dilerem narkotyków?
    mrdk (27 czerwca 2010)
  • ale bomba byla, ledwo bylo pilke widac jak leci.
    ogon (27 czerwca 2010)
  • aż się odechciewa oglądać tego znowu będzie wynik ze 4 do jednego bo widać że po takiej decyzji i zawodnikom się już się nie chce grać a meksyk był lepszy w tej połówce.Ja myślałem że listkiewicz zapierdolił se sukienke
    siur (27 czerwca 2010)
  • http://bi.gazeta.pl/im/6/8070/z8070596X.jpg
    GM (27 czerwca 2010)
  • mi się wydaje, że przez przypadek pokazano na telebimie powtórkę ze spalonym. bo nagle wszyscy zaczęli pokazywać jakby w górę, tak samo trener meksykanów wymownym gestem. podobna sytuacja była na euro ostatnim. jeśli tak było i nie zmieniono decyzji to już kompletne kuriozum
    lu kii (27 czerwca 2010)
  • I dlaczego ten sędzia gadając z kimśtam nie odwołał 1 bramki skoro ewidentny spalony na kilka metrów.
    mrowkaweed (27 czerwca 2010)
  • Argentyna z mega fartem na razie bo gra im nie idzie, bazują na indywidualnościach w tym meczu jak ślepy sędzia liniowy czy Higuain przy 2 bramce ale to nic przy koszuli (?) którą ma na sobie w studio Listkiewicz. wtf? co to jest?
    mrdk (27 czerwca 2010)
  • sorry chodzilo mi o 1 kolejke, bo reszta naprawde na poziomie, dużo więcej niż po 1 rundzie w Niemczech. Co Listkiewicz ma na sobie??
    mrowkaweed (27 czerwca 2010)
  • realizatorzy czasem niezły przekaz pseudo-podprogowy walą - zwykle po gwizdku kończącym połowę pokazuje się strzelców bramek albo najważniejsze postaci - tym razem pokazano 1. sędziego 2. higuaina 3. teveza ;)
    ogon (27 czerwca 2010)
  • Jak dla mnie, poza I rundą, która była mega-nudna, najlepsze od 98 roku. bo do mistrzostw europy mundial już dawno nie ma startu. –mrowkaweed, 27/6/2010 20:24 No ale skoro grupowa kicha, to jak porównujesz resztę do innych mistrzostw? Najlepsze pierwsze 3 mecze 1/8 od 98?
    sas (27 czerwca 2010)
  • Takie pomyłki to żaden urok, wręcz przeciwnie. Serio, dawno przestałem się ekscytować tym sportem, ale jeśli po mistrzostwach FIFA dalej będzie obstawiać przy swoim i nie wprowadzą powtórek, czegoś z tym nie zrobią, to nie widzę sensu w dalszym oglądaniu piłki. I tak, można tłumaczyć. Wszyscy twierdzą, że Niemcy i tak grali dużo lepiej i kolejne bramki byłyby kwestią czasu. Ale przecież przez chwilę Angole byli w niesamowitym gazie i mogli np. Niemcom trzecią brameczkę władować przed przerwą. Nie wiadomo. Takie rzeczy niszczą ten sport.
    es (27 czerwca 2010)
  • –jakby, 27/6/2010 19:52
    jakby cię nie ma (27 czerwca 2010)
  • Jak dla mnie, poza I rundą, która była mega-nudna, najlepsze od 98 roku. bo do mistrzostw europy mundial już dawno nie ma startu.
    mrowkaweed (27 czerwca 2010)
  • to z eboue to kurwa jak na razie chyba najlepsza rzecz na tych mistrzostwach hahahaha bo nie oszukujmy się dupy nie urywają
    siur (27 czerwca 2010)
  • Anglicy grali tak jakby im się należało i sądzili, że samo się będzie wygrywać, bo mają najlepszą ligę na świecie. Z takim brakiem zaangażowania to się w ogóle na mundial dostać nie powinni, no ale jako, że umiejętności mają na światowym poziomie to doszli do 1/8. Najbardziej wkurzające jest to, że pomimo tego, że Niemcy są ewidentnie lepszą drużyną to i tak moglibyśmy mieć niezwykle zacięty mecz i może nawet dogrywkę. Pod dwoma warunkami - nie drukujący sędzia i mający serce do gry Angole. Niemcy są chyba na razie najlepiej grającą drużyną imprezy, a ja nie mam poczucia, że nie ma na nich chuja, a to jest wyznacznik dobrego, sprawiedliwego turnieju. Niemcy wygrywają dlatego, że są dobrzy i trafiają na słabych, a nie dlatego, że są najlepsi. W porównaniu do takiego Interu, czy Barcy sprzed roku na polu klubowym są tacy se. Jak patrzyło się na drużynę Mourinho(abstrahując od tego, czy się komuś podobała ich gra czy nie) było czuć, że są po prostu najlepsi i pokonają każdą drużynę świata, a nie, że wygrywają dlatego, że akurat nie ma lepszych w pobliżu.
    sas (27 czerwca 2010)
  • dokłądnie, od początku mistrzostw Anglia cieniowała i dla mnie to było to samo co Francja i Włochy. Ale po co jeszcze dodatkowo decyzjami pomagać.
    ogon (27 czerwca 2010)
  • taki urok tego sportu - pomylki sie zdarzaja, czasem dzieki nim mecze obrastaja legenda, vide 1966 final hehe, a przez jedna sedziowska pomylke nie mozna tlumaczyc ich najdotkliwszej porazki w finalach MS
    jakby (27 czerwca 2010)
  • Nie jest ważne jak zagrali, tylko to, że wynik spotkania został ewidentnie wypaczony.
    es (27 czerwca 2010)
  • a jak slusznie zauwazyli komentatorzy na BBC James mimo bledow i 4 wpuszczonych bramek i tak byl najlepszym angielskim pilkarzem
    jakby (27 czerwca 2010)
  • ale Angole zagrali 3 slabe i jeden przecietny mecz wiec czego placzecie?! zastanawia mnie tylko jedno: jakby policzyc tygodniowki pierwszej jedenastki "dumnych synow Albionu" to chyba nikt raczej by im nie podskoczyl, co nie?? ja tam sie ciesze bede mial jutro w robocie niezla polewe
    jakby (27 czerwca 2010)
  • jaja jak w Korei. gol na 2:2 to wiadomo, ale akcja na 3:1 zaczęła się od zatrzymania strzału Lamparda ręką. przynajmniej takie odniosłem wrażenie, bo powtórki nikt nie pokazał. inna sprawa, że Anglicy w grze obronnej byli kuriozalnie słabi.
    ms (27 czerwca 2010)
  • http://www.youtube.com/watch?v=6LFZJIm3mD0 znakomite
    n (27 czerwca 2010)
  • http://img690.imageshack.us/img690/3390/1277654146010.png
    . (27 czerwca 2010)
  • Jak ci biedni Angole mieli wygrać z Jamesem-osiołkiem na bramie? poza tym tak wolnej, niezręcznej obrony to nawet Argentyna nie ma, masa pomyłek, jakieś mijanie się z piłkami, siatki no masakra... Za to Niemcy są na razie fenomenalni. Grają tak jak pewnie chciałaby grać Brazylia. Te kombinację (przy 2 golu), dokładność, zaangażowanie, skuteczność i Mesut Ozil. Świetnie się ich ogląda, w sumie chyba dobrze wyszło, że Boateng załatwił tego statecznego Ballacka bo pewnie by tak nie grali. Najlepszy mecz na razie na tych MŚ, a wieczorem wariat Maradona w tym śmiesznym garniturku kontra Meksyk, mam nadzieję, że też będzie się działo...
    mrdk (27 czerwca 2010)
  • No właśnie nie wiem, men. To tylko gdybanie - gdyby gol został uznany, to Szwaby wpuściliby dwie bramki w jedną (!) minutę, a nawet na nich musiałoby to zrobić wrażenie. Wszystko jest inne - taktyka, nastawienie i kto wie, czy wtedy by się nie okazało, że zespół niemiecki jest tak dobry jak w meczu z Serbią. Ale angielska obrona rzeczywiście - disaster, a niektórzy zawodnicy nawet u Smudy by nie zagrali. Akcja sędziów wszystko spieprzyła i wypaczyła wynik meczu, czy tego chcemy, czy nie.
    PKS (27 czerwca 2010)
  • Sędzia zwalił, ale wątpię czy to by coś zmieniło. Ok, byłoby 2-2, ale czy ktoś kto nie jest fanem tych drewien wierzy, że mogli dzisiaj wygrać z tak dobrym niemieckim zespołem? Ogólnie to Niemcy potrafią grać w piłkę, a Anglia potrafi kopać piłkę i taka jest różnica. Idę się napić, odpadła najbardziej przereklamowana drużyna na tych mistrzostwach. Z niemieckiej grupy by pewnie nie wyszli, ale że mieli Słowenię i Algierię, to musieli dzisiaj grać. Fuksy.
    f (27 czerwca 2010)
  • Barry to dla mnie kimś zbliżonym do kawałka drewna był od zawsze, nie rozumiem hajpu na jego osobę. do tego po kontuzji, widać, że nawet od swojej optymalnej formy był daleki. i powiedzmy sobie szczerze, gdyby w bramce anglii stał wczorajszy Kingston albo dzisiejszy Neuer, to nie byłoby przynajmniej 2 ze 3 goli, które były dzisiaj do obrony dla jamesa. strzał millera w środek bramki, a ten zamyka oczy i rzuca się. albo niezdecydowanie przy golu mirka. albo sito przy golu podolskiego. ale ogólnie to gratulacje ogromne należą się niemcom, za skuteczną walkę ze stereotypami i za wychodowanie sobie takiej młodzieży (mimo że podebranej innym narodom troszke)
    lu kii (27 czerwca 2010)
  • no eeech, wylaczylem juz bo mi sie smutno zrobilo. byloby 2-2 i zupelnie inna historia, z taka gra anglia moglaby wygrac ten mecz w 90 minutach, a przez jebanego sedziego zegnamy anglikow. 'wszyscy graja a na koncu wygrywaja niemcy'. czemu ten runej nie mogl trafic z forma akurat na mundial. zeby tylko argentynczycy wybili tym wszystkim turkom i polakom awans z glowy.
    pies lampo (27 czerwca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)