INNE - FORUM
Mistrzostwa świata w piłce nożnej - RPA 2010
25 listopada 2007Jest już grupa eliminacyjna, jak wrażenia?
-
iwański mówi o "sensacji" w kontekście ewentualnego zwycięstwa holendrów
ryba (2 lipca 2010) -
tak w studio mówił trzeciak podczas meczu ze słowacją. sami komentatorzy snejder albo snajder
ryba (2 lipca 2010) -
–ryba, 2/7/2010 17:07 serio polscy komentatorzy wymawiają [sznajder] ? (oczywiście jest [wesli snajder], nie [łesli]) w ogóle..kolejna absurdalna bramka dla holendrów...jak oni grają..
mg (2 lipca 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=2zKqmIRJkg4 tak to miało wyglądać ale robben jest słabym aktorem :D
wtf (2 lipca 2010) -
chodzilo im pewnie o cos taka sytuacje http://www.youtube.com/watch?v=qWWm1H1DC-Q
'85 (2 lipca 2010) -
chodzi chyba o to, że sznajder (@trzeciak) nie wykonał swojego zadania. w założeniu to miało prawdopodobnie wyglądać tak, że sznajder przechwytuje blaze, biegnie w stronę pola karnego, brazylijczycy stoją w osłupieniu, bramkarz nie interweniuje, opsajd i gol. i tu się nie ma z czego śmiać, bo to wygląda na przekurewsko dobry plan. inna sprawa, że alves się połapał.
ryba (2 lipca 2010) -
przy tej sytuacji chciało mi się śmiać w głos, ale nie wypadało. w ogóle robben bardzo słabo, przy sytuacji bramkowej odpuścił, bo nie było w tym miejscu obrońcy. nikt nie ma pomysłu na rozgrywanie akcji, więc najlepsze w takiej sytuacji byłyby ZMIANY.
e (2 lipca 2010) -
rozegranie rożnego przez robbena - wtf?
wtf (2 lipca 2010) -
http://rafalstec.blox.pl/2010/07/Jak-ukradli-mi-korespondencje.html + http://michalpol.blox.pl/2010/07/A-wszystkie-wozy-panicznie-trabily.html
mocne (2 lipca 2010) -
Holandia nigdy nie wygrała na mistrzostwach w dogrywce ,więc na doliczony czas bym nie stawiał
ender (2 lipca 2010) -
coś czuję, że po niemcy-argentyna znowu będzie bijatyka. a dzisiaj brazylia-holandia, przyśniło mi się zwycięstwo oranje 1:0 po dogrywce (która zresztą była w formie meczu hokeja na lodzie, jakaś zmiana przepisów pewnie).
e (2 lipca 2010) -
–mat, 1/7/2010 08:13 ale to przecież wiadomo, że mundial w 1978 roku to kręcenie lodów. sama prawda w tym skanie
PKS (1 lipca 2010) -
z książki Szczepłka "Moja historia futbolu": http://img4.imageshack.us/img4/5391/1978w.jpg nawet gdyby wierzyć w połowie, to i tak kładzie się cieniem na legendarnej drużynie (a my tu o tym, czy strzelił ze spalonego, czy nie) ps. brakowało mi wczoraj meczu
mat (1 lipca 2010) -
fajny byłby ofensywny mecz argentyny z niemcami. coś w stylu zapomnijmy o obronie i ładujmy bramki jedna za drugą. trochę na wzór meczu kamerun - dania. messi dla mnie też najlepszy zawodnik turnieju. ile celnych strzałów oddał. przy tym nie wygląda na zmęczonego, jest kurewsko szybki i kreatywny. zapomnijmy może o cristiano ronaldo, bo ten z kolei udowodnił, że jest cienki. maradona może sobie być dupa nie trener, ale jednego nie można mu odmówić - słucha dobrych rad i dba o dobrą atmosferę w składzie. nie ma żadnych kwasów i pretensji. czasem to wystarcza.
paj (30 czerwca 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=NXPPyjtw5WU
turas (30 czerwca 2010) -
"Messi, gdy wyjdzie mu mecz potrafi wygrać go sam strzelając 4 gole, lecz jak na razie gra słabo i z małym pożytkiem dla drużyny" :))))) :)))))))) ostatnio widziałem statystykę - stworzył swoim kolegom więcej okazji bramkowych od jakiegokolwiek zawodnika na tym turnieju. sam tylko jakimś cudem nie strzelił jeszcze z pięciu bramek dla mnie najlepszy ofensywny zawodnik turnieju. (defensywnych nie oceniam) a co do przewidywania. to z doświadczenia turniejowego wiem że przewidzieć da się. chuja co najwyżej. więc ograniczę się do liczenia. a liczę na hiszpanów (po finale z brazylią). i na jakieś naprawdę emocjonujące mecze wreszcie (0:1, 0:2, 1:2, 1:3, 2:3, 3:3(w trzeciej minucie doliczonego czasu). dogrywka: 4:3, 4:4. główka zidane'a. i karne)
twitter.com/siedemnastka (30 czerwca 2010) -
messi słaby z małym pożytkiem dla drużyny? nie gra zajebiście? ej ej, przecież to własnie on reżyseruje całą ich grę, co skutecznie wykorzystują inni zawodnicy. zresztą, messi mógł już mieć na koncie jakieś 3 bramki, ale zawsze milmetry ratowały przeciwnikow (ostatnio ktostam za niego dobił przeciez, a spokojnie mogła być jego). tak więc spokojnie z tym jechaniem po messim tylko dlatego ze nie strzela bramek. wg mnie najlepszy zawodnik tych mistrzostw.
turas (30 czerwca 2010) -
a przecie w tvp mówią że messi gra zajebiście haha, jezu jak mnie wkurwia to podniecanie się messim,jest dobry nawet bardzo dobry ale do wielkości brakuje mu sporo to samo ronaldo
siur (30 czerwca 2010) -
Argentyna-Niemcy to faktycznie przedfinał. mówicie o solidności niemieckiej obrony - ok, ale nie takie składy albicelestes pokonali. grecja np. gotowa murować się 90 min. Niemcy urośli do rangi faworyta i najlepszej drużyny świata po rozpykaniu anglii która przecież obrony nie miała wcale. Poza tym anglicy to jedna z niewielu drużyn nad którymi niemcy mogli tak dominować pod względem techniki. Z argentyńczykami będzie na odwrót. Jedynym niepodważalnym atutem dojczów jest hiperskuteczny Klose - facet potrafi z niczego dojść do sytuacji bramkowej których to nie zwykł marnować. Inna sprawa to Messi, gdy wyjdzie mu mecz potrafi wygrać go sam strzelając 4 gole, lecz jak na razie gra słabo i z małym pożytkiem dla drużyny, więc nie ma co dywagować. argentyna 1:0 jak na moje
jakub (30 czerwca 2010) -
no wlasnie tez mi sie tak wydaje. bo do tej pory to troche tak wyglada, ze jest wszystko fajnie, pykamy sobie grecje, i inne nigerie i lizemy sie po jajkach, tak jest fajnie! z germanami tego nie bedzie. messi nie bedzie raczej mial miejsca na krecenie baczkow a tevez na napierdalanie zza pola karnego. higuain tez dostanie plaster i generalnie moze sie troche argentyna skonczyc. cholernie mnie ciekawi to spotkanie. bo niby maradonna nie ma pojecia o taktyce i tak naprawde ich gra to zywiol. albo beda miec dzien konia messi i s-ka albo nie i wtedy zbiora opierdol o szwabow. tak to widze. ale jak faktycznie bedzie, zobaczymy. moze splynie na diego jakies namaszczenie z gory albo pierdolnie w nos tlusta, dluga scieche i sam wbiegnie na murawe.
lukaluka i nie widzi (30 czerwca 2010) -
moim zdaniem w meczu niemcy - argentyna wyjdzie zerowość maradony jako coacha...
eeee (30 czerwca 2010) -
w kwestii spalonych dla mnie najbardziej sugestywny jest obraz z akcji na zywo. powtorki czasami tylko rozmazuja sytuacje. ogladajac akcje po ktorej padla bramka dla hiszpanii, w momencie podania do villi od razu krzyknalem spalony i faktycznie minimalny spalony byl. nie to, ze jestem jakas wyrocznia w tej kwestii. takie pomylki sedziego jestem w stanie zrozumiec. trudno cos takiego wychwycic. tu noga, tam glowa. kurde, sedzia ma ulamek sekundy zeby podniesc do gory choragiewke! grajmy z duchem gry. a sam mecz slaby byl. nie lubie takiej pilki. ja do ciebie ty do mnie i efekt taki, ze jedynie posiadanie pilki w statystykach dla hiszpanii. ja wiem, ze trzeba sie palowac ich gra tak samo jak gra blau grany, ale tak grajacy spanisze dalej jak do polfinalu dla mnie nie dojada. i nie ma na tych mistrzostwach torresa. nie wiem co jest z tym chlopakiem?! jestem pewien, ze mecz z paragwajem zacznie na lawie. dalej zagadka dla mnie sa oranje. myslalem, ze w koncu pierdolna z dynki slowakom tak zeby troche postraszyc kanarkowych przed 1/4, ale ni chuja. graja jak nie oni, ale paradoksalnie przynosi im to wymierne korzysci. mimo wszystko licze, ze rozjebia brazylie. potem urugwaj, ktoremu kibicuje na rowni z holandia. forlan z suarezem pojada z murzynami. ale jak holandia wygra z brazylia to w 1/2 napewno nie da sie urugwajowi. zreszta jak brazylia polozy holendrow to przejda sie tez po urugwaju. germanie z argentyna. cholernie ciekawy mecz sie zapowiada. i mysle, ze sie nie zawiedziemy. radosny futbol argentyny i kapitalna gra szwabow (nie sadzilem, ze z moich ust kiedykolwiek padna takie slowa o grze niemcow). albicelestes do tej pory nie natrafili na jakis powazny opor, wiec grali sobie chlopcy troche plazowy futbol (to nie jest krytyka). tylko, ze jak na przeciwko stanie teraz grajaca z rozmachem niemiecka maszyna to argentynczycy moga wpasc w lekka panike i nerwowosc, jezeli szybko nie uda im sie czegos ustrzelic. i w takim wypadku pocalunki i usciski maradonny nie pomoga. generalnie chyba stawiam na germanow. i od razu w takim wypadku poprosze o final z oranje. klasyk w finale jednym slowem. i niby przed 1/8 stawialem, ze do polfinalu dojada cztery druzyny z ameryki poludniowej, tak teraz optyka mi sie troche zmienila. choc dalej final brazil - argentyna jawi sie jako magiczny.
lukaluka i nie widzi (30 czerwca 2010) -
no właśnie z tego powodu nie wierzę hiszpanom, powtórka tego wątpliwego uderzenia łokciem z tak dużej odległości, że można mieć spore wątpliwości czy w ogóle coś było. jeżeli hiszpania ma grać dalej to raczej z torresem na ławce. llorente wystarczyło kilka minut żeby znaleźć się w dobrych sytuacjach i stworzyć zagrożenie, a ja nawet nie wiem dobrze kto to jest llorente. torres nie zdążył z formą po kontuzji i gra tyle, na ile go stać. trudno. ciekawe czy go del bosque posadzi na ławie? na razie nikt nie zagroził hiszpanom, ale nie oszukujmy się, że grają lepiej niż niemcy, argentyna albo brazylia. półfinał to będzie chyba maksimum, czyli nawet może się skończyć bez medalu.
paj (30 czerwca 2010) -
1) przy spalonym liczy się pozycja części ciała, którymi można strzelić bramkę, czyli np. głowy i klaty 2) nie widzę problemu w bramce z nieznacznego spalonego, ani w czerwonej kartce. widzę problem w uniemożliwieniu widzom przed tv i kibicom na stadionie ocenienia, czy był spalony i czy było uderzenie na czerwoną. 3) wyznaczenie na mecz Hiszpania - Portugalia sędziego z kraju hiszpańskojęzycznego to bezczelność niekiepska. 4) do oglądania Hiszpanów skutecznie zniechęca nurkowanie. przy każdym kontakcie. popis Torresa z meczu z Chile to zdaje się nie był przypadek.
ms (30 czerwca 2010) -
–PKS, 30/6/2010 00:20 na 95% było jakieś uderzenie łokciem. 5% niepewności, ponieważ powtórki ze sporej odległości i nie widać dokładnie.
17 (30 czerwca 2010) -
już się nie mogę doczekać tych sędziowskich powtórek wideo, ciekawe jak to będzie...
v/a (30 czerwca 2010) -
ej a powiedz mi faul był, łokieć był? tam w ogóle coś było, czy to był taki odruch czy Hiszpan przyaktorzył?
PKS (30 czerwca 2010) -
kto zagroził na tych mistrzostwach hiszpanom? zwycięstwo szwajcarii było raczej kuriozalne. portugalia miała dzisiaj z gry nic. można sobie mówić, że grała rozważnie (a raczej, że bardzo dobrze broniła-broniła-broniła), ale miała z gry nic. *** i naprawdę. nie chodzi mi tylko o to, że kibicuję hiszpanom, ale nie czepiajmy się może 10centrymetrowych spalonych, których nie jestem pewien nawet po powtórce video. to nie one są problemem. pamiętam, że przez wiele lat panował wśród komentatorów sportowych zwyczaj na powtarzanie: "Fifa zaleca w takich sytuacjach sędziowanie z duchem gry". swoją drogą jak to jest? zawsze sądziłem, że przy spalonym liczy się pozycja stóp. tymczasem telewizyjni hehksperci, swoimi analizami, zdają się często przeczyć tej teorii
17 (29 czerwca 2010) -
niestety był spalony, ale minimalny. to jeszcze mogę przeboleć, a nie, że piłka 40 cm za linią bramkową i uznany gol. trochę rozczarowujący mecz. hiszpanie czołgają się do połfinału i pewnie im się uda. natomiast wyżej chyba nie wskoczą. rywale jednak mocniejsi i w lepszej formie.
paj (29 czerwca 2010) -
minimalny byl - bodajze lewa noga
jakby (29 czerwca 2010)