INNE - FORUM
Mistrzostwa świata w piłce nożnej - RPA 2010
25 listopada 2007Jest już grupa eliminacyjna, jak wrażenia?
-
Higuain 0.0 0.0 0.0 0.0 0.0 0.0 0.0 fizjonomia totalnego losera. Milito na ławie, a to zero, ech. Bye, Diego.
fenwick (3 lipca 2010) -
o kurwa. to chyba slaby towar byl... heh
stach (3 lipca 2010) -
...
... (3 lipca 2010) -
w przerwie argentynczycy wciagna po solidnej kresce i wygraja mecz. diego na pewno zadbal o towar
stach (3 lipca 2010) -
Otamendi, wyperdalaj! Where RU, Riquelme? :(
fenwick (3 lipca 2010) -
No moze byc nudno , ale jeśli Holandia nie będzie miała szczęścia takiego jak wcześniej (nie tylko z Brazylia , ale i gol z Japonią to też był fart), to Urugwaj może wygrać. No , a Suarez w ostatniej akcji - BOSS. Szkoda tylko trochę Gyana. A dzisiaj to licze na spekatakl , ale dla Niemców wygrany. Za huja nie moge polubic tych wszystkich Argentyńczyków, na czele z Messim, Tevezem i Higuanem. A finał Urugwaj- Niemcy 3:1 ma być i juz kurwa.
Iverson (3 lipca 2010) -
juz wyobrazam sobie beznadziejnosc polfinalu holandia-urugwaj. Pewnie nic nie bedzie sie dzialo gdzies do 60 minuty i wtem urugwaj strzeli sobie swojaka, albo holandii wpadanie jakis fartowny rykoszet, albo dobija do pustej bramki, bez kitu czy oni strzelili na tych mistrzostwach jakas ladna zespolowa bramke typu kontratak brazylii i bramka fabiano w 1/8. A wracajac do meczu po strzeleniu bramki holadnia bedzie jak zwykle grac dalej swoj piach i liczyc na robena, jak zwykle przewracajacego sie przy kazdym kontakcie z obronca, ewentualnie akcje bedzie "ciagnac" kuyt, ktory powinien dostac nagrode dla najbardziej drewnianego skrzydlowego tych mistrzostw.
t (3 lipca 2010) -
Gyan, co ty zrobiłeś?!
Boniek (3 lipca 2010) -
–ms, 3/7/2010 01:14 twoją starą by puknął
Francuzik (3 lipca 2010) -
kolejni mistrzowie turniejowego czołgania : Francja 98', Niemcy 02', Włochy 06', Holandia 10'. ps. jeżeli kogoś za bramkę obwiniać, to Van Der Wiela i Heitinge - to już nie te czasy, kiedy skrzydłowy za skrzydłowym biegał od pola do pola. Jestem przekonany, że Urugwaj w pełnym składzie oranje by puknął, ale w aktualnej sytuacji to głównie na atmosferę mogą liczyć. I Forlana. Swoją drogą Forlan = największa pomyłka w karierze Fergusona. Abreu 10.0
ms (3 lipca 2010) -
gyan - chłop jak dąb, a płakał jak mały chłopiec, dla takich chwil warto oglądać Mundial (nie w sensie, że się cieszę z porażki Ghany... w sensie EMOCJE), też nie mam zaufania do tych co zapominają o rozbiegu,no i do mańkutów - ale tym razem Abreu wymiótł
jakby (3 lipca 2010) -
nigdy nie mogę zrozumieć, dlaczego część piłkarzy strzela karne bez rozbiegu... przecież to prawie jak oddanie karnego za darmo (na tych MŚ widziałem 2 takie karne i oba zawalone)
Kisiel (3 lipca 2010) -
gyan strzelił 3 na 4 karne w turnieju, trochę szkoda chłopa.
e (2 lipca 2010) -
no w sumie racja, nie miał nic do stracenia (oprócz własnego udziału w półfinale). szacun wielki. antybohaterem jest za to na pewno ten co strzelał tego karnego (nie znam tam ich nazwisk). mógł zakonczyc spotkanie i dać awans ghanie. co było, każdy widział.
turas (2 lipca 2010) -
–..., 2/7/2010 23:05 no chyba nie. nie rozumiesz.
e (2 lipca 2010) -
kurwa szkoda Afrykanów byli lepsi moim zdaniem nieznacznie ale lepsi,wiedziałem że jak dojdzie do karnych to afrykańce przegrają,czy drużyna z afryki wygrała kiedyś karne?
siur (2 lipca 2010) -
nie mógłby raczej zostać antybohaterem, bo bramka i tak by wpadła, więc ryzyko żadne. Wciąż mega szacun i, choć szanse marginalne, sercem za Urugwajem.
janek b (2 lipca 2010) -
suarez mógł zostać antybohaterem urugwaju. okazał się bohaterem. podziwiam gościa, bo trzeba mieć jaja, żeby pewną bramką w ostatniej sekundzie zamienić na rzut karny + czerwoną kartkę dla siebie. w półfinale nie zagra, ale no kurwa, na moje ręka boga #2.
turas (2 lipca 2010) -
Mecz życia ? 6.5 - 7.0 najwyżej. Chyba pierwsze mistrzostwa oglądasz.
... (2 lipca 2010) -
'fuksy, że aż huj boli', jak fuksem może być druga bramka, przecież to zwyczajny stały fragment gry, przedłużenie podania i wystawienie głowy. co w tym takiego szczęśliwego? szczęśliwy był pierwszy gol w meczu dania-holandia, to tak. przecież równie dobrze można powiedzieć, że fuks mieli brazylijczycy, bo melo miał asystę życia wtedy, gdy zabrakło akurat obrońcy, a robben nie potrafił dobrze zaasekurować. bez przesady. pierwsza połowa dla brazylii, druga dla holandii, tak to widzę. mecz pewnie nie był ciekawy, jeżeli się nie kibicowało żadnej z drużyn (sporo chaosu, niedokładności, fauli), ale dla mnie to mecz życia. a ta sytuacja huntelaara pod koniec, ja pierdole. były emocje, były. teraz już stresu nie ma. ładna brama do szatni, może będzie ciekawie.
e (2 lipca 2010) -
dla kibica neutralnego, tj. dla mnie, ten mecz był fatalny i nudny. Robben i, co przykre, van Persie grali totalnie źle. nie wiem, no. mamy ćwierćfinały, zostało kilka ostatnich spotkań, ja oglądałem wszystkie poza Japońcami z Paragwajem i... podobał mi się, jarałem się Anglia - Niemcy. reszta to nuda, nuda i nuda. a dodajmy, że za Anglią trzymam od lat, więc - jak sądzę - jest możliwość, że żaden mecz na tych MŚ nie był emocjonujący. przykre.
yeti (2 lipca 2010) -
ale skuteczność 100%
jakby (2 lipca 2010) -
faktem jest, że te pieprzone brazylijskie palanty same się wyeliminowały najpierw strzelając samobója, a potem robiąc niewiele by powstrzymać dwie główki w polu karnym, które doprowadziły do decydującego gola. mecz dwóch połówek. najpierw słaba holandia, a potem słaba i sfrustrowana brazylia. dziwne jak oni byli spięci. z tym tytułem dla oranje to może nie przesadzajmy? nadal grają bardzo dziwnie, jak na nich.
paj (2 lipca 2010) -
ej, byle nie końcówka holandia - niemcy, po raz pierwszy w życiu nie będę absolutnie nikomu kibicował, dwie zupełnie obojętne mi drużyny. oby urugwaj, oby argentyna, oby hiszpania.
12341234 (2 lipca 2010) -
A ja nie znosze Holandii , a Brazylie wielbie od mundialu z 2002r. Szkoda mi Kaki , a bramki dla pomarańczowych to takie fuksy, że aż huj boli. Mam nadzieje , że Urugwaj , albo Ghana im wpierdolą w półfinale. A jutro po raz pierwszy w życiu bede stawiał na Niemców (i Paragwaj of course).
Iverson (2 lipca 2010) -
NIESAMOWITY mecz, na miarę tych z dzieciństwa –PKS, 2/7/2010 18:04 dokladnie! wrzeszczalem w nieboglosy jak padaly bramy dla oranje! przekrzyczalem w koncu nawet te jebane vuvuzele. widziec placzacych kanarkowych po porazce w 1/4 mundialu z holandia. czekalem cale zycie na ten widok. no kurwa jak ja sie ciesze. holandia czeka na niemcow w finale.
lukaluka i nie widzi (2 lipca 2010) -
FUCK YEAH!!! Spełnienie marzeń - zobaczyć na jednym obrazku z telewizorni płaczących Brazylijczyków i cieszących się Holendrów:) Z tą niesamowitością meczu może nie przesadzajmy, bo błędów sporo jak na taki poziom było, ale emocje niczego sobie. W końcu! ileż można było czekać na jakiś zacięty mecz pomiędzy dobrymi drużynami.
sas (2 lipca 2010) -
no kurwa wreszcie coś z czego sie cieszę na tym mundialu ale po pierwszej połowie się nie spodziewałem takiego obrotu sprawy holandia z pucharem?
siur (2 lipca 2010) -
NIESAMOWITY mecz, na miarę tych z dzieciństwa
PKS (2 lipca 2010) -
ale jestem kurwa szczęśliwy.
e (2 lipca 2010)