INNE - FORUM
Mistrzostwa świata w piłce nożnej - RPA 2010
25 listopada 2007Jest już grupa eliminacyjna, jak wrażenia?
-
–janek b, 4/7/2010 16:33 ja im osobiście nic nie umniejszam, są zajebiści i jak wygrają ten mundial, to będzie zwycięstwo z czystym sumieniem i ja również się będę cieszył, ale nie są wszechmogący, stąd warto poczekać jeszcze z takimi osądami jak 5:0 z hiszpanią. jak będzie 5:0, to można im z miejsca przyznać puchar bez rozgrywania finału. zmiażdżyli anglię, zmiażdżyli argentynę, takie wyniki przechodzą do historii, więc wielki szacun. nie mają słabej obrony, mają bardzo dobrą obronę, która wybiła messiemu mecz z głowy, ale też trzeba pamiętać, że niemcy stracili dwie bramki w jedną minutę z anglią, dosyć mizerną na tym mundialu anglią. co nie znaczy, że nie wygrali zasłużenie.
e (4 lipca 2010) -
jak zagra Urugwaj i Niemcy to nie na bank nie bedzie nudno. hm, jak bys wytlumaczyl o co ci chodzi z "usystematyzowana i zaprogramowana" pilka to moze bym zmienil zdanie o nich :)
gr-ek (4 lipca 2010) -
ja nie przepadam za niemiecką drużyną bo oni zawsze - nawet teraz - grają piłkę usystematyzowaną, zaprogramowaną. i nie twierdzę, że nie grają dobrze - ale Hiszpania ma imho wbrew pozorom więcej atutów w ręku. no zobaczymy. a finał i tak będzie nudny pewnie, ktokolwiek by w nim nie grał.
Jędrzej (4 lipca 2010) -
"Finał Holandia - Hiszpania - ach to by było piękne..." - ...bezbramkowe widowisko :P
gr-ek (4 lipca 2010) -
Strasznie mnie śmieszy (względnie żenuje) jak ludzie starają się jakoś obiektywizować tę niechęć do Niemców. Zazwyczaj było łatwiej, bo grali bardzo nudną/nudną/dość nudną piłkę, teraz gdy w dwóch meczach strzelają więcej bramek niż Hiszpania w pięciu trzeba się trochę wysilić. Stąd słucham, że: a) żenada, bo imigranci (coś mało Indian w Ameryce Pd., o Francji, Anglii nie wspomnę); b) mają szczęście (Anglia, Argentyna, Hiszpania - zamiast Słowacji, Japonii czy USA) c) słaba obrona (gdzie był Messi podczas ostatniego meczu?) d) Jabulani w Bundeslidze (rzeczywiście, Klose i Friedrichowi bardzo to było pomocne, gdy wkopywali piłkę z 5 cm do pustej bramki) No kurde, zostawcie sobie ksenofobię na inne wątki, a tu piszmy o piłce. Cokolwiek wydarzy się w półfinale Niemcy grają zjawiskowo i nie kumać tego może tylko ktoś kto w życiu nie grał w piłę lub spędził dzieciństwo w Mauthausen (są tu tacy?)
janek b (4 lipca 2010) -
ender, Ty pierwsze mistrzostwa w życiu oglądasz, że taki pewny zwycięstwa Niemec jesteś, jakby grali z San Marino co najmniej? to nie są skoki narciarskie, gdzie jak skoczek trafi z formą, to wygrywa konkurs za konkursem. fakt, *jak dotąd Niemcy* zaprezentowali się zdecydowanie najlepiej z drużyn, które są w półfinałach. ale to wcale nie oznacza, że w półfinale (ku zaskoczeniu wszystkich "fachowców") Hiszpanie nie przejadą się po Niemcach np. 3:0.
Kisiel (4 lipca 2010) -
–ender, 4/7/2010 01:27 Ale w którym momencie Paragwaj został "jawnie ograbiony ze zwycięstwa"? Chyba nie mówisz o spalonym z końcówki pierwszej połowy?
złoty (4 lipca 2010) -
najlepsze jest to, że przed meczem z Anglią mówiono, że to będzie tak naprawdę test dla Niemców. po meczu z Anglią mówiono, że Anglia jest słaba i prawdziwym testem dla Niemców będzie Argentyna. po meczu z Argentyną mówi się, że Argentyna jest słaba i prawdziwym testem będzie mecz z Hiszpanią :)
f (4 lipca 2010) -
to wiesz co teraz zrób? postaw z 1000zł na zwycięstwo niemiec
zwobot (4 lipca 2010) -
a i jeszcze mi się przypomniała taka kwestia: jeżeli przyjmiemy ,że Argentyna była jednym z dwóch zespołów(obok Niemców właśnie) który względnie nie zawodził grał przyzwoicie i wygrywał pewnie został całkowicie zdeklasowany przez rywala. To co stanie się z Hiszpanią która gra - nie bójmy się użyć tego słowa - gówno i nie ma żadnych przebłysków geniusz jak niektórzy uparcie chcą nam wmówić, tylko zwyczajnego fuksa. Wynik konfrontacji jest dla mnie jasny
ender (4 lipca 2010) -
łohohoho przecież Niemcy zjedzą Hiszpanów na dwa gryzy. Nie wiem jaki będzie wynik 5-0 ? 6-0 ? dla Niemców. Drużyna która męczy się z Hondurasem, fuksem wygrywa z bądź co bądź cienkim jak dupa węża Paragwajem, przegrywa z potęgą europejskiego futbolu jaką jest Szwajcaria dostanie ostro od Hitlerowców którzy raz: są na fali, dwa wreszcie nauczyli się grać efektownie i przy tym efektywnie (to drugie zwykle umieli). Już się nie mogę doczekać kompromitacji Panów "Wiecznych Murowanych Faworytów z Przerostem Ego" Hiszpanów A tak jeszcze a propo komentatorów: nie mogłem zjeść zachwytów, ochów i achów Darka i Włodka nad cudownością Hiszpani po bramce Villi jak Paragwaj został jawnie ograbiony ze zwycięstwa!
ender (4 lipca 2010) -
Ale fakt, iż Hiszpania nie grała dotąd z drużynami ofensywnymi, wcale nie przemawia na jej niekorzyść. Hiszpanom właśnie trudniej się gra z takimi zespołami. Imho Niemcy grają dobrze z przodu, ale najwyżej nieźle z tyłu. Natomiast w zasięgu Hiszpanii jest zarówno genialna gra z przodu jak i z tyłu. Hiszpanie są też bardziej doświadczeni, Niemcy to jednak młokosy - no i w półfinale bez Mullera, ich najlepszego gracza. Kasy bym nie postawił, ale "o wygraną" wskazuję na Españę.
Jędrzej (4 lipca 2010) -
ciekawe jak szwaby poradzą sobie z drużyną, która dla odmiany ma obronę –Jędrzej, 3/7/2010 23:55 Raczej ciekawe jak sobie Hiszpanie poradzą z druzyną, która ma atak, bo tak się składa, że: Szwajcaria się tylko broniła (a i tak przegrali) Honduras to śmiech na sali Chile coś grało, ale byli żałośnie nieskuteczni z przodu Portugalia to drużyna wybitnie defensywna Paragwaj to drużyna również defensywna Jak widać Hiszpania nie grała jeszcze z drużyną, która jest dobra z przodu. Niemcy są dobrzy i z tyłu i z przodu.
f (4 lipca 2010) -
–sas, 3/7/2010 19:55 Oddanie za niewielką sumę napastnika, który w pierwszym sezonie po odejściu zostaje królem strzelców w Hiszpanii, nie jest pomyłką? Były co najmniej cztery warianty : wypożyczyć i po roku ściągnąć z powrotem; wypożyczyć i po roku dobrze sprzedać; zostawić; sprzedać za grosze. Ewidentnie wybrano najgorszy. A miejsce Forlana zajął Saha. System 4-1-5 zaproponowany przez Diego chyba się jednak nie przyjmie. Niemcy - pełen szacun. Paragwaju szkoda - zagrali dzisiaj najlepszy mecz w turnieju. I zaprezentowali się zdecydowanie korzystniej od Portugalii na tle Hiszpanów.
ms (4 lipca 2010) -
ciekawe jak szwaby poradzą sobie z drużyną, która dla odmiany ma obronę. Finał Holandia - Hiszpania - ach to by było piękne... acha i niesamowite, jak Szpakowski przechodzi do porządku dziennego nad najbardziej idiotycznymi (nieuczciwymi?) decyzjami sędziów.
Jędrzej (3 lipca 2010) -
fakt, sędzia się pogubił z tymi karnymi całkowicie. gdyby był konsekwentny, to paragwaj prowadziłby pewnie jedną bramką, a hiszpania by się raczej zesrała wymieniając te swoje miliony podań, bo dzisiaj im nie szło za bardzo. no i znowu grał torres. według mnie niemcy najmocniejsi od lat. nie grają jak zwykle. grają zupełnie inaczej niż wcześniej. wszyscy wybiegani, dobrze grają piłką i wychodzą na pozycje, są mega skuteczni i szybcy. grają też najrówniej. a to, co grała dziś argentyna było jednak zasmucające i bez sensu. niemcy są raczej faworytem w spotkaniu z hiszpanią. chyba, że teraz to oni będą mieli słabszy dzień. na co się nie zanosi. urugwaj bez suareza pewnie nie da rady holendrom, którzy grają najbrzydziej od lat, a zaszli cholernie daleko. chyba będzie finał niemcy - holandia.
paj (3 lipca 2010) -
"to nie niemcy są dobrzy tylko argentyna słaba" dlatego napisałem - poczekajmy. anglia jeszcze słabsza. niemcy bardzo ładnie grają, bez problemu pykają potęgi, ale jeszcze muszą dwa mecze wygrać. druga połowa hiszpania-paragwaj niezła, sędzia trochę zamotany - nieuznana bramka paragwaju, brak karnego za faul na fabregasie (w ogóle ten fragment meczu z karnymi - wtf).
e (3 lipca 2010) -
sas ma racje słabiutki turniej wszystkie drużyny jakieś takie,właściwie to żadna drużyna mnie nie zachwyciła,to nie niemcy są dobrzy tylko argentyna słaba i gdzie ten najlepszy piłkarz świata messi tylko nie mówcie mi że nie miał z kim grać wielki zawodnik podobno w pojedynkę potrafi wygrać mecz albo co najmniej strzelić gola a tu dupa
siur (3 lipca 2010) -
wszystko, co można było wcześniej zarzucić argentynie zostało przez niemców pomnożone razy 10 i pokazane światu. chciałem zapytać kiedy ostatnio argentyna przegrała tak wysoko, ale przypominam sobie 1:6 całkiem niedawno z boliwią. argentyna bezradna z tyłu, w środku i z przodu. nawet ten ich fragment niezłej gry na początku drugiej połowy był raczej bez głowy. niemcy są silni i jawią mi się na mistrzów świata, ale jeszcze poczekajmy. już niedługo, tydzień. ;)
e (3 lipca 2010) -
Chodzi o jedyna ligę w której potrafią grać w piłkę, a nie o każdą jaką sobie dany kraj wymyśli. To prawda, ale dajcie spokój, przewaga Szwabów jest tak wielka, że innym drużynom nie pomogłyby piłki chociażby nimi grali od początku życia. Brawa dla Niemców - nie kibicuję im, ale najzwyczajniej w świecie im się należy zwycięstwo w tym słabiutkim turnieju. Wszyscy grają do dupy a Niemcy po prostu jak zwykle. >>>Swoją drogą Forlan = największa pomyłka w karierze Fergusona. –ms, 3/7/2010 01:14 Jakbym nie oglądał Forlana w akcji w MU to też bym tak pomyślał, ale te parę lat temu on notorycznie grał kichę nieprzeciętną, tylko od czasu do czasu coś tam wepchnął, odrodził się wspaniale dopiero po transferze. Trzymanie zawodnika, bo a nuż zacznie grać lepiej i będziemy tego żałować to głupota.
sas (3 lipca 2010) -
na pewno nie jedyna w Japonii też nią podobno grali
ender (3 lipca 2010) -
gdzies wyczytalem, ze Bundesliga byla jedyna liga, ktora w poprzednim sezonie grala Dzabulabi czy jak jej tam, wie ktos cos o tym??
jakby (3 lipca 2010) -
–f, 3/7/2010 18:37 no, z Falklandami byłoby 8:1
działatotakto (3 lipca 2010) -
Niemcy grają piękny futbol totalny, taka kwintesencja Holandii z najlepszych czasów plus do tego odrobina Hiszpanii tak z przed pół roku
ender (3 lipca 2010) -
4-1 z Anglią 4-0 z Argentyną kumacie w ogóle?
f (3 lipca 2010) -
troche jednak zalosne wrzucac na niemcow helmuty, esesmani itd i gadka typu "oby tylko nie wygrali" a to niby czemu? dlatego ze graja ladny dla oka futbol, goruja nad wszystkimi polotem i dyscyplina taktyczna? trzeba raczej powiedziec oby nie wygrala holandia-grajaca najbrzydszy futbol z osemki
t (3 lipca 2010) -
Mueller jest lepszy od Szwajnsztajgera, ale co do PRZEDostatniej wypowiedzi , to wole, zeby tacy Niemcy zostali mistrzem świata, niż fuksiarscy Holendrzy, czy nic nie pokazujący Hiszpanie, którzy trafili przecież ostatnio ze spalonego. Jak już pisałem wcześniej , finał : Urugwaj - Niemcy będzie.
Iverson (3 lipca 2010) -
a jak Niemcy wygraja to bedzie mial wszystkie trzy kolorki na polce - can you beat that???
jakby (3 lipca 2010) -
Niemcy pokazuja ze futbol to jednak sport zespolowy - no kurwa, przeciez Klose mial slabiutki sezon a teraz ma szanse jako pierwszy zostac dwukrotnie krolem strzelcow Mundialu!!! choc fakt, ze te bramki to glownie zasluga asystentow, ale chlopak wie jak sie ustawic. co do Argentyny to chyba kazda gwiazda za bardzo chciala zostac drugim Maradonna. no i Szwajnsztajger - jak na razie najlepszy kopacz turnieju
jakby (3 lipca 2010) -
Ktoś tu napisał wcześniej, że ten mecz ujawni zerowość Diego jako coacha. No, rację miał. Argentyna nie miała zupełnie planu gry w momencie, kiedy przegrywała. Zero taktyki, granie na pałę, oddaj piłkę Messiemu (który chyba rzeczywiście wyglądał na chorego, bo parówa straszna) Trafiła na solidny zespół, który obnażył wszystkie jej braki. Hitlerowcy byli dzisiaj jak Arnold Schwarzenegger w Egzekutorze - wszystkie strzały celne, zero pomyłek. W rezultacie Niemcy przycisnęli Argentynie jaja obcasem, wybiczowali ją drewnianą lagą po plecach i na końcu spuścili się jej na twarz. Jaka piękna katastrofa. 4-0 ! Jezu, cała nadziej w Holandii i Hiszpanii, bo inaczej Niemcy będą mistrzem świata !
PKS (3 lipca 2010)