INNE - FORUM

i don't like the drugs, but the drugs like me

20 listopada 2007

wasz stosunek do
wasze obawy przed
wasze doznania po
i wszystko co w temacie

vkasz
  • mieliscie kiedys jakies bardziej wkrecone fazy po trawie? przegladajac fora wszelkiej masci dzieciaki mowia jakich to rzeczy nie widzialy (nie wiem czym doprawiaja skuna u nich na osiedlu). ja jakos sobie nie przypominam, zebym mial jakies wieksze haluny. jedyne co bardziej kojarze to jak raz wracalem pozna zima, gdzies o 3 nad ranem przez las i wydawalo mi sie, ze caly las (wiekszy zagajnik) tonie w spiewie ptakow niczym nie przymierzajac, seczuanska dzungla. wiadomo, ze mozg jest bardziej podatny, nawet po trawie na wszelkie sugestie, ale zeby widziec zalozmy nosorozce w centrum polski (pomijajac zoo)?
    vkasz (22 listopada 2007)
  • żryjcie dalej te świnstwa a tak skończycie... http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4696353.html
    wujek dobła łada (22 listopada 2007)
  • długa faza (kilkanaście godzin po ok. 3 torebkach), podobna do marihuanowej ("przeskoki" pamięci, duża koncentracja na szczegółach, uczucie spowolnienia), ale przy tym większa podatność na autosugestię (możliwe chwilowe bad tripy) oraz uczucie przemożnego spokoju wewnętrznego i stabilności fizycznej, przy jednoczesnym złudzeniu "płynięcia". było ciekawie, ale summa summarum męcząco, no i pozostało uczucie obrzydzenia do smaku i zapachu gały :)
    xx (22 listopada 2007)
  • i co? jak cie poklepalo?
    vkasz (22 listopada 2007)
  • z, z gałką prawda jak najbardziej. i prawda tez ze obrzydliwe to.
    xx (22 listopada 2007)
  • bo blanty mnie nie trują jak nigdy mnie nie truły...
    ostr (22 listopada 2007)
  • >i patrzy sie na nas wielki bialy tygrys więc z mojej strony nic ci Zosiu nie grozi, ale za to lindsay... mrrrraaaauuuu
    tygrysia maska (22 listopada 2007)
  • no wlasnie. helupa. wszystko jestem w stanie zrozumiec, bo w koncu w zyciu wszystkiego warto sprobowac (czasami pytanie tylko czy jest sens), ale kurwa hel...
    vkasz (22 listopada 2007)
  • Kontynuując rolę klauna chciałem koniecznie spalić browna, lecz nie ubogaciłem życiowej wiedzy o ów upojny dym - - było mi wstyd, ponieważ nie znałem żadnego handlarza tym. Więc choć wiedzę o tripach z internetu zyskałem, bo kto nie wie nic o tym, ten nie wie nic wcale.
    afrojax (21 listopada 2007)
  • >powiedzcie cos o tym acodinie, bo draze temat, ale to chyba zla zabawka jest. nakręcałem po tym wszystkie zegary w domu, bo bałem się, że czas stanie w miejscu, mam też po nim agorafobię, co jest fajne na krótką metę, aha, u niektórych (np. u mnie) pojawiają się widoczne objawy przedawkowania - wszystko zaczyna swędzieć, a zwłaszcza włosy (łonowe też) i na jakieś pół godziny wszyscy mają z ciebie pompę - ale siłą sugestii to jest zaraźliwe
    PKS (21 listopada 2007)
  • za a nawet przeciw. z ta galka to chyba nieprawda. nie rzucajcie sie na mnie ale mnie sie z kolei 'blanty' wydaja przereklamowane. i cos wam powiem, snilo mi sie ze jestem w osrodku odwykowym i spotykam lindsay lohan. wiem ze sa czasy prl a jakas taka recepcja wyglada jak w szpitalu brodnowskim. idziemy nad zalew zegrzynski (jest w obrebie osrodka jak sie okazuje) niosac lezaki po takiej łące i nagle przed nami stoi i patrzy sie na nas wielki bialy tygrys. kombinujemy jak by go ominac zeby nas olal i sie obudzilam. ku przestrodze, drogie czytelniczki, drodzy czytelnicy!
    z (21 listopada 2007)
  • kola w plenerze czy w domku przy zajebistej muzie to cos pieknego.
    qq (21 listopada 2007)
  • –tygrysia maska, 21/11/2007 00:42 nas to nie dotyczy bo blanty nie przeszkadzają w niczym
    xx (21 listopada 2007)
  • Ej, nie bierzcie narkotyków.
    Mirek Nahacz (21 listopada 2007)
  • >próbował ktoś połknąć gałkę muszkatołową? –chopinpedrasta, 20/11/2007 23:23 ostatnio często słyszę to pytanie, raz próbowałam, przełknąć trudno, chyba nie przekroczyłam odpowiedniej ilości, absolutnie nie działało i było paskudne.
    a psik! (21 listopada 2007)
  • >powiedzcie cos o tym acodinie, bo draze temat, ale to chyba zla zabawka jest. jesteś po tym jak z płynnego wosku. tak słyszałem, oczywiście.
    Low (21 listopada 2007)
  • lato 2006 intergalaktyczna podróż z daft punk, koleś na mnie zgasił fajkę a ja myślałem, że mnie odznaczają krzyżem zasługi za służbę w siłach międzygwiezdnych.
    szafi (21 listopada 2007)
  • ja sie zawsze dziele. jak mam to dam! ale faktycznie posucha niezla ostatnio. ciezko trafic jakies dobre bakalie na miescie. takie czasy. w sumie ograniczam sie jedynie do jamajskiego kaszlu. katar kolumbijski jakos nigdy mnie nie pociagal. droga impreza, efekty marne i wciaga strasznie jak widze po kumplach. zadne iksy rowniez nie wchodza w gre. jezeli juz isc kiedykolwiek w jakis inny temat, to bardziej w strone psychodeli. o tak. to zawsze mnie pociagalo. odmienne stany swiadomosci i te klimaty. ale to nie teraz, zaraz. moze kiedys. tylko boje sie zjesc papier, bo nie wiadomo na jakie kurewstwo trafisz (jak juz trafisz). predzej natura. grzybobranie, szalwia. ktos wprawiony? powiedzcie cos o tym acodinie, bo draze temat, ale to chyba zla zabawka jest. od chemikaliow wole sie trzymac z daleka. a odnosnie galki to tyle co na hyperrealu. ciezko w siebie wdusic to swinstwo, przereklamowane i ogolnie kupa.
    vkasz (21 listopada 2007)
  • //POST KONTROLNY// Redakcja przypomina, że spożywanie substancji niezgodnych z prawem jest NIEZGODNE Z PRAWEM. Zażywasz przegrywasz, a jak nie dzielisz się z kolegami to już w ogóle masz przesrane. Dziękuję za uwagę. //POST KONTROLNY//
    tygrysia maska (21 listopada 2007)
  • "mam zwidy, źle się czuję, leci mi krew z nosa, ale kminię bazę" najśmieszniejsza rzecz jaką przeczytałem na tym forum od dawna. >wasz stosunek do wha? >wasze obawy przed "ze kiedys przestanie dzialac" otm, hehe >wasze doznania po zawsze tańczę przy ege bamyasi po. so so good. i prawie wymiotuję przy gitarach na początku "kiss me again and again". dziwne. przy "kiss me again" za to też tańczę. prawie. >i wszystko co w temacie the shit is banana
    Low (21 listopada 2007)
  • - za - ze kiedys przestanie dzialac - zalezy po czym? - speedy to gowno! DO "Jajko" To jest fakt, ostatnio cos nie jest latwo.
    Beefheart (20 listopada 2007)
  • za ze zkończę przez to na dnie i będę sie sprzedawał dla heroiny mam zwidy, źle się czuję, leci mi krew z nosa, ale kminię bazę próbował ktoś połknąć gałkę muszkatołową?
    chopinpedrasta (20 listopada 2007)
  • istnieje. - za - kiedyś, że sie nie obudzę; teraz, że nie poczesze - czasem zawód, czasem całkowite wymiecenie nawet ponad wyolbrzymione oczekiwania - trudnodostępnecośkurwaostatnio
    jajko (20 listopada 2007)
  • zjazd na hyperreal.info o ile to jeszcze istnieje
    shitty bicker (20 listopada 2007)
  • manson slaby jest :)
    Doktur_Szatan (20 listopada 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)