INNE - FORUM

Kicz

20 września 2008

W tym roku zdaje mature, i wybralam temat prezentacji na polski "Kicz w literaturze i sztuce" macie jakies propozycje co z literatury, malarstwa, rzeźby, filmu i muzyki może być kiczem?

dora
  • bukowski - szmira, moze sie nadac. "dedykowane zlemu pisarstwu".
    złoty (25 listopada 2008)
  • filmy Almodowar'a i obrazy Warhol'a-jedno i drugie jest kiczem,ale nie tak do konca beznadziejna chałą i tandeta. Obydwaj artysci zastosowali dane techniki specjalnie,aby w pewien specyficzny sposob trafic do duzego grona odbiorcow,zarobic na tym,ale z drugiej strony przekazac ludziom cos dla nich waznego mam podobny temat i jeden problem,nie mam odpowiedniego przykladu z literatury...pomoze ktos?
    maturzystka (25 listopada 2008)
  • w filmie dosc latwe do opisania - moulin rouge!
    lejdibubaja (21 września 2008)
  • The Wall może troche, ale wczesny Pink Floyd jest tak daleki od kiczu jak się tylko da.
    sas (21 września 2008)
  • pink floyd to jest kicz, sex pistols też
    rotten dżony (21 września 2008)
  • jesli to nie ma byc zenada w stylu kicz jest zły a sztuka jest dobra to warto zajrzeć też do CAMPani pod red. Oczki
    r (21 września 2008)
  • Wlasnie, Kundera!! A w Zarcie do opisania kiczu posluzyl sie "drewnia toaleta", taka metafora. Kundere nie odbiera sie na jednym poziomie, ale na kilku, cos jak tworczosc Bartha lub Borgesa. Polecam!
    w trakcie wymyslania nicku (21 września 2008)
  • Dawno temu czytałem i nie pamiętam dokładnie, ale Kundera w "nieznośnej lekkości bytu" się ciekawie wypowiadał na temat kiczu, warto sprawdzić. pozdrawiam
    janek b (21 września 2008)
  • jeśli chodzi o kicz i język polski to cały język polski to jeden wielki kureski kicz- począwszy od przyjebanej ortografii na wiesniackich patrityczno-m jak milosciowo- przasnych lekturkach.
    Donaldu (21 września 2008)
  • ""anty-kicz, absolutne przeciwieństwo kiczu?". Po krótkim zastanowieniu mój rozmówca odparł: "Joy Division" właśnie, z JD to przesada, jak tak można :/
    kilof (21 września 2008)
  • Joy Division jako przedstawiciele kiczu !? Panie Borysie tu to pan przegiął trochę
    ender (21 września 2008)
  • no nie kurwa, nie wierzę, borysowe lachociągi są wszędzie. jest jakaś dziedzina, w której były naczelny nie jest specjalistą? z resztą kurwa ufacie opinii kogoś, kto uważa 'apocalypto' gibsona za niedoceniopne dzieło?
    elverum ssie pałę (21 września 2008)
  • http://www.polskieradio.pl/trojka/felietonbd/default.aspx?id=55566 "Rok temu były kolega z zespołu w luźnej rozmowie zagadnął mnie: "Borys, twój ulubiony zespół, Beach Boys, przy całym szacunku dla ich talentu, był na maksa kiczowaty". Zdziwiłem się tą diagnozą (w końcu: "Solar system brings us wisdom", by uzasadnić ten offtopic) i spytałem: "a co w takim razie uważasz za synonim anty-kiczu, za absolutne przeciwieństwo kiczu?". Po krótkim zastanowieniu mój rozmówca odparł: "Joy Division". W naszej kulturze "kicz" oznacza najczęściej przerost formy nad treścią pociągnięty do punktu, w którym przekaz przeradza się w absurd, groteskę, komedię. Albo rażące niedostosowanie formy do wyrażanej treści, dysproporcję między "niskim" i "wysokim". Gdy przywołam w myślach natchniony niski głos oznajmiający w Doorsowskiej manierze "she's lost control agaaaaain", mam dokładnie takie wrażenie. Ale kiedy słucham Phila Elveruma, to wiem że dla mnie właśnie on definiuje anty-kicz. Jako bezpretensjonalny śpiewak, komunikujący przy użyciu ubogich środków niezwykły ciężar gatunkowy, pozostaje prawdopodobnie ostatnim artystą indie-rocka, któremu można ze spokojem wytknąć zapominaną powoli cnotę: przerost treści nad formą."
    użytkownik (21 września 2008)
  • Ra? Raczek, Tomasz Raczej nas odwiedził? Siema! –kilof, 20/9/2008 21:42 Nie, ale próbuj dalej. Pozdrawiam!
    Ra (20 września 2008)
  • a co do pytania.. moze pomoglaby Ci ksiazka Dominica Strinati Wprowadzenie do kultury popularnej. Troche rozjasni i wyjasni.
    w trakcie wymyslania nicku (20 września 2008)
  • Jesli mnie przekonasz to zmienie zdanie :>
    w trakcie wymyslania nicku (20 września 2008)
  • taki, ze definicja kiczu podana w wiki, to jak dla mnie definicja tandety - czyli czegos bez artystycznej wartosci. spojrz na budynki, ktorych zdjecia wrzucilem w swojej poprzedniej wiadomosci (piekne ale kiczowate, takie 'bajkowe', schlebiajace pospolitym gustom, owszem, jednak niepozbawione artystycznej wartosci) granica miedzy tandeta a kiczem jest oczywiscie plynna ale chyba nietrudno domyslic sie do ktorej kategorii naleza, filmy wymienione przez ciebie, na pewno nie do 'kiczu'. tyle. pozdro.
    aeiou (20 września 2008)
  • no dobra, ale moze jakies argumenty?
    w trakcie wymyslania nicku (20 września 2008)
  • u, zawsze wiedzialem, ze wikipedia to szit ale zeby za tak, bosz...
    aeiou (20 września 2008)
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Kicz teraz lepiej?
    w trakcie wymyslania nicku (20 września 2008)
  • widze, ze niektorzy nie rozumieja roznicy miedzy kiczem a tandeta, wiec idz przecz 'w trakcie wymyslania nicku'
    aeiou (20 września 2008)
  • Ra? Raczek, Tomasz Raczej nas odwiedził? Siema!
    kilof (20 września 2008)
  • kicz w kinie. moze banalnie, ale pobawilabym sie z filmami typu Naga bron, szklanka po lapkach.. kicz w ksiazkach? hm.. samotnosc w sieci i ksiazki tokarczuk, ktora wielka pisarka chce byc. ale to tak na szybko wpadlo mi do glowy.
    w trakcie wymyslania nicku (20 września 2008)
  • Hej, Dora to zgrubnienie od Dorota?
    Ra (20 września 2008)
  • przyłączam się do c-u. próbować trza ci wódy w każdej postaci, tak jak Raul Lozano. Nauczył się pić wódkę z capuccino, z red bullem, colą, moczem libero, sprajtem. a temat bierzemy taki, że od razu po przeczytaniu wyskakuje ci w głowie 14 szuflad z pomysłami. joł.
    kilof (20 września 2008)
  • tak z architektury może: http://www.zdjecia.rosyjski.us/moskwa/moskwa,cerkiew_wasyla_blogoslawionego,0,13.jpg http://z.about.com/d/architecture/1/0/U/i/Neuschwanstein.jpg
    aeiou (20 września 2008)
  • nie do końca rozumiem - bibliografię trzeba, jak mi się wydaje, złożyć... jakoś na początku kwietnia (? ja chyba tak jakoś składałem). mamy koniec września, droga doro. powinnaś łoić teraz wódę, a pytanie z pierwszego posta zadać dopiero w okolicach równonocy wiosennej. pozdrawiam!
    c-u (20 września 2008)
  • Bo widzisz, 90% ludzi na świecie nie ma o niczym bladego pojęcia i nie czuje się dobrze w żadnym temacie.
    złośnik (20 września 2008)
  • też w tym roku zdaje maturę i nie rozumiem ludzi, którzy wybierają sobie temat, w którym nie czują się dobrze i o wszystko pytają innych. ja wybrałam taki, jaki mi całkowicie pasuje.
    Dr Oetker (20 września 2008)
  • 1) Gry z "tandetą" w prozie polskiej po 1989 roku / Magdalena Lachman. - Kraków : Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas“, 2004. 2) Kicz, tandeta, jarmarczność w kulturze masowej XX wieku / pod red. Lucyny Rożek. 3) Kilka uwag o kiczu : Hermann Broch/ Warszawa : Czytelnik, 1998. 4) Niedyskretny urok kiczu : pod red. Grażyny Stachówny/Kraków : Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas, cop. 1997. 5) Dzieła czy kicze / pod red. Elżbiety Grabskiej i Tadeusza S. Jaroszewskiego/Warszawa : Państwowe Wydaw. Naukowe. 1981. 6) O kiczu / Andrzej Banach/Kraków : Wydaw. Literackie, 1968. 7) Kicz czyli Sztuka szczęścia : Abraham Moles/Warszawa : Państ. Instytut Wydawniczy, 1978.
    w google wpisałem (20 września 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)