INNE - FORUM
psychocukier - no more work
19 września 2008sory Tomek ale to zasługuje na osobny wątek:
http://www.nomorework.biz/
o kurde tak żałosnego gówna dawno nie widziałem, wstrząsająca wręcz próba rozliczenia się z polską muzyka alternatywną połączona z frustrowaniem chłopców bo polskie radio nie chciało ich wydać polana sosem 'nienawidzimy was i wy nas też nienawidźcie' żeby nie było że ruszy ich po tym czymś jakakolwiek krytyka
smutne słabe nieśmieszne głupie głupi zespół nie tykam
-
kurwa pytajnik juz nic z tego nie bedzie idz sie rzuc do wisly
lobuziaq (23 października 2008) -
cipka.
em c (23 października 2008) -
np. Behemoth, Vader, Kapela ze Wsi Warszawa, Pink Freud, Skalpel.
inspektor P (23 października 2008) -
a jakim bandom udala sie sztuka z pkt3 ?
ciekawski (23 października 2008) -
Szkoda trochę chłopaków z Psychocukier... tworzą ambitną i naprawdę wysokich lotów muzykę, ale niestety w Polsce "nikt", poza garstką ludzi interesujących się młodą polką sceną, takiej muzyki nie chce słuchać:( To smutne, ale prawdziwe i nie sądzę, żeby coś się zmieniło w tym temacie w ciągu najbliższych kliku lat... W Polsce grając szeroko pojętą muzykę alternatywną ma się 3 drogi do wyboru: 1. Tworzę muzykę, gram koncerty, nagrywam płyty - robię to za własne pieniądze i w ramach fajnego hobby, bez spinki na "karierę'[tę wersję rekomenduję:)] 2. Tworzę muzykę, gram koncerty, nagrywam płyty - stawiam na jedną kartę, chcę żeby muzyka była jedynym moim źródłem utrzymania, chcę zrobić "karierę" w Polsce, chcę sprzedawać względnie dużo płyt w Polsce, chcę żeby na koncertach w Polsce było względnie dużo "fanów' chce żeby moje piosenki były względnie często grane w polskich rozgłośniach radiowych. [ permanentna frustracja - nie polecam:(] 3. Chcę robić to wszystko co w pkt.2 ale poza granicami naszego kraju. [ kilku polskim bandom ta sztuka się udała, więc warto spróbować, może zakończyć się to ogromną frustracją, ale może też względnie sporym sukcesem ]
inspektor P (23 października 2008) -
tak, wszystko spoko tylko ze ja od mniej wiecej konca wakacji juz nie jestem zastepca naczelnego, po prostu nie zostala jeszcze stopka redakcyjna zaktualizowana. elo –tomek wasko, 23/10/2008 09:30 ale dupolizem much zostales nadal
svensk (23 października 2008) -
nie chodzi o 'dilej i dwa akordy', tylko o czynienie z tego zarzutu, kiedy w przypadku PC taki pomysł na granie sprawdza się. walory są gdzie indziej tutaj, niekoniecznie na polu wyższej szkoły songwritingu.
?? (23 października 2008) -
>tak, wszystko spoko tylko ze ja od mniej wiecej konca wakacji juz nie jestem zastepca naczelnego, po prostu nie zostala jeszcze stopka redakcyjna zaktualizowana. elo< To jest konkretna odpowiedź na zarzuty o kolesiostwo i obrażalstwo, heh.
Ra (23 października 2008) -
>"gitara na dileju, sprzezenia i kawałki na dwóch akordach" - ludzie nie ośmieszajcie się.. ej, ale sajko w skrócie tak MOŻNA określić (sonic cave to jest nawet jeden akord~), kwestia co z tymi dilejami, sprzężeniami i akordami robią, a robią dużo i dobrze. ogółem nie wiem dlaczego ale jakiekolwiek spinki jak na razie sugerują tylko sajko i osoby które się z sajko solidaryzują, poza tym to nie widze czegoś takiego (no chyba, że np. mój post to już jest spinka fana much, ale to by nie było nawet śmieszne.. nawet sajkośmieszne by nie było). a no more work świetne, ożywcze, troche nierówne (od tytułowego w zwyż krążek staje się praktycznie nieistotny), ale jestem jak najbardziej na tak. trzeba takich płyt, no.
Low (23 października 2008) -
tak, wszystko spoko tylko ze ja od mniej wiecej konca wakacji juz nie jestem zastepca naczelnego, po prostu nie zostala jeszcze stopka redakcyjna zaktualizowana. elo
tomek wasko (23 października 2008) -
>tak, wiadomo. Wiadomo to to, że blog nadal działa. Niektórych NAJWIĘKSZYCH FANÓW (np. użytkownika Tomka Wasko) nadal BOLI, że KTOKOLWIEK ośmielił się chociaż w żartach stwietrdzić, że ich ULUBIONONY POLSKI ZESPÓŁ (kiedyś bez kontraktu ;) ) nie jest tak dobry jak im się wydaje. Co widać w tych wypowiedziach: >ogólnie bardzo pozytywne wrażenie.>az sie nie chce wierzyc. >a to sa jacys fani tego ZESPOLIKU poza uzytkownikiem "??"? czy użytkownik borys d ironizuje czy nie? - ciężko stwierdzić. Riff (czy tam inny hók) z Gawlińskiego i "mimo garstki zgromadzonych słuchaczy" (wyśmiewanie mniejszej popularności, niż ulubionnych Much?) to komplementy czy zjadliwa ironia i krytyka? Czy użytkownik boyrs d lubi czy nie lub Psychocukra? Powinni się wypowiedzieć najwięksi fani jego forumowej twórczości lub dawny współprapracownik z danych lat - mz. Użytkownik Tomek Wasko, jako wielki redaktor naczelny lub jego zastepca serwisu Porcys.com nie potrafi obiektywnie ocenic wartosci muzycznej zespolu Psychocukier, bo ci w zartach pozwolili sobie podniesc reke na wielki hit zespolu, z ktorym pije piwo i ktory promował na całym forum (wzdłuż i wszerz) Porcys i na jego lamach jako nowy kontrybutor ledwo opieżony. A wystarczy umyć uszy - GET EARS!
Dżony (23 października 2008) -
>Tego typu wypowiedzi Waśki dowodzą, że kariera zespoliku Much to pierdolone kolesiostwo. tak, wiadomo.
tomek wasko (23 października 2008) -
są Panie tomku. i to wielu. i chyba lepiej dla Pana by było gdyby ten temat nigdy nie powstał.
panie co pan (23 października 2008) -
Tego typu wypowiedzi Waśki dowodzą, że kariera zespoliku Much to pierdolone kolesiostwo.
Bezstronny obserwator (23 października 2008) -
tomku nie ma cię :=8
fantasmagoria (23 października 2008) -
najbardziej efektowny samobój ostatnich czterech sezonów. pozdrawiam.
?? (22 października 2008) -
>ogólnie bardzo pozytywne wrażenie. az sie nie chce wierzyc. >ciekawe, czy fani proszą o "papieterię" na koncertach. a to sa jacys fani tego zespoliku poza uzytkownikiem "??"?
tomek wasko (22 października 2008) -
zupełnie przypadkowo dowiedziałem się dziś, że o 18:00 w Empiku na Nowym Świecie grupa da występ w ramach promocji No More Work. a ze akurat byliśmy w pobliżu, to wpadliśmy na chwilę. świetnie zażerało, mistrzowska energia mimo garstki zgromadzonych słuchaczy na najwyższym piętrze sklepu i hook z Gawlińskiego też dał radę. musieliśmy wyjść po 3 kawałkach, a oto one: 1. sonic cave 2. izrael 3. psychosugar ogólnie bardzo pozytywne wrażenie. btw ciekawe, czy fani proszą o "papieterię" na koncertach.
borys d (22 października 2008) -
tata, a marcin powiedzial, ze jego tata powiedzial, ze ten temat juz dawno umarl
i na ma co go na sile podbijac, no chyba ze pojawi sie jakis nowy skandal, jakby (22 października 2008) -
Marcin(??), nie ma sie co stresować. Nie będziemy się spierać czy lepsze jest wino czerwone czy białe. Muzyka jest do słuchania, a nie do przekonywania się nawzajem co jest git, a co nie. Nieżal-znawco: czemu mam cokolwiek pokazywać? Albo słyszysz albo nie. Mam ci ten numer rozpisać w nutach? Z tym "songwrajtingjem" to oczywiście żart (jakby - a jakże). Posłałem tylko linka do bloga, bo pojawił się nowy numer. Swoją drogą - mała scena w tej Jazzdze.
Dżony (22 października 2008) -
alez ja tylko do posta dzonego sie odnioslem. i skonczmy z takimi argumentami, bo to sie ma do stooges i pixies tak samo jak muchy do cure.
niezal-znawca (22 października 2008) -
a na płytach stooges czy wczesnych pixies szukasz koronkowych progresji i wielopoziomowej melodyki? brzmienie akurat jest potężne, ale w ramach konwencji oczywiście. to nie barokowy pop, bo może tego szukasz? haha. okeej. tośmy pożartowali.
?? (22 października 2008) -
pokaz mi w tym numerze "songwriting" i ciekawe "brzmienie", a obsypie cie zlotem, o panie.
niezal-znawca (22 października 2008) -
aż się wpiszę co by przerzucić wątek na nową stronę, bo za długo otwiera się. "gitara na dileju, sprzezenia i kawałki na dwóch akordach" - ludzie nie ośmieszajcie się..
?? (22 października 2008) -
w sensie ze co, gitara na dileju, sprzezenia i kawalki na dwoch akordach? istotnie objawienie.
niezal-znawca (22 października 2008) -
Co prawda nie jest to z sali prób, tylko z Jazzgi
Ra (22 października 2008) -
http://www.nomorework.biz/ posłuchajcie ametysta 104 z sali prób i odpowiedzcie sobie szczerze na pytanie: czy to nie jest brzmienie i songwriting na który czekaliście, niezal-znawcy?
Dżony (22 października 2008) -
brawo sugar. plyta jest tak dobra ze mozecie teraz nawet i baracka obame obrazic. no more blog
sprawiedliwy (16 października 2008) -
Blog Psychocukra już nie jest aktualizowany, bo, jak mniemam, spełnił już swoją funkcję. Ktoś powiedział prawdę o tym, że ważniejszy jest wizerunek, niż muzyka (Out of tune), ktoś skrytykował chwalony przez wszystkich zespół (Muchy) i okazało się, że jego wokaliści nie mają do siebie dystansu(polemika z Wydawcą Psychocukra), obrażają się o byle co, nieładnie dogadują (pokolenie 30+, któremu nic już w życiu nie wyjdzie - o Pyshocukrze) i grożą w mailach do wokalisty Psychocukra. Publika wytresowana przez recenzentów stanęła w obronie Much, ktoś się oburzył, bo, jego zdaniem, żarty były niesmaczne, a Psychocukier, jako że w mediach tradycyjnych (radio, tv, prasa) jest obecny odwrotnie proporcjonalnie do wartości granej muzyki, trochę się podpromował. Niezależnie od uśmiechów i udawanej interesownej sympatii w kierunku Gacek dali o sobie znać i ludzie zainteresowali się szerzej, jak na taką niszę, ich muzyką. A żarty w kierunku Stelmacha ("Piotrek, co nam zrobiłeś?") są tak niewinne, że chyba tylko niewiarygodny buc nie rozumie, że to są żarty. Stelmach albo ich nie widział, a jeśli je widział - pewnie się uśmiechnął.
meth (16 października 2008) -
Mi się Muchy kojarzą zdecydowanie z amerykańskim indi ale tym z mid-90s, bez koszulek w paski i trampek. A Drivealone to wręcz polski Jay Robbins :> (!!!!) Pojechales naprawde ostro. Mozesz jeszcze napisac z jakimi to amerykanskimi zespolami indie z mid-90s muchy Ci sie kojarza? Jestem ciekaw. Taki jeden juz widzial w ich muzyce mix Jawbox i Republiki. Mozesz go przebic. Zagadka dla wszystkich, jaki to polski zespol gra tak, gdzie: Na przecięciu ciepłego, miękkiego post-rocka i arytmetycznego wyrachowania spotykają się Sea And Cake i Polvo, jak w prekopowym "Union Of Those Driving Slow", a z drugiej strony "Why Is It (Made Of Glass)?" no i to: singiel ładny. moje skojarzenie - lajtowe TNT ech, jestes naprawde wielki!
polski piciotto (15 października 2008)