INNE - FORUM
Made Out of Babies - The Ruiner
10 września 2008Wreszcie jakiś dobry rockowy album w tym roku. Run for your life!
-
no te Guano Apes trochę chyba z braku osłuchania wyłazi. To tak jak w recenzjach o Isis (sic!) pojawiaja sie porownania do Toola, bo tacy recenzenci nie znają w ogóle muzyki w ten deseń, więc walą buraka.
szatan (21 października 2008) -
ee: chuja słyszałeś, niestety. refreny? cokolwiek jaya reatarda w tym roku ma lepszy refren. kurwa, heroine sheiks mają lepsze refreny. dead elephant jest lepszy (jeśli liczyć wydanie w usa, jako album tegoroczny). jest masa lepszego tegorocznego rocka.
spec (20 października 2008) -
no sorry ziutki, ale 'cooker' to ma najlepszy refren w tym roku jesli chodzi o rocka... i nie sadze zeby tu mial ktos zapedy na post.
ee (20 października 2008) -
Recenzja "The Ruiner" jest tragiczna, to chyba jeden z najgorszych i najbardziej nietrafionych tekstów w tym serwisie. Bez jaj, porównywać świeży rockowy album do Guano Apes to jest jakiś śmiech na sali...
straszne (20 października 2008) -
"o płytach tak na 5 punktów wzwyż" miało być. Co ja mam z tymi postami skopanymi tutaj ostatnio?
plejeru (20 października 2008) -
zgadza sie. plyta tez mi sie nie podoba, ale recka jest totalnie spierdolona.
qq (20 października 2008) -
Jak już była potrzeba żeby obsmarować jeden z niewielu przyzwoitych kawałków rokędrola w tym roku, to można było to zrobić jakoś bardziej konstruktywnie. Ech. No i w ogóle nie rozumiem trochę, bo Porcysa z pół roku nie było, to można by z tej okazji pisać o tak na 5 punktów wzwyż.
plejeru (20 października 2008) -
też nie kumam. Przypierdalanie się dla samego przypierdalania. A ten Isis to lol.
szatan (20 października 2008) -
nie słyszałem płyty i coś nie chce mi się jej poznawać, ale forma tekstu jest totalnie z dupy. za przeproszeniem. sto akapitów, cytatów za dużo, nie, nie czaje. recka Have a Nice Life o wiele lepsza, ta wygląda na pisaną w pięć minut.
mt (20 października 2008) -
"i skad tu sie wziela isis w tej recenzji?" bo nie znają nic innego dla mnie płyta średnia, ale ta recenzja wyjątkowo dyletancka.
spec (20 października 2008) -
"W barwach wytwórni, która w swych znamienitych szeregach ma zwycięzców Eurowizji z 2006 roku." zdaje sie że voivod, nadja, agalloch i jarboe rownież są w tych znamienitych szeregach. mnostwo gorszych plyt jest chyba zeby sie az tak do tej przypierdalac.i skad tu sie wziela isis w tej recenzji?
mrowkaweed (20 października 2008) -
widzę, że tematy o jakiejś lykke li cieszą się tu większą popularnościa
sfen (11 września 2008) -
owszem
szatan (10 września 2008)