INNE - FORUM
film o westerplatte...
8 września 2008co myslicie o calej tej aferze?
-
czekam na post Andrzeja. on mówi moim głosem. a bit jest moim nosem.
pan miyagi (9 września 2008) -
Dyskusja na temat roli Dąbrowskiego to od lat temat sporów wśród historyków. Ponadto gówno gówno dupa gówno dupa dupa.
sz444 (9 września 2008) -
http://www.westerplatte.pl/?a=mjr zamierzałem obejrzec ten film jako pierwszy polski film w kinie. a teraz juz mi sie nie chce
kakaok. (9 września 2008) -
–stefan, 9/9/2008 00:03 No przecież radzieccy wojacy w czasie II światowej cały czas wódka dla odwagi i słoninka dla wagi (jak piloci radzieccy jeszcze w PRL-u lądowali na polskich lotniskach, to odmawiali podjęcia ich przez bratnich gospodarzy i właśnie - jako nie przymierzając sukcesorzy mongolskiego menu - paski słoniny wcinali, siedząc na płytach lotniska), i wygrali Wielką Wojnę Ojczyźnianą przeca; substancje psychoaktywne pewnie od zawsze towarzyszyły wojowaniu - vide soma; więc jeśli na Westerplatte nawet, to niekoniecznie pijaki, można inaczej to postrzegać. Wczoraj tvn wyemitował program, z którego również wynika, że zastępca był bohaterem, a dowódca mięczakiem, ale w PRL-u ten drugi miał punkty za pochodzenie klasowe i Dąbrowski za wydanie książki ze swoją wersją wydarzeń dostał zakaz meldunku na Wybrzeżu i musiał zarabiać na życie w kiosku. Jakiś profesor tą opcję zdecydowanie poparł pełniąc rolę komentatora w tym programie. Komu wierzyć zatem. Skąd taka pewność owego komentatora.
konstantinou (9 września 2008) -
dla mnie zabawny jest fakt, ze ktos wyciąga notatki sprzed 40lat i na ich podstawie wywraca wszystko do góry nogami... notatki spisał jakis koleś, któremu 'prawdziwą' historie opowiedział 10 lat po wojnie zastępca dowódcy na Westerplatte. Z opowieści wynika, ze zastępca był bohaterem, a dowódca mięczakiem...
darw (9 września 2008) -
nie przeczytalem i nie krzycze troche sie zdenerwowalem ot co hehe
stefan idzie spac (9 września 2008) -
Nuuuuudyyy!
szczur (9 września 2008) -
Stefan, ale co Ty pierdolisz? Przeczytałeś ten scenariusz? Bo na razie nikt go nie widział, a wszyscy krzyczą
Ra (9 września 2008) -
no ale jesli film jednak powstanie i jaki nie bedzie to po takiej reklamie sukces ma zapewniony jak panstwo nie da kasy to sie znajdzie jakis sponsor bo to pewny zysk hehe w ogole ostatnio historia polski jest podwazana a to solidarnosc a to eribca steinbach teraz ten film wszystkie sie miesza i pierdoli i jak tak dalej pojdzie to moje wnuki przeczytaja w ksiazce od historii ze to polacy sa winni drugiej wojny swiatowej ze obroncy westerplate to pijaki (ciekawe skad mieli ten alkohol i kiedy go niby mieli pic a jesli pili to jakic cudem przetrwali az tydzien) a walesa to ubek ahh a wszsytko przez to ze slowo patriotyzm przez pis nabrala smiesznego nacjonalistycznego charakteru i teraz wszyscy chca byc tacy "inteligentni" i "nowoczesni" bo to przeciez obciach byc pozytywnie nastawionym do historii swojego kraju bo od razu cie stawiaja obok kaczora
stefan (9 września 2008) -
krecic mozna wszystko i pokazywac wszystko ale nie za panstwowe pieniadze. Sprawa jest chyba prosta sprawa rowniez tyczy sie "ilosci". W polsce filmow o westerplatte nakreci sie jeden wiec fajnie by bylo by byl zgodny z faktami a nie tylko szokowal. Bo np. amerykanie krecac 50 filmow o wietnamie moga sobie krecic rozne wizje. np. Full Metal Jacket, Czas apokalipsy czy lowca jeleni i z drugiej strony caly ten szajs z fajerwerkami
harry (9 września 2008) -
Cała ta afera jest śmieszna. Jak to pani z instytutu filmowego powiedziała za rządów pisu żaden film który nie przedstawia polaków jako bohaterów i patriotów nie przeszedł. W osttaniej polityce jest artykuł i tekst jakiegoś pana z pisu nie pamiętam dokładnie kogo o tym, że polacy mieli co najwyzej obrazki z matką boska do której się modlili a nie karty z gołymi babami. Myślę ze ta wypowiedz tłumaczy wszystko
Fanny Aleksander (8 września 2008)