INNE - FORUM
Jamie cullum
27 sierpnia 2008Dlaczego tak mało się tu pisze o tym szalenie młodym,a jakże utalentowanym artyście?Czy estetyka w obrebie,której się porusza jest aż tak odstręczająca dla was?Przecież chłopak wyprzedza o lata świetlne kapele indie i nędzny popik promowany w tivi.Przykładowo płyta Catching Tales jest ciekawa i daje wiele radości.Pytam więc czemu?
-
pewnie ze lepsza od orginału http://www.youtube.com/watch?v=Avu_4TcnxFs
b (21 grudnia 2009) -
śmieszna w tym sensie, że z popowego gówienka zrobił zupełnie inny, zaskakujący kawałek. przeróbki cullumowi wychodzą bardzo eleganckie. pamiętam, że everlasting love też była lepsza w jego wykonaniu niż oryginał.
paj (20 grudnia 2009) -
>śmieszna jest też przeróbka rihanny Nie śmieszna, tylko fajna. Niby nic odkrywczego, ale jednak on tam rzeczywiście śpiewa "PLEASE don't stop the music" (mała emo panienka ze mnie wychodzi). Zmiana nastroju nieźle zrobiła tej piosence. Aż chce mi się zanalizować tekst, nie miałem czegoś takiego w przypadku oryginału. Wręcz zastanawiam się nad http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=219 ,ale pewnie mi przejdzie.
Twój Stary (19 grudnia 2009) -
Bardzo fajna ta nowa płyta. jest nowoczesna, ale z odwołaniami do jazzowej tradycji. na razie najbardziej rozwalają mnie utwory nr.2,3 i 12. śmieszna jest też przeróbka rihanny. chłopak ma głowę do takiej muzyki.
paj (19 grudnia 2009) -
a propos zajebistego jazzujacego popu chcialbym niesmialo podrzucic http://www.youtube.com/watch?v=UYIUYzbYeKA kiedys puscil to piotr kaczkowski (!) a jamiego nie slyszalem, ale to moze i sprobuje.
lodołamacz (16 grudnia 2009) -
hehe, aż dziw bieże że ludzie czytający Porcusa wiedzą kto to Jamie Cullum, sama słucham od kilku lat i również polecam –b, 27/8/2008 20:43 to samo chciałam napisać!
sivi (14 grudnia 2009) -
chciałem się odnieść, bo poznaję The Pursuit i bardzo to piękne, radosne, niebanalne, świetnie zagrane i nagrane. coś pomiędzy Robbiem W. a Michaelem B., w tej kategorii miecie koleś.
palczak90 (13 grudnia 2009) -
Jamie 'Cullum to odpowiedz srodowiska jazzowego na fenomen zaca efrona tudziez niegdys aarona cartera - jesli juz grzebiecie w tej tematyce to polecam kurta ellinga - kawalki w stylu "nightmoves" to czysty pop, ale jednak nie no i wlasnie ; jamie cullum to jes' bardziej taki mini-michael buble ; co ni znaczy ze nie dobry ; dobry .
szmul zygielbojm (28 sierpnia 2008) -
hehe, aż dziw bieże że ludzie czytający Porcusa wiedzą kto to Jamie Cullum, sama słucham od kilku lat i również polecam
b (27 sierpnia 2008) -
ja nie wiem czemu, no ale faktem jest, ze w kategoriach dobrego jazzujacego popu gosc bardzo miecie, tudziez w kategoriach ogolnych, szczegolnie jesli ktos lubi fortepian; moze chodzi o to, ze gosc ma aparycje mieszaniny gwiazdki teen popu z mieszkancem planety malp; no i malo go w mediach; koncertowo tez bardzo daje rade, nawet mimo tych paru piszczacych nastolatek na przedzie;
main (27 sierpnia 2008)