INNE - FORUM
Polska SCENKA indie
27 sierpnia 2008http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,92327,5597565,Czy_Polska_ma_szanse_na_NEW_ROCK_REVOLUTION_.html
Chaciński i Kostrzewa dobrze komentują tą całą żenade polskiej sceny indie, która jest garażowo-piwniczną piaskownicą
-
>i zawsze zadaję te same dwa pytania? "czy z grania w polsce muzyki indie da sie utrzymac?" "jak sadzicie, czy polska scena indie ma szanse na new rock revolution?" :)
tomek wasko (29 sierpnia 2008) -
–db, 29/8/2008 09:51 porcys = studenci, natomiast screenagers = liceum
common knowledge (29 sierpnia 2008) -
[z cyklu zenujacy, powtarzalny i jakze przewidywalny zart moderatora: "o, mahatma" :)] –tomek wasko, 27/8/2008 14:30 Czy ten Mahatma to koleś który jest wszędzie, jest denerwująco wyluzowany prowadząc wywiad i zawsze zadaję te same dwa pytania?
MatRu (29 sierpnia 2008) -
tak to jest jak człowiek nie dozna cięzkiej fizycznej roboty to siedzi i gaworzy po nocach o polskim indie.
db (29 sierpnia 2008) -
>Sorry man, nie krytykuj wiec Cieslaka bo jego utwory, plyty i realizatorska aktywnosc ma bliski związek z co poniektorymi dzielami chlopcow ktorych wymieniles. A w którym miejscu krytykuję Cieślaka? Nieco się pogubiłeś i zbyt emocjonalnie podchodzisz do sprawy. Lubię Ściankę. A co do osobowości to zdefiniuj konkretnie o co Ci chodzi, jaka ta osobowość musi być, by Ci odpowiadała. Bo dla mnie osobowość muzyczna to człowiek, który robi dobrą muzykę, ciągle, działa na kilku polach, gra koncerty, nagrywa świetne płyty itd. (nie będę się spierał czy ostatnie Mordy są zajebiste czy nie zajebiste albo czy "pif paf bingo bang jednorękim bandytą rozbijam bank" lub "bieda, bieda, co to za bieda? to mentalna bieda. tego nam nie trzeba" i obecna forma koncertowa Kobiet jest niska czy wysoka- kwestia gustu ). Czy Yorke, Albarn, Elvrum, Minogue czy Avay Tare to wybitne osobowości? Kim mają być, by być wybitnymi osobowościami muzycznymi, jeśli nie dobrymi muzykami? Bracia Kaspa nie chcą mieć tak zajebistych efektów gitarowych i samplerów, jak Greenwood? Chcą, nie stać ich. Nawrocki nie chciałby sprzedać nieco więcej płyt i koncertów? Pewnie, że chciałby, ale nie ma popularności np. Albarna.
Francesco Luigi Bufon (29 sierpnia 2008) -
Ja juz sie nie moge doczekac zespolu pana Pytajnika. Mam nadzieje,ze beda w nim zawarte wszystkie przepisy i madrosci, ktore wyglasza a 'propos "dobrego polskiego zespolu".
cursed (29 sierpnia 2008) -
indira ghandi tez jest indie. –loko na fazie, 28/8/2008 18:19 Z Indii to fajna jest tez M.I.A.
ze Sri Lanki właściwie, ale to jeden ch***j (29 sierpnia 2008) -
no i się okazało: ten jest WARTOŚCIOWY kto sie zapędza (tudziez gra) w rejony DŻEZU (jazzu)... alternatywny, znaczy że gra dżaz
ineksprymabl (29 sierpnia 2008) -
poniewaz wyszlo niejasno: utwory cieslaka i jego plyty to wartosc sama w sobie, zas jego realizatorska aktywnosc ma wplyw na dzialania co poniektorych kolesi co wymieniles. Abys mial jasnosc przed wyjazdem do Pakistanu.
świr (29 sierpnia 2008) -
przejrzyj ich dyskografie, posłuchaj, poczytaj co mają do powiedzenia. Moretti w ostanitch latach uczestniczył w kilku(dziesięciu)mniej lub bardziej istotnych projektach w Polsce. Zakrocki to ikona awangardy Kapsów tłumaczyć nie trzeba Mordy to jeden z najciekawszych zespołów na styku jazzu, rocka, muzyki improwizowanej i world music Sing Sing Penelope i Ecstasy Project - posłuchaj, idź na koncert, zobacz gdzie grają Gwinciński, Trzaska, Mazolewski - bez komentarza Nawrocki - tworzy najciekawszy pop od lat ej men, ale my tu gadamy o osobowsciach - pytam dlaczego Welizarowicz to osobowosc, dlaczego Kapsowie (tlumaczyc nie trzeba?????) - widzialem ich na koncercie i tlumaczyc wlasnie trzeba. Nawrocki tworzy najciekawszy pop od lat? Moze na pierwszej plycie swojego zespolu bo potem to sie nie zgodze. Jako wyjasnienie 'osobowosci' w/w muzykow podajesz ich tworczosc. Sorry man, nie krytykuj wiec Cieslaka bo jego utwory, plyty i realizatorska aktywnosc ma bliski związek z co poniektorymi dzielami chlopcow ktorych wymieniles. Zespol Mordy jest ciekawy jedynie na tym polu ze jest ideowo bardzo alternatywny ale tworczo jest wyprany od paru ladnych lat z wszelkiej kreatywnosci. To co ostatnio robią jest po prostu jednym wielkim muzycznym gównem. Bardzo alternatywnym to fakt, ale wolalbym mniej alternatywne ale dobre piosenki.
świr (29 sierpnia 2008) -
ja tu nie zabieram głosu. Bo ani mnie ani Wam to nie jest to potrzebne. Nie ma tej dyskusji. Ostatni wątek tylko bym rozdziabał, bez konkluzji i innego syfa spod zlewu: Bardzo często dobre, popowe, fajne, przebojowe tiru riru numery nie mają szans na rotacje na plejlistach komercyjnych rozgłośni ze względu na produkcję. Przykry fakt. Rzeczy potencjalnie przebojowe i fajne nie polecą w radju, bo są źle nagrane. Dla mnie to żadna wada, dla Was pewnie też. Dla kolesi z radjów i telewizjów jest to pierwszoplanowa przeszkoda. Bo ich hitowość kawałka nie obchodzi, obchodzi ich jego sprzedawanie. I im jest łatwiej przełknąć jak wytwórnia ciśnie na rotację Feela co 20-25 minut w prajmtajmie, niż jak muszą puścić kawałek muzyki, która mimo iż przebojwa to nie pchnięta żadnym ciśnieniem ze strony wytwórni, plotek i gówien. Panikują chłopaki. Każdy chce utrzymać robotę. A dlaczego w żadnej telewizji muzycznej nie obejrzycie klipów polskich zepsołów, tych nowych, wszystkim znanych? Dlatego, że klpiy nie są atrakcyjne, dlatego że Oranżada to nie Kazik, dlatego że źle to wygląda obok "Scream" Janet i Michaeala. No i chuj. Najbardziej debline zdanie w tym wątku to jest to o "za późno odzyskaliśmy niepodlegość", ale jakby pasuje tu. Nie ma. Nie ma nic. Scena indie jest dla dziennikarzy. Chcecie zarabiać na muzyce? Urodźcie się w czepku ze słoniowej kości. Generalnie rzygąć się chce od takich tematów. Bla bla bla. Ile znacie zajebistych duńskich zespołów? Albo świetnych kapel z Austrii? Załóżmy krematorium mediów muzycznych im. Franciszka Zappy i wszystko się ułoży. Jak w "Pokoleniach". Co więksi szczęściarze zaliczą akcję na fortepianie. aje.
carmody (29 sierpnia 2008) -
maki i chlopaki faktycznie bardzo w porzo, ten nastepny zespol nie.
em c (29 sierpnia 2008) -
Co do komercyjnych stacji, to trzeba być znanym/popularnym, żeby grali. Produkcja tych płynów niezbyt rmfkowa, podobnie jak Kobiet. Może też to ma znaczenie. Uważasz, że Kobiety nie są promowane bo wszyscy się na nich obrazili? Nie wiem czemu nikt ich nie promuje, widocznie żaden wydawca nie czuje w takim popie kasy To jest brutalne, ale niestety takie są prawa rynku i tego nie zmienimy.
indie stage (29 sierpnia 2008) -
>Ten Nawrocki nie daje mi spokoju. >Skoro tworzy najciekawszy POP od lat, to dlaczego nie jest POPularny? Nie sprzedaje dużo płyt? tak ciężko to pojąć? nie ma go kto promować. W Esce go nie puszczą, bo zbyt ten pop przekombinowany, jak na formaty. W Trójce wolą promować Indie i Pakistan, zamiast dobrej muzyki - niezależnie od gatunku. Znasz Płyny i ich piosenkę Warszawska plaża? Ponoć poszli z tym singlem do radia (jakieś ogólnopolskie, może to była nawet i Eska czy RMF), gdzie stwierdzili, że ta pieśń jest ZA TRUDNA, jak na to radio. http://www.myspace.com/plynyband a teraz zią włącz se ten song i doznaj absolutu eksperymentalnej kombinacji dźwięków bossanovy i storytellingu, niczym u NASa z Ilmatic. Pink Freud dobrze skwitował: Dziwny jest ten kraj.
Francesco Luigi Bufon (29 sierpnia 2008) -
Ten Nawrocki nie daje mi spokoju. Skoro tworzy najciekawszy POP od lat, to dlaczego nie jest POPularny? Nie sprzedaje dużo płyt? Nie wiem co tworzy np Ania Dąbrowska, ale przynajmniej sie sprzedaje dobrze, jak na POP przystało. No i jest też POPularna
indie stage (28 sierpnia 2008) -
>Moretti >Zakrocki >bracia Kapsa >Welizarowicz >Gorzycki >Bajzel >Gwinciński >Trzaska >Mazolewski >Nawrocki >to sa osobowosci? >Dzizas kurwa ja pierdoooooooole! –świr, 28/8/2008 20:56 odezwał się koleś pod anonimowym nickiem. przejrzyj ich dyskografie, posłuchaj, poczytaj co mają do powiedzenia. Moretti w ostanitch latach uczestniczył w kilku(dziesięciu)mniej lub bardziej istotnych projektach w Polsce. Zakrocki to ikona awangardy Kapsów tłumaczyć nie trzeba Mordy to jeden z najciekawszych zespołów na styku jazzu, rocka, muzyki improwizowanej i world music Sing Sing Penelope i Ecstasy Project - posłuchaj, idź na koncert, zobacz gdzie grają Gwinciński, Trzaska, Mazolewski - bez komentarza Nawrocki - tworzy najciekawszy pop od lat jeśli nie widzicie w tym wartości szukajcie dalej polskiej sceny Indie, Indii czy Pakistanu.
Francesco Luigi Bufon (28 sierpnia 2008) -
wszystko to chuj, jak mawial john lennon
hater (28 sierpnia 2008) -
mój zespół będzie, tymczasowo mam tylko majspejs, ale tam są bardzo domowe nagrywki w warunkach ultrapartyzanckich, więc się wstydzę. coś się ruszyło, powoli zaczynamy. musi wymieść, inaczej po co? clash-orbital-afghan whigs jako main influences.
?? (28 sierpnia 2008) -
Moretti Zakrocki bracia Kapsa Welizarowicz Gorzycki Bajzel Gwinciński Trzaska Mazolewski Nawrocki to sa osobowosci? Dzizas kurwa ja pierdoooooooole!
świr (28 sierpnia 2008) -
a czy te słowa odnośnie Maków i Chłopaków (których jeszcze nie słyszałem) nie pasują po części do Partii? tak mi się skojarzyło, pytam prowokująco. i jeszcze jedno, bo nie zgłębiałem nigdy tematu: te grupy wszystkie powyżej (z ostatnich kilku lat, młode, polskie, pop-rockowe) bardziej zyskują słuchane z płyt czy widziane na koncertach - jeśli można by pokusić się o generalizację?
yeahnot (28 sierpnia 2008) -
dlaczego wszyscy się tak uczepili tych zespołów z indii?
szerlok (28 sierpnia 2008) -
indira ghandi tez jest indie.
loko na fazie (28 sierpnia 2008) -
ej ale kiedy bedzie mozna uslyszec ten twoj zespol, bo cos czuje ze wymiecie
tylko pytam (28 sierpnia 2008) -
no to normalnie na łopatkach leżę teraz. kasix mnie praktycznie zlikwidował. nie ciągle i cały czas, bo ostatni raz brałem udział w podobnej dyskusji co najmniej kwartał temu. nie wiem też czy nudne i niekoniecznie piszę o tym, że jest 'chujowo' i 'chujowo', dlatego, że jest 'chujowo'. uogólniasz. dla niewtajemniczonych - koleżanka pod różnymi nickami najczęściej wpisuje się właśnie w takim tonie 'ej koleś/kolesiówa, przestań nudzić, ale chujowo'. czyli wiele merytoryki nie ma w tym, czysty nieuzasadniony swagger tylko. poza tym kasiu na chujowosć tego kraju, jeżeli już takimi terminami posługujemy się, wskazujesz chyba nie rzadiej ode mnie (nie na tym forum oczywiście ma to miejsce zasadniczo). pyskówka w sosie własnym jest lame. tak z sympatii piszę.
?? (28 sierpnia 2008) -
–??, 28/8/2008 15:08 jezós chrystós a tu ciagle i caly czas te nudne tezy jak to chujowo jest w tym kraju nie wiem no koles pogodz sie za pozno niepodleglosc odzyskalismy
kasix (28 sierpnia 2008) -
Powiedzenie "każdy gra jak potrafi" jest w sumie neutralne i uczciwe. Bez spinki można powiedzieć, że każdy wybiera i słucha tego, co lubi. To fakt, zgadzam się. Myślę, że odeszliśmy jednak nieco od wątku głównego, czyli tzw sceny indie. No sorry panowie, ale bazując na dokonaniach minionych dekad można ocenić, że np teksty są grafomańskie, melodie słabe, a pewien minimalny poziom przyzwoitości wykonania live niezachowany. Ja też nie oceniam muzków po technicznych umiejętnościach, ale pójdżcie na jakiś indie koncert...poprostu poziom wykoniania nie pozwala zweryfikować muzy, no sorry. Kolejna ważna sprawa to "robota" dziennikarzy, którzy promują siebie przy pomocy przeciętnych kapel garażowych. Nad Happysadem nikt się tak nie pałował na antenie radia, jak nad np Muchami. A zapytajcie ile sprzedali płyt. (nie słucham Heppysad)
indie stage (28 sierpnia 2008) -
rowniez. keep on, keepin' on, pytajniku.
tomek wasko (28 sierpnia 2008) -
heh, pozdrawiam Tomasz.
?? (28 sierpnia 2008) -
>tomek waśko ma spisane te wątki. jakby ktoś szukał. co Ty, ja tez dawno stracilem rachube.
tomek wasko (28 sierpnia 2008) -
Kolejny piekny elaborat. Chce Ci sie?
!!! (28 sierpnia 2008)