INNE - FORUM
najlepsze filmy muzyczne
19 sierpnia 2008jak w temacie...
-
I'm not there
dylan (23 listopada 2012) -
potrzebuję paru filmów opowiadających o życiu muzyków. Wiadomo, że "Amadeusz", najprawdopodobniej "Ray" i "Control". Macie jakieś pomysły? I proszę o zachowanie powagi i nie wymienianie "Jesteś bogiem".
jys. (23 listopada 2012) -
http://www.youtube.com/user/THECRAZEBLAZE#g/u
sporo dokumentów (3 lipca 2011) -
30 postów i nikt nie wymienil JCSS. –znawca, 27/7/2010 00:33 było w musicalach. http://porcys.com/Forum.aspx?id=7432
laczek (27 lipca 2010) -
30 postów i nikt nie wymienil JCSS.
znawca (27 lipca 2010) -
ale fajnie, mam podszywacza! tylko musisz popracowac nad skladnia, moja skl. rozni od: "9 songs bardzo fajne. bez przesady, że pornos.". zatem: prawdziwa w trakcie wymyślania nicku dotrwala do 30 minuty 9 songs. przerost formy nad trescia. chcialabym wiecej o tym filmie napisac, ale nie ma za bardzo o czym..
w trakcie wymyślania nicku (25 lipca 2010) -
meeting people is easy
kapelusznik (25 lipca 2010) -
i mówi to dziewczynka.
laczek (20 lipca 2010) -
9 songs bardzo fajne. bez przesady, że pornos.
w trakcie wymyślania nicku (20 lipca 2010) -
9 songs bym jednak nie polecił, a na pewno nie w kategorii filmu muzycznego. zwykły (a może niezwykły, tylko artystyczny) pornos, przeplatany urywkami z koncertów przeciętnych (w większości) zespołów.
wrootniak (20 lipca 2010) -
9 songs (2004) - m.in Primal Scream, BRMC + dużo ruchania 24 Hour Party People (2002) - historia madchesteru, wszystko dzieje sie wokół klubu Hacieda i Factory Records, Joy Division, Happy Mondays, New Order i takie tam, zresztą porcysiaki będą wiedziec o co cho' DiG!(2004) - The Dandy Warhols vs. The Brian Jonestown Massacre
też mam imię na B (19 lipca 2010) -
będzie głośno (it might get loud) prezentuje się zachęcająco.
wrootniak (19 lipca 2010) -
The Commitments ,co tu dużo gadać,trzeba zobaczyć!
Dla przyjaciół Tadzio (19 lipca 2010) -
zgadzam sie. across the universe to slabe, kocham beatlesow a filmu nie obejrzalem nawet do polowy bo mdlily mnie te aranze. a cross the universe za to dobre. justice wiadomo
v/a d (23 lutego 2009) -
across the universe to jeden z najgorszych filmów wszechczasów, wiecie. >>Muzykę beatlesów w wykonaniu beatlesów można podciągnąć pod każdy temat... fixed
szczur (23 lutego 2009) -
obstawiam across the universe bardzo dobre aranże, i film swoja drogą z ciekawym przekazem. Muzykę beatlesów mozna podciagnąć pod każdy temat...
funky (23 lutego 2009) -
Rattle & Hum, Heima.
refugee_from_incubator (23 lutego 2009) -
Control - pomimo, że naciągany, to przyjemnie sie oglądało.
turas (23 lutego 2009) -
Shout i La Bamba wiadomo!
MatRu (23 lutego 2009) -
this one goes to eleven
szczur (22 lutego 2009) -
a co myslicie o across the universe warto obejrzec czy jednak zwykla sieczka w stylu mamma mia ? jak musical to ten klasyczny Amerykanin w Paryżu, Deszczowa Piosenka czy My Fair Lady
geek (22 lutego 2009) -
Help i Hard day's night to zajebistość, wiadome, ale jak dla mnie Yellow submarine jest kiepskie....
sas (22 lutego 2009) -
meczikal mysteri tur
NO CO TY?! (22 lutego 2009) -
dancer in the dark
jo (22 lutego 2009) -
Ray!
rusałka (22 lutego 2009) -
Purple Rain ;)
md (21 lutego 2009) -
Dreamgirls hehehe ;-)
sas (21 lutego 2009) -
a o muzykach?
arturo (21 lutego 2009) -
no, ja też grease lubię. chciałbym tak umieć chodzić jak john travolta.
jajko (20 sierpnia 2008) -
Amadeusz, Blues Brothers.........długo....nic
aaaaaa (19 sierpnia 2008)