INNE - FORUM

polskie drużyny w pucharach europejskich w sezonie 2008/2009

15 sierpnia 2008

giń kurwo warszawska, potwierdza się że urban to słaby trener, skorża to przynajmniej wisłę dobrze potrafi ustawić, podobnie jak michniewicz, żenada urban żeby nie wiedzieć że tak kiepskich kopaczy trzeba przede wszystkim ustawić.

–gilberto, 14/8/2008 19:20


ej lech "polska barcelona" - co sadzicie? :P

–gr-ek, 14/8/2008 22:22


ja mam wciaz wrazenie, ze ten lech pojedzie do tego zurychu i bedzie w plecy; no ale faktycznie, ich gra robi wrazenie;

–main, 14/8/2008 22:39


pięknie lech, soczysta ofensywna gra, smuda co za postawa "w rewanżu gramy o 3 pkt dla polskiej piłki", ekstraklasa powinna przełożyć mecze ligowe lecha, a ty urban łajzo quasi hiszpański amatorze z największym budżetem w kraju obyś zleciał na pysk do drugiej ligi razem ze swoimi podwórkowymi kopaczami.

–legia out , najlepiej prosto do drugiej ligi, 14/8/2008 22:47


kurwa lech pozamiatał, postać Stilicia, no zajebisty jest koleś, nie wiem czy jakiś lepszy grajek biega po naszych boiskach.
ej zdawało mi się czy komentator mówił że w szwajcarii można grać tylko 4-4-2 bo innego systemu zabrania ferderacja tamtejsza? WTF?

ej porównanie lech - legia, gra + oprawa, nie ma legii.

–wiślak, 14/8/2008 23:20

przeklejony watek
  • parafrazując przemiły komentarz dot. jamajskiego Bolta: Jeśli nie teraz to kiedy. Jeśli nie kto to Lech :)
    wojtekte (29 sierpnia 2008)
  • lech trafił najlepiej jak mógł, wisła najgorzej.
    d (29 sierpnia 2008)
  • lech trafił najlepiej jak mógł, wisła najgorzej. Trochę bedzie wstyd jak nie ograją Austrii.
    d (29 sierpnia 2008)
  • –z35, 29/8/2008 13:37 no dla Lecha całkiem spoko ,ale raczej nie dla Wisły
    ender (29 sierpnia 2008)
  • Patriotyzm obowiązuje na meczach kadry, a nie na meczach klubów. Nigdzie na świecie nikt nie ma problemu ze wspieraniem przeciwników lokalnego rywala. Tak było w Krakowie, kiedy znajomi "z drugiej strony Błoń" opowiadali mi o kibicach Romy zaczepiających ich na mieście i życzących zwycięstwa w meczu z Lazio. Tak było z tego co słyszałem w Atenach, kiedy kibicom Legii w pojedynku z Panathinaikosem życzyli powodzenia fani AEK. Przyjąłem taką zasadę, że kibicuję klubom, na których stadionie mógłbym pojawić się na sektorze gospodarzy - czyli w obecnej sytuacji Lechowi. Nie sądzę natomiast, żeby jakikolwiek kibic Wisły ucieszył się z obecności Pasiaka na Reymonta. Nie wydaje mi się, żeby fani Lecha byli zadowoleni z tego, że w Pucharze UEFA wspierają ich legioniści. Innymi słowy - nie ma sensu pchać się tam, gdzie nas nie chcą. Kluby nie reprezentują Polski tylko siebie.
    pv (29 sierpnia 2008)
  • no lech spoko, wisła bez szans dla mnie
    lukki (29 sierpnia 2008)
  • Lech z Austria Wieden, Wisla z Tottenhamem czyli chyba nie najgorsze losowanie
    z35 (29 sierpnia 2008)
  • Znając życie, to Lech wylosuje Heerenveen, albo Austrie ale i tak odpadnie, a Wisła trafi na Tottenham i również bez problemu odpadnie. –sas, 29/8/2008 11:53 trzeba bylo na to postawic :P
    main (29 sierpnia 2008)
  • ja od dziecka kibicuję Wiśle ,a Legii nie lubię jeszcze bardziej niż 'sąsiadów' z drugiej strony Błoń ,ale mimo wszystko w tym pojedynku z Ruskami trzymałem kciuki za wojskowych ,ale to pewnie przez tą atmosferę którą stworzyli Rosjanie no i jeszcze koszmarne zachowanie trenera FK Moskwa. A dla dobra polskiej piłki to nawet 'Kuchenkorz' też może awansować do fazy grupowej p.UEFA
    ender (29 sierpnia 2008)
  • kurde, ja pamietam ze po pamietnym meczu legia : widzew 2:3 zamknalem sie w pokoju i plakalem rzewnymi lzami ze przegralismy... potem po latach patrzenia na nedze w stylu kubickiego, zielinskiego, czy wdowczyka czlowiek zapomina o sentymentach i chce zeby tak grajaca druzyna po prostu przestala kompromitowac nas w europejskich pucharach. tak wlasnie konczy sie sympatia do klubu z dziecinstwa :)
    gr-ek (29 sierpnia 2008)
  • jeśli lech lub wisła wylosują kogoś z premiership to jadę na ten mecz.
    lukki (29 sierpnia 2008)
  • Znając życie, to Lech wylosuje Heerenveen, albo Austrie ale i tak odpadnie, a Wisła trafi na Tottenham i również bez problemu odpadnie.
    sas (29 sierpnia 2008)
  • aha, potencjalni rywale naszych rodzynków: Lech Poznań wylosuje kogoś z grupy: Schalke 04 Gelsenkirchen, Deportivo La Coruna, Aston Villa, SC Heerenveen i Austria Wiedeń. Wisła ma takie grono: Ajax Amsterdam, Tottenham Hotspur, Udinese Calcio, Lewski Sofia i FC Kopenhaga. trzymajmy kciuki za dobre losowanie, bo może być krucho
    lukki (29 sierpnia 2008)
  • z tą niechęcią do legii... kiedyś klub wojskowy, wiadomo więc, że za komuny nielubiany przez wszystkich. większość ludzi dziś nie potrafi zapewne odpowiedzieć dlaczego nie lubią legii. to działa na zasadzie szef opierdolił cię w pracy, żona się czepia, więc na trybunach mozna sobie krzyknąć legia to kurwa. taka bezpodstawna nienawiść. dziwne, że tak samo nie jest np. z górnikiem zabrze (ulubiony klub kc pzpr). przecież górnik funkcjonował na tej samej zasadzie. pojawiał się jakiś talenciak, to szedł do legii lub górnika, bo pan edward gierek zamarzył o mistrzostwie dla zabrzan. to tak jak z antysemityzmem, ale nie mówmy o polityce, bo zaraz andrzej się włączy. i żeby było jasne - nie jestem kibicem legii. co najwyżej sympatykiem, co sprawia, że w jakimś poszczególnym meczu wolę żeby oni wygrali niż "ci drudzy". ale to wszystko. zresztą, zastanawiałem się podczas meczu z lechem czy mógłbym zostać ich kibicem. w końcu pięknie grają, jest doping, hype itd. ale nie bardzo, bo z klubem musi cie coś wiązać. ja kibicuje miedzi legnica, ktorą od 10 lat dwóch idiotów doprowadza do ruiny. co najlepsze nikt nie moze im za to nic zrobić. państwo w państwie, wały pod stołem, a dookoła wszystko gnije. długi za zus jak chuj, komornik w klubie i wszystkie nadzieje poszły się jebać. mamy nowy, jeden z najpiękniejszych stadionów w kraju i ciekawe kto na nim będzie grał. dopóki piłki nie oczyści się z tych chorych struktur, nie wypierdoli się na zbity ryj pseudo działaczy okradających polską piłkę i skutecznie hamujących jej rozwój od lat, nie ma sensu się podniecać czymkolwiek. fajnie że wisła wygrała z barcą. fajnie fajnie. super wręcz. czy to w ogóle coś zmienia???
    lukki (29 sierpnia 2008)
  • –anglista w Krakowie bardziej nielubiana jest Legia od Cracovii. czy tylko ja mimo kibicowania jednemu klubowi (Wiśle), potrafię cieszyć się z dobrej gry Lecha i tak samo cieszyłbym się jakby Legia przeszła to FK Moskwa? przecież im więcej zwycięstw polskich klubów tym większy mamy ranking i może w końcu przestaniemy trafiać na Barcelony.
    d (29 sierpnia 2008)
  • urban nie rokuje za dobrze, nie rokuje... współczuję wam, warszawko, ale zanim legia dojrzeje do wyzbycia się tego treneira i zanim ktoś uprzątnie burdel, który konsekwentnie robi, to ze 3 sezony macie z głowy... bawcie się dobrze
    pozdrawiam (29 sierpnia 2008)
  • zastanawiające jest to jak marna jednak jest drużyna legii w tym sezonie. Oczywiście przed sezonem lansowana (prawie tak jak lech) na nowego dominatora polskiej ligi ,a potrafią dostać gorzej w dupę od słabiutkiego fk moskwa niż Wisła od Barcelony
    ender (29 sierpnia 2008)
  • b)lepszym pytaniem byłoby "co wy w polsce macie z tą legią?" Wiadomo, że Legia jest nielubiana w całym kraju, ale mam wrażenie, że zdecydowanie najintensywniej okazują to kibice w Poznaniu. Może to jakiś efekt braku rywala i absolutnej dominacji w mieście i regionie, nie wiem. Oczywiście to nie zarzut wobec kogokolwiek, taka obserwacja.
    anglista (29 sierpnia 2008)
  • >ciekawe czy gdyby legia grala porywajaca pilke (jak jakas wisla kasperczaka) to bys tomek nie docenil :P bym nie docenil :) >zobaczymy kto się będzie pod koniec października śmiał na bułgarskiej hm, obstawiam ze kibice lecha, z sebastiana mili
    tomek wasko (29 sierpnia 2008)
  • hehe no wlasnie, ciekawe czy gdyby legia grala porywajaca pilke (jak jakas wisla kasperczaka) to bys tomek nie docenil :P bo ja poznanskiego lecha doceniam bynajmniej nie z milosci, tylko wlasnie za zajebisty, ofensywny, styl gry. bez przesady, w koncu warszawiakiem jestem :)
    gr-ek (29 sierpnia 2008)
  • a)mam nadzieję, że liczba mnoga to nie próba przyporządkowania mnie do zbioru "poznań"? b)lepszym pytaniem byłoby "co wy w polsce macie z tą legią?" zobaczymy kto się będzie pod koniec października śmiał na bułgarskiej:)
    m.fall (29 sierpnia 2008)
  • Ej, ale poważnie, bez napinek, obrażania się itp., po prostu z ciekawości pytam - co wy macie w Poznaniu z tą Legią?
    anglista (29 sierpnia 2008)
  • >Ale dzisiaj to dopiero była ciężka rozkmina - Rosjanie, czy Legia? e tam, zadnych klopotow z opowiedzeniem sie po "wlasciwej" stronie :) >Że Lech, czy inna Legia tu przegiales jednak. za kare napisze jedno slowo: "nielba".
    tomek wasko (29 sierpnia 2008)
  • Tomek słuszną rzecz napisał. Ale dzisiaj to dopiero była ciężka rozkmina - Rosjanie, czy Legia? Chociaż w sumie patrząc na to, co grała Warszawka najlepiej było nie oglądać. Zresztą błagam, czym tu się patriotycznie podniecać? Że Lech, czy inna Legia zgarną w eliminacjach, czy tam w grupie pucharu Uefa? No bez jaj - trzeba mieć w życiu straszny deficyt emocji, żeby się jarać takimi sprawami [chyba, że ktoś jest w jakiś sposób związany z grającą drużyną...]
    m.fall (29 sierpnia 2008)
  • No, może 98%, bo Porto to jednak mimo wszystko nie Barcelona. Ja tam jednak kibicuje wszystkim, nawet Lechowi, ale prawdziwego testu (Cracovia) jeszcze nie było :|
    anglista (28 sierpnia 2008)
  • Lukki, 100% poparcie i pozdro z Reymonta
    anglista (28 sierpnia 2008)
  • (aha, lukki oczywiscie slusznie wypunktowal dlaczego tak wielkie przezywanie meczu wisly jest nieporozumieniem. pasja/brak pasji nie ma tu nic do rzeczy. poza tym nie uznaje kibicowania wszystkim polskim klubom w pucharach tylko dlatego, ze sa polskie - ze niby taki patriotyczny obowiazek? nie dla mnie w kazdym razie. pozdrawiam)
    tomek wasko (28 sierpnia 2008)
  • >tomaszu waśko,gdzie twoja pasja(leidenschaft)? na pewno nie na reymonta.
    tomek wasko (28 sierpnia 2008)
  • ok, nikt nie skumał sensu wypowiedzi tomka. spróbujmy tak: W piłce klubowej jesteśmy prowincją Europy. To znaczy byliśmy, bo jeśli w tym roku w Lidze Mistrzów zagrają zespoły z Białorusi i Cypru, to ciężko jest właściwie powiedzieć jak daleko uciekł nam świat. Anonimowi, by nie powiedzieć egzotyczni, Cypryjczycy zawitali na piłkarskie salony, a w Polsce od wtorku trwa debata nad znaczeniem historycznym zwycięstwa Wisły nad Barceloną. WTF? Po ostatnim gwizdku słowackiego sędziego Lubosa Michela, na stadionie w Krakowie zapanowało święto. Radość kibiców „Białej Gwiazdy” jest całkowicie zrozumiała. Ich ukochani piłkarze pokonali wielką Barcelonę, klub, który sezon po sezonie dopisuje wspaniałe rozdziały w historii europejskiego i światowego futbolu. Duma fanów Wisły była o tyle większa, że taki fakt miał miejsce po raz pierwszy. Przez lata, aż do wtorku, żaden polski zespół nie był w stanie pokonać wielokrotnego mistrza Hiszpanii. Tak więc piłkarzom Macieja Skorży udało się osłodzić gorycz porażki wszystkim kibicom w kraju, bo bez wątpienia za porażkę należy uznać brak rodzimego czempiona w gronie najlepszych zespołów Europy. Poza tym, zwycięstwo wiślaków we wtorkowym spotkaniu może podbudować morale drużyny, a co najważniejsze daje polskim zespołom kolejne, bardzo potrzebne punkty w rankingu UEFA. I to byłoby na tyle. Tymczasem dla wielu ludzi w Polsce mecz ten ma wręcz historyczne znaczenie. Pisze się, że z naszą piłką klubową nie jest tak źle, skoro mistrz kraju pokonał samą Barcelonę. Irytuje mnie takie myślenie, bo jest to kolejny argument, za którym mogą się chować się wszyscy nieudacznicy od działań pozorowanych. Z polską piłką klubową jest bardzo źle, bo nie tylko już ponad 11 lat bramy elitarnej Ligi Mistrzów są dla nas szczelnie zamknięte, ale i dojście do fazy grupowej pucharu UEFA to niemalże cud. Redaktor Maciej Iwański, człowiek wyznaczony przez TVP do komentowania spotkania Wisły z Barceloną, opowiadał na oczach setek tysięcy widzów takie bzdury, że przez chwilę zastanawiałem się na serio, kto jednak do tej Ligi Mistrzów awansował. Na szczęście spokój i rozsądek zachował Marek Zieńczuk, który molestowany wręcz przez podnieconego dziennikarza krzyczącego o przechodzeniu do historii, odpowiedział ze spokojem, że do Wisła przeszłaby do historii gdyby Barcelonę wyeliminowała. I taka jest niestety smutna prawda, a sposób myślenia dziennikarzy TVP (i nie tylko ich), pokazuje w jak głęboki kryzys wpadł futbol klubowy w naszym kraju. My żyjemy pojedynczymi, nic nie znaczącymi, zwycięstwami, a w tym samym czasie świat ucieka w niesamowitym wręcz tempie. Do historii to przeszli wczoraj piłkarze Anorthosis Famagusta, my tylko pożegnaliśmy się z elitą w honorowy sposób. Na koniec, dla pełnej jasności, przypomnę wszystkim gotowym obwołać mnie malkontentem mecze Polonii Warszawa, która w sezonie 2002/2003 spotkała się z FC Porto wielkiego Jose Mourinho. W pierwszym meczu warszawianie doznali klęski, przegrywając na Estadio das Antas 0-6. W rewanżu Polonia wygrała z późniejszym triumfatorem rozgrywek 2-0, więc mecz ten obwołano historycznym. Jakiej rangi musiał on nabrać rok później, gdy ekipa Mourinho zdobyła Ligę Mistrzów?! Prawda jest jednak taka, że zwycięstwa Polonii nad FC Porto nie pamiętają już nawet kibice w naszym kraju. Założę się, że nikt nie jest w stanie wymienić nazwisk strzelców bramek dla Polonii w tym „historycznym” meczu. Zresztą, gdzie jest dziś Polonia, a gdzie FC Porto i piłkarze grający wtedy w tamtym zespole? Gdzie jest Jose Mourinho, a gdzie Janusz Białek trenujący wtedy „Czarne koszule”? Chwała piłkarzom Polonii za honorowe pożegnanie się z rozgrywkami, ale to wszystko. Czego jednak wymagać od ludzi, skoro my już ponad 30 lat potrafimy żyć remisem kadry Górskiego na Wembley? Ile razy od tamtej pory pokonaliśmy Anglię? Ani razu! Kiedy następny raz Wisła wygra z Barceloną i będzie to zwycięstwo co najmniej o punkty w fazie grupowej Champions League? Z takim podejściem nie prędko. Ja też marzę o tym, aby Marcin Baszczyński ogrywał Eto’o na co dzień, a nie raz na 10 lat. Dlatego już dziś zapominam o wtorkowym spotkaniu i wszystkim radzę zrobić to samo.
    lukki (28 sierpnia 2008)
  • również się cieszę.nie orientuję się jak to jest dokładnie z tymi punktami ale jest istotne i przeliczane.tomaszu waśko,gdzie twoja pasja(leidenschaft)?macie po naście albo dwadzieścia lat,a piszecie jak zgrzybiali starcy.dziwne to.
    paj (28 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)