INNE - FORUM

kalifornijski funk-punk rock ?

10 sierpnia 2008

Hej. Jak się ogląda różne materiały o Jane's Addiction albo wczesnym RHCP to często ludzie wspominają o całej tej scenie kalifornijskiego punku zmiksowanego z funkiem (slap na basie, połamane rytmy) i z pseudo-rapowymi wokalizami. Wtedy takie coś było lokalnie podobno tak modne, że nawet Kim Gordon się wypowiadała, że każdy modny zespół musi mieć slapującego macho na basie i już tym wszyscy rzygają (zresztą trudno sobie wyobrazić coś bardziej przeciwstawnego do Sonic Youth). Zna się może ktoś na tym ? Grały w tym nurcie jakieś warte uwagi zespoły poza wspomnianymi wyżej?

mexican male prostitute
  • hehe, no to dla przypomnienia Klasyk Absolutny: http://www.youtube.com/watch?v=Sj2T9L9Q7FQ
    rageman (12 sierpnia 2008)
  • http://www.youtube.com/watch?v=XCFwHDu4j3U jeszcze lepiej
    mexican male prostitute (12 sierpnia 2008)
  • http://www.youtube.com/watch?v=XrZjIzulles
    boss (12 sierpnia 2008)
  • wiem ze nie do konca w temacie, ale cos Isaaca Hayesa byscie polecili? bo wczoraj sie zorientowalem, ze wlasciwie goscia kojarze wylacznie z shaftem i south parkiem, wiec bieda.
    rageman (12 sierpnia 2008)
  • Proste!!! fishbone moj osobisty faworyt od jakiegos 1989 roku! :-) zdaje sie, ze znow maja zamiar w niedlugim czasie odwiedzic Polskie jesli tak bede na 100%
    mocno ozywiony a.k.a. nutt megalomaniac (11 sierpnia 2008)
  • po latach najlepiej z tego całego kalifornijskiego klangowania etc. najlepiej broni się Fishbone chyba. no bo kurwa: http://www.youtube.com/watch?v=4YoSbRWWelI a jeszcze lepsi byli kiedy pogrywał z nimi protegowany samego Milesa, czyli John Bigham: http://www.youtube.com/watch?v=uNkCtQo3Z0c
    shitty bicker (11 sierpnia 2008)
  • e tam wiekszosc tych wymienionych przez Borysa kapel - powstala na poczatku obecnego stulecia, przesluchalem proponowane tytuly i stwierdzam ze jednak bardziej kolorowo i z przytupem bylo w Kaliforni na przelomie '80/'90.Prekursorzy "crossover" jednak bardziej kombinowali z forma (wiadomo - plyty brzmialy nieco gorzej;-) bo i technika realizatorska i produkcja od tamtego czasu nieco ewoluowala.Ja tam wole old school sprawdzcie np. Psychefunkapus a z Europy to nieco zapomniany Urban Dance Squad (szczegolnie pierwsze 2 pozycje z dyskografi zespolu)
    mocno zawiedziony (11 sierpnia 2008)
  • głównie w kontekście flea właśnie. bo on w 'we jam econo' mówił, że podpierdzielał linie od watta.
    ja (11 sierpnia 2008)
  • "a w ogóle najlepsza białasowska mieszanka funka z rockiem to oczywiście to" ha, myślałem że dasz minutemen.
    ja (11 sierpnia 2008)
  • ale klangowanie wcale nie decyduje o "bujaniu" imho! z East Coast funk-punk to na początek polecam: D-Plan - "bra", "one too many blows to the head", "spider in the snow", "back and forth", "sentimental man" Rapture - "modern romance", "heaven", "the coming of spring", "echoes", "get myself into it", "the devil" Radio 4 - "eyes wide open", "calling all enthusiasts" !!! - "me and giuliani..." Liars - "mr your on fire mr" Q And Not U - "book of flags" LSF - "we'll make a lover of you" szczerze, wolę Axelsona i jego kontynuatorów od tych wszystkich wyrobów Flea-podobnych. jeszcze z Europy warto sięgnąć po: Tom Vek - "if you want, "a little word in your ear", "cover", "nothing but green lights" Junior Senior - "shake your coconuts", "can I get get get", "itch u can't skratch" Disco Drive - "all about this" okej, starczy na składankę CDR-80 akurat. kalifornia w tym temacie - przeważnie nuda... a w ogóle najlepsza białasowska mieszanka funka z rockiem to oczywiście to: http://www.youtube.com/watch?v=9URLEhwVXCg ...ale pewnie założyciel wątku zna, bo Red Hoci się przyznawali do inspiracji tym (czego nigdzie nie słychać, ale to już nie moja sprawa).
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • "nie no sporo było takich płyt, ale raczej na wschodnim wybrzeżu, niż w Kalifornii... –borys d, 11/8/2008 15:29 " !!!!!!!!!!!!????????????? no to podaj prosze przyklady...
    mocno zaciekawiony (11 sierpnia 2008)
  • To ja proponuję rozszerzyć temat w takim razie :) Borys, dajesz
    mexican male prostitute (11 sierpnia 2008)
  • nie no sporo było takich płyt, ale raczej na wschodnim wybrzeżu, niż w Kalifornii...
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • –borys d, 11/8/2008 01:11 Że niby nie ma żadnych wartościowych reprezentantów ? Znaczy "Nothing's Shocking" jedyna interesująca płyta gdzie białasy mieszają rocka z funkiem?
    ratzo (11 sierpnia 2008)
  • http://www.footpetals.com/footpetals/images/images/celebs/nick-hexum-&-nicole-scherzi.jpg :-)
    pozdrawiam fanow Nicole S. :-) (11 sierpnia 2008)
  • >no i ciekawostka - ich wokalista byl boyfriendem TEJ nicole s o proszę, a jednak się na coś ten wątek przydał
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • @rageman: hexum dymał scherzinger? news roku, nie wiedziałem. współczuć hexumowi. a w kalifornii funk-punk-chuj rządził tak, że nawet sacred reich (bardzo thrashmetalowy zespół) nagrał track w tym stylu i o swoim uwielbieniu dla tego stylu, nazywało się to chyba '31 flavors', dość kuriozalne ;)
    shitty bicker (11 sierpnia 2008)
  • Dlatego, by bylo jasniej napisalem, ze chodzi o "niektóre rzeczy zrobione przez (równie wczesne) 311". "choc u nich to jednak wiecej rege niz fank, wiec porownania do rhcp nie do konca rozumiem." Z tym, ze niekoniecznie. Wystarczy chocby pobieznie przesluchac zarówno wspomniane przez Ciebie music oraz grassroots, by stwierdzic, ze tego funku jest średnio 2 razy wiecej niz wiecej, niz "rege". Wspomniany przez Ciebie "Amber" w żadnym razie nie jest reprezentatywny dla ich tworczosci, za to 8:16 AM już bardziej. Bezpieczniej bedzie juz powtorzyc za amerykanska krytyka, ze do czynienia mamy raczej z blendem hih-hopu i funku wlasnie.
    Dysonans (10 sierpnia 2008)
  • 311 kufa, moim zdaniem jedna z najbardziej niedocenianych kapel ever. nie kazda plyta dobra, ale zdarzaly im sie tez rzeczy naprawde cudne (okres music-grassroots-311). choc u nich to jednak wiecej rege niz fank, wiec porownania do rhcp nie do konca rozumiem. no i ciekawostka - ich wokalista byl boyfriendem TEJ nicole s., zreszta napisal dla niej nawet utwor "amber"
    rageman (10 sierpnia 2008)
  • Od siebie do kompletu dodalbym wczesne dokonania Incubusa (tego samego, ostro zjechanego kiedys w jednej z recek na porcysie): przede wszystkim epka Enjoy Incubus oraz ich pierwsza płyta (czesciowo tylko funkujaca): S.C.I.E.N.C.E. No i dodatkowo niektóre rzeczy zrobione przez (równie wczesne) 311. Moze te rzeczy to juz tylko "epigonizm" wspomnianych wczesniej red hotow czy Primusa ale imo calkiem przyzwoity.
    Dysonans (10 sierpnia 2008)
  • dobra, a bylo to tak: Primus, Fishbone, Limbomaniacs, Fungo Mungo, RCHP, Perry Farrel & Dave Navarro i zajebisty perusista Stephen Perkins (sprawdz tez solowe dokonania tych ostatnich!) wszyscy czlonkowie tych kapel znali sie albo ze szkoly , albo z podworka, wzajemnie supportowali sie podczas nagran studyjnych i koncertow (grali zastepstwa jak ktos nie mogl itp.) warte odnotowania sa kapele i srodowiska funk-metalowe z san francisco (MORDRED, Heads Up!, Scat Opera) nie mowiac juz o takich tuzach jak 24-7 Spyz, Living Colour, filadelfijski The Goats czy ojcowie calego tego zamieszania Bad Brains z Waszyngtonu a i jeszcze jedno, jest jeszcze jedna nazwa godna uwagi : KELVYNATOR (to dla koneserow tego gatunku) wszystkie te rzeczy wychodzily na LP/CD na przelomie lat osiemdziesiatych i dziewiecdziesiatych ubieglego stulecia i mozna to wszystko jeszcze kupic w dobrym stanie w sklepach w USA lub na aukcjach typu ebay za jakies grosze :-))))
    pozdrawiam serdecznie (10 sierpnia 2008)
  • Infextious Grooves?? dobrze napisalem? Ci od tego basisty z niskim zawieszeniem co zagral dwa razy szybciej jeden z basow hendrixa i wyszedl funk: http://pl.youtube.com/watch?v=_7-0yatN1gc ale cala scena niebezpiecznie poszla w strone funk-metalu co by nie bylo takie zle gdyby (Rage Against) gdyby nie zamienilo sie w nu-metal
    moh (10 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)