INNE - FORUM

z czego żyją (muzycy, dziennikarze, badacze zjawisk)?

5 sierpnia 2008

[tak, zakladam ten watek ponownie, poniewaz poprzedni (zalozony przez "nierząd skarbowy") skasowalem na wyrazna prosbe jednego z uzytkownikow forum.]

wklejam tresc:
"no właśnie. jak wiadomo z samego machania gitarą czy piórem ciężko wyżyć."

moderator
  • +muzycy przeróżni żyją z koncertów +muzycy sprzedający się dobrze żyją też z płyt (choć nawet Feel więcej zgarnie za koncerty, niż ze sprzedaży debiutu) +dziennikarze pracujący w gazetach, które dobrze płacą żyją z pisania o muzyce i badania zjawisk pozostali: +z innych prac zarobkowych, o ile umieją robić cokolwiek poza tworzeniem muzyki lub pisaniem o niej zagadka rozwiązana
    omnibus (7 sierpnia 2008)
  • kajam sie kajam Panie! nie kwestionowalem powszechnego uzycia terminu "undie" w angielskim. ale nadużywając anglicyzmow sam sie robisz niefajny. zreszta no offence fiucie (żarcik) to budzi moja sympatie podobnie jak to ze studentka cieszy sie z tego ze z nią dyskutujesz, caly temat obecnosci hip-hop na forum troche sie rozpetal niepotrzebnie jakos (patrz wyzej). ale ja nie o tym chcialem, tylko o tym ze masz jakies dziwne wsparcie anonimow i dupofanow agreswnych niepotrzebnie kiedy spor tak naprawde o pietruszke.
    mrowkaweed (7 sierpnia 2008)
  • >"undie": no totalny obciach. ooooh, you're not fun anymore! ależ obciachowi kolesie: http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/14829-aesop-rock-labor-days http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/20181-madvillain-madvillainy http://www.robertchristgau.com/xg/cg/cgv506-06.php normalnie obciach na całego... może przypomnę: Christgau uznawany powszechnie za jednego z największych krytyków muzycznych świata, Sylvester i Abebe = "the very definition of COOL" (check ILM) i Pemberton - nie dość że murzyn, to jeszcze zajmuje się w praktyce hip-hopem (tegoroczny album Cadence Weapon). więc kto tu jest przewrażliwiony? bo ja, jeśli już biorę udział w dyskusji, to odnoszę się tylko do kwestii merytorycznych i niekonsekwencji moich rozmówców (na przykład - aktualny "boom" na rap w Porcys lub kwestionowanie funkcjonowania określenia "undie"). spytałbym nawet "co masz mi ten teraz do powiedzenia, fiucie?", żeby usłyszeć piskliwe "ja nie chciałem!", ale się powstrzymam ze względu na dobre maniery! (żart, żart)
    borys d (7 sierpnia 2008)
  • jak zawsze offtop się zrobił.. kiedyś gadałem z jednym panem muzykiem to mówił, że od dwóch lat sprzedaje w sklepie z butami. szału nie ma.z samych płyt i koncertów to raczej się trudno utrzymać - no chyba, że mainstreamowe jakieś kapele. noon zdaje sie że jest inżynierem dźwięku w jakiejś telewizji.. albo montarzystą..?!
    de (7 sierpnia 2008)
  • –tomek wasko, 7/8/2008 14:27 no bo jak się pojawia ktoś kto piszę w miarę ciekawie, merytorycznie i sprawia wrażenie w miarę rozgarniętego to od razu trzeba zgnoić, zjebać jakimś głupim tekstem pod fałszywym nickiem a jakże! dopóki "szefostwo" porcysa nie zrobi czegoś z logowaniem na forum to takie zachowania się będą powtarzać, a logowanie może zniechęcić sporą część z tych anonimów to pierdolenia bez sensu, bo będą musieli zrobić ten jeden krok więcej prócz wpisania nicka w polu "imię".
    avey (7 sierpnia 2008)
  • ja tam też odbieram studentkę bardzo pozytywnie.
    grażynka kulczyk (7 sierpnia 2008)
  • zeby bylo jasne, mam swiadomosc tego, ze byc moze przegielam z atakiem na mistrza zen borysa, ktorego wpis odebralam jako atak na mnie, no ale tylko mistrz zen nie popelnia bledow, ajt?;) czepianie sie mojego nicka to slaby pomysl. byl przekora w odpowiedzi na wpis jednego sympatycznego uzytkownika, ze 'studenci sa zli' i tak juz po prostu zostalo. specjalnie sie nie utozsamiam z zadna grupa, ale byc moze zaczne z owymi glupimi laskami, bo jak widac, wywoluja najgoretsze emocje;) pozdrawiam
    std (7 sierpnia 2008)
  • a takie piękne lato mamy. spokój!
    ?? (7 sierpnia 2008)
  • –tomek wasko, 7/8/2008 14:27 nie użyla przedrostka "Pan" w rozmowie. "undie": no totalny obciach. prawie jak Mike Zagroba kiedys..
    mrowkaweed (7 sierpnia 2008)
  • (w sumie zastanawiajacy jest ten nagly atak niemal wszystkich na studentke, ciekawe skad taka agresja nagle. jakos wczesniej nie zwrocilem uwagi, zeby az tak wadzila pozostalym piszacym tutaj.)
    tomek wasko (7 sierpnia 2008)
  • o jezu ale po co sie czepiasz, wyjdz sie poopalac lepiej na balkon swojego nuklearnego domu, wiecej pozytku z tego bedzie dla twojej osoby +btw nick STUDENTKA - 0.0
    nowaysis (7 sierpnia 2008)
  • ocho, widze ze mam swoje 5 minut na forum i to kosztem biednych glodujacych muzykow. szczerze mowiac to niespecjalnie ruszaja mnie obelgi pod moim adresem, zwlaszcza od ludzi, ktorych jedynym wkladem w owe kipiace madroscia forum jest ciskanie obelgami. zreszta dzis ja, jutro ktos inny zostanie wytypowany, standard. oczywiscie nie jestem obiektywna, ale ja tak o tym nie mysle, abym byla glupia i stanowila uosobienie agresji na porcysiu. a nawet jesli, to przynajmniej jestem konsekwentna w budowaniu wizerunku i podpisuje sie 1 nickiem. tyle chcialam 'uscislic'. a undie to okreslenie conajmniej obciachowe i mysle, ze nie potrzeba wielkiego intelektu, by ten fakt zauwazyc.
    std (7 sierpnia 2008)
  • ej, ale ze smutne zakompleksione chuje czytaja porcys to jakby aksjomat
    stary pocysiak (7 sierpnia 2008)
  • >A to nie jest rzeczownik pluralia tantum czasem? –dupofanka, 7/8/2008 03:45 w rzeczy samej, powinno byc "undies". odnosnie do kontynuowania watku Afro Kolektywu: 1. Borys, jestes naprawde przeczulony na swoim punkcie - gdyby tak samo przeczuleni byli wszyscy tworcy, ktorych zjechales w recenzjach, pewnie bylbys juz po wjezdzie na chate i zbiorowym gwalcie. 2. To, czy std jest laska, czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. Czytalam na tym forum rzeczy o wiele glupsze - o co nietrudno - od jej postow i jakos nigdy nie napisalam: "Dlaczego tylko smutne, zakompleksione chuje czytaja porcys."
    bh (7 sierpnia 2008)
  • "z dupy", w sensie że to skrót od "underwear". jak w "and now honey, take off your undie for me, please!". –borys d, 7/8/2008 02:26 A to nie jest rzeczownik pluralia tantum czasem?
    dupofanka (7 sierpnia 2008)
  • Do nerdcore'u to by się nadawał raper Pono (ten, co "brałciewaucie") - koleś wygląda jak typowy student informatyki, kształt jego głowy to jakiś żart natury.
    dupofanka (7 sierpnia 2008)
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Nerdcore Glupszej szufladki chyba nie widzialem w zyciu...
    Przeciez to jest juz szczyt ! (7 sierpnia 2008)
  • czemu tylko glupie laski czytaja porcys? –vide std, 6/8/2008 22:10 Bo mądre laski nie miałyby czego szukać w towarzystwie głupich kolesi, ifjunołłodajmin. ;)
    dupofanka (7 sierpnia 2008)
  • "z dupy", w sensie że to skrót od "underwear". jak w "and now honey, take off your undie for me, please!".
    borys d (7 sierpnia 2008)
  • "undie" to określenie z totalnej dupy, że nawet nie przechodzi przez cenzurę.
    fenix (7 sierpnia 2008)
  • "undie" to naprawdę jest określenie z totalnej dupy i żaden borys d tego nie zmieni.
    ex dos dedos (7 sierpnia 2008)
  • muzycy na pewno nie żyją z płyt, ewetualnie z koncertów, jedyn słowem jeden wielki syf, z roku na rok coraz niższe stawki i tak naprawdę dochodzimy do momentu, że muzyka staje się dla prawie każdego muzyka ekstrawagancim hobby
    pewien wydawałoby się przędący fiansowo muzyk (6 sierpnia 2008)
  • bo laska z samego zalozenia ze jest laska nie moze byc mądra to by zaprzeczalo jej laskowatosci
    kapelan (6 sierpnia 2008)
  • czemu tylko glupie laski czytaja porcys?
    vide std (6 sierpnia 2008)
  • Jak przeczytałam "undie", to pomyślałam sobie o ineksprymablach Borysa i się podnieciłam.
    dupofanka (6 sierpnia 2008)
  • studentka, jak ciebie kurwa nie ma
    musze to powtorzyc (6 sierpnia 2008)
  • czy tam 'w wojskowej...' (to tak na wypadek ataku;)
    std (6 sierpnia 2008)
  • to ash jest informatykiem, eldo studiowal filozofie, ale wczesniej chyba pracowal na wojskowej akademii technicznej.
    std (6 sierpnia 2008)
  • przy czym od dawna wiadomo, że nie do końca wybitni muzycy żyją często z pisania i krytykowania innych muzyków.
    prawda (6 sierpnia 2008)
  • tak by zmienic temat na wlasciwy: chyba informatyka jest popularna wsrod polskich muzykow, czyz nie? na pewno zajmowala sie tym anja z closterkellera, a i tak mi swita, ze eldo tez o tym wspomminal w wywiadzie. przypomnial mi sie wlasnie taki epizod, jak brylu przez chwile w gorszych latach 90tych byl technicznym majki jezowskiej. gosh, ciezko mi wyobrazic sobie wieksze kuriozum (no i wlasnie - bywa ze polscy muzycy zaciagaja sie na technicznych na trasach zachodnich gwiazd)
    rageman (6 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)