INNE - FORUM

z czego żyją (muzycy, dziennikarze, badacze zjawisk)?

5 sierpnia 2008

[tak, zakladam ten watek ponownie, poniewaz poprzedni (zalozony przez "nierząd skarbowy") skasowalem na wyrazna prosbe jednego z uzytkownikow forum.]

wklejam tresc:
"no właśnie. jak wiadomo z samego machania gitarą czy piórem ciężko wyżyć."

moderator
  • jeeeeeeeeeeeeeee
    db (2 stycznia 2009)
  • co prawda nie mam zbyt wiele do powiedzenia w tym temacie, ale chciałem się sprawdzić, czy pamiętam ze szkoły, czym jest różnica dwóch liczb, bo antyspam proszący o podanie różnicy liczba 4 i 4 wydaje mi się aż nazbyt podchwytliwy. uwaga, chwila prawdy !
    db (2 stycznia 2009)
  • specjalista (grzegorz markowski) wypowiada sie w temacie: http://muzyka.onet.pl/10174,1889541,newsy.html
    e.agent (2 stycznia 2009)
  • hmm w mojej miescinie na pd polski chlopaki graja w klimatach funk/breaks/electro w jednym klubie docelowo studenckim... sprzet jest na stale w knajpie wiec oni tylko znosza swoje winyle i miksuja .. robia bilety w przedziale 5-7 zl plus dostaja 250 zł z utargu.. zwykle graja w 3 osoby wiec maja ok 150-250 zl od łebka i w chuj duzo radości ;) kazdy ma w domu swoje decki na chacie gdzie sobie klei na spokojnie sety, jak maja nadwyzke- jakis maly final scratch sobie zakupią albo plyty z juno.co.uk .... ogolnie fajna opcja :))
    emili (13 września 2008)
  • regeneracja jest w WWA, więc mówimy o tej samej miejsowości. no, na bramce nie mogą stać dj'e (tzw. dj'e jeśli mówimy o jadłodajni), bo jednak oni muszą coś tam włączyć, próbować zrobić przejście czy coś takiego. no, coś muszą robić za deckami. więc wychodzi jakieś 2000 zł (może nieco mniej, jeśli np. dla nich jest 2/3 z biletów) - jeśli mówimy o jadło, a powiedzmy, że to będzie jakiś punkt odniesienia, chociaż akurat tam jest wyjątkowo dużo ludzi - do podziału na dwie albo więcej osób. gstq (bo rozumiem, że wtedy jest 500 osób) jest raz w miesiącu, ale wiadomo, grają częściej, w różnych miejscach. więc oni na pewno mogą się z tego utrzymać. ale do tematu wracając: dla większości z pewnością dj'owanie to rozrywka, dobra zabawa, tam samo jak dla muzyków. szansa na zrobienie na tym pieniędzy jest średnia, ale oczywiście jest. z kolei dziennikarz ma o tyle lepiej, że może na tym zarabiać co miesiąc określoną kwotę. i znać się nie musi, co widać często. a gwiazdą może zostać, co widzimy po Panu Leszczyńskim (lol). ale może kiedyś sytuacja się zmieni i w prasie (albo w tv) będą pisali ci, którzy się na tym znają. tylko, że prędzej prasy nie będzie (ew. nisza) i wszystko przeniesie się do netu.
    kc (12 września 2008)
  • >nie wiem, ile zarabia dj, ale prawdopodobnie jest mniej wiecej tak, ze dostaje to, co jest ze wstepów (przynajmniej kiedys tak było; moja kumpela zbierała za bilety, jak znajomi robili jakieś imprezy, dajmy na to w regeneracji). więc zależy od tego, ile przychodzi ludzi. ale nie sądzę, żeby dało się z tego żyć. policzmy. w warszawskiej jadłodajni jest zazwyczaj 5zł wstępu. wszystko z bramki minus mała dola dla bramkarza (dajmy na to 200 zł, ale na bramce mogą przecież stać sami dj'je) idzie do podziału miedzy dj'i. frekwencja w jadło (to moje własne obserwacje) waha się od około 200 (słabizna) do ponad 600 (jest kolejka przed wejściem), wypadałoby jeszcze odliczyć koszta promocji (plakaty) przyjmijmy 200 zł za 500 sztuk oraz wydatki na sprzęt (załóżmy 2 500 zł jednorazowo). Oczywiście wszystkie obliczenia należy powtórzyć dla konkretnych warunków w twojej miejscowości.
    Roman Młodkowski (12 września 2008)
  • nie wiem, ile zarabia dj, ale prawdopodobnie jest mniej wiecej tak, ze dostaje to, co jest ze wstepów (przynajmniej kiedys tak było; moja kumpela zbierała za bilety, jak znajomi robili jakieś imprezy, dajmy na to w regeneracji). więc zależy od tego, ile przychodzi ludzi. ale nie sądzę, żeby dało się z tego żyć. a dziennikarz jest w stanie się utrzymać z pisania, na pewno. możliwe, że ma łatwiej niż muzyk, bo jednak dziennikarzy trochę jest mniej. najtrudniej zapewne jest dostać się gdzieś, złapać pierwszą pracę. no i żeby wyżyć trzeba dużo pisać albo mieć etat. ale nie będę tu oczywistości stwierdzał.
    kc (12 września 2008)
  • nie chyba! nie chyba! tu się pisze "jakby"!!!
    poprawiak (12 września 2008)
  • mnie zastanawia jedynie po co organizowac taki koncert w polsce i to miesiac przed de la soul! necro jest cienki jak pewien rodzaj undie zwany stringami, ginie w cieniu brata ill billa. takie non phixion mogloby sie spodobac tobie, chyba.
    scully (11 września 2008)
  • nienawidzę cię donaldu. wkurwiasz mnie bardziej niż mógłby mnie wkurwić ktokolwiek inny w tym chujowym temacie.
    mja (11 września 2008)
  • nie wiem dlaczego, ale zjutubowalem tego necro: http://www.youtube.com/watch?v=hf76wwVOeiY litosci./ po co w ogole nagrywac taka muzyke skoro istnieje ten kawalek (i teledysk): http://www.youtube.com/watch?v=HhszQbOl95k ?
    em c (11 września 2008)
  • skoro temat undie powraca jak pierdolony bumerang to podkleje pod to ciekawostke, iz w pazdzierniku ma zawitac do nas raperczyk, ktory chyba idealnie wpisuje sie w owy 'nurt'- necro. sluchajac jego chorych nawijek do bitow z samplami z the doors niejeden malolat narobil w majty. mysle, ze pikanterii doda tez fakt, ze koles jest pochodzenia zydowskiego;)
    scully (11 września 2008)
  • nikt się nie podszywał, nie miałem pojecia, że jest tu jakiś zenon '??' przypadek, poza tym skasowałeś konkretne i najciekawsze posty na temat w tym wątku, dzięki
    MMM (11 września 2008)
  • >nie didżejów tylko zespołów w knajpach w dużych miastach ;-) Nie, moje dotyczyło zarobków didżejów. Powtarzam: Ile zarabiają DJe? Szczególnie: Ile zarabia didżej w takiej typowo studenckim klubie, grający taneczne remiksy znanych utworów z list przebojów?
    Twój Stary (11 września 2008)
  • nie didżejów tylko zespołów w knajpach w dużych miastach ;-)
    :-P (11 września 2008)
  • sorry, to z pospiechu, kasowalem posty osob podszywajacych sie pod kogo innego i przez pomylke skasowalem tez pytanie o zarobki didzejow.
    tomek wasko (11 września 2008)
  • wlasnie?
    em c (11 września 2008)
  • Czemu skasowano moje pytanie?
    Twój Stary (11 września 2008)
  • A 'undie' to nie jest przypadkiem okrzyk przywołujący trupa z martwych, tzw. undeada? (co byłoby też pewnym odniesieniem do kondycji rapu jako takiego)
    W Hirołsach grałem nekromantą (11 września 2008)
  • Ej no dobra, ale z czego wy w końcu żyjecie? Bo ja się właśnie zwolniłem z pracy i mi gorzej.
    Eazy (11 września 2008)
  • a na porcysie jak zwylke - pedalsko-inteligenckie rozmówki pseudo-alternatywnych, pseudo-utalentowanych uczestników pato-pseudo zjawiska pato-pseudo kulturowego czyli tego całego waszego indyjskiego rocka który jest chujowy w chuj; teraz to juz wiem napewno - poza tym Borys D albo moze prosciej BoryD, naganiający swoje małe stadko w jedynym właściwych kierunku - by the way -> Studnetka , kiedyś elo mama, dziś wrukwiona lezba z pretensją do powiedzenia czegoś wiećej światu, nostalgincza i depresyjna (NOON :),moze nawet pozucić brzemie swojej seksualnej izolacji i związać się z BoryDem Dylanem warszwaskiej sceny muzycznych parobków, gosci którzy są zatrudniani w filharmonii do sznurowania butów, 17 letnim akoredeonistom , ktrózy znają nuty! nie znają za to mogwaia, much i calej reszty róznych innych doliniarzy bez których świat byłby lepszy. czesc. milych wakacji.
    donaldu AKA Dawid (26 sierpnia 2008)
  • kto sie zastanawiał bo ja tak?
    indie (25 sierpnia 2008)
  • a, ja tz nosze okulary, jak ananiasz. ale w podstawoce i przez polowe liceum nie nosilem, jezeli ktos sie zastanawial. –em c, 25/8/2008 16:49 to wszystko wyjasnia
    undie (25 sierpnia 2008)
  • warszawa pozdrawia bydgoszcz. pojazdow na studentke ja w ogole nie rozumiem, jesli o to chodzi. a, ja tz nosze okulary, jak ananiasz. ale w podstawoce i przez polowe liceum nie nosilem, jezeli ktos sie zastanawial.
    em c (25 sierpnia 2008)
  • zajebiście! wzrok mam sokoli bez żadnej wady, a podstawówkę olewałem na maksa - wychowawczyni często poświęcała 1/3 lekcji na publiczne wytknięcie mi opuszczania zajęć. nawet w aktach desperacji sugerowała, żebym się wyniósł z tej szkoły. ale ze mnie był pupilek, w mordę. nie no po prostu wykapany Ananiasz! –borys d, 8/8/2008 11:12 hahahh stary dajesz po pizdzie! zaraz wrzucisz na rapida skany świadectwa z kiepskimi ocenami żeby uwiarygodnić swoje mlodziencze olewactwo? buehehe czleniu (no offence) ty naprawde jestes przewrazliwiony na wlasnym punkcie skoro serwujesz tu tego typu kawalki bez zadnego chocby cienia zazenowania nie trzymam niczyjej strony ale std pomimo wszystkich pomyj nan wylewanych nie zachowuje sie jak malostkowa pipa
    wszystko chuj (25 sierpnia 2008)
  • a ja mialem najwiecej nieobecnosci w liceum. –borys d, 7/8/2008 16:46 borysie, to juz jest na granicy autoparodii. nie, to jest daleko za nia. przytaczasz linki, cytaty i nazwiska, zeby wykazac ze skrot od rzeczownika jest cool i ze uzywanie go jest jaknajbardziej w porzadku, podczas gdy inne osoby uwazaja, ze skrot ow jest z dupy. dodatkowo, pytasz retorycznie "więc kto tu jest przewrażliwiony?". totalny samoboj, w tym kontekscie. ogarnij sie.
    em c (25 sierpnia 2008)
  • dinal się doktoryzuje i wykłada, albo już wykładał
    janek bez sanek (25 sierpnia 2008)
  • no bo o tyle studentka jest wkurwiająca, że się miesza z tą swoją o kant gówna psychologią i kurwa jej nieudana próba odgadnięcia, sugestii tego, jaki borys kiedyś był. "chore to i w gruncie rzeczy prymitywne" (w ogóle, kurwa, mówienie, że coś jest "chore" jest na 0.0). no ok, studentce jest to potrzebne do czegoś, ale ludzi dookoła to wkurwia.
    zrób se test na kolory, kurwa (25 sierpnia 2008)
  • sprawdźcie członków Komisji Weryfikacyjnej powołanych przez miłościwie nam panującego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowe_S%C5%82u%C5%BCby_Informacyjne ;)
    zadymiara (24 sierpnia 2008)
  • BZDURA ja też mam okulary! http://members.chello.pl/j.uhma/mikolajek2.html
    Kleofas (8 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)