INNE - FORUM

dziesięć najlepszych utworów blur.

3 sierpnia 2008

absoluty, perły, muzyczna kokaina.. - jak zwał, tak zwał.

choć niewielu tu pewno prawdziwych fanów blur, to po pierwsze. po drugie, namyśleć to się nad takim rankingiem trza, bo wszystko co blurowe, to w kosmos wyjebane jest. spróbujmy:

1. 'you’re so great'
2. 'death of a party'
3. 'tender'
4. 'caravan'
5. 'end of a century'
6. 'stereotypes'
7. 'caramel'
8. 'out of time'
9. 'trimm trabb'
10. 'swamp song'

uff.

poszłam po altacet w żelu.
  • Najpiękniejszą, najdoskonalszą piosenką bleeera jest moim zdaniem "Battery in yor leg". Coxon nieźle przykoxił w tym utworze jak to on tylko potrafii, szkoda że ostatni raz. :( Uwielbiam ten zespół i totalnie jestem on niego uzależniona od pewnego czasu. A najgorsze jest to że w Polsce albo nie ma fanów blur'a albo takowi nie posiadają komputera. Nie ma żadnego forum, nic... Jeśli ktoś to przeczta, to jestem ciekawa opinii tej zbłąkanej duszy na temat relacji Damon<-> Graham, bo po obejrzeniu niektórych filmików z ich udziałem(a widziałam ich ostatnio A LOT) jestem pewna że łączyło ich coś więcej niż przyjaźń. :)
    ann (7 lutego 2011)
  • Jak napisałem: Jutro może byłaby inna. Oczywiście, bo, ale z ciężkim sercem, znikają On The Way i London Loves, a wskakują Entertain Me i 1992, umknęły mi jakimś cudem, a to przecież moja ścisła czołówka.
    Qfwfq (10 sierpnia 2008)
  • Andrzeju, chyba ci się tematy pomyliły. W przyszłości proszę o rozwagę!
    kurnik (9 sierpnia 2008)
  • Ile dostają? Około (tajemnica handlowa TR) złotych za recenzję. To naprawdę mało, zwłaszcza że wszystkie płyty przywłaszczają sobie Weiss z Królikowskim. Jordan Barbula na pytanie "kiedy ostatnio dostałeś płytę" nie odpowiada, zwykle zmienia temat.
    Andrzej (8 sierpnia 2008)
  • –miron, 6/8/2008 22:40 wiem. i to jest zdecydowanie najzabawniejsze w całej historii ;>.
    moose (8 sierpnia 2008)
  • warto zauważyć, że redaktor w rok po opublikowaniu pierwszej recenzji w tzw "wkładce" swoje zdanie utrzymał, battery in your leg - wciągający taneczny bit i new order. Przy czym koleś zdaje się najpierw naczytał się NME , bo dostrzeżenie "wciągającej gitary coxona, jedynego śladu jego udziału w nagrywaniu" w white noise = jestem głuchy.
    db (7 sierpnia 2008)
  • to wiele wyjaśnia :)
    ja (7 sierpnia 2008)
  • Kiedys krazyla? Nadal krazy: )
    zem sciagla (6 sierpnia 2008)
  • –moose, 6/8/2008 13:39 Po torrentach krążyła kiedyś wersja "Think Tank", na której "Me, white noise" i "Battery in your leg" były podmienione. Taka ciekawostka.
    miron (6 sierpnia 2008)
  • Ambulance On the Way to the Club Battle Trimm Trabb Bugman Theme from Retro Fade Away Mr. Robinson's Quango London Loves Trouble in the Message Centre Jutro może byłaby inna, kolejność bez znaczenia.
    Qfwfq (6 sierpnia 2008)
  • zajrzałem do tej recki "Think Tank": "Damon Albarn z kolegami oczywiście nie wymyślają niczego nowego. Ba, są nawet jakby trochę z tyłu za młodzieżą, by wymienić Linkin Park, The White Stripes czy choćby The Libertines." ile oni dostają za recenzje?
    pv (6 sierpnia 2008)
  • 1.Death of a party 2.Sweet song (brzmiący jak kołysanka) 3.Jets (nawiązanie do psychodelii końca lat 60.) 4 Bugman ( mocno zakręcony. przester goni przester, zgrzyt za zgrzytem, a do tego jeszcze transowy rytm i jakieś echo dokonań U2 z czasów Pop) 5 Batlle (coś z Radiohead z okresu OK Computer i Pink Floyd z czasów koncertu w Pompejach) 6 He thought of cars - (udana ballada przygnieciona rozbuchaną aranżacją) 7 Battery in your leg - (przesiąknięta elektroniką bogatsza odmiana New Order) 8 Tender- (przesiąkniety klimatem gospel) 9 Song 2 (kojarzące się z nowofalowym wykrzykiwaniem The Stranglers) 10 Caravan (rozsentymentalizowany jak nigdy Albarn) Zabawne, ale No distance left to run spadło z 1 na 11 od momentu w którym napisałem poprzedniego posta :) Wkładka TR o Blur ***!!!*** –db, 4/8/2008 19:08 w ogóle to te opisy utworów z TR rządzą na całego. praktycznie żaden z nich nie mógł wyjść od osoby nieznajdującej się pod wpływem jakichś środków odurzających (bo zakładam, że jednak Kszczotek czy ktoś, kto to pisał znaim stworzył recenzje zapoznał się z twórczością Blur). mistrzostwem, które niewiele osób zdołało odkryć jest to, że w recenzji Think Tank żurnalista w piękny sposób rąbnął się i pomylił Me, White Noise (czyli ten hidden track) z Battery..., stąd zapewne ta paplanina o bogatszej wersji "New Order". sami zresztą zobaczcie: http://terazrock.pl/cd.php?CdId=18 a zresztą: 1. battle 2. song 2 3. caravan 4. he thought of cars 5. parklife 6. trailerpark 7. you're so great 8. jets 9. caramel 10. trimm trabb wiem, że pewniaki. wiem, że masa z 13. 13 bezsprzecznie genailne.
    moose (6 sierpnia 2008)
  • no sory ale http://uk.youtube.com/watch?v=kWtp_oQ0aJo !
    JJ (5 sierpnia 2008)
  • tez uwielbiam modern life is rubbish
    JJ (5 sierpnia 2008)
  • albo to http://uk.youtube.com/watch?v=5AmEbZsKTJQ
    ja (5 sierpnia 2008)
  • też wolę 13, choć nie zawsze jest równa. I bronię Crazy Beat, bo to dość szalony kawałek, a ten dziwny nastrój trzeba po prostu poczuć.
    Andrzej (5 sierpnia 2008)
  • > 13 czy Think Tank? wg mnie 13 bez dwóch zdań - chociażby ze względu na porażkę w postaci wymienionego wyżej crazy beat na think tank, ale można by też dorzucić moroccan people coś tam coś tam - kolejna porażka; na 13 nie ma takich zwałek. > ....a solowy graham ssie. i tu zaprotestować muszę - może nie jest to muzyka kontemplacyjna, ale włącz sobie happiness in magazines w samochodzie! wg mnie ssie the good the bad and the queen albarna - toto do niczego się nie nadaje.
    ślecha (5 sierpnia 2008)
  • dajcie juz spokoj z tymi psychodelami. cant get any better than this tu kliknac http://pl.youtube.com/watch?v=15MtyysAGE4
    this is a low (5 sierpnia 2008)
  • co do crazy beat - uważam, że sam kawałek nie jest najgorszy. ciekawy riff, melodia. wkurza aranżacja. wszystkiego pełno, wkurwia niemiłosiernie to yeah yeah yeah. a, i crazy frog też nie daje rady. gdyby nagrali to troche inaczej... odpowiadam też sam na swoje pytanie. po głębszym zastanowieniu - wole 13. rzeczywiscie jest bardziej przestrzenna, przemyślana i w ogole. Think Tank ma Battery In Your Leg, Out Of Time i Sweet Song, ale jakos całość lepiej broni się jednak trzynastka. ....a solowy graham ssie.
    turas (5 sierpnia 2008)
  • http://www.lastfm.pl/music/Damon+Albarn/+images/5111214 to jest chyba najprzystojniejszy brytol, kurwa mać
    torquemada (5 sierpnia 2008)
  • "crazy beat" rzeczywiście chujowe. gdyby nie on "think tank" byłoby absolutem 100-procentowym, a tak jest 99-procentowym. z reguły podaję się za wielbiącego blur bezgranicznie, i czasami zerkającego na ich twórczość spod klapek na oczach, ale "crazy..." jakoś nie potrafię im wybaczyć ;)) 13 czy Think Tank? –turas, 5/8/2008 10:58 oba są tak niesamowicie przestrzenne, że momentami to aż tchu brak, gały wyskakują z orbit, a po przesłuchaniu słów ci brak, by opisać to czego doznałeś i gdzie przeniosła cię ta muzyka... psychodelia jak w mordę strzelił... z ciężkim sercem - "13" - różnicą jednego procenta ;) przy "caramel" i "trimm trabb" - poczułem to, to coś, doznałem, i do takiego wniosku doszłem, że tak właśnie powinna wyglądać muzyka...
    szpilek (5 sierpnia 2008)
  • >> 13, bo na 13 miotl jeszcze graham, poza tym niesie ze soba wiekszy ladunek emocjonalny, poza tym nie ma na niej tak chjowej przynajmniej dla mnie piosenki jak crazy beat dokladnie crazy bit to ich najgorsza piosenka, nie da sie sluchac
    Tomek (5 sierpnia 2008)
  • 13, bo na 13 miotl jeszcze graham, poza tym niesie ze soba wiekszy ladunek emocjonalny, poza tym nie ma na niej tak chjowej przynajmniej dla mnie piosenki jak crazy beat
    gsg (5 sierpnia 2008)
  • też zastanawiam się nad ocenami poszczególnych płyt blur. pozwole sobie tak przy okazji zadać takie pytanie: 13 czy Think Tank?
    turas (5 sierpnia 2008)
  • Oily Water to prawie MBV
    JJ (5 sierpnia 2008)
  • to oczywiście znakomite albumy, ale Blur podobał mi się jednak bardziej. Tyle, rok 1997 to obok OK Computer nowe brzmienia: Bentley Rhythm Ace, Roni Size, Daft Punk. Do tego Mogwai Young Team i mnóstwo muzyki murzyńskiej - Erykah Badu, Missy Elliott, Notorious B.I.G. Myślę, że Blur umieściłbym pod koniec dziesiątki najlepszych płyt 1997.
    Andrzej (5 sierpnia 2008)
  • - andrzej ja tam w ogole stawiam s/t ponad 2 nastepne przehajpowane bardzo albumy na ktorych jest pare absolutnych perełek i sporo wypełniaczy. tyle ze do plyty roku97 nawet bez ok computer to i tak jednak daleko (verve, supergrass, sfa, cornershop, spiritualized). tak w ogole 1. this is a low 2. for tomorrow 3. chemical world 4. end of a century 5. battery in your leg
    this is a low (5 sierpnia 2008)
  • OILY WATER #1 reszta: c&tv, trimm trabb, caramel a to zaledwie jedna plyta --- dobrzy sa chłopcy wiec tego sporo, ale OILY WATER rzadzi - jak nie wierzysz wez gleboki wdech i posluchaj bracie/siostro to mowie ja - stara baletnica, co pamieta jak girls&boys czesto w TV latalo
    napierdolona baletnica (5 sierpnia 2008)
  • no,wreszcie ktoś po za mną wymienił country sad ballad man.już myślałem,że jestem jedyny,na którego działa ta piosenka.a Andrzej ma rację co do blur lp.jest rewelacyjny.dla mnie lepszy niż ok computer.
    paj (4 sierpnia 2008)
  • 10. Dan Abnormal 9. Good Song 8. BLUREMI 7. Mr Robinson's Quango 6. Bank Holiday 5. On the Way to the Club 4. Trimm Trabb 3. Charmless Man 2. Country Sad Ballad Man 1. 1992 kurwa, mysle nad ocenami ich plyt wlasnie: the great escape ponad 9, pomaranczowy s-t ponad 9, 13 dla mnie 9.5. co za zajebisty zespol.
    mt (4 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)