INNE - FORUM
dramat wakacyjny w 3 odsłonach (rock against racism?)
23 lipca 2008chyba śmiać to nie ma się z czego, Lydon wydał przecież taką płytę "Psycho's Path" z dziesięć lat temu. i tak lubię tego rasistę, chociaż mógł po nagraniu "Open Up" zniknąć jak Riczi.
ciekawa lektura:
http://www.nme.com/news/bloc-party/38297
http://www.nme.com/news/sex-pistols/38319
http://www.nme.com/news/bloc-party/38378
-
wtf? tam jest jasno napisane, ze jego "entourage" (czyli zasadniczo ludzie zyjacy z tego, ze znaja Lydona i mniej lub bardziej metaforycznie liza mu odbyt) rzucil sie na pana z BP, z czystej milosci do swego pryncypala, ktory im tyle fajnych rzeczy kupuje
realista (24 lipca 2008) -
dosc zabawny jest motyw, ze to bylo starcie starszy pan kontra najpierw jeden mlody i postawny facet, a potem nawet trzech, a artykuly wspominaja tylko o obrazeniach, ktorych doznal Okereke, widac indiemlodziez nie potrafi sie bic. podoba mi sie tez fragment z tym, ze Okereke polecial z tym jednoczesnie do hiszpanskiej i do brytyjskej policji - i co im powiedzial, "Dalem w morde Lydonowi, a on mnie i niestety byl w tym lepszy"?
bh (24 lipca 2008) -
lepiej żeby poznali PIL, docelowo.
?? (24 lipca 2008) -
dzięki temu incydentowi wszyscy fani Bloc Party będą już znali zespół Sex Pistols, chwała aranżowanym przypadkom
zaliczka (24 lipca 2008) -
who cares
nowaysis (23 lipca 2008)