INNE - FORUM
rap klasyki
7 marca 2006na specjalistycznych forach rapowych jest to temat znienawidzony (jako ze strasznie ograny), tu jednak moze stać się pożyteczny, m. in. jako przewodnik dla mniej obytych. Trudno mówić o orientowaniu się we współczesnej muzyce rozrywkowej, jeżeli nie otarło się o rap. Proponuję wpisywać propozycje, które trzeba znać koniecznie, które mogą do rapu zachęcić, które mogłyby osobom nie siedziącym w tej muzyce spodobać się. Wymieniajcie pozycje klasyczne, ale tez te mniej znane, które uważacie za niedocenione. Kolejne tytuły można numerować, komentarze i polemiki chętnie widziane.
na dobry początek dwie płyty, które prawdopodobnie (w sumie to rękę daję sobie uciąć)wygrałyby "ogólnoświatowy plebiscyt na najważniejsze albumy hh"
1. nas - illmatic
2. public enemy - it takes a nation of million to hold us back
(dla mnie illmatic ważniejszy o kilka długości)
-
–vkasz, clouddead sobie przesłuchaj, w szczególności kompilację s/t. innych z anticonu też możesz.
xx (23 października 2007) -
pete rock zrobił niedawno taką instrumentalną płytę, nie pamiętam tytułu, elektroniką nieco zalatywało, ale to Pete Rock w najwyższej formie. Przechuj muza.
bgsh (21 października 2007) -
jazzmatazz vol.1
guru (20 października 2007) -
rapy tak powazniej jaraly mnie ostatnio jak konczylem podstawowke. w chuj dawno! 10 lat temu. wtedy bylem na etapie grammatika (no 1 dla mnie w polsce do dzisiaj w zasadzie), DJ600V, WYP3, K44 z polskiego podworka. zagranica mnie interesowala jakos specjalnie. pamietam na vivie jakos po nocach dawali teledyski i to byl dla mnie jedyny kontakt z zagranicznym rapem. jaralem sie pharcyde, mobb deep, BIG i tym co jeszcze puszczali. odlozylem jednak rapy na dlugo. jak chodzilem jeszcze do podstawowki, a potem do liceum o rapie nikt nie mial wiekszego pojecia. dzieciaki nie lataly w szerokich spodniach (na palcach dwoch rak mozna policzyc ile nas w szkole bylo), hip-hop w polsce funkcjonowal poza obiegiem. potem przyszly wszystkie meza, lerki i inne chujstwa i sie skonczyla moja przygoda z rapem. jaralem sie, ale tylko na poziomie singli bardziej co popularnych, nie zebym w tym siedzial. ostatnio jednak nastapila zmiana. dobrowolnie i szeroko rozumiane pojecie indie w muzyce, ze sie tak wyraze - rockowej zaczelo mnie troche nudzic. na nowo zaczalem sluchac, czytac, zaglebiac sie, poznawac to co przez te ostatnie lata mnie nie interesowalo specjalnie. tyle, ze nie probowalem jakichs 50 centow i innego chujstwa z mtv, bo mnie nie rusza poprostu. zreszta wstyd by mnie ogarnal, jakbym mial sie przyznac, ze slucham jakiegos Ja Rulea. skierowalem sie bardziej w strone klasyki i niezalu. public enemy, de la soul, group home, jurassic 5. mega! przerobilem talib kweli (black star z mos defem opor dobre), gangstarr (skills z the ownerz rozwala mi czaszke. moge tego sluchac na repeat non stop). z tego co dzisiaj jest strasznie jara mnie common i lupe fiasco. kanye i hova tez sa w cipe. ale jest jedna rzecz, jedna plyta, ktora od teraz stala sie dla mnie ikona i absolutem jezeli chodzi o hip-hop. mowa o projekcie MF Dooma i Madliba, czyli Madvillain. nigdy zadna czarna muzyka tak mnie nie podjarala i to od razu od pierwszego nasluchu. w dodatku bardzo dobrze sprawdza sie w pokoju pelnym marihuanowego dymu... idealnie trafia w ten klimat! moze prawie tu banaly, ale dopiero wchodze w to wszystko, poznaje od poczatku. zaleglosci nadrabiam, przy pomocy tego i paru innych watkow na porcys glownie, ale powiedzcie co sie jeszcze nada sie do przesluchania, jezeli mowa wlasnie o tej bardziej niezal stronie rapu, bez lancuchow, dziwek i samochodow (nie deprecjonuje tak do konca tego stylu, bo np. the game ma momenty, ale daleki jestem od bycia fanem czarnuchow z list przebojow) a bardziej w oparach swiezo spalonej trawy.
vkasz (20 października 2007) -
weźcie z traperami. dwa bity na całej kasecie. niby śmieszne a tak na odwal sie zrobione.
chrobry chrobry (10 października 2007) -
Nagły Atak Spawacza. "Niektórzy wiedzą, co ta nazwa oznacza."
jajko (10 października 2007) -
T-Raperzy znad Wisły - wszystko
Mieszko Mieszko (10 października 2007) -
zapomniałbym - pozycja obowiązkowa: Afu Ra f. Hannibal & Guru - Trilogy Of Terror
Eazy (10 października 2007) -
Beastie Boys - Paul's Boutique
edvard (10 października 2007) -
Odkopuję. Najlepsze kawałki NTM - Ma Benz Jay-Z - Dead Presidents II Saian Supa Crew - Exercices Absolute Beginner feat. Samy Deluxe - Fuechse (najlepiej live)
Eazy (9 października 2007) -
"relax yourself girl, please settle down" :)
dabljudablju (5 marca 2007) -
ło kurwa, odgrzebałem "it was written" nasa. miazga, kurwa. takie kawałki jak 'affirmative action' wymiataja makabrycznie. chuj ze mainstream, ze modnie jest pochwalic sie znajomoscia hip hopu 1977-84.Nas 1996 miażdży.
bgsh (5 marca 2007) -
http://www.dailymotion.com/video/355699:>!
z (6 lutego 2007) -
Sugarhill Gang - Jump On It :]
em/ze (27 stycznia 2007) -
kazda plyta nagrana przez Lord'a Finesse oraz Diamond'a D.
funk e. phil 1 (27 stycznia 2007) -
ja to bym z polskiej klasyki wrzucił: stasio - lp Rozbujnik
mateusz.w (25 stycznia 2007) -
e, no heltah skeltah i capone & noreaga to solidny chleb razowy, ale nie rap klasyki. Co do Jeru, to chyba sodówka i stayin true to the game..beefy z fugees, biggiem, puffem, nasem, gang starr i dj premierem ..nerwus z niego.
bgsh (25 stycznia 2007) -
chodzi oczywiscie o fanow 'nie rapu'
dbe (25 stycznia 2007) -
za mlode i nie wiem czy wystarczajaco dobre na klasyke, ale calkiem na poziomie. no i fanom rapu raczej nie przypadna do gustu:Capone N Noreaga - The War ReportHeltah Skeltah - Nocturnal
dbe (25 stycznia 2007) -
czegoś mnie tu brakuje'muddy waters' redman'labcabincalifornia' pharcyde'funcrusher plus' company flow'raw deluxe' jungle brothers'guerilla funk' paris
gów daddy (25 stycznia 2007) -
aż sobie musiałem przypomnieć:http://www.youtube.com/watch?v=JiOiIkYquQ4jeru wchodzi ostatni.na kolana
gów daddy (25 stycznia 2007) -
z jeru jest ten problem, że uwierzył we własne możliwości producenckie. 'sun rises' 8.0, 'wrath of the math' 9.5, zwrotka na 'return of the crooklyn dodgers' 11.0 (wers wszechczasów dla mnie), a potem wszystko w okolicach 3.0, smutne
gów daddy (25 stycznia 2007) -
jeru the damaja..geste :) choć płyty nierówne, to zajebiste.
bgsh (25 stycznia 2007) -
jesli chcesz skumac o co chodzi w fajnym rapowaniu to wszystkie rzeczy big daddy kane, kool g rap, rakim i przede wszystkim the rhyme inspector percee p. lord finesse i big l najlepsze flows i geste rymy.jesli chcesz poczuc sie dobrze i klaskac w rece to cala dyskografia ATCQ, The Roots do Things Fall Apart, potem thought nuuudzil az do dzis, De La Soul "Stakes is High" i niedoceniona a piekna plyta Bush Babees "Gravity".Common "Like Water For Chocolate", Mos def & Talib Kweli are Blackstar, Pierwszy Mos solo i wszystkie jego goscinne udzialy do roku 2001 kiedy to sie skonczyl jako artysta nagraniowy, klasyka produkcji hip-hopowej ktora zmienila mozgi tysiacom dzieciakow i mega wplynela tez na nowy soul : Slum Village "Fantastic vol.2" najlepiej brzmiace glupie teksty po najlepszych bitach. Jeszcze wczesniej plyty Gangstarr "Hard to earn" z takimi klasykami jak mass apeal czy code of the streets do ktorych sie pisalo swoje ksywy na scianach calego ursynowa w mid 90s i potem "MOMENT OF TRUTH" dla tzw. boom-ba[`u czyli hip-hopowego puryzmu i.e sample tylko z winyli, przechwalki i skreczowane refreny.bohemiarska plyta commona "electric circus" jest ok, "be" jest ok tez>ogolnie to ciezko tak wymieniac, chociaz 99% tzw. hip-hopu to kupa wielka to jak juz cos jest fajna to mega.nie wymieniam tyuch wszystkich artystow ktorych kochaja ci-co-normalnie-nienawidza-hiphopu-ALE czyli tzw. emo rap, slugi, anticony, aesop rocki itd bo srednio sie jaram a klasyka to nie jest poza company flow. najwiekszy rozpierdol dla mnie to pierwsze 5-6 lat hip-hopu czyli funky 4 plus 1, treacherous three itd ale do tego najlepiej kupic jakas skladanke albo boxset.
i wrote graffiti on the block (25 stycznia 2007) -
wooo kurwaaodswiezylem se wlasnie "Livin Proof" Group Home. Ja pierdole, miazga. Masakraaaa.1995 - ostatni dobry rok w hh. DJ Premier to geniusz.
bgsh (25 stycznia 2007) -
hehe taki żeby wszystkim podpasił ;P to mus byc jakis taki lekki Alicia Keys pierwsz album :P
Lech Leperowski (14 maja 2006) -
Pierwsza Molesta dzieciakuuuu...
Kazimierz Marcinkiewicz (8 marca 2006) -
Eazy-E - It's On (Dr. Dre) 187um Killa, a szczególnie numer 6 pt. "Gimme' that nut"... Flou i gitara z tego numeru to jest mega shot!!!
jane jane (7 marca 2006) -
nie znam się za bardzo, ale jeśli o białasów chodzi toEverlast - Whitey Ford Sings the Blues
es (7 marca 2006) -
http://druhslawek.com/polecahof.htmlSUGARHILL GANG - "Rapper's Delight" LP[Sugarhill Records, 1979] KURTIS BLOW - "Kurtis Blow" LP[Phonogram Records / Mercury, 1980] GRANDMASTER FLASH & THE FURIOUS FIVE - "The Message" LP[Sugarhill Records, 1982] RUN-D.M.C. - "Run-D.M.C." LP[Profile, 1984]SCHOOLLY-D - "Schoolly-D" LP[Schoolly-D Records / Rhythm King, 1986]SLICK RICK - "The Great Adventures Of Slick Rick" LP[Def Jam / CBS, 1986] ERIC B & RAKIM - "Paid In Full" LP[4th & Broadway / Island, 1987] BOOGIE DOWN PRODUCTIONS - "Criminal Minded" LP[B-Boy Records, 1987] BIZ MARKIE - "Goin' Off" LP[Cold Chillin' / Warner, 1988] AUDIO TWO - "What More Can I Say?" LP[First Priority Records / Atlantic, 1988] TUFF CREW - "Danger Zone" LP[Soo Def Records / Warlock, 1988] EPMD - "Strictly Business" LP[Fresh / Sleeping Bag Records, 1988] ULTRAMAGNETIC MC'S - "Critical Beatdown" LP[Next Plateau Records, 1988] COLD CRUSH BROTHERS - "Troopers" LP[B-Boy Records / Westside Records, 1988] COOL C - "I Gotta Habit" LP[Atlantic Records, 1989] GANG STARR - "No More Mr. Nice Guy" LP[Wild Pitch / EMI, 1989]DIGITAL UNDERGROUND - "Sex Packets" LP[Tommy Boy Records, 1990] QUASIMOTO - "The Unseen" LP[Stones Throw Records / Nu Gruv Alliance, 2000]
druh sławek (7 marca 2006)