INNE - FORUM

muzyczny eklektyzm i wielokulturowość rocka

16 lipca 2008

Może nie do końca zrozumiałe to jest, ale chodzi mi o zespoły, u których stale przewijają się wątki niekoniecznie typowe dla pochodzenia zespołu, jak np. wpływy afrykańskie w muzyce Talking Heads czy ogólny eklektyzm zespołu The Clash, u których zwłaszcza Sandinista i Combat Rock są totalnym miksem bardzo odległych kultur, a nawet muzyki różnych czasów ("Rebel Waltz" ? WTF?). Kto jeszcze z powodzeniem uprawia taki muzyczny eklektyzm ?

mio maraka
  • Gdańskim, jeśli dobrze pamiętam.
    Szop (25 sierpnia 2010)
  • tak, a później gdzieś na koncercie w Rosji czy coś, gdzieś czytałem że krajobrazy zza wschodniej ściany go zainspirowały to napisania Warszawy. A właściwie zainspirowały jego i Eno
    rojal (17 lipca 2008)
  • przejazdem, gdzie? –superniania, 16/7/2008 17:37 przejazdem na dworcu wschodnim kilka godzin
    za przekrojem (17 lipca 2008)
  • no dobra, ja dalej z tym metalem, ale - RootWater. czyli warszawiacy przerabiajacy np Hava Nagila czy Caje Sukarije i wydajacy to na singlach. na metalowe potancowki jak znalazl, hehe. nie wiem czy tak bardzo rootwater nie ma, bo w koncu udziela sie tam maciek taff, kiedys wokal zespolu geishy goner, ktory to ewidetnie moim zdaniem BYŁ.
    rageman (17 lipca 2008)
  • >W Polsce kupił, ale koncertu nigdy u nas nie grał, bo tutaj same leszcze i nikt o Bowiem nie słyszał, także najwyraźniej był kurwa przejazdem, podczas jakiejś trasy europejskiej. a mial grac, a mial grac... pamietam jak dzis, billboardy w calym gdansku, david bowie z okazji tysiaclecia miasta gdansk. odwolano, bo sie w ogole ponoc bilety nie sprzedawaly... ale na Yes czy Budgie to by byl pelen stadion, niech zyje polski gust spaczony przez kaczkowskiego
    rageman (17 lipca 2008)
  • przejazdem, gdzie? –superniania, 16/7/2008 17:37 Ale się lubicie czepiać pierdół. W Polsce kupił, ale koncertu nigdy u nas nie grał, bo tutaj same leszcze i nikt o Bowiem nie słyszał, także najwyraźniej był kurwa przejazdem, podczas jakiejś trasy europejskiej. Zresztą wygoogluj sobie dokładnie, bo ja pisałem na podstawie tego co słyszałem w jakimś wywiadzie.
    fritz (16 lipca 2008)
  • >no w kazdym badz razie Roots obstawiam jako niemal idealny mariaz muzyki swiata z metalem, czyli badz co badz tez rockiem. choc wiem, wiem, metalu nie ma przeciez. by nie bylo: niemal idealny w kontekscie metalu, a nie rocka jako takiego. no i jako wielbiciel probujacy wciaz wydobywac dzwieki z didgeridoo jaram sie tym: http://youtube.com/watch?v=0mVvMopn2os i w gole eksperymentami levellers
    rageman (16 lipca 2008)
  • skoro ktos wymienia nile to w sumie co drugi metalowy zespol czerpie z roznych tam pseudo-etnicznych inspiracji..mezopotamskich czy egipskich: melechesh, behemoth, czy nawet tiamat z tych lepszych lub bardziej znanych...
    mrowkaweed (16 lipca 2008)
  • metal jest, tylko soulfly nie ma.
    @rageman (16 lipca 2008)
  • >Kawałek "Warsaw" Bowiego jest zainspirowany płytą zespołu Mazowsze, którą kupił przejazdem... –fritz, 16/7/2008 15:09 przejazdem, gdzie?
    superniania (16 lipca 2008)
  • Nile Dead Can Dance The The cały ten bollywood, który jak ostatnio słuchałem jest na etapie eurodisco'93.
    yeahnot (16 lipca 2008)
  • Generalnie w większości płyt Paula Simona, Petera Gabriela, Robbie Robertsona, Voo Voo, Can itd itp
    Olo (16 lipca 2008)
  • stwierdzenie ze warsaw jest prawie takei same jak a ga maeba jest smieszne –sas, 16/7/2008 16:38 śmieszny i w dodatku głuchy jest ten kto nie słyszy tego podobieństwa db: Dobra, niech będzie "Warszawa". Lepiej ?
    fritz (16 lipca 2008)
  • no w kazdym badz razie Roots obstawiam jako niemal idealny mariaz muzyki swiata z metalem, czyli badz co badz tez rockiem. choc wiem, wiem, metalu nie ma przeciez. Zerknij w głąb siebie, odrzuć ciemiężące Cię otoczenie. Warto żyć !
    db (16 lipca 2008)
  • ale to Bowie miał taki kawałek ? "Warsaw" ?
    db (16 lipca 2008)
  • wiem ze numetal, no ale podobaja mi sie wycieczki egzotyczne w soulflaju, uprawiane tak od czwartej plyty. tzn wczesniej tez byla egzotyka, ale glownie chodzilo o kopiowanie brazyliany, ktora juz cavalera przerabial na rootsach sepultury. nagle chlopak zaczal jezdzic po serbiahc i egiptach i gdzies to na ostatnich plytach slychac. szkoda tylko ze to w sumie jedyne ciekawe elementy na tych plytach. no w kazdym badz razie Roots obstawiam jako niemal idealny mariaz muzyki swiata z metalem, czyli badz co badz tez rockiem. choc wiem, wiem, metalu nie ma przeciez.
    rageman (16 lipca 2008)
  • stwierdzenie ze warsaw jest prawie takei same jak a ga maeba jest smieszne
    sas (16 lipca 2008)
  • Kawałek "Warsaw" Bowiego jest zainspirowany płytą zespołu Mazowsze, którą kupił przejazdem, chociaż bardziej mu to wyszło jak skrzyżowanie japońskiego folku z afrykańskim, bo kawałek jest prawie taki sam jak temat z "Ghost In The Shell". Druga połowa płyty "Heroes" z kolei nawiązuje do kultury arabskich imigrantów w Berlinie.
    fritz (16 lipca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)