INNE - FORUM

Olimpiada Pekin 2008 od strony politycznej / wojna w Osetii

15 lipca 2008

http://pekin.onet.pl/0,1267642,1789269,wiadomosc.html

igrzyska czas zacząć
  • jesli doniesienia o zajeciu gori przez rosjan sie potwierdza to rzeczywiscie sytuacja sie zrobi wrecz goraca. i bardzo niesmaczna jest postawa ue i nato jeszcze niedawno gratulujacych dobrego kursu, jakies tam rozmowy , a obecnie wszyscy sie ciesza ze zadnych dokumentow nie podpisano. btw. msz francji na miejscu przy podpisaniu rozejmu, a ruscy swoje - to chyba wyrazna roznica miedzy nimi i usa, jak rowniez taka ze, wierze, usa z iraku w koncu sie zabiora, a ruscy z osetii nie ma mowy. no i jeszcze ktos mi moze powiedziec jak rosjanie w takim tempie zdolali nieprzygotowani i zaskoczeni z taka sila zareagowac. nawet manewry Kaukaz 2008 nie sa w stanie tego wyjasnic.
    mrowkaweed (11 sierpnia 2008)
  • z tego co wiem w chińskim nie istnieje pojęcie "praw człowieka". ale czy mają w swoim słowniku pojęcie "żenada"? http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,5572724,Jak_Chinczycy_chca_wygrac_igrzyska.html btw rozdzielenie tutaj wątków sportu i polityki - że niby jedno z drugim nie ma nic wspólnego i sobie dyskutujemy jak gdyby nigdy nic o biegu na 400 m jak dla mnie jest niesmaczne. no ale ja nie zamierzam tych igrzysk oglądać.
    PK (11 sierpnia 2008)
  • kamera internetowe w Tbilisi http://tvali.ge/index.php?action=cameras#
    z wczorajszej interii (11 sierpnia 2008)
  • jak chcecie policzyć ilu indian zginęło bezpośrednio w wyniku podboju kolonialnego,a ilu w wyniku np ospy,czy innej tam zarazy?czy jeżeli amerykanie wybili mniej indian niż cortez albo grypa,to czyni ich to w mniejszym stopniu autorami ludobójstwa?wracając do meritum.osobiście nie widzę większych różnic między polityką rosji i stanów.dla obu krajów liczy się przede wszystkim własny interes i dobrobyt.współczesne władze chińskie są spadkobiercami mao?w kwestiach gospodarczych też?ciekawe.nieważne.będziemy mieć na tej olimpiadzie medal?
    paj (11 sierpnia 2008)
  • andrzej, nie czytalem calego tematu, za to twoje 2 wypowiedzi, lece wiec od razu na sam dol i po raz pierwszy i ostatni stwierdzam, ze jestes debilem; i powienienes tak o sobie myslec;
    main (11 sierpnia 2008)
  • mamy medal
    żartowalem (11 sierpnia 2008)
  • no akurat z tych stu milionow (znam tez opinie ze nawet 300) wiekszosc zdecydowana to ameryka srodkowa wiec cortes i hiszpanie. ponadto ponad polowe wybila zaraza w XVII w . jeszcze. w ameryce pn. zylo moze jakies 30mln. wiekszosc we wschodniej czesci wiec raczej anglicy i francuzi.tak tylko zaznacze.
    mrowkaweed (11 sierpnia 2008)
  • no to się oddaliliśmy od zarówno wojny w Osetii, jak i igrzysk. ja może ostatni post w temacie "meta": 1. oczywiście można ufać bezapelacyjnie w wolność słowa USA. ja nie ufam. podobnie jak nie ufam Tuskowi, Ćwiąkalskiemu i Platformie, bo oni właśnie w Polsce stosują te metody, co USA: zero treści, słodkie pierdzenie, okrągłe zdania, kamuflaż, ładne ubranka, kulturka, świetny PR - a intuicyjnie odczuwam, że coś ciąglę kręcą z tą "demokracją". i w przypadku PO i w przypadku USA nie ma zbyt wielu dowodów wprost na ich ściemę, bo są tuszowane. a po jakieś niezatuszowane - odsyłam do publikacji antyglobalistów; ja mam 0% zainteresowania przekonywaniem kogoś do moich odczuć. 2. Rosja i Chiny są suma sumarum naturalnie "gorsze" od USA. ale gdy przyjdzie do konfliktu światowego, wszystkie zachowają się tak samo - bezwzględnie i cynicznie. ba, gdy patrzę na twarz Miedwiediewa/Putina, Hu Jintao i Busha, to boję się, że ten ostatni mógłby z nich wszystkich zachować się najmniej odpowiedzialnie, jakiś niepotrzebny przycisk wcisnąć. Amerykanie to psychole ze swoją manią wielkości, która esencjonalnie nie różni się niczym od koncepcji "wielkiej Rosji" i mocarstwowych zapędów Chin. w tym sensie to "jeden pies", a oblicze rzecz jasna - mają inne. 3. współcześni Amerykanie wstydzą się niewolnictwa? Południowcy? to FAJNIE, cieszę się. dobrze wiedzieć. natomiast z Chinami sprawa jest o tyle skomplikowana, że właśnie te ich reformy od lat 80-tych odcinają się od postaci Mao. ledwo liznąłem tematu i już tyle wiem. ciekawe po co ktoś miałby kłamać w reportażach czy artykułach robionych z perspektywy Europy. tam się naprawdę dużo zmienia, nadal dominuje ideologia oszołomów, ale porównania z Koreą jakąś w ogóle NIE MA. 4. próbowaliśmy z ojcem szukać w google konkretów odnośnie ilości wybitych indian w Amerykach. są to różne dane i nie ma nic potwierdzonego. niektóre źródła mówią o 100 mln żyjących na obu kontynentach amerykańskich przed Kolumbem. nawet gdyby ktoś wyjechał z precyzyjną informacją i okazałoby się, że Stalin przebił ludobójstwo w Ameryce Płn, to dla mnie ludobójstwo jest jakby kategorią, której nie mierzy się liczbami. ale wątpie żeby Stalin przebił. * * * dobra tam, let's watch the Olympic Games! przenoszę się do (sportowego) wątku obok!
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • na NY Timesie jest interaktywna klasyfikacja medalowa. Heh Zimbabwe ma srebrny medal. http://www.nytimes.com/interactive/2008/08/04/sports/olympics/20080804_MEDALCOUNT_MAP.html
    a nasi? (11 sierpnia 2008)
  • Czy tylko amerykanie handlowali niewolnikami ? Nie. Ale tylko świat zachodni się za to wstydzi i odrzuca. Czy tylko Amerykanie mordowali indian ? Nie. Konkwistadorzy i im podobni też "dawali radę". Jak podają niektóre dane od 1500/1600 przez 100 lat w obu amerykach umarło ok 70 mln ludzi. Kogoś to rusza? 99.9% > 50% <Bo dyskusja polega na tym, że jeśli się z czymś nie zgadzasz, to warto podać argumenty, a nie obelgi. czemu, przecież wolność słowa.
    mtc (11 sierpnia 2008)
  • @andrzej :sklamales. bo rosjanin to nie to samo co obywatel rosyjski, ani tym bardziej mieszkaniec osetii z rosyjskim paszportem.
    mrowkaweed (11 sierpnia 2008)
  • > ojej, niepotrzebna złośliwość. ja nie tylko nie czyta(łe)m Trybuny (Ludu) - ja jej w życiu na oczy nie widziałem. w ogóle jest taki paranoiczny mechanizm myślenia u niektórych Polaków: "krytykujesz USA ---> więc znaczy wolisz Rosję, tak? ---> więc jesteś komunistą! ---> więc jesteś wrogiem Polski!". Zdaję sobie sprawę, że nie czytałeś TL, ale stwierdzenie, że jedyne co potrafią Stany to wszczynać wojny, zatruwać środowisko i konsumować na kredyt zdecydowanie może kojarzyć się z propagandą komunistyczną. Tak negatywna opinia, nawet jako figura retoryczna, jest niesprawiedliwa w odniesieniu do każdego państwa, może z wyjątkiem jakichś Korei Północnych czy afrykańskich bananowych republik, gdzie ludzie wegetują, ale kiedy pisze się tak o USA to jest to świadectwo jakichś skrajnych uprzedzeń i mentalności antyamerykańskiej, więc mnie to bardzo dziwi po prostu. Ja nie napisałem, że wolisz Rosję, ale twoje wypowiedzi wskazują na to, że dla ciebie Rosja, Chiny, USA to wszystko jeden pies. > spoko, wypada, a nawet pewnie trzeba. tylko miejmy świadomość, że to jest zaledwie "mniejsze zło", bo jak dojdzie do napięć, to pies z kulawą nogą się za Polską nie obejrzy, a już na pewno nie Stany No tak, to wiadomo. Ale proamerykańskie argumenty w kontekście tarczy antyrakietowej czy udziału Polski w operacjach w ramach NATO nie sprowadzają się do tego, że Stany to nasi kochani przyjaciele i samo dobro, chodzi o realny sojusz, polegający na współzależności, przynajmniej do pewnego stopnia. Poza tym, wbijanie komuś noża w plecy to nie jest coś na co kraj, nawet tak potężny jak USA, może sobie pozwolić lekką ręką. Z prostego powodu - gdyby dajmy na to Czechy, Litwa, Estonia czy Ukraina zobaczyły, że USA ma w dupie sojusz z Polską z pewnością dwa razy by się później zastanowiły nad współpracą z Amerykanami. I w efekcie Stany wyszłyby na tym gorzej. Zresztą już teraz mają tego typu problem w związku z Gruzją. > ooo, to jest dłuższy temat, na który teraz nie miejsce i nie pora... w skrócie: USA wynalazło najsprytniejszy model polityczny w dziejach, bo oficjalnie jest tam wolność słowa, ale taki jebany drobiażdżek - można mówić głośno i otwarcie o 99,9% spraw. tych nieistotnych. natomiast te 0,1% które ważą o losach - są tuszowane w chuj. weźmy JFK pierwsze z brzegu. podejrzewam, że jacyś antyglobaliści dawno już to wypunktowali Ale to ciekawy wątek. Żeby nie być gołosłownym, czego, ogólnie, dotyczy te 0,1% spraw? Jakie to istotne sprawy są „tuszowane”? Hasło JFK w kontekście braku wolności słowa nic mi nie mówi. Jeśli chodzi ci o teorię udziału służb specjalnych Stanów w tym zamachu to jest to wątek oczywiście obecny i nikt nie knebluje zwolenników tej teorii (w TV amerykańskiej widziałem wysokobudżetowy film dokumentalny, poruszający między innymi tę kwestię), jak i wielu innych mniej i bardziej prawdopodobnych teorii spiskowych. > nie, to Amerykanie - autorzy największego ludobójstwa w dziejach ludzkości, przebijającego ilościowo Stalina i Hitlera - miłowali zawsze pokój. murzynów też miłowali bardzo. Michale, wszystkie mocarstwa to skurwiele i gdyby się zastanowić na czym tę swoją wspaniałą wizję imperium demokracji zbudowali, to się chce rzygać. z punktu widzenia uczciwej historii 2 kraje wyjątkowo zasługują na określenie "kamuflaż" bądź "fikcja" - USA i Wielka Brytania. No dobrze, ale gdyby pojawiło się „opracowanie”, że USA chcą tylko by wszyscy dali im święty spokój to z pewnością potraktowałbym je jako tak samo absurdalne, jak to, które ty przytoczyłeś. Bo zapomniałeś na co odpowiadałem. A na marginesie i z ciekawości – ilu, według danych, na których się opierasz, Indian wymordowali Amerykanie i w jakim okresie oraz za śmierć ilu ludzi i na przestrzeni ilu lat odpowiadają Hitler, Stalin oraz Mao? Bo skoro takie odważne zdanie wypowiadasz to pewnie byłbyś w stanie tu jakimiś milionami rzucić, choćby w przybliżeniu. I bez związku, ale a propos – współcześni Niemcy wstydzą się Hitlera, a współcześni Amerykanie wstydzą się ludobójstwa Indian oraz niewolnictwa. Współcześni Rosjanie uważają Stalina za swojego najwybitniejszego rodaka, a władze jeśli go potępiają to półgębkiem. Współczesne władze Chińskie to rzecz jasna spadkobiercy Mao.
    mz (11 sierpnia 2008)
  • ja tak o sobie nie myslę, abym kłamał, bo to przecież fakt, że 70% mieszkńców Osetii ma paszporty rosyjskie. Właśnie dlatego Rosja ma konstytucyjne podstawy by zapewnić bezpieczeńswo własnym obywatelom.
    Andrzej (11 sierpnia 2008)
  • @borys: nie chodziło mi o bezwarunkowe poparcie, ale czesć twojej wypowiedzi odebrałem tak jak mz : pozwolmy rosjyjskim zołnierzom żyć spokojnie w swojej "strefie wplywow".z tym nie do konca sie zgadzam. a co do bycia "lewicowcem" -to rowniez bylo meta raczej, ja nie o bojowkach "nigdy wiecej" czegostam przeciez. @ paj: nie chodzi o antyrosyjskosc. tylko o 1 plaszczyzne jezykowa. bo przyjdzie taki andrzej i juz wszytskich oklamal ze w osetii 70% ludnosci stanowia rosjanie. wiec albo mowimy o konflikcie osetynsko-gruzinskim gdzie rosja jest rozjemca i chce tylko "zapewnic bezpieczenstwo wlasnym obywatelom" albo o konflikcie w ktorym wojska gruzinskie na wlasnym terytorium zostaly ostrzelane przez uzbrojonych "obywateli rosyjskich" gdzie rosja jest wyraznie strona. w sumie dobrze gruzinska dyplomacja apeluje do Rosji i deklaruje pomoc w ewakuacji obywateli rosyjskich poza obszar konfliktu :) zabawne, ale logiczne wobec podnoszonych przez rosjan kwestii. @andrzej - nie klam!
    mrowkaweed (11 sierpnia 2008)
  • Sytuację prawną - prawo Rosji do Osetii uzasadniłem wypowiedzią 9/8/2008 20:55 to że antyrosyjski Michał Zagroba uważa 13 punktów za "bzdury" kwituję prosto: ja tak o nich nie myślę. Bo dyskusja polega na tym, że jeśli się z czymś nie zgadzasz, to warto podać argumenty, a nie obelgi. Cóż, na moje poglądy w sprawie Osetii nie ma wpływu ani gruziński Stalin (który przyłączył Osetię do Gruzji, a Polskę do ZSRR) ani rosyjski Breżniew. Rosja wygra, bo proamerykański prezydent Gruzji popełnił błąd atakując pod osłoną Igrzysk Olimpijskich autonomiczną republikę Osetii i jej ludność cywilną, złożoną w 70% z Rosjan. Dlaczego? Bo Gruzja, nie jest członkiem ani NATO ani UE, zwłaszcza, że atak Gruzji na Osetię zdecydowanie potępiają Niemcy. Co ciekawe, po zwycięstwie Rosji proamerykański Sakaszwili będzie miał opozycję nawet we własnym narodzie.
    Andrzej (11 sierpnia 2008)
  • spoko, ale ja się zgadzam z powyższym postem. zauważam, że niektórzy uczestnicy tego wątku nie do końca kumają o czym ja mówię. w ogóle nie wartościuję moralnie zachowania Rosji, bo to jest, poza dyskusją, zachowanie zbrodnicze. ja tam się wypowiadałem raczej w kwestiach "meta". no nic, trudno. * * * a w ogóle my tu gadu gadu, a ja sobie przypomniałem a propos olimpiady: "znicz już płonie i flaszka na stole klaszczajmy w dłonie, Hanysy i Gorole oto jest czas pokoju i densingu Polacy do boju podczas Igrzysków" oraz najgenialniejsze chyba: "Polska znów wygrała, no i mamy medal obie jego strony są nasze, nikt ich nie da* nikomu, Niemcom, ruskim urzędnikom pedałom, skejtom oraz wróżbitom w czasach smutnych (niestabilnej gospodarki) Igrzyska najmilej prostują nam karki radość! miłość! Małysz znowu dalej skoczył!" i tak można w sumie całość cytować. co 4 lata należy honorowo odsłuchać ten kawałek w trakcie olimpiady. *zwracam uwagę na tę przerzutnię, godną jakiegoś Biggiego.
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • Zgadzam się z Michałem. Żenujące jest to, jak bardzo władze rosyjskie używają argumentów, które starały się zbijać w przypadku Kosowa. Poza tym hipokryzji ciąg dalszy. Jeśli Rosja wybija Czeczenów jest ok, jeśli Gruzini wchodzą do Osetii jest nieok. (jeśli ta analogia jest przesadzona, to tylko na korzyść Rosjan).
    janek b (11 sierpnia 2008)
  • nie, chodzi mi o taką sytuację: Borys: okupujące Irak USA nie ma prawa krytykować Rosji za naruszenie integralności terytorialnej Gruzji; niech ktoś inny krytykuje, bo ze strony USA wygląda to groteskowo. ktoś: Borys POPIERA interwencję rosyjską! w sensie ja tego nie powiedziałem jakby, a nawet uważam odwrotnie (tę interwencję potępiam).
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • z tego co powiedziałem wnioskują coś, czego zupełnie nie uważam –borys d, 11/8/2008 00:58 Ergo, ty tak o tym nie myślisz?
    Andrzej (11 sierpnia 2008)
  • http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7552908.stm plecam filmik z wywiadem z saakaszwiilim.
    ?? (11 sierpnia 2008)
  • ponieważ polityka mnie nie pasjonuje, to tylko się do paru stwierdzeń odniosę, z których kilka niestety dość ostro nadinterpretowuje moje poglądy (e.g. z tego co powiedziałem wnioskują coś, czego zupełnie nie uważam): >warto jeszcze wspomnieć o tej stonce ziemniaczanej co na nas zrzucali. jak już referujemy Trybunę Ludu to rzetelnie. ojej, niepotrzebna złośliwość. ja nie tylko nie czyta(łe)m Trybuny (Ludu) - ja jej w życiu na oczy nie widziałem. w ogóle jest taki paranoiczny mechanizm myślenia u niektórych Polaków: "krytykujesz USA ---> więc znaczy wolisz Rosję, tak? ---> więc jesteś komunistą! ---> więc jesteś wrogiem Polski!". logika niemalże na poziomie jakiegoś debila z LPR, który w telewizji kiedyś pierdolił "księdza trzeba słuchać nawet jak opowiada głupoty i nieprawdę ---> bo to jest ksiądz ---> a kościół odegrał ogromną rolę w przechowaniu tradycji polskości w czasie PRL ---> więc jeśli nie słuchasz księdza to jesteś komunistą! ---> więc wrogiem Polski!". a ja ani nie wolę Rosji od USA, ani nie zaprzeczam pozytywnej roli kościoła w latach PRL. tylko że księżom zdarza się serwować z ambony dyrdymały, a USA zdarza się zachowywać beznadziejnie i chciałbym aby w polskich mediach czasem mówiono i o jednym, i o drugim. >Sąsiadując z Rosją wypada mieć jakieś plecy, jakieś sojusze. Jak zawrzeć układ ze Stanami, który wiązałby nas z nimi w sposób trwalszy niż na słowo honoru? spoko, wypada, a nawet pewnie trzeba. tylko miejmy świadomość, że to jest zaledwie "mniejsze zło", bo jak dojdzie do napięć, to pies z kulawą nogą się za Polską nie obejrzy, a już na pewno nie Stany. tak, jak historia XX wieku pokazuje oblicze Rosji, tak i pokazuje "efektywność" naszych sojuszów z zachodem. więc co mnie drażni - obsesja pro-amerykańska w naszych mediach. w życiu złego słowa nie słyszałem o USA w rodzimej TV. przemilcza się każdy negatywny aspekt Ameryki. żenada. >Przypomnę też, że w USA panuje demokracja i wolność słowa. ooo, to jest dłuższy temat, na który teraz nie miejsce i nie pora... w skrócie: USA wynalazło najsprytniejszy model polityczny w dziejach, bo oficjalnie jest tam wolność słowa, ale taki jebany drobiażdżek - można mówić głośno i otwarcie o 99,9% spraw. tych nieistotnych. natomiast te 0,1% które ważą o losach - są tuszowane w chuj. weźmy JFK pierwsze z brzegu. podejrzewam, że jacyś antyglobaliści dawno już to wypunktowali, ale nie wskażę źródła, bo się do nich nie zaliczam i nie czytam ich, a poza tym nie chce mi się babrać w gównie. a generalnie - jasne, wolność słowa, swobody obywatelskie i wygoda życia - POPIERAM! >jak pokazuje historia - Rosjanie to naród miłujący pokój i znaleźć się w ich strefie wpływów to dokładnie to samo co być w strefie wpływów tych obrzydliwych konsumujących Amerykanów. nie, to Amerykanie - autorzy największego ludobójstwa w dziejach ludzkości, przebijającego ilościowo Stalina i Hitlera - miłowali zawsze pokój. murzynów też miłowali bardzo. Michale, wszystkie mocarstwa to skurwiele i gdyby się zastanowić na czym tę swoją wspaniałą wizję imperium demokracji zbudowali, to się chce rzygać. z punktu widzenia uczciwej historii 2 kraje wyjątkowo zasługują na określenie "kamuflaż" bądź "fikcja" - USA i Wielka Brytania. >borys co z toba? z jednej strony zachlysniecie sie real politic:strefy wlywow, rozgrywki mocarstw. z drugiej krytyka wojny w iraku, przy poparciu interwencji rosyjskiej.eh.. uwaga: ja NIGDZIE nie napisałem że POPIERAM interwencję rosyjską. interwencję rosyjską uważam za BEZPRAWNĄ i ZBRODNICZĄ. natomiast wkurwiłbym się, gdyby USA miało czelność się wpierdalać militarnie do Osetii. bo a) po Iraku nie ma zwyczajnie takiego prawa (niech zrobi to ktoś inny); b) groziłoby to konfliktem o skali globalnej. na szczęście Stany ledwo zipią w Iraku i nie mogą sobie pozwolić na jakieś realne interwencje siłą, a zatem mam nadzieję że skończy się na słodkim pierdzeniu Busha że "potępia działania Rosji". oby. >wywiad w "europie" dziennika sprzed 2 tygodni z Nickiem Cohenem o tym jak łatwo byc obecnie lewicowcem nie wiem, nie znam, nie jestem lewicowcem i nie wiem czy nim łatwo być, a czy łatwo być mną etc. po prostu sobie obserwuję sytuację i analizuję na trzeźwo pamiętając lekcje historii. zero zaplecza ideologicznego. >po chuj im demokracja, prawa dla kobiet, innowiercow, mniejszosci,wolnosc wyboru skoro wiekszosc ludzi kocha saddama, putina czy innego chuja. spoko. jeżeli takie poglądy są mnie przypisywane - to zaprzeczam: nie uważam tak i nigdy tak nie uważałem. mówię dla jasności i uprzejmie proszę nie podpinać mnie pod żadne nurty w światowej lewicy, bo się z nimi nie zetknąłem i nie mam o nich pojęcia. >szanuje cie jako dzinnikarza. i chetnie bym zobaczyl jak z taka pasją piszesz o jakiejs nowej muzie. miło, że ktoś czeka. ja jeszcze będę pisywał, ale raczej nie o nowej muzie, bo nudno, nic się nie dzieje. * * * a co do Igrzysk, to już pierwszego dnia Chiny objęły prowadzenie w tabeli medalowej (dwa złota) i obstawiam, że do końca zawodów tej pozycji lidera nie oddadzą. a w pływaniu Korzeniowski nie ma szans przypadkiem?
    borys d (11 sierpnia 2008)
  • z każdą godziną staje się coraz bardziej oczywiste, że zamiarem Rosji jest poprostu obalenie Saakaszwiliego. jeżeli Kaczyński nie odpuści, a na zachodzie sie nie wypną, to obawiam się, że może być gorąco.
    ?? (10 sierpnia 2008)
  • –Twój Stary, 10/8/2008 20:46 telegazeta tvp niezawodna, serio
    gwen (10 sierpnia 2008)
  • Dziś próbowałem się zorientować co i jak (w tvp oni chyba nie bardzo wiedzą co się dzieje, tradycyjnie tragedia) i onet okazał się ok. Na pewno lepszy niż serwis gazety i tvp. To może ktoś po prostu założy nowy temat o olimpiadzie?
    d (10 sierpnia 2008)
  • Również wnioskuję o podział tematów! Nie wiecie może, która ze stron o olimpiadzie jest najbardziej przejrzysta? Chodzi mi o koncentrację na tabelach, wynikach, terminarzu a nie na galeriach czy plotkach. Hm?
    Twój Stary (10 sierpnia 2008)
  • ja rozumiem wszystko i wiem wszystko ale nie przejmuj się,też może kiedyś wejdziesz na wyższy poziom.polityka zagraniczna polegająca na dosrywaniu ruskim jest żenująco słaba i nieskuteczna.wypowiedzi kaczki też debilne,jemu się marzy odtworzenie zimnowojennego układu sił,co samo w sobie jest już bezrozumne.dać małpie brzytwę,to się potnie.dyplomacja winna polegać na uzyskiwaniu jakiś korzyści w kontaktach międzynarodowych.nie na popieraniu tych,którzy podsrywaja Rosję,bo na tym wygrać się nie da.
    paj (10 sierpnia 2008)
  • a czego nie zrozumiałeś paj?
    mrowkaweed (10 sierpnia 2008)
  • no to osetyjczykom krzywda straszna z tego powodu się dzieje,że mają rosyjskie obywatelstwo?jeszcze profity materialne,no cholera straszne.ja bym się nie dał i nie przyjął.wróćmy może do olimpiady,bo z rozumieniem polityki światowej to u niektórych ciężko jest.otylia umoczyła i nie ma jej w finale na 400m,czy ktoś myśli jeszcze o jakiś medalach dla naszych sportowców?klarowne jest,że w pływaniu będzie zero.
    paj (10 sierpnia 2008)
  • @no i: borys co z toba? lepiej złóżcie koledze życzenia
    mam kalendarz to wiem (10 sierpnia 2008)
  • przeciez rosjanie swiadomie nadaja osetyjczykom i abchazom swoje obywatelstwo, gwarantujac roznego rodzaju materialne profity. to samo probowali robic z adzarami. to jak obrona prawoslawia w czasach rozbiorow. nie comprende?
    mrowkaweed (10 sierpnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)