INNE - FORUM

Nastepcy Becka Hansena, czy oni sa?

15 lipca 2008

Beck moze i tam prowadzi sie zdrowo ale umowmy sie ze i on kiedys zachoruje na cos powazniejszego i nie bedzie mogl nagrywac nowych albumow.

Co wtedy? Kogo sluchac?

Ja czlowiek przezorny wole zabezpieczyc sie juz teraz i znalezc sobie jakiegos rezerwowego artyste na czarna godzine.

Interesuja mnie kandydatury ktore potrafilyby zagrac cos w stylu beztytulowego utworu z plyty Midniate Vultures znajdujacego sie kilkadziesiat sekund za utworem "Debra".

Rozchodzi mi sie o rzetelna gestosc dzwieku, bogatom instrumentalnie akustykie ze szczypta elektroniki
a nie jakas muzyczna fuszerke.

z gory dziekuje Osobom za sugestie

R.Gmerke
  • Kyrie elejson, czlowiek w zyciu niespodziewalby sie ze tylu respondentow wyrazi opinie na jego zapytanie. A tymbardziej ze uslyszy wiele ordynarnych wyrazow("eklektyzm" ,"kurwa mac")zastosowanych w zdaniach. Po mojemu to wszystko jest wtorne. Jak mawial olbrzym z miasteczka twin peaks : "it iz happening again". Ja natomiast mowie czemu nie ? Is gut. Os mutantes i cala ta tropikalna lobuzerka obdarla czlowieka ze zludzen. Zbyt szczwanym zeby dac sie nabrac na jakas nowa fuszerke. Niemniej jednak jezli komus wpadnie w ucho melodyjka to czy nalezy mu ja od razu upodlic? Ja prosze panstwa bylem na koncercie Becka jak na sale wjechal stol z jedzeniem i tego mi juz nikt nie odbierze. Klaniam sie i dziekuje za oferty
    R.Gmerke (28 lipca 2008)
  • Bajzel?:D
    carmody (28 lipca 2008)
  • a może bemibek?
    ewa bam (27 lipca 2008)
  • Beck ma najlepsze teledyski w histori teledysków.
    Beck Kowalski (27 lipca 2008)
  • tak, ale tez "eklektyzm" jest tylko w 4 utworach, na zasadzie "smaczków" (środka wyrazu) i nie zaburza on rokendrolowego ducha Beatlesów. Oczywiście istnieje punkt krytyczny, bo bardziej eklektyczne są dyskusyjna Magical Mystery Tour a zwłaszcza nieudana Yellow Submarine z niepasującymi utworami George'a Martina. Biały album to przede wszystkim ironia. Oczywiście w erze psychedelii działali twórcy jak Mothers Of Invention, ale nie przesadzałbym z eklektyzmem, bo psychedelia jest dość dobrze zdefiniowana i stała się integralną częścią acid rocka czy acid house. a jeśli chodzi o Becka, to wolę go w skromnej, akustycznej formie jak It's All In Your Mind i to jedyna jego płyta, którą posiadam na winylu.
    Andrzej (26 lipca 2008)
  • nie ale kurwa mać. Biały Album to eklektyzm manifestacyjny, pierwszy w dziejach album piosenkowy na zasadzie "robimy co nam się żywnie podoba i co nam pan zrobi". natomiast weźmy Revolver. zaczyna wściekły rocker z anarchistycznym na tamte czasy solem gitary antycypującym wyładowania Branki i Sonic Youth; potem jakiś "madrygał elżbietański" na smyki i wokal; następnie psychodeliczna ballada o majaczeniu z taśmą puszczaną od tyłu i innymi narkotycznymi bajerami; później hinduskie medytacje na sitar. to są 4 pierwsze tracki. nie wspominam o "got to get you into my life" (właśnie hołdzie dla Motown - dęciaki, dynamika) i closerze który w 1966 roku przewidział "firestarter" Prodigy. kto wtedy nagrywał albumy równie bogate i różnorodne stylistycznie? były rzeczy mocniej pojechane i eksperymentalne, owszem, ale żeby grać kilkanaście kawałków i prawie każdy z innej parafii - wówczas tego nie praktykowano. Beach Boys i inni giganci-konkurenci pieścili raczej czule jedno poletko, rozwijali do perfekcji konkretną wizję. i śmiem twierdzić, że granica między "celem" a "środkiem wyrazu" staje się nieistotna, to dyskusja akademicka. liczy się fakt tej onieśmielającej kolorystyki zamkniętej w obrębie jednego albumu. zapuszczam Village Green Preservation Society i mam monotonię klimatu od początku do końca (a lubię ten krążek). podobne przykłady można mnożyć w nieskończoność.
    borys d (26 lipca 2008)
  • tu się zgadzam z Andrzejem.kid rock jest eklektyczny.ostatni singiel jest tego dowodem i zawiera cytat z lynyrd skynyrd(chyba)zgrabnie wpleciony w strukturę piosenki.natomiast najbardziej eklektyczną płytą becka jest midnite vultures,czy tak?zappa też był eklektyczny.
    paj (25 lipca 2008)
  • o kurwa, kid rock! teraz wiem skąd te długie hairy u andrzeja!
    fryzjer (25 lipca 2008)
  • Smog raczej nie, u LCD i M.I.A. nie przesadzałbym z eklektyzmem, bo są oryginalni i mają coś więcej do przekazania. Już prędzej Kid Rock albo Wycleff, który nawet nagrał album Ecleftic. Tyle, że ja wolałem te wcześniejsze.
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • też mi od razu Enon przyszedł do głowy (bo byłem chwilę po przesłuchaniu płyty). poza tym ja tam nie wiem, ale Smog? w sensie nie następca, raczej równoległowca. hej, Andrzej, a LCD Soundsystem i MIA przetrwają próbę czasu? chyba można o nich mówić w kontekście eklektyzmu? czy oni mają tożsamość? a nie, MIA ma. Bo sorry, ale ona kiedyś rymowała: "Jako O.W.P. (Organizacja Wyzwolenia Palestyny) nigdy się nie poddaję". a LCD gdzie należy?
    yeahnot (25 lipca 2008)
  • DJ Shadow jest aryjski
    dobre (25 lipca 2008)
  • "Eklektyzm pojawia się tylko w niektórych utworach i nie jest jej celem, a jedynie środkiem wyrazu." Niahahahaha, niahahahaha, niahahah. Haahahahahahahaha.
    szczur (25 lipca 2008)
  • to, że wpisy pauliny są automatycznie kasowane, a andrzejowi pozostawia się pole do "popisu" jest gigantyczną porcysową niesprawiedkiwością.
    waldemar (25 lipca 2008)
  • problemem nie jest multikultorowość tylko niski poziom świadomości społecznej i żerującym na tym fakcie nacjonalistyczhni populiści
    ??? (25 lipca 2008)
  • nieprawda, przyczyną konfliktu była wielokulturowość Jugosławii, bo w państwach jedno-narodowych nie ma konfliktów etnicznych. Dlatego hasło "Polska dla Polaków" ma taką wielką popularność.
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • tragedię bałkanów wywołali własnie tacy nacjonaliści jak ty koleżko
    ??? (25 lipca 2008)
  • nieprawda, nigdy nie pisałem, że wszyscy powinni mieć "białą skórkę". Wystarczy zachować państwa narodowe, bo jeśli każdy naród ma własne państwo, nie musi walczyć w wielokulturowym tyglu vide Bałkany a White Album to płyta na wskroś rockowa, choć ironiczna. Eklektyzm pojawia się tylko w niektórych utworach i nie jest jej celem, a jedynie środkiem wyrazu. Osobiście uważam ją za jedną ze słabszych płyt w zasadniczej dyskografii, bo powstawała trochę na siłę, czego dowodem jest fiasko następnej płyty - Get Back.
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • >Nastepcy Becka Hansena, czy oni sa? wczesny Enon, na płycie Believo!, brzmi jak łagodniejszy Brainiac skrzyżowany właśnie z Beckiem. Schmersal ma podobną barwę głosu, zbliżony "olewający" sposób interpretacji wokalnej i dzieli z Hansenem fascynację Prince'm. check "world in a jar", "biofeedback", "rubber car" i zwłaszcza "for the sum of it". Beta Band i koleś z Eels również się lokują niedaleko. >wobec kogo Beck jest niby wtórny? "I looked out the window and seen his bald head I ran to the fridge and pulled out an egg"... >Zespół The Beatles przechodził ewolucję, ale nigdy nie nagrał "eklektycznej" płyty. ooo, zespół The Beatles nagrał pierwowzór eklektycznej płyty w muzyce rockowej czyli White Album. nie żebym traktował poniższe źródło jako wyrocznię, tylko zwyczajnie jest to dość oczywisty fakt: http://en.wikipedia.org/wiki/Eclecticism#Music
    borys d (25 lipca 2008)
  • no własnie z treści twoich postów wnioskuję, że twoim silnym pragnieniem jest, aby wszyscy ludzie mieli białą skórkę
    ??? (25 lipca 2008)
  • "uprzedzenia" to sztuczne, bardzo nieprecyzyjne pojęcie każdy z nas ma prawo kochać, nienawidzieć, lubić kogoś bardziej lub mniej, gniewać się, zachwycać, radowaś się, cieszyć - bo to normalne, wrodzone ludzkie uczucia. Jesteśmy różnorodni, oryginalni i to jest piękne. Taka jest nasza tożsamość - czy wszyscy musimy być jednakowi ?
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • ja Ci tego prawa nie odmawiam, ale pytam dlaczego? nie rozumiem jak mozna miec do kogoś uprzedzenia ze względu na jego przynależność rasową czy religijną
    ??? (25 lipca 2008)
  • bo wolność słowa i poglądów polega na tym, że mam prawo lubić kogokolwiek kto mi się podoba. 13th Floor Elevators znam. A Beatlesi byli przede wszystkim zespołem rokendrolowym, dlatego o ich tożsamość to rokendrol, nie "eklektyzm". Eklektyzm to Tolga Flim Flam Balkan. Tylko kto dziś o nich pamięta?
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • bo to żydy, pewnie dlatego.
    znacznie ci lepiej w kolorofonach (25 lipca 2008)
  • akurat DJ Shadow jest aryjski, choć lubię też murzynów-katolików i Naród Islamu. –Andrzej, 24/7/2008 23:02 a dlaczego nie lubisz murzynów-niekatolików?
    ??? (25 lipca 2008)
  • "ale ja nie widzę związku z eklektyzmem - bo sgt pepper, podobnie jak pet sounds czy their satanic to sztandarowe płyty czasów psychedelii i to jest ich atutem po latach" A czy psychodelia wyklucza eklektyzm? Bo jak dla mnie jest to dość szemrane stwierdzenie. Bo ciężko powiedzieć, żeby psychodela Beatelsów czy np. wczesnych Floydów nie czerpała z wielu estetyk muzycznych i nie mieszała stylów. Natomiast eklektyzm nie musi też oznaczać przecie, że płyta nie jest spójna.
    Emdżi (25 lipca 2008)
  • ale ja nie widzę związku z eklektyzmem - bo sgt pepper, podobnie jak pet sounds czy their satanic to sztandarowe płyty czasów psychedelii i to jest ich atutem po latach Andrzeju, sranie w banie. Słyszałeś 13 floor elevators? To jest psychodelia. Słyszałeś When I'm 64 obok Within You Without You? To jest eklektyzm.
    szwr (25 lipca 2008)
  • A jeden Beck nie wystarczy? Dla mnie to i tak zdecydowanie za dużo
    Maria Teresa (25 lipca 2008)
  • >Pamiętam, że np. McCartneyowi podobała się muzyka z murzyńskiej wytwórni Motown... czasem jak sie czyta Andrzeja to ma sie wrazenie ze on wszystkich zna i wszystko pamieta. mccartney powiedzial mu przy piwku ze lubi murzynska muzyke, a yorke szepnal na uszko, ze nienawidzi alter artu.
    rageman (25 lipca 2008)
  • ale ja nie widzę związku z eklektyzmem - bo sgt pepper, podobnie jak pet sounds czy their satanic to sztandarowe płyty czasów psychedelii i to jest ich atutem po latach Zespół The Beatles przechodził ewolucję, ale nigdy nie nagrał "eklektycznej" płyty. Dzięki temu zachował styl i tożsamość. Pamiętam, że np. McCartneyowi podobała się muzyka z murzyńskiej wytwórni Motown i nawet wybierał piosenkę Marvina Gaye'a do audycji podczas pierwszej wizyty w Stanach, ale Beatlesi byli zbyt rokendrolowym zespołem, by tracić własną tożsamość i grać soul.
    Andrzej (25 lipca 2008)
  • –5767u/, 25/7/2008 01:12 pozamiatał
    fleo (25 lipca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)