INNE - FORUM

"Buraki hip-hopu" czyli Robert Leszczyński nie traci formy

8 lipca 2008

http://tiny.pl/k3lj

[treść artykułu usunięta przez moderatora]

...
  • wyraznie. poprostu jeden anglikanin, czy nawet brytyjczyk w poscie to oznaka strasznej zenuy etc. rozumiem. zapinamy garnitury i jestesmy smiertelnie powazni. centrum adama smitha.
    luk (8 września 2008)
  • –luk z tym swoim 'so far raczej' i 'eksersajsem' jestes tak samo zalosny jak pan leszczynski
    terefer (7 września 2008)
  • Ktoś tu pisze Jędrzejem
    f. (7 września 2008)
  • ale ten pan poprostu niemoznosc, pean na swoja czesc 'ja' z pewnoscia w glosie, normalnie darwin jakis z cyklu 'ewolucja to moja teoria, chuje' , nie poprostu albo napoik ktory dzierzyl z szykiem w lapce przez caly wywiad go zniewolil, albo naprawde niezly z niego milosnik kwiaciarni. najbardziej zasciankowy czlowieczek so far raczej, pewnie kraza mu po glowce mysli, ze jest jezusem polskiej sceny muzycznej albo codziennie rano eksersajs z lusterkiem 'robert, jestes zajebiste' panu juz podziekujemy.. ze co? no wypierdalaaaaj. a za trzy lata odkryjemy nowy zespol animal cole cos tam. heh
    luk (7 września 2008)
  • >Mam luksusowe mieszkanie w Warszawie z podziemnym garażem Łał, jest zajebisty! Lans! >który stoi pusty. Przymierzam się do kupna samochodu od 25 lat, co nie znaczy, że stanie się to w tym tysiącleciu. A, ale i ma coś z buntownika. Yin i Yang. Mistrz.
    Twój Stary (7 września 2008)
  • a i jeszcze po highlighcie filmiku, chwila na zastanowienie ile to jest, kurwa jeden plus jeden, once again, znamy odpowiedz, panieee, kurwa, a tu dykty ciezkie jakies, owijaja sie, huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuujjjjjj
    luk (7 września 2008)
  • kocham cytut naszego ukochanego naczelnego dziennikarza muzycznego w polsce kurwa od limp bizkit coldplaya i nowego zepsolu stereo cos tam, dokladnie ten 'No tak. Nie jeżdżę samochodem. Mam luksusowe mieszkanie w Warszawie z podziemnym garażem, który stoi pusty. Przymierzam się do kupna samochodu od 25 lat, co nie znaczy, że stanie się to w tym tysiącleciu. Mam prawo jazdy, ale nie praktykuję. ' no poprostu przerost formy nad trescia, mistrzostwo swiata znow w rekach brazylii, panie robercie, idolistycznie, guru, gosz
    luk (7 września 2008)
  • a moze tamci przyszli na rubika?
    mrowkaweed (7 września 2008)
  • no leszczu to ma nosa. o tej jego imprezie zrobiło się głośno. w kazdych informacjach mówią o tym, że skasowali 70 chemików przy wjezdzie na koncerty. tylko czekac jak napisze jakies smieszne oswiadczenie, ze to była mało istotna patologia i wszyscy pozostali bawili sie na "pełnej świadomce".
    nelson don (7 września 2008)
  • kurwa ale się trenuje konie , sie trenuje slonie, sie trenuje zebry, luuuuuudzie.
    db (3 września 2008)
  • i takie pytanie od razu, bo nie chce nowego wątku zakładać, a tak w sumie pasuje do rozmowy (może ktoś będzie wiedział) - czy motyw pianina z kawałka "Children" Roberta Milesa jest jego, czy to sampel? –turas, 1/9/2008 21:21 JeGo, ale ludzie, nauczcie sie korzystac z google lub wikipedi...
    saski (3 września 2008)
  • Co za ciul. Jak to w końcu jest z tymi Didżejami?? Przecież muzyk gra na instrumencie, a nie bawi się komputerem. Czyli raczej bliżej im do producenta w sensie technicznym, albo remixera. No chyba, że ktoś gra na instrumencie bez żadnej teorii muzycznej. I to sluchanie muzyki mózgiem, hmm, dziwne, żeby film oglądać okiem kurwa, bez użycia mózgu. Leszczu na ojca polskiej sceny muzycznej!!!
    pstrąg (2 września 2008)
  • –młodzieżowy detektyw, 2/9/2008 00:15 hahaha, co za cwok.
    em c (2 września 2008)
  • mój ulubiony fragment: "JA" w 1 minucie 58 sek. –mc chuj, 1/9/2008 17:55 No boskie to jest.
    jajo (2 września 2008)
  • Ciekawe czy Leszczyński był na Offie i jeśli tak, to czy widział np. koncert Caribou... w sumie to nie miałbym nic przeciwko, żeby w Tesco zapodawali Andorre w ciągu dnia, a w nocy np. Jacaszka.
    hipsterka (2 września 2008)
  • uwaga, nowy nius: podobno podczas dzisiejszej audycji w poznańskim Radiu Merkury Robert stwierdził na antenie że Stadium Of Sound to festiwal muzyki, która ma przyszłość w odróżnieniu od Off Festivalu, którego gwiazdy grają (cytat) "muzykę do supermarketu"
    młodzieżowy detektyw (2 września 2008)
  • haha, mi się podoba jak mówi potem o samplerze, i pada tekst "sampler to genialna zabawka, bo można odtworzyć jakiś wpisany wczesniej motyw muzyczny, tylko za pomocą jednego guzika, i powracać do tego przez całą impreze". czyli co? artysta który dany motyw ułożył czy tam zagrał, jest gorszy artystcznie od kolesia który wciska guzik kiedy mu sie podoba "w dowolnym miejscu imprezy"..? heh.. i takie pytanie od razu, bo nie chce nowego wątku zakładać, a tak w sumie pasuje do rozmowy (może ktoś będzie wiedział) - czy motyw pianina z kawałka "Children" Roberta Milesa jest jego, czy to sampel?
    turas (1 września 2008)
  • genialne jak Robert wypowiada się o tym, że jest większym artystą niż pianiści-rzemieślnicy i w tym samym momencie zbliżenie na klawisze play i cue - jak dla mnie highlight wywiadu no i trasa z Rubikiem
    PK (1 września 2008)
  • >regeman jasne jasne racja, zgeneralizowalem troszku bo wiadomo ze sa goscie ktorzy faktycznie robia to max kreatywnie i naprawde nadaja nowa jakosc takze pokoj na wsi
    saski (1 września 2008)
  • Za mc ****em: "JA" w 1 minucie 58 sek. !!!
    szczur (1 września 2008)
  • nono... jest na ty z panem piotrem! –mrowkaweed, 1/9/2008 17:52 Dla ciebie Panem Mistrzem, mlotku.
    Karola (1 września 2008)
  • haha, litości...miałam pisać pracę licencjacką, ale mnie rozwaliliście tym wątkiem,haha, Leszczyński.. litości!
    zadymiara (1 września 2008)
  • mój ulubiony fragment: "JA" w 1 minucie 58 sek.
    mc chuj (1 września 2008)
  • nono... jest na ty z panem piotrem!
    mrowkaweed (1 września 2008)
  • >Pan Robert uwaza ze pianiasta nie gra, nie jest muzykiem, on >tylko odtwarza nutka po nutce to co napisal kompozytor, a >uwaga... on jako DJ jest muzykiem bo wcale nie odtarza >muzyki z plyt (hahahaahah LOL. przyp. Saskiego) tylko nadaje >im nowa jakosc... >zawsze uwielbiam ten marny argument DJ ktorzy probuja jakos >podbudowac range swojego zawodu warto jednak zauwazyc pewna roznice, tym bardziej ze czesto to wkurwia osoby siedzace w temacie: dj to kreatywna robota. oczywiscie wypowiedz leszcza odnosnie pianistow to przekurewski lol, ale nie mozna powiedziec, ze mixowac kawalki podczas setu potrafilby kazdy. natomiast chodzi o to, ze nie wolno mylic DJ'ow z Zapuszczaczami Piosenek, bo to obraza dla tych pierwszych. i dj'em raczej nie czyni to, ze co jakis czas pobawi sie crossfaderem. oczywiscie nie nalezy dodawac, do ktorej grupy zalicza sie mr leszczynski. chociaz moze cos sie zmienilo - przypadkiem zawitalem na prowadzona przez niego impreze pare lat temu w gdanskim parlamencie i byla to raczej impreza z kategorii "smiech na sali".
    rageman (1 września 2008)
  • ten znany pianista od listu, to możdżer?
    right (1 września 2008)
  • Update do mojej wypowiedzi zeby nei bylo ze jestem goloslowny od 1:27 http://www.youtube.com/watch?v=7rqdu7P8NO0 –saski, 1/9/2008 15:24 Ej mam wrażenie że on uważa to co gada za proroctwo jakieś... I chyba myśli, że ma rację. Kurwa najgorsza jest głupota nieuświadomiona.
    stolarz (1 września 2008)
  • Przecież chociażby w ostatnim Wprost (nie kupuje, wziąłem na dworcu żeby w pociągu poczytać; tak tylko uprzedzam dissy i ataki) napisał gówniany artykuł o niczym, przy okazji urodzin Jacksona i Madonny, w którym przytacza zespół "The Talking Heads" :)
    łh nzlg (1 września 2008)
  • Update do mojej wypowiedzi zeby nei bylo ze jestem goloslowny od 1:27 http://www.youtube.com/watch?v=7rqdu7P8NO0
    saski (1 września 2008)
  • kurcze wiem, widzialem to, troche boli...
    tomek wasko (1 września 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)