INNE - FORUM
trzech kumpli
23 czerwca 2008kto oglądał?
-
–rojalista, 4/7/2008 23:42 ten tekst już został (słusznie) objechany w wątku o wałęsie -> http://porcys.com/Forum.aspx?id=6193
spostrzegawszy kolega (5 lipca 2008) -
ja polecam ten tekst: http://www.krytykapolityczna.pl/w-kp/Majmurek-Dokument-swoich-czasow/menu-id-34.html warto się z nim zapoznać, nie ma tutaj pustych słów, tylko wszystko ładnie wytłumaczone i ukazane.
rojalista (4 lipca 2008) -
haha. czy maleszka nie jest twoj koleszka? - kazdy Polak musi sobie zadac to pytanie w swoim sumieniu.
ejn (29 czerwca 2008) -
–mz, 25/6/2008 08:46 dlaczego pokasowales moje posty?
co Wy na to???? (28 czerwca 2008) -
no ale ta judochrzescijanska zasada oparta jest na prawdzie i wiedzy pozwalajacej ukierunkowac nasze przebaczenie w stosunku do konkretnych osob i za konkretne czyny stad zamiatanie spraw pod dywan faktycznie jest glupia zasada, ale nie jest to zasada przebaczania
jjj (28 czerwca 2008) -
" Mnie rozwalił fragment kiedy pani autorka dokumentu w dwóch zdaniach ośmieszyła filozofię życiową Michnika i całą linię jego gazety. Z pamięci ten dialog miej więcej: - Czy to było właściwe, że agent pisał o lustracji? - Noo teraz mając tę wiedzę to z całą pewnością nie było właściwe - Czyli ważne jest by wiedzieć kto współpracował z SB? - yyy... –mz, 25/6/2008 08:46" B R A W O Szacunek dla MZ. Wreszcie ktoś kto dobrze ochlapał gównem chrześcijańską i głupią zasadę przebaczania! Brawo, więcej takich do walki! Zwłaszcza, szacunek w kontekście Michnika. Jako osoba w ogóle nie pokrzywdzona przez komunizm w sumie nie ma prawa, aby w ogóle szerzyć tą głupią judeochrześcijańską zasadę! Szkoda, że Kuroniowi nie dojebałeś :( Pozdrowienia z Republiki Walczących Po Cichu Docentów!
Zapatero. (28 czerwca 2008) -
–szczur, 27/6/2008 10:29
szczur (27 czerwca 2008) -
maleszka jest sponiewierany przez siebie. to nie jest facet, ktory moze spokojnie rano spojrzec w lustro. niezaleznie od "lustracji". –ejn, 27/6/2008 02:46 heh, dziwne, ale mam to w dupie. –szczur, 26/6/2008 20:46 lepiej być gimnazjalnym konserwatystą niż takim prostakiem jak ty.
2+2=5 (27 czerwca 2008) -
Najgorszy wątek na forum.
szczur (27 czerwca 2008) -
maleszka jest sponiewierany przez siebie. to nie jest facet, ktory moze spokojnie rano spojrzec w lustro. niezaleznie od "lustracji".
ejn (27 czerwca 2008) -
Kto u nas miał rozwiązac problem lustracji? SB? Zlustrowac samych siebie wraz z agentami współpracującymi? Przecież to nie Wałęsa przejął włądzę w Polsce. Władzę przejęły służby mające dostęp do tajnych archiwów. Lechu był tylko pieskiem na smyczy służb. I tak rosła nam prężnie III RP wraz ze swymi patologiami, kreując autorytety na miarę swoich możliwości (kto wie czy większoś z nich nie ma równie ciekawej przeszłości jak Bolek) Ciekawa także jest rola tuby medialnej agentury. Gazety Wyborczej, broniącej nas, społeczeństwo przed nadmiarem prawdy. No i przed lustracją swoich umoczonych we współpracę kolesi. Przecież to nie kto inny jak Michnik nazwał Kiszczaka człowiekiem honoru. To także ten wielki architekt przemian Michnik niszczył Wałęsę na początku lat 90. Dziwne? Ani trochę. W końcu przy zagrożeniu kraju lustracją trzeba jak to zwykle w tym przypadku (Nocna zmiana) zewrzec szeregi.
tomeck (26 czerwca 2008) -
–ryba, 26/6/2008 22:02 hehehe ale pojechales argumentami to sie usmialismy wez sam spierdalaj
janek (26 czerwca 2008) -
>>no kurwa wszyscy byli zastraszani ale jakos wszyscy sie nie zgadzali dla mnei to to zwykle skurwysyny sa i tyle a gazeta wyborcza lubie sobie tylek podcierac o i tyle heh heheheeheeheeheeh, to sie uśmialiśmy, weź spierdalaj
ryba (26 czerwca 2008) -
dzieci,za komuny liczyła się sprawozdawczość.nieważne było co robisz bylebyś miał podkładkę w postaci dokumentu(papierka).stąd min.wpisywanie przez esbecję bogu ducha winnych ludzi jako współpracowników,sprawę zyty gilowskiej ktoś pamięta?czy wy myślicie,że wszyscy esbecy traktowali swoją pracę tak poważnie?większość była konformistami mającymi w dupie system.robili tylko tyle żeby nie podpaść.podpisanie lojalki nie jest równoznaczne z podjęciem współpracy ze służbami.przecież ludzie podpisywali jakieś papiery żeby dostać paszport przykładowo i mieli to w dupie,bo liczył się cel.większość tych lojalek to makulatura.w ogóle co to za temat jest.brak nam danych żeby oceniać ludzi żyjących w tych czasach.
paj (26 czerwca 2008) -
widze ze gazeta wyborcza robi wode z mozgu rowniez oswieconym "porcysowcom" heh kurwa czy to tak trudno zrozumiec ze ci kolesie donosili dla kasy? ja nie kapuje po chuj dorabiac do tego jakas ideologie ze niby zastraszani byli etc no kurwa wszyscy byli zastraszani ale jakos wszyscy sie nie zgadzali dla mnei to to zwykle skurwysyny sa i tyle a gazeta wyborcza lubie sobie tylek podcierac o i tyle heh
janek (26 czerwca 2008) -
@szczur w ogóle to jak ja krytykuję osoby podpisujące lojalki to jestem konserwatywny gimnazjalny frajer (w ogóle co to za określenie jest),a Ty w takim razie oświecony tolerancyjny lewicowiec !? Zrozum mitem jest to ,że ludzie byli przede wszystkim zmuszani do współpracy! Większość robiła to dla własnych korzyści, dla kasy i tu właśnie znajduje się całe obłudne skurwysyństwo
ender (26 czerwca 2008) -
ale sivi, ty wiesz co piszesz wogóle? (go Russia!)
Eric (26 czerwca 2008) -
śmieszne, że w niemczech problem rozwiązano już dawno temu, a u nas jakoś nikt do tego się nie garnie. tam panowie ze stasi skończyli jak jeden z bohaterów "życia na podsłuchu" i nie do pomyślenia jest by którykolwiek robił karierę w polityce, czy gdzieś, sorrry, a u nas proffesury na UJ i w ogóle święte krowy. nie dziwię się, że kogoś to może wku....wasza sąsiadka może ledwo wiązać koniec z końcem, a taki kretyn dostanie miesięcznie z 2 tysiaki na rękę i jeszcze w tv pokazuje swoją uśmiechniętą mordę, no sorrrry.
sivi (26 czerwca 2008) -
tak to wszystko moje frustracje związane z egzaminem z przedmiotu który wykłada rzeczony profesor.
ender (26 czerwca 2008) -
ender czytałeś post pv cały? np. "kwestie współpracy z SB to zostawiam pokoleniu moich starych, ich sprawa, ich rozliczenia. ja mogę co najwyżej interesować się tym ze względów historycznych" wiem że jak trzeba nauczyć całej książki Sarneckiego to głupie mysli przychodzą, ale wyluzuj
Eric (26 czerwca 2008) -
Ender, frajerze, od kiedy ocenianie to główne zadanie historyków? To raz. Dwa, historycy zawsze uwzględniają takie aspekty jak rzeczona lampa w oczy. Trzy, frajerze frajerze. Cztery, główne zadanie historyków, czyli zajmowanie się historią, pv ujął w poście. Pieprzony frajerze. Jak ja kurwa nienawidzę tych konserwatywnych półgłówków nie widzących różnicy między argumentem a erystyką. I w ogóle konserwatystów. I gimnazjalistów z poglądami politycznymi (ender?).
szczur (26 czerwca 2008) -
–pv, 26/6/2008 11:08 no to zajebiście uwielbiam takie argumenty! Na takiej zasadzie to w ogóle usuńmy historię ze szkół no bo jak np współczesny historyk może oceniać załóżmy - to co robił Piłsudski !? Przecież on nie żył w tamtych czasach i nie ma pojęcia o tamtych realiach!
ender (26 czerwca 2008) -
Piękny film, cieszę, że podobał się Bosakowi z LPR, który właśnie obchodził swoje 26 urodziny A współpraca z SB? Rozumiem, że w tamtych czasach ludzie byli przekonani, że komunizm będzie trwał wiecznie.
Andrzej (26 czerwca 2008) -
może część idiotów chwalących politykę 'przyjaźni' GW a jeżdżących po 'oszołomstwie' (zresztą zawsze stonowanego i rzeczowego) Wildsteina przejrzy na oczy. Film bardzo dobry no to sie Bronek ladnie wreszcie wypromowal, jak bardzo wzrosnie naklad Rzeczypospolitej? –kolosalny cynik, 26/6/2008 09:59 heh, no tak, tak sobie pierdolić to można o każdym. Każdy kto występował w jakimś filmie dokumentalnym LUB był jego bohaterem ma po prostu tylko parcie na szkło i promocję?
2+2=5 (26 czerwca 2008) -
tak tak on tylko podpisał coś ,bo chciał wyjechać na zachód. Nie ma czegoś takiego jak flirt z sb. A poza tym chyba wszyscy znają ten mechanizm ,chociażby na przykładzie pierwszego z brzegu Wielgusa. Zarzuca mu ktoś bycie agentem, on się wypiera i ,że to nieprawda i oszczerstwo. Udowodnią mu, to mówi ,że tylko podpisał jeden dokument ,bo go zmusili ,ale na nikogo nigdy nie doniósł. Okazuje się ,że znajdują donosy które pisał ,on się wypiera i mówi ,że nikomu nigdy nie zaszkodził. Studiuje się dokładnie dokumenty i okazuje się ,że donosił jednak bardzo istotne informacje które sb mogło wykorzystać do zniszczenia kogoś. Proste –ender, 26/6/2008 10:12 wow. jedno z najbardziej ogólnikowych ścierw tego roku.
szczur (26 czerwca 2008) -
–mja, 26/6/2008 11:34 racja a co do takiego maleszki to jesli faktycznie nie tyle wspolpracowal co sam inicjowal pewne pomysly zwalcznia opyzcji to sory ale koles jest dla mnie po prostu chujem i tyle i w dupe to mam ze nie zylem w tamtych czasach az strach pomyslec ile bylo takich jak maleszka
janek (26 czerwca 2008) -
ale w ogóle zapomina się, że lustracja to nie jest tylko kwestia rozliczeń i jakiejś moralnej oceny, ale jakby przecięcia pewnych układów, które mogą być źródłem szantaży, nacisków, jakichś dziwnych koterii. a takie rzeczy rozkładają państwo, społeczeństwo i gospodarkę. niestety dawni sbcy nie zapadli się pod ziemie tylko żyją i często działają, chociaż już jako urzędnicy państwowi. mi w ogóle nie zależy na ocenianiu nikogo, ja chcę żeby tu było wreszcie normalnie, żeby te archiwa były jawne. odetchnęli by wszyscy, na czele z agentami sb, którzy podpisali ze strachu, albo w jakiejś krańcowej sytuacji, albo po prostu współpracowali tak, żeby nie współpracować. dziś ktoś może powiedzieć, że jest na nich teczka, nie wiadomo co w niej jest, co być może... stąd się bierze właśnie gra teczkami. ujawnić wszystko i do widzenia.
mja (26 czerwca 2008) -
kurwa ender kiedy się urodziłeś i jakie Ty masz prawo do oceniania ludzi postawionych w tamtej sytuacji. ja nie zastanawiam się, który z moich wykładowców był, a który nie był TW, bo najistotniejsze z mojego punktu widzenia jest to, czy potrafi przekazać wiedzę, czy nie. a kwestie współpracy z SB to zostawiam pokoleniu moich starych, ich sprawa, ich rozliczenia. ja mogę co najwyżej interesować się tym ze względów historycznych, ale sorry jako człowiek, któremu nigdy nikt lampą po oczach nie świecił nie będę jechał po ludziach, którzy podpisywali i donosili. nie muszę mieć o nich dobrego zdania, ale nie uważam, żebym miał prawo wypowiadać się o nich publicznie. a już na pewno nie chowając się za nickiem. ciekawe, czy byś gościa zaatakował na łamach jakiejś studenckiej gazetki, podpisując się nazwiskiem, ciekawe. moralne prawo ma taki Wildstein, który stracił kumpla, elo. żenujące, jak ludzie, którzy komunę pamiętają z perspektywy żabiej biorą się za ocenianie ludzi postawionych w sytuacjach, których nigdy nie ogarną.
pv (26 czerwca 2008) -
ech ender, każdy widzi co chce widzieć. Ja Sarneckiemu nie mam w zasadzie nic do zarzucenia, chyba że wyszły jakieś nowe fakty. To co zostało opisane w GP może i zbytniej chwały nie przynosi, ale i dyskwalifikujące nie jest.
Eric (26 czerwca 2008) -
–Eric, 25/6/2008 17:56 tak tak on tylko podpisał coś ,bo chciał wyjechać na zachód. Nie ma czegoś takiego jak flirt z sb. A poza tym chyba wszyscy znają ten mechanizm ,chociażby na przykładzie pierwszego z brzegu Wielgusa. Zarzuca mu ktoś bycie agentem, on się wypiera i ,że to nieprawda i oszczerstwo. Udowodnią mu, to mówi ,że tylko podpisał jeden dokument ,bo go zmusili ,ale na nikogo nigdy nie doniósł. Okazuje się ,że znajdują donosy które pisał ,on się wypiera i mówi ,że nikomu nigdy nie zaszkodził. Studiuje się dokładnie dokumenty i okazuje się ,że donosił jednak bardzo istotne informacje które sb mogło wykorzystać do zniszczenia kogoś. Proste
ender (26 czerwca 2008)