INNE - FORUM
A Wałęsa?!
20 czerwca 2008Ej angyole z Porcysa, śledzicie może sprawę Bolka?
Co kto myśli , i dlaczego? i czy w ogółe coś myśli.
Ja jestem za Wałęsą a Wy?
-
ale nikt mu tego nie ujmuje. problemem jest fatalna prezydentura wałęsy, ubecy jakimi się otoczył i nadużywanie władzy w celu wybielenia sobie tamtego epizodu całkiem do czysta. wystarczyło powiedzieć: było tak a tak, ale potem zerwałem współprace i walczyłem dla polski. nikt by sie nawet nie zajaknal, ze to problem. a donaldu ma dziadka w kpp. kurwa zalosne to jest koles, ze na ojcow wyjezdzasz.
mja (21 czerwca 2008) -
nie kanonizowałem Wałęsy, ale fakty są takie, że to on był przewodniczącym i że komuna runęła. bycie szefem "Solidarności" w tamtych czasach to trochę co innego niż za czasów Krzaklewskiego i wymagało to pewnych specyficznych właściwości, które Wałęsa posiadał. silne poparcie, charyzma, zdolności przywódcze, umiejętność porywania tłumu, wreszcie zmysł organizacyjny. to nie jest tak, że mógł wówczas ktokolwiek stanąć na czele Solidarności. zresztą nawet jeśli ktoś inny by się znalazł (a jak patrzę na czołowych opozycjonistów tamtych lat to ciężko mi wyszukać lepszego kandydata niż Wałęsa) to jaka jest gwarancja, że to wszystko w ogóle by się udało. że nie poszlibyśmy najwyżej drogą Chin. najśmieszniejsze jest to, że pojawia się w TVN24 taki Bulc ze swoimi rewelacjami a na pytanie, co robił w podziemiu za komuny odpowiada, że po '82 już nic, a w '89 w ogóle był w Stanach. Jak pisałem wyżej - nawet jeśli Wałęsa gdzieś tam kiedyś podpisał dokumenty o współpracy to jednak jego późniejsze zasługi dla obalenia komunizmu są do tego stopnia znaczne, że nie mam z tym problemu. bo najłatwiej było wówczas siedzieć cicho, zapisać się do partii i robić karierę. tym ludziom nikt nic nie zarzuca, ale dojebać się do Wałęsy przy okazji lecząc kompleksy, że prawicy transformacja nie opłaciła się tak jak środowisku Wyborczej to już każdy może.
pv (21 czerwca 2008) -
>Tomek i bulwa podejrzewam z jakich rodzin się wywodzicie ; pozdrówcie ojców ode mnie .. –donaldu ..., 21/6/2008 08:47 Z jakich? Ale skoro już się czepiasz - nie jestem zwolennikiem teorii "patriotyzmu genetycznego", ale mój ojciec był w czasach minionych przewodniczącym Solidarności w swoim zakładzie pracy. A Twój kim był? >wiadomo, Andrzej Gwiazda powinien przewodzić. te organizacyjne zdolności, supermoce i charyzma, Kiszczaki nawet by nie próbowali stanu wojennego wprowadzać tylko od razu spakowaliby walizki i polecieli na Księżyc, a Polska wróciłaby do granic z 1634 roku! –pv, 21/6/2008 10:58 Andrzej Gwiazda? Mi się ta postać nie podoba. Podobnie jak Wałęsa - jak się okazuje współpracownik. Czy ni możesz sobie wyobrazić sytuacji w której ktoś inny byłby przewodniczącym Solidarności? Czy może już kanonizowałeś Wałęsę i nie można go wcale krytykować?
bulwa (21 czerwca 2008) -
To może ostatnio zaczął się wstydzić? No bo post "–tomeck, 20/6/2008 15:20" to normalnie żywcem Andrew.
prawdziwy detektyw - demaskator (21 czerwca 2008) -
–prawdziwy detektyw, 21/6/2008 11:43 ??? Andrzej nie wstydzi się swoich poglądów, nawet najbardziej kuriozalne rewelacje wypisuje pod swoim nickiem (chociaż na innych forach pojawia się jako duhh)
... (21 czerwca 2008) -
Nie wiem, kim był Bolek, za to wiem, którego posta napisał Andrzej. Muahahaha!
prawdziwy detektyw (21 czerwca 2008) -
> Bo może ktoś inny nie robiłby okrągłego stołu i nie załatwiał luksów Kiszczakom. wiadomo, Andrzej Gwiazda powinien przewodzić. te organizacyjne zdolności, supermoce i charyzma, Kiszczaki nawet by nie próbowali stanu wojennego wprowadzać tylko od razu spakowaliby walizki i polecieli na Księżyc, a Polska wróciłaby do granic z 1634 roku!
pv (21 czerwca 2008) -
Tomek i bulwa podejrzewam z jakich rodzin się wywodzicie ; pozdrówcie ojców ode mnie ..
donaldu ... (21 czerwca 2008) -
mitomaństwo - no ale czego oczekiwać po fanach rocka.
józek korek (21 czerwca 2008) -
–z, 20/6/2008 13:54 jak zwykle dobra sensowna wypowiedz, jedna z niewielu w watku
stary porcysiak (21 czerwca 2008) -
–mja, 20/6/2008 11:09 zarowno Wyborcza jak i Rzeczpospolita maja w tej chwili opinie papieru toaletowego
stary porcysiak (21 czerwca 2008) -
wałęsa skończył się na kill'em all.
mja (20 czerwca 2008) -
Parafrazując Michnika "odpierdolcie się od Wałęsy!"
Olo (20 czerwca 2008) -
lechu zdejm kapelusz
jurek (20 czerwca 2008) -
lech zdech kolejorz
nie (20 czerwca 2008) -
>> To dzięki Solidarności i dziesięciu milionom jej członków. A czy tam szefem był Wałęsa czy ktoś inny to bez różnicy. A właściwie z różnicą. Bo może ktoś inny nie robiłby okrągłego stołu i nie załatwiał luksów Kiszczakom. –bulwa, 20/6/2008 17:18 swieta racja
Tomek (20 czerwca 2008) -
>jakby nie ten koleś to dzisiaj cały czas siedzielibyśmy na >dupie w komunie i nawet jak było to w porozumieniu z > esbekami czy kimkolwiek innym to wali mnie to, bo > przynajmniej żyję we względnie normalnym kraju, a nie w PRLu. To dzięki Solidarności i dziesięciu milionom jej członków. A czy tam szefem był Wałęsa czy ktoś inny to bez różnicy. A właściwie z różnicą. Bo może ktoś inny nie robiłby okrągłego stołu i nie załatwiał luksów Kiszczakom.
bulwa (20 czerwca 2008) -
z, ja chyba się dopiszę do tego wątku o kochaniu. pv piąteczka również. natomiast powodzenia dla poszukiwaczy PRAWDY. szacunek ludzi ulicy.
xx (20 czerwca 2008) -
establishment III RP, esbecy, Bolek. taka ta zła III RP była, że gorsza od komuny normalnie. przecież to skandal, że przez "Bolka" można było wydawać gazety, ludzie kończyli studia na uniwersytetach, gdzie można było swobodnie dyskutować na zajęciach o historii i polityce, pracowali i mogli wydawać uczciwie zarobione pieniądze, pomnażać dobra itd. myślę, że to również wina "Bolka", że dzisiaj można kupować w Polsce bez problemu zagraniczne płyty, wyjeżdżać na festiwale do Danii, Hiszpanii i gdzie tylko się chce i mieć przynajmniej jeden dobry film do obejrzenia w kinie tygodniowo. szczerze mówiąc w ogóle nie obchodzi mnie to, czy w latach 70. Wałęsa cokolwiek podpisał, bo prawda jest taka, że jakby nie ten koleś to dzisiaj cały czas siedzielibyśmy na dupie w komunie i nawet jak było to w porozumieniu z esbekami czy kimkolwiek innym to wali mnie to, bo przynajmniej żyję we względnie normalnym kraju, a nie w PRLu. A do byłej Jugosławii jeżdżę w odwiedziny do znajomych i na wakacje, a nie na handel. Może przekładam konsumpcjonistyczne potrzeby nad historyczną prawdę, ale przynajmniej cieszę się życiem i unikam frustracji :)
pv (20 czerwca 2008) -
ale po co taki emo ton?
mja (20 czerwca 2008) -
To co się pisze i mówi o Wałęsie jest ważne dla całego kraju, bo jakby na to nie patrzeć TO JEST NASZA HISTORIA. I o czym będzie się można niedługo już przekonać, historia BARDZO DOBRZE udokumentowana. Wielka propaganda medialna, toczona w obronie "Bolka" od kilku tygodni przez GW, TVN, inne "niezależne" media, oraz lożę autorytetów III RP nie przynosi oczekiwanych rezultatów, choć ładowane są w nią ogromne siły. Nie przynosi, gdyż większość ludzi potrafi odróżnić PRAWDĘ od KŁAMSTWA. Gdyż FAKTY mają mocniejszą wymowę od ślepej WIARY. Można powiedzieć, że jest to upadek Lecha. Upadek, który pociągnie za sobą establishment III RP, utworzony przy współudziale służb specjalnych PRL, oraz agenta "Bolka".
tomeck (20 czerwca 2008) -
>>A Wyborcza jest właśnie normalna; idioto czesław ten z Danii w rozmowie z kuba wojwodzkim powiedział że wyborcza jednak klamie –89, 20/6/2008 10:55 dotychczas omijalam instynktownie postac czeslawa no ale w koncu to czeslaw mnie jednak znalazl wlasnie w tym programie i tak jak myslalam wyglada na kompletnego pozera dla ludzi lykajacych co bardziej dziwne rzeczy jako niewiadomo co. a jelsi chodzi o dzisjesza wyborcza to pomine wszystko o walesie bo wazne to jest moze dla jego znajomych i poczytam recenzje restauracji nowaka, zolte strony i telewizyjną czego i wam zycze, dziekuje.
z (20 czerwca 2008) -
Paweł Wieczorkiewicz ostatnio stwierdził, że wszystkie większe wybuchy społecznego niezadowolenia w PRL były sterowane odgórnie, a co najmniej akceptowane przez część wierchuszki partyjnej. Było to spowodowane ciągłą walką o władzę w PZPR, a narodowe powstania miały skutecznie obalić starych sekretarzy i wynieść do władzy nowych. Tak przecież było w 1956 r kiedy po pacyfikacji strajków władza stała się znienawidzona przez ludzi i to wyniosło Gomułkę na szczyt. Podobnie było w 1970 i 1980 r. Sierpień wyrwał się komunistom spod kontroli, ponieważ nie byli one gotowi na aż tak wielkie ustępstwa - dlatego wprowadzono stan wojenny. To w skrócie co myśli Wieczorkiewicz, a jak się właściwie zgadzam z jego argumentacją.
strappado (20 czerwca 2008) -
nie miałem czasu dyskutować, bo byłem poza domem. ale podsumuję temat tak: mja - piąteczka.
bulwa (20 czerwca 2008) -
nie ma nic gorszego niż ludzie na poważnie debatujący o wałęsie
r (20 czerwca 2008) -
times are changin'
ryba (20 czerwca 2008) -
właśnie miałem napisać, żeby sobie przypomnieli wszyscy co wypisywała gw w 1990 roku o wałęsie. nie było takiej obelgi i szyderstwa, które byłoby za mocne. żarty z wymowy były na porządku dziennym.
mja (20 czerwca 2008) -
"obywatelu Balcerek w drodze wyjatku zezwalam na jednorazowe otwarcie drzwi gdyż wykazal sie pan wlasciwa orientacja kto tu jest najwazniejszy" Pare lat temu u mnie w pracy byl prezydent Lechu z niespodziewana wizyta. Bylem jedyna osoba ktora probowala go jakos tam bronic w dyskusjach na papierosie ze to prostak, buc, burak itp.... Nagle lechu stanal po "wlasciwej stronie" i juz dla moich znajomych jest: laureatem Nobla, wazna postacia, prezydentem itd. Zeby nie bylo: to dziala podobnie i w druga strone.
polactwo (20 czerwca 2008) -
"Andrzej to the thread"
rageman (20 czerwca 2008) -
a obrona wałęsy przez środowisku gw, które go nienawidzi to jest szczere zatroskanie jacla żakowskiego i pacewicza. bynajmniej nie chodzi o to, że pewnie połowa z nich to agenci sb i po prostu srają pod siebie ze strachu, skąd. niemcy i czesi zrobili sobie lustracji, niemcy nawet wydali ileś tam milionów euro na program, który pomoże kleić dokumenty przepuszczone przez niszczarkę, ale to głupie narody. my kurwa wybralimy przyszłość.
mja (20 czerwca 2008)