INNE - FORUM

A Wałęsa?!

20 czerwca 2008

Ej angyole z Porcysa, śledzicie może sprawę Bolka?
Co kto myśli , i dlaczego? i czy w ogółe coś myśli.
Ja jestem za Wałęsą a Wy?

donaldu tusku
  • wiadomo, prawicowi intelektualiści mają skłonność do przeceniania roli lewicy, a u nas uroili sobie nawet, że są w głębokiej defensywie, podczas gdy lewusy na takie twierdzenie tylko pobłażliwie się uśmiechają, bo naprawdę niewiele jest miejsc, gdzie myślenie lewicowe ma status hegemonii, a już na pewno takim miejscem nie jest Polska. także wygląda to tak: prawica straszy lewicową nawałnicą, której nie ma, a lewica wysyła sygnały o głębokim kryzysie we własnych szeregach i nie bardzo wie, co z tym zrobić. michał w normalnie ułożonej sferze publicznej byłby ze swoimi poglądami na głębokiej prawicy - w polsce jest zaledwie w centrum, paweł odwołuje się do dyskursu lewicowego. to w zasadzie tyle
    ryba (7 lipca 2008)
  • zauważmy taki szczegół w tej dyskusji - oto Michał i Nowo prezentują skrajnie odmienny pogląd na aktualną kondycję lewicy w Europie. czyżby czytali inne źródła? zastanawiające.
    borys d (7 lipca 2008)
  • o ja pierdole idźcie pobiegać, pograć w piłkę, wakacje są.
    dziecko agentury (7 lipca 2008)
  • > znacznie ale skąd ja mogę wiedzieć co ty miałeś na myśli. odpowiadam na to co napisałeś, a napisałeś coś banalnego, stereotypowego i fałszywego, więc cię poprawiłem i tyle. > paj już nie bardzo wiem o co ci chodzi z tym wybieraniem ludzi do reform. dekomunizacji nie było, więc trudno powiedzieć, że się nie sprawdza. natomiast lustracja nie jest "przeprowadzana przez ludzi". politycy składają oświadczenie i jeśli budzi ono poważne wątpliwości, jest kwestionowane na podstawie dostępnych dokumentów i dochodzi do normalnego procesu przed normalnym sądem. zobowiązanie do współpracy nie jest równoznaczne ze współpracą w rozumieniu ustawy. > TM jeśli sugerujesz, że Szwecja dobrobyt zawdzięcza lewicowości to nie jestem pewien czy masz rację.
    mz (7 lipca 2008)
  • na samom myśl, że mogło by być w polsce jak w danii albo szwecji faktycznie można nabawiać się stanów lękowych –tygrysia maska, 7/7/2008 12:42 a tak szczerze to myslisz czasem co piszesz?
    Tomek (7 lipca 2008)
  • ale oprócz dokumentów współpracy są zeznania świadków - nie tylko oficerów SB, ale też zwykłych ofiar, które traciły przez Wałęsę pracę. Znasz przypadek Szylera? Został uznany za pokrzywdzonego.
    Andrzej (7 lipca 2008)
  • "wałęsa podpisał jakiś papier(do czego mógł zostać zmuszony)to wcale nie znaczy,że donosił na swoich kumpli." skąd wiesz, że wałęsa tylko podpisał jakiś papier skoro nie chcesz przeczytać książki? mamy bardziej wierzyć ludziom? sprawa maleszki udowadnia, że nie da się do końca iść tą drogą.
    bulwa (7 lipca 2008)
  • >zważ, że KP to nie jest jedyne miejsce, gdzie można poczytać/pooglądać Sierakowskiego. a i racja, zważ tylko że artykuł w dzienniku czy wyborczej i komentowanie bieżących wydarzeń w tv to nadal trochę za mało. ale jak mówię nie mam zamiaru bronic sierakowskiego, zwłaszcza ze i tka do niczego cie nie przekonam. >pewnie dlatego, że ten pierwszy w skali europejskiej jest w defensywie, a nowa lewica budzi grozę :> akurat lewica w europie przeżywa największy kryzys od lat, więc chyba jednak możesz spać spokojnie... chociaż no nie wiem, na samom myśl, że mogło by być w polsce jak w danii albo szwecji faktycznie można nabawiać się stanów lękowych
    tygrysia maska (7 lipca 2008)
  • tak mz,faktycznie to był UOP nie IPN.na razie wybierają ich politycy,to się nigdy nie sprawdza.przy okazji każdej kampanii wyborczej mamy okazję przekonać się co do słabości tego rozwiązania.mz poruszył ciekawą kwestię:kwaśniewski był zarejestrowany jako TW tylko żadne dokumenty się nie zachowały.co to oznacza?albo był agentem albo nie był.samo podpisanie czegokolwiek nie może stanowić dowodu.jeżeli nawet wałęsa podpisał jakiś papier(do czego mógł zostać zmuszony)to wcale nie znaczy,że donosił na swoich kumpli.dziś wierzymy bardziej esbeckim dokumentom niż ludziom.na miejscu służby bezpieczeństwa też bym zostawił w archiwach mnóstwo sfabrykowanych i niepełnych dokumentów żeby nie mogli dojść z nimi do ładu przez następne 30 lat.w ten sposób na każdego znajdziemy haka.
    paj (7 lipca 2008)
  • "zrozum wreszcie,że dekomunizacja lustracja,czy jakakolwiek reforma jest przeprowadzana przez ludzi i chodzi o to właśnie aby wybrać odpowiednich,bo w innym przypadku mam prawo opierać się i buntować" stary, ale co wybrac? ze niby kto ma ich wybrac? autorzy ksiazki sa uprzedzeni do walesy - zgoda. tyle ze z tego co wiem (a opieram sie tu na opinii Paczkowskiego ktoremu w tej sprawie calkowicie ufam), sa tez sumiennymi historykami i ksiazka jest swietnie udokumenetowana. inna sprawa to ich publicystyczne tezy, ale z nimi po prostu mozna sie nie zgadzac, right?
    gr-ek (7 lipca 2008)
  • po pierwsze - nie. z całą pewnością sierakowskiemu bliżej do socjalizmu, ale nieważne, nie chcę w taką pyskówę wchodzić komu bliżej do hitlera a komu do stalina :) po drugie nazizm (inaczej narodowy socjalizm) / faszyzm to ideologia czerpiąca zarówno z nurtu prawicowego, jak i lewicowego (mniej więcej w równym stopniu), ale myślałem, że tego uczą w podstawówce. po pierwsze - nie. związki faszyzmu z nurtami lewicowymi dotyczą tylko spraw gospodarczych, a ja miałem na myśli tylko te kulturowe (ogólny zamordyzm, ksenofobia, teocentryzm :) i inne badziewia związane ze skrają prawicą) - jeśli cię to kręci no to wiesz, szanuję, jak to się mówi... co nie znaczy, że rozumiem. PiS & LoFf
    znacznie ci lepiej w kolorofonach (7 lipca 2008)
  • hm, jeśli się dobrze orientuję to kandydat na prezydenta jest zobowiązany złożyć oświadczenie lustracyjne, które jest później weryfikowane i w przypadku zakwestionowania przez Rzecznika Interesu Publicznego - dochodzi do procesu. Na 99% sprawa Kwaśniewskiego wyszła z UOP-u (nie IPN-u), a sąd potwierdził, że Kwaśniewski był zarejestrowany jako TW Aleks, tylko nie zachowały się żadne dokumenty, więc nie wiadomo czy podjął realną współpracę. Co do Wałęsy wiem, że Nizieński rzeczywiście kwestionował jego oświadczenie, do czego był ustawowo zobowiązany i jak się teraz coraz wyraźniej okazuje - miał rację. Jednym słowem, jak mawia wiejskie przysłowie, wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
    mz (7 lipca 2008)
  • jestem zbudowany moją ewolucją.mylę się tylko na 98%?to duży postęp.mam wrażenie,że były jednak jakieś próby umoczenia wałęsy i kwacha mniej więcej w tym samym czasie za pomocą procesów lustracyjnych.wszak kandydował wtedy krzaklewski maryjan więc walka była ostra.jak zwykle jednak wszystko obróciło się w gówno i nic z tego nie wyniknęło.
    paj (6 lipca 2008)
  • "jeszcze przed chwilą przyznałeś że nigdy nie czytałeś krytyki politycznej, a tu nagle dość stanowczo dezawuujesz poglądy sierakowskiego jako parszywy i zgniły SOCJALIZM... ba, dalej piszesz, że nawet KOMUNIZM... no strach się bać normalnie." zważ, że KP to nie jest jedyne miejsce, gdzie można poczytać/pooglądać Sierakowskiego. "oczywiście ze socjalizm leży u podstaw myśli lewicowej, trzeba jednak zauważyć, że raczej mało który, a dokładniej żaden, poważny myślicie lewicowy marzy jeszcze o zniesieniu prywatnej własności, dzieleniu się żonami, czy powszechnej kolektywizacji, a mam niejasne wrażenie, że strasz się tu szachować nas tego typ sugestiami." z Sierakowskim to jest taka sytuacja, że koleś ma wyraźne ciągoty do uznawania swoich skrajnych skądinąd poglądów za absolutny wzór, do którego cały świat powinien dążyć. w tonie jego wypowiedzi pobrzmiewa taka typowa nutka z podziałem na jasnogród (sierakowski) vs ciemnogród (wszystko co na prawo od sierakowskiego). to jest facet z serii "ziejących tolerancją", taki który ma w absolutnej pogardzie ludzi, którzy mają inne niż on poglądy i najchętniej by zrobiłby tu następną lewicową rewolucję (zresztą próbuje, tylko pozytywistycznie). W tym sensie jest mentalnym marksistą, komunistą, faszystą, czy jak zwał :) Dlaczego więc wolę fanatyzującego Jurka od fanatyzującego Sierakowskiego.. pewnie dlatego, że ten pierwszy w skali europejskiej jest w defensywie, a nowa lewica budzi grozę :> "ale czego ty oczekujesz od tej debaty, co wniesie twoim zdaniem? " ale jeśli cię ta książka nie obchodzi, to nikt cię nie zmusza do czytania. dla osób interesujących się polską polityką po roku 90 jest to temat cholernie ciekawy i tyle. "a tak btw. prawica to też szeroki nurt, w obręb którego wchodzą faszyści :). z której strony by nie patrzeć jest złooooooo. tak więc lepiej może nie popadaj w paranoję, bo bliżej tym twoim ulubionym historykom z ipnu do skrajnej prawicy (nazizmu, faszyzmu), niż sierakowskiemu do skrajnej lewicy (realnego socjalizmu)." po pierwsze - nie. z całą pewnością sierakowskiemu bliżej do socjalizmu, ale nieważne, nie chcę w taką pyskówę wchodzić komu bliżej do hitlera a komu do stalina :) po drugie nazizm (inaczej narodowy socjalizm) / faszyzm to ideologia czerpiąca zarówno z nurtu prawicowego, jak i lewicowego (mniej więcej w równym stopniu), ale myślałem, że tego uczą w podstawówce. "chodziło mi o poprzednie wybory prezydenckie nie ostatnie,z 2005 roku.pamiętasz kontekst?" 2000? tak, mniej więcej pamiętam. nie było żadnych wycieków teczek. na 98% się mylisz. "a jeszcze co do książki o wałęsie: czy aby czasem nie ma tam wyrwy w postaci braku opisu lat 80? jeśli tak, to co ja mam sądzić o obiektywizmie historyka, który pisze taką książkę" jest jeden rozdział o latach 80-tych (że nie ma dowodów, że SB na niego wpływała w tej dekadzie, czyli brak poparcia dla teorii Gwiazdów i Walentynowicz). bo żeby było jasne - to nie jest książka o relacjach SB - Wałęsa, to jest de facto książka o TW Bolek i akurat to ograniczenie jest bardzo dobrym pomysłem. moim zdaniem ta książka nie powinna być ani biografią wałęsy, ani omówieniem czegokolwiek co by się z bolkiem nie wiązało, więc uważam decyzję autorów za słuszną.
    mz (6 lipca 2008)
  • czyli,że warto przeczytać ową krytykę polityczną?
    paj (6 lipca 2008)
  • dajcie spokój z tym demonizowaniem sierakowskiego. wystarczy zajrzeć do wydanego przed rokiem "krytyki politycznej przewodnika lewicy", z którego tezami podejrzewam wielu (nie wyłączając mz), którzy dostają konwulsji na samo słowo socjalizm, utożsamiło by się. jeśli chodzi o kwestie gospodarcze jest tam napisane na przykład, że "lewica chce, by owoce wzrostu trafiały w większym stopniu do zwykłych ludzi, a nie tylko do właścicieli przedsiębiorstw. wśród narzędzi służących temu celowi są: płaca minimalna, minimalny dochód gwarantowany czy zbiorowe negocjacje płacowe" albo: "lewica wie, że wolność człowieka zależy od przysługujących mu praw społecznych: nie moze być wolny ten, kto nie jest wolny od głodu, bezdomności i ubóstwa". no rzeczywiście, socjalizm czystej wody! jak dla mnie takie etykietkowanie jest skutkiem ukierunkowania polskiej sfery publicznej bardzo mocno w prawo, a w takiej sytuacji faktycznie może nie być miejsca na różnicowanie. wydaje mi się jednak, że inteligentny człowiek powinien sobie zdawać z tego sprawę, a przynajmniej nie ferować wyroków na podstawie jakichś strzępów informacji. prawdziwy socjalista to na przykład taki szumlewicz piotr, który pisał zresztą o przewodniku na łamach pisma "bez dogmatu" w ten sposób: "spór między socjalizmem i kapitalizmem został bezdyskusyjnie roztrzygnięty na korzyść tego ostatniego i w jego obrębie krytyka polityczna szuka rozwiązań dla Polski i świata" i był to sformułowane jako zarzut. trzeba też mieć na uwadze, że KP to głównie środowisko działające w sferze idei, a jako takie dyskutuje sobie o różnych dziwnych książkach, nurtach itd., ale przecież częstokroć nijak się nie da tego przełożyć na grunt działania praktycznego. taką próbą zoperacjonalizowania idei na działanie jest właśnie "przewodnik" i to naprawdę nie jest groźne. tu chodzi, żeby powtórzyć za majmurkiem, o demokrację po prostu. demokracja zakłada równość obywateli, jakby ktoś nie wiedział. a jeszcze co do książki o wałęsie: czy aby czasem nie ma tam wyrwy w postaci braku opisu lat 80? jeśli tak, to co ja mam sądzić o obiektywizmie historyka, który pisze taką książkę?
    ryba (6 lipca 2008)
  • ale ja cytowałem mz a nie ciebie, więc chyba jakaś pomyłka nastąpiła.
    znacznie ci lepiej w kolorofonach (6 lipca 2008)
  • chodziło mi o poprzednie wybory prezydenckie nie ostatnie,z 2005 roku.pamiętasz kontekst?
    paj (6 lipca 2008)
  • "gdybyś przed napisaniem tego zajrzał do encyklopedii uniknąłbyś ośmieszenia. lewica to szeroki nurt w obręb którego wchodzą między innymi socjaliści." a tak btw. prawica to też szeroki nurt, w obręb którego wchodzą faszyści :). z której strony by nie patrzeć jest złooooooo. tak więc lepiej może nie popadaj w paranoję, bo bliżej tym twoim ulubionym historykom z ipnu do skrajnej prawicy (nazizmu, faszyzmu), niż sierakowskiemu do skrajnej lewicy (realnego socjalizmu). poczytaj se krytykę polityczną zanim wygłosisz takie sądy, bo to troche jak ocenianie płyty przed przesłuchaniem.
    znacznie ci lepiej w kolorofonach (6 lipca 2008)
  • "hmmm :) gdybyś przed napisaniem tego zajrzał do encyklopedii uniknąłbyś ośmieszenia. lewica to szeroki nurt w obręb którego wchodzą między innymi socjaliści. Sierakowski głosi poglądy w najlepszym wypadku socjaldemokratyczne lub socjalistyczne, a jest moim zdaniem mentalnym komunistą." –mz, 6/7/2008 10:25 ołk, prawda, miałem na myśli socjaldemokrację, mój błąd. nie zmienia to faktu, że atak na sierakowskiego uważam za co najmniej dziwny. w kraju, w którym normą są, relacje z procesów beatyfikacyjnych w telewizji publicznej, potrzebne są takie osoby. ale to tylko moje zdanaie. "po pierwsze na razie każdy rozsądny człowiek zgadza się, że epizod współpracy z początku lat 70-tych nie miałby wielkiego znaczenia (co nie znaczy też, że historycy nie mają prawa go odnotować), gdyby nie to że jednak miał on prawdopodobnie wielkie znaczenie dla działań prezydenta w latach 90-tych, a więc dla kraju. szantaż moralny i ubecka próba ograniczania debaty historycznej przez przeciwników tej książki jest smutnym zjawiskiem." –mz, 6/7/2008 10:25 ale czego ty oczekujesz od tej debaty, co wniesie twoim zdaniem? powtarzać mi się nie chce, o tym dlaczego uważam dyskusję na ten temat za zbędną pisałem wyżej.
    znacznie ci lepiej w kolorofonach (6 lipca 2008)
  • do mistera Tomasz Wasko - dobrze, mój błąd - perdono i skuza ; pozdr
    donaldu (6 lipca 2008)
  • żeby nie było, nie jestem fanem sierakowskiego i nie chodzę na podwieczorki w siedzibie krytyki politycznej
    tygrysia maska (6 lipca 2008)
  • >tak, dlatego uważam sierakowskiego za mega-szkodnika, bo wirus, który wpuszcza nazywa się socjalizm. mam jednak nadzieję, że ten nasz młody komunista pozostanie na marginesie. jeszcze przed chwilą przyznałeś że nigdy nie czytałeś krytyki politycznej, a tu nagle dość stanowczo dezawuujesz poglądy sierakowskiego jako parszywy i zgniły SOCJALIZM... ba, dalej piszesz, że nawet KOMUNIZM... no strach się bać normalnie. ciekaw o tyle, że jednym z twoich dość zresztą słusznych argumentów jest, nie wypowiadanie się krytycznie o IPN bez uprzedniego zapoznania się z sygnowanymi przez nie pracami. reasumując, po sierakowskim jechać można do woli bo to "mentalny komunista" i najpewniej oszołom, ale już nie widzisz specjalnej potrzeby zapoznawania się z jego poglądami, bo i po co, toż to socjalizm i ogólny syf i zgnilizna? >gdybyś przed napisaniem tego zajrzał do encyklopedii uniknąłbyś ośmieszenia. lewica to szeroki nurt w obręb którego wchodzą między innymi socjaliści. Sierakowski głosi poglądy w najlepszym wypadku socjaldemokratyczne lub socjalistyczne, a jest moim zdaniem mentalnym komunistą. oczywiście ze socjalizm leży u podstaw myśli lewicowej, trzeba jednak zauważyć, że raczej mało który, a dokładniej żaden, poważny myślicie lewicowy marzy jeszcze o zniesieniu prywatnej własności, dzieleniu się żonami, czy powszechnej kolektywizacji, a mam niejasne wrażenie, że strasz się tu szachować nas tego typ sugestiami. generalnie rozumiem, że myśl lewicowa ci nie leży, nic w tym nadzwyczajnego, może jednak powstrzymaj się od używania określeń socjalizm w roli obelgi bo trochę w tym kierunku podążasz.ja w każdym bądź razie daleki jestem od określania cię "mentalnym faszystą", bo masz poglądy prawicowo-konserwatywne
    tygrysia maska (6 lipca 2008)
  • denerwowac sie w sensie "poziom dyskusji w watku = zenada", czy tez w sensie "nie mowmy o polityce, bo szkoda czasu i zdrowia"?
    ciekawski (6 lipca 2008)
  • mam uprzejma prosbe, zeby mi jednak nie wkladac w usta rzeczy, ktorych nigdy nie mowilem i nie pisalem. w tym watku sie dotad nie udzielalem, bo nie chce sie denerwowac po prostu. natomiast gdybym sie udzielal, to uwierz mi, donaldu, ze na stowe nie atakowalbym walesy, a wrecz przeciwnie. z pozdrowieniami, czesc
    tomek wasko nzlg (6 lipca 2008)
  • "mz,zauważyłeś może jak nagle wątek współpracy wałęsy z sb ucichł w mediach?jak sądzisz dlaczego?" .... ale jakby co? podaj mi przykład jednego wątku który po paru tygodniach (zwykle dniach) by w mediach nie ucichł. w ogóle co to za argument. "?czy tu chodzi o prawdę,czy może o walkę polityczną" jednym o prawdę drugim o walkę polityczną, trzecim o jedno i drugie ale czego to ma dowodzić? to, że temat jest nośny politycznie nie znaczy, że jest kłamstwem. "kiedy ja właśnie napisałem jaki to obraz-uproszczony" napisałeś, że obraz jest uproszczony, ale nadal nie wiem jaki to obraz, rozumiesz? co więcej ty też nie wiesz, bo nie czytałeś nic wydanego przez IPN. "nie muszę zagłebiać się w publikacje,wystarczy,że słyszę jakie rzeczy z IPNu wychodzą." no to słucham, jakie. oprócz książki o wałęsie co jeszcze wyszło co ci nie odpowiada. "nie bądź naiwny.już w czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej z IPNu wypływały teczki na kwaśniewskiego i wałęsę.pamiętne procesy lustracyjne." w roku 2005 nie wypłynęły żadne "teczki na Wałęsę i Kwaśniewskiego". co ty w ogóle bredzisz. obaj nie startowali w tych wyborach. groteskowe jest pisanie o zdarzeniach, które nie miały miejsca i kwitowanie to pytaniem "nie pamiętasz,czy nie chcesz pamiętać?". "nie mówię,że nie można przeprowadzać reform,tylko,że nie mają prawa ich przeprowadzać ludzie upolitycznieni" zatem sejm nie ma prawa przeprowadzać reform? dochodzimy tu do nowatorskich postulatów. "zdecyduj się też wreszcie czy sierakowski jest socjalistą czy komunistą,bo różnica między nimi jednak dość spora" napisałem, że jest socjalistą w sensie poglądów i komunistą w sensie mentalności "uważasz,że esbecy opanowali wszystkie telewizje komercyjne i blokują krytykę wałęsy,a nie jest przypadkiem odwrotnie?" nie rozumiem. jedni bronią wałęsy, inni zgadzają się z publikacją. to chyba normalne. "ta dyskusja jest bez sensu,powtarzamy się." i wreszcie coś z czym mogę się zgodzić.
    mz (6 lipca 2008)
  • hehe, jakie to zaskakujace, ze zarowno Semka, jak i Olszewski podpisuja sie pod tym listem: http://openforum.tezeusz.pl/openforum/forum_entry.php?id=4640&page=0&category=all&order=time
    bpcp (6 lipca 2008)
  • ktos naprawde uwaza, ze wyjscie ksiazki w jakis sposob walidujacej glowne tezy "lewego czerwcowego" (jakby ktos nie wiedzial: zbior wywiadow na temat odsuniecia od wladzy w czerwcu 92 Porozumienia Centrum, ktore w sporej czesci stalo sie PiSem) i to jeszcze napisanej przez "ekspertow od lat osiemdziesiatych" w momencie spodziewanego spadku poparcia dla PO (ktory to spadek okazuje sie z reszta niewielki), jest niczym innym niz niewinnym przypadkiem?
    badzmy przez chwile powazni (6 lipca 2008)
  • mz,zauważyłeś może jak nagle wątek współpracy wałęsy z sb ucichł w mediach?jak sądzisz dlaczego?czy tu chodzi o prawdę,czy może o walkę polityczną.kiedy ja właśnie napisałem jaki to obraz-uproszczony.nie muszę zagłebiać się w publikacje,wystarczy,że słyszę jakie rzeczy z IPNu wychodzą.dziwnym trafem wydawane są akurat takie książki,które uderzają np.w wałęsę,który nie jest ulubieńcem kaczyńskich.nie bądź naiwny.już w czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej z IPNu wypływały teczki na kwaśniewskiego i wałęsę.pamiętne procesy lustracyjne.nie pamiętasz,czy nie chcesz pamiętać?nie mówię,że nie można przeprowadzać reform,tylko,że nie mają prawa ich przeprowadzać ludzie upolitycznieni.zdecyduj się też wreszcie czy sierakowski jest socjalistą czy komunistą,bo różnica między nimi jednak dość spora.uważasz,że esbecy opanowali wszystkie telewizje komercyjne i blokują krytykę wałęsy,a nie jest przypadkiem odwrotnie?temat był wałkowany w mediach dobre 3 tygodnie.ta dyskusja jest bez sensu,powtarzamy się.
    paj (6 lipca 2008)
  • "matko kochana, można rozliczać komunę ale w jakis logiczny sposob, nie podnoszac reki na takie ikony jak walesa. dlaczego? otoz, nawet jesli donosil (najprawdopodobniej tak bylo) to trzeba wziac poprawke na to w jakiej byl wtedy sytuacji, byl twarza opozycji i jego rodzina mogla miec po protu przejebane, on z reszta tez. nikt nie wie jak by sie zachowal w takiej sytuacji." po pierwsze na razie każdy rozsądny człowiek zgadza się, że epizod współpracy z początku lat 70-tych nie miałby wielkiego znaczenia (co nie znaczy też, że historycy nie mają prawa go odnotować), gdyby nie to że jednak miał on prawdopodobnie wielkie znaczenie dla działań prezydenta w latach 90-tych, a więc dla kraju. szantaż moralny i ubecka próba ograniczania debaty historycznej przez przeciwników tej książki jest smutnym zjawiskiem. "się nazywa lewica chlopcze a jesli ktos nie widzi roznicy miedzy lewica a socjalizmem to niech juz lepiej wraca do tych swoich plyt, blaga, nie osmieszaj sie wiecej." hmmm :) gdybyś przed napisaniem tego zajrzał do encyklopedii uniknąłbyś ośmieszenia. lewica to szeroki nurt w obręb którego wchodzą między innymi socjaliści. Sierakowski głosi poglądy w najlepszym wypadku socjaldemokratyczne lub socjalistyczne, a jest moim zdaniem mentalnym komunistą.
    mz (6 lipca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)