INNE - FORUM

wczesna Madonna

16 czerwca 2008

ta, to jest może najbardziej niepomysłowy temat w historii portalu (w te celuję), ale co ja zrobię, że słucham "Angel" i prawie płaczę ze szczęścia, aaa! wolicie debiut czy drugą czy jeszcze inną? w końcu, czy to oznacza, że i mnie dopadła TA MODA NA LATA 80. (nie katuję się ejtisami w tym sensie jak zapewne większość z was)? raz-dwa-trzy, zaraz puszczę sobie jakiegoś drone-dooma i mi się wyrówna, spokojnie.

yeahnot
  • Tak, z całą pewnością muzyka pop bez Madonny wyglądałaby dziś tak samo. Za to nie do przecenienia jest wpływ Sandry i Janet Jackson, nie wpominając już o wiekopomnym dziele Tiffany... Madonna nie nagrała nigdy dobrego albumu, wszystkie są beznadziejnie wtórne i brzmią archaicznie. A z tych najbardziej beznadziejncyh najmniej ważne i dobre to moim zdaniem: 1. Like a Prayer 2. True Blue 3. s/t dorzucę jeszcze tego knota Like a Virgin, który nie miał żadnego wpływu na pop lat 80. i przemknął zupełnie niezauważony
    olaola (17 czerwca 2008)
  • Ja tak o sobie nie myślę, bo bez albumów Madonny muzyka pop wyglądałaby dziś dokładnie tak samo. Bo były przecież Cyndi Lauper, Janet Jackson, Tiffany czy Belinda Carlisle. Z kolei bez Michaela Jacksona na pewno wyglądałaby inaczej. Tak, Into The Groove z filmu Desperately Seeking Susan podoba mi się, ale znacznie więcej takich piosenek grała wówczas np. Sandra, która nie miała szans zrobić solowej kariery w Stanach. A Live To Tell czy True Blue to po prostu knoty, lepsze piosenki pisał nawet Dieter Bohlen dla CC Catch.
    Andrzej (17 czerwca 2008)
  • –Andrzej, 16/6/2008 19:14 Andrzeju, gadasz 3 po 3. te sprzed pięciu lat może i nie wytrzymują próby czasu, choć jest to czas w skali mikro trochę. za to te sprzed ćwierćwiecza (jak to brzmi) wytrzymują, ee tam, kładą na łopatki momentami. wolę debiut od drugiej. na debiucie doliczyłem się 4 ulubionych piosenek (połowa albumu). "bordeline", "burning up", "holiday" i "physical attraction" (może nawet ten najbardziej). nie podoba mi się w sumie tylko melodia "think of me". niedobra płyta? acha, i nawet abstrahuję tutaj od ważności historycznej. druga bardziej nierówna, najbardziej mnie rozwalają "Angel" (zwrotka, refren, mostek, kurde, wszystko - to jest jakaś dycha chyba) i jeszcze jeden. ja dawno tych rzeczy słuchałem i to bardziej przy okazji składaka "immaculate collection". zobaczyłem "into the groove" na spisie do "like a virigin", pierwsza myśl odnosząca się do przesłuchania gdzieś sprzed 10 lat: "a to było chyba średnio-słabe". nadchodzi ten numer teraz przy odsłuchu, pierwsze 2 sekundy i jestem brutalnie szczapowany. jaka gleba, jaki podkład, jaki numer. teraz kolej na wspominkę "true blue". to był mój pierwszy winyl (końcówka 80.), pamiętam, że w miejscowym domu książki ten i "purple rain" to był powiew Zachodu w skrzyni z płytami. zresztą ciągle leżały, chyba nikt nie kupował.
    yeahnot (17 czerwca 2008)
  • >Madonna należy do wykonawców, którzy nigdy nie nagrali dobrego albumu Lol roku
    camel (16 czerwca 2008)
  • ja sie jaram Frozen. lubicie smierc metal?: http://youtube.com/watch?v=8aTwgR4qMCs&feature=related
    rageman (16 czerwca 2008)
  • a ulubiony film z madonną? mój typ: kim jest ta dziewczyna
    sivi (16 czerwca 2008)
  • w przeciwieństwie do np. Michaela Jacksona, Madonna to rzemiosło. Co prawda Machina rozpisywała się jaka to Madonna fajna (w przeciwieństwie do Jacksona) że goni za nowymi trendami. Tyle, że po 10 latach okazuje się, że jej piosenki nawet sprzed 5 lat nie wytrzymują próby czasu. Bo kto jara się dziś American Life, Don't Tell Me, Die Another Day, 4 Minutes czy Frozen? Sam chętnie sprzedałbym jej 12" winyl "American Life". A z wczesnych nagrań? Może "Everybody" i "Holiday" z pierwszej płyty, może "Vogue" bo sorry, ale Madonna należy do wykonawców, którzy nigdy nie nagrali dobrego albumu, bo klubowe trendy za którymi goniła za szybko się starzały. Z kolei Jacksona solo mogę słuchać od "Off The Wall" do "Invincible", który w chwili wydania może nie robił wrażenia, ale dziś widać, że jest w nim dobra porcja czarnej muzy.
    Andrzej (16 czerwca 2008)
  • http://youtube.com/watch?v=HPqW4RdXcuk 1989. juz chyba tu zreszta kiedys cos pisalam o tym w watku o piosenkach dla dzieci czy czyms takim
    z (16 czerwca 2008)
  • like a prayer - całość na dziś strzał w Till death do us part
    Pap (16 czerwca 2008)
  • "Who's That Girl" to dla mnie najlepsza piosenka Madonny z tego okresu (+ czołówka lat 80), choć to kontrowersyjny wybór, wiem. Tu macie wideo (tragiczne): http://youtube.com/watch?v=HuEVaXu7meY
    Twój Stary (16 czerwca 2008)
  • WHOA, ta wersja z Gogolami KOPIE TYLEK jak mało co! boskie! zrobiliście mi dzień :) A co do tematu, to bezsprzecznie trzy pierwsze płyty. "Borderline" cudna nastoletnia, "Live to tell" jedna z piękniejszych ballad, teledysk do "True Blue" to moje dzieciństwo... Stara Madonna rulez!
    a (16 czerwca 2008)
  • (spójrz na tytuł wątku)
    c. (16 czerwca 2008)
  • najlepszą płytą Madonny jest 'Ray of Light'.
    fluke (16 czerwca 2008)
  • o tak, w teledysku do "la isla bonita", ta czerwona kieca, ahhh swoja droga - http://youtube.com/watch?v=7OFwErbQYiE kurde, ficzuring o takim potencjale, w takim numerze. moglo byc o wiele fajniej. dzisiejsza madonna to zlooo
    rageman (16 czerwca 2008)
  • w początkach kariery wyglądała super, nie uważacie? jak byłam małą dziewczynką, chciałam być jak madonna, hihi
    sivi (16 czerwca 2008)
  • aha i to wykonanie 'like a prayer' od 2:50 na prawde miażdży http://pl.youtube.com/watch?v=HDCob61GBt4
    darw (16 czerwca 2008)
  • true blue - jedna z pierwszych płyt jakie miałem na vinylu. gówniarz byłem, a juz wtedy zasłuchiwałem sie wieczorami w 'live to tell'... http://pl.youtube.com/watch?v=augaF7IdrW0
    darw (16 czerwca 2008)
  • like a prayer, ta dwie pierwsze madonny to zloto. w calosci. debiut nieznacznie lepszy.
    Low (16 czerwca 2008)
  • ja wole raczej debiut, ale zachwyty nad 'Angel' całkowicie zrozumiałe! Tylko chciałabym wiedzieć w jakiej audycji radiowej był wykorzystywany fragment (sam początek) tego utworu? to musiał być jakiś program w radiowej jedynce... a może i nie.
    efem (16 czerwca 2008)
  • + like a virgin:
    sivi (16 czerwca 2008)
  • like a prayer i true blue.
    camel (16 czerwca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)