INNE - FORUM

euro 2008 - inne reprezentacje

2 czerwca 2008

hej,

analogicznie do watku wojtka sprzed dwoch lat (wspomnien czar: http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=2219 ) otwieram temat.

tutaj nie piszemy o Polakach, do tego mamy oczywiscie oddzielny watek
( http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=5961 ). w tym rozmawiamy o wszystkich innych reprezentacjach, meczach. zreszta co sie bede rozwodzil, wiecie doskonale co robic. jedziecie z prognozami, oczekiwaniami, wrazeniami.

tomek wasko
  • Di Natale wywrócił się symulując faul przy linii boiska na wysokości pola karnego Hiszpanów i wyturlikał się z boiska po czym zobaczył ,że Hiszpanie wychodzą z kontrą wturlał się z powrotem na boisko w celu przerwania akcji Hiszpanów którzy w myśl zasady fair play byli zobligowani do przerwania gry wybijając piłkę na aut. Po tym Di Natale oczywiście wstał już bez żadnego urazu/skręcenia czy czegokolwiek (oczywiście pół minuty wcześniej zwijał się jakby mu nogę urwali) i potruchtał sobie na własną połowę wśród gwizdów z prawie całego stadionu.
    ender (23 czerwca 2008)
  • bulwa - przy starciu z jakimś hiszpańczykiem przy linii bocznej przewrócił się i wyturlał poza boisko. potem wturlał się z powrotem, żeby przerwać grę.
    metys (23 czerwca 2008)
  • wlasnie. zdaje sie nikt nie dostrzega tego co napisal dzizas. przez caly mecz (lacznie z dogrywka) hiszpanie nie zrobili pod bramka buffona nic! przez 120 minut cisnienie nieznacznie skoczylo mi moze ze dwa razy jak hiszpanie byli w poblizu pola karnego azurrich. przez reszte meczu ze spokojem ogladalem poczynania defensywy. to trzeba docenic. chellini, grosso bossowie! szkoda tylko, ze do tego poziomu nie dostosowaly sie przednie formacje. przede wszystkim koncepcja gry na toniego nie zdala egzaminu i snajper bayernu zostal bez bramki na me. czemu tak pozno wszedl alex? i czemu nie on byl wykonawca jedenastki w miejsce di natale? to pytania do donadoniego. przeciez nawet marnej klasy psycholog postawilby teze, ze di natale po wyczynie za ktory caly stadion go wygwizdal nie podola presji. co mnie najbardziej boli to, ze zawiedli pilkarze romy z de rossim na czele. po swietnym meczu z francja wczoraj nie bylo w nim widac przywodcy. to samo perotta. zupelnie bezproduktywny. aquilani tez ani razu nie mial okazji udowodnic jakim uderzeniem dysponuje. najlepiej pokazal sie chyba camoranessi jezeli chodzi o przod. hiszpanom gratuluje awansu bo w calych tych historycznych uwarunkowaniach, w tych przepowiedniach, zgodnie z turniejowa logika stawiani byli na przegranej pozycji. nawet moi znajomi z ktorymi sledzilem przebieg wydarzen na boisku a ktorzy calym sercem zawsze sa za hiszpanami w momencie gdy sedzia gwizdzac oznajmil koniec dogrywki zaczeli zrzymac sie na niesprawiedliwosc dziejowa i gratulowac mi awansu italii. jednak pare minut potem to ja musialem gratulacje skladac... teraz na hiszpanow czekaja rosjanie i wydaje mi sie, ze to sborni zagraja w finale. te mistrzostwa sa naprawde zajebiste. a takich par polfinalowych nie przewidywal na powaznie chyba nikt. buki chyba niezle zniwa maja...
    vkasz (23 czerwca 2008)
  • nie oglądałem meczu. co zrobił di natale?
    bulwa (23 czerwca 2008)
  • Italia od zawsze była dla mnie najważniejsza drużyną piłkarską i tak pozostanie, tyle że przez ostatnie dwa lata Donadoni w spektakularny sposób rozbił zespół mistrzowski i nic nowego nie zbudował, jego personalne decyzje na tym turnieju wołają o pomstę do nieba. Mam do niego żal o to, że ewidentnie nie walczył o zwycięstwo w tym meczu, o Di Natale, który oczywiście zachował się jak wieśniak, o Del Piero, który powinien pojawić się w drugiej połowie i na pewno powinien strzelać karnego! Nie było Pirlo to i nie było czego szukać kreatywnego w środku pola. nikt nie lubi dobrej defensywy w meczu, dlatego nikt nie będzie chciał docenić tego, że Włosi zagrali w defensywie bezbłędnie, i ciekawi mnie ciekawe czy Hiddink pożyczy od Włochów taktykę obronną na półfinał? jest jednak dobra strona tej przegranej - Donadoni odejdzie! Paradoksalnie chyba "najfajniejeszym" meczem w wykonaniu Włochów na tym turnieju był ten z Holandią, bo dostali w plecy, ale kilka akcji zrobili fantastycznych...tyle że obrona była wtedy do bani.
    dzizas (23 czerwca 2008)
  • postawa Di Natale = kwintesencja włoskiej piłki! jest zajebiście tyle mam do powiedzenia! p.s. coś zmniejszyła się liczba obrońców i fanów włoskiej piłki na porcys! ha i bardzo dobrze
    ender (23 czerwca 2008)
  • turcja - rosja, to bylby final!
    rageman (23 czerwca 2008)
  • właśnie to miałem na myśli,co napisał vkasz.mieli szczęście,bo z ich gry i posiadania piłki gówno wychodziło.iniesta mi się chwilami podobał i silva jeszcze.
    paj (23 czerwca 2008)
  • no, niemcy-rosja, to brzmi dobrze szczegolnie z polskiego punktu widzenia; to jest niewatpliwie jakis uklad!
    main (23 czerwca 2008)
  • hiszapnie tez chuja grali. przypominali mi troche portugalie w meczu z niemcami. niby posiadanie, niby strzaly a najgrozniejsza akcje i tak stworzyli wlosi (strzal camoranesi). i kurwa gdyby toni nie zdjal pilki grosso. no ale trudno, stalo sie. tylko czemu kurwa donadoni kazal strzelac di natale?! do tej pilki powinien podejsc alex i nie byloby tematu. jak bym teraz mial wytypowac final to stawiam na niemcy - rosja (o kurwa!).
    vkasz (23 czerwca 2008)
  • hiszpanie mieli troche szczescia? w ktorym momencie? wlosi przez caly mecz prawie stali w swojej bramce i wybijali pilki dopiero w dogrywce pare razy zagrozili wiec jaki szczescie mieli hiszpanie? dobrze sie stalo ze makaroniarze jada do domu pilkarskim maruderom mowie stanowcze NIE! a hiszpanie wygrali zasluzenie i tyle final rosja niemcy
    janek (23 czerwca 2008)
  • potwierdziło się,że trener włochów gówno się zna i nie potrafi czytać gry.przecież to było pewne,że di natale nie powinien strzelać tego karnego.czyżby rosja w finale?hiszpanie jednak mieli trochę szczęścia więc teraz odpadną.
    paj (23 czerwca 2008)
  • choc z tymi turkami to nie wiem, czytajac cos takiego: http://www.euro2008.wp.pl/kat,94258,title,Turcy-maja-do-dyspozycji-14-graczy,wid,10080337,wiadomosc.html
    main (23 czerwca 2008)
  • wstrzasajace wyznanie borka"gdy bylem dzieckiem moldlilem sie aby w dorgrywce nikt nie strzelil zebym mogl ogladac rzuty karne" a to oblesny katol w mojej slusznej stacji juz dawno by za to wylecial
    oswiecony ateista z tvn (22 czerwca 2008)
  • ale ja nie kumam, na takim poziomie pozwolic/nakazac(!) di natalemu strzelac karnego, to sie w glowie nie miescie; no ale zajebiscie ze wlosi odpadli; zgadzam sie na spore prawdopodobienstow turcja-rosja; powiedzialbym, prawie na pewno :);
    main (22 czerwca 2008)
  • jeeest! haha! wlosi byli po prostu slabi w tym turnieju, wyszli z grupy tylko dlatego ze francja byla jeszcze slabsza. to co zrobil di natale to kwintesncja tej druzyny. juz sie wkurzalem na holendrow, ze nie przegrali z rumunia-jak mozna wyjebac wlochow z turnieju to sie ich wyjebuje. hiszpanie nie mieli 100% sytuacji ale zasluzyli na awans, w koncu sie udalo, po tylu latach padaki.
    złoty (22 czerwca 2008)
  • di natale hahahaha
    mrowkaweed (22 czerwca 2008)
  • Turcja - Rosja w finale , mówię wam...
    ... (22 czerwca 2008)
  • nie wiem jak mogłem darzyć jakąś tam sympatią włochów. jak zajebiście że odpadli. o jak zajebiście i wspaniale, że di natale nie trafił. o jak wspaniale. tym wturlaniem się przekroczył wszelkie granice żenadności hiszpanie nie mieli wielkich okazji, ale próbowali tworzyć grę. nie jest to łatwe gdy włosi robią to co robili przez cały mecz.
    17 (22 czerwca 2008)
  • kurwa :( :( :( no to już tylko mi Rosja została. jak odpadną w półfinale to finału już nawet nie będzie mi się chciało oglądać.
    pv (22 czerwca 2008)
  • wielkie poswiecenie i wielkie serce do gry Di Natale ktory wturlal sie na boisko by wspomoc druzyne. kuurwa. forza italia. kolektywna mizeria.
    mrowkaweed (22 czerwca 2008)
  • z czuba przypominają statystyki: 22 czerwca 1986: Hiszpania - Belgia, ćwierćfinał Mistrzostw Świata. Mecz kończy się remisem 1-1, Hiszpanie przegrywają w karnych. 22 czerwca 1996: Hiszpania - Anglia, ćwierćfinał Mistrzostw Europy. Mecz kończy się remisem 0-0, Hiszpanie przegrywają w karnych. 22 czerwca 2002: Hiszpania - Korea, ćwierćfinał Mistrzostw Świata. Mecz kończy się remisem 0-0, Hiszpanie przegrywają w karnych. 22 czerwca 2008: Hiszpania - Włochy, ćwierćfinał Mistrzostw Europy??? na razie się sprawdza.
    lukki (22 czerwca 2008)
  • od piątej minuty dogrywki włosi dopiero się pojawili
    ender (22 czerwca 2008)
  • zgadza się ,że teraz szału nie ma ,ale i tak grają wielokrotnie lepiej niż włosi. A hiszpanie pokazali przez cały turniej pokazali ,że mogą wiele. Poza tym pierwsze 3 minuty dogrywki to włochów już nie ma zupełnie ,a hiszpanie złapali wiatr w żagle, taki drugi oddech, piąty bieg (Boniek mnie inspiruje)
    ender (22 czerwca 2008)
  • zgadzam sie z enderem. choc ruscy tez ladnie graja, ale jakos ciezko sie do nich przekonac. niemcy -turcja to jakies nieporozumienie...
    mrowkaweed (22 czerwca 2008)
  • włosi się murują jak kiedyś grecy.
    lukki (22 czerwca 2008)
  • ja jestem fanem SA a co? bedziesz bił? nie wiem co bylo w pierwszej. w drugiej mecz wyrownany aczkolwiek na takich graczy jak toni (to jak zgasił grosso woleja w polu karnym - klasyk jego topornosci) czy ambrosini ciezko mi sie patrzy. donadoni nie zasluzyl na polfinał
    gianfranco zola roberto baggio (22 czerwca 2008)
  • tutaj jesteśmy! no ej, jak Hiszpanie tacy dobrzy to niech nam strzelą bramkę i po bólu.
    dzizas (22 czerwca 2008)
  • ale co takiego wielkiego grają Hiszpanie, bo nie zauważyłem?
    pv (22 czerwca 2008)
  • pięknie! macie swoich włochów! kurwa dostojny futbol! no ja pierdole ustawili obronę i czekają na bramkę z dupy całkiem. No gdzie teraz jesteście fani Squadra Azzurra !? Hiszpania to ostatnia nadzieja tego turnieju ,a Aragonés zupełnie niepotrzebnie ściągnął z boiska El Niño skubaniec ma niesamowite przyspieszenie
    ender (22 czerwca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)