INNE - FORUM
nineties revival?
20 maja 2008ej, nie takie złe to times new viking - faktycznie przerost formy nad treścią, ale i tak mi się łezka trochę w oku kręci. no i jeśli teraz ma nadejść w h&mie moda na lo-fi ciuchy, a gimnazja beda rozbrzmiewac pavement zamiast joy division to chyba nie bedzie tak zle, hehe. tylko wydaje mi sie, ze to jednak sie nie stanie. lo-fi ma jednak za maly potencjal bardziej masowego lansu raczej. a moze nie? w polsce mamy juz od czasu epki drivealone wiszacy w powietrzu revival klimatow z zeszlej dekady, no to moze tym razem w europie cos zacznie sie od nas?
haha.
-
udeż w póhara
licealista (21 maja 2008) -
lepsi pono i sokół niż mezo i doniu
realista (21 maja 2008) -
u mnie na korytarzach raczej pono i sokół niz joy division
gimnazjalista (21 maja 2008) -
>no i jeśli teraz ma nadejść w h&mie moda na lo-fi ciuchy, a gimnazja beda rozbrzmiewac pavement zamiast joy division to chyba nie bedzie tak zle, hehe Nie podzielam optymizmu. Revivale to wysyp gównianych kapel (z paroma chwalebnymi wyjątkami) zrzynających z klasyków a nie ponowne tych klasyków odkrycie. Garage rock revival - moda na Strokes, White Stripes czy Libertines a nie Sonics czy 13th Floor Elevators. Post-punk revival to Interpol i Walkmen, nie Joy Division czy Feelies. Współczesne emo nie ma wiele wspólnego z Rites of Spring czy Sunny Day Real Estate.
/// (20 maja 2008) -
>a gimnazja beda rozbrzmiewac pavement zamiast joy division hohoho, chciałabym.
i wcale nie chodzi mi o pavement (chociaż o to też) (20 maja 2008)