INNE - FORUM
Nerwowe Wakacje
18 maja 2008http://www.myspace.com/nerwowewakacje
ej. jak to jest z nerwowymi wakacjami?
będą nowe utwory? będzie płyta? będą koncerty?
bardzo. na. to. liczę.
-
nie chodzi mi o jakość tekstów a o fajność - polski zespół śpiewający po polsku ma większe szanse być fajnym niż polski zespół śpiewający po angielsku. jeśli tylko polskie teksty nie są chujowe - no a te nerwowych wakacji nie są. imho gdyby np. lenny valentino było zaśpiewane po polsku, mielibyśmy siódemkowy (a nie dziewiątkowy) album.
Jędrzej (24 marca 2011) -
jak dla mnie to najwieksza zaleta tych piosenek ze nie tylko staraja sie byc, ale faktycznie sa fajne, lekkie i przesympatyczne, w deche sa rozne smaczki produkcyjno wykonawczo aranzycjne, co jeden, to trafiony. natomiast wokale przy calej niewymuszonej chwytliwosci troche zbyt oklepane, ale nie na tyle, zeby mi to przeszkadzalo w trakcie sluchania, jednak to gadanie takiesuperganielnowybitnelistadekady, nie wiem, nie bardzo, ale i tak fajnie, ze plyty ktorymi recenenci sie jaraja dostaja wysokie oceny, a nie 'zajebista plyta naszego ulubionego zespolu. ocena: 6.8". a, jeszcze bas, bardzo zajebisty. gdyby basista nerwowych gral na ostatnim toro to duzo bardziej by mi sie ono spodobalo, tak sadze. natomiast wkurwia mnie to, ze moj dylemat z publicznych srodkow transportu przeniosl sie na plyty, chodzi o to, ze czesto wole nie siadac, zeby potem nie zastanawiac sie czy jakas osoba jest juz na tyle stara zeby ustapic jej miejsca, czy nie. tylko ze to moje wolenie jest hipokryzja, bo gdybym tak totalnie byl za szacunkiem dla starszych to specjalnie siadalbym, zeby zwolnic miejsce, bo tak, to najczesciej i ja, i jakas starsza osoba stoja, tylko ze oszczedzam sobie zenadnego rozkminiania i denerwacji. w tym przypadku totalnie popieram pomysl na wydanie (kasa na konto) tylko, ze jednak wolalbym miec cd, ale chcialbym tez, zeby pomysl wypalil i zespol dostal ilekolwiek sobie zalozyl i wiecej, a koszty mp3 na serwerze sa nizsze niz wydawania plyt. doszedlem wiec do wniosku, ze KUPUJAC CD DZIALAM NA SZKODE ZESPOLU. nosz kurwa. wypierdalajcie, nerwowe wakacje.
em c (24 marca 2011) -
Wydaje mi się, że myślenie: "te same teksty w innym języku brzmiałyby lepiej/gorzej" jest po prostu błędne. Te teksty nigdy nie będą takie same. Piosenek, wierszy itd nie przekłada się przecież jeden do jednego, bo liczy się też rytm, melodyka a nie tylko przekaz.
janek b (24 marca 2011) -
tak se myślę, że ta płyta zaśpiewana po angielsku byłaby maksymalnie szóstkowa. a nie jest, co stawia pytanie, o ile fajniejsze byłyby krążki carsów, gdyby nie English.
Jędrzej (24 marca 2011) -
Czy tylko mi przeszkadza, to w jaki sposób Szabrański męczy się podczas śpiewania?
grind (24 marca 2011) -
wszystko to słuchało happysada.
heh (24 marca 2011) -
O, to widzę, że nie ja jeden mam skojarzenia z happysad słuchając tej płyty. Ale winię hype, że zepsuł mi tę płytę. Jest jeden genialny kawałek, ze 2 sympatyczne, a reszta to definicja "Spoko, ale po co" jak dla mnie. Gdyby nie hype, to pewnie oceniłbym o dobre oczko wyżej, a tak... z 5.3 jak dla mnie.
glootech (24 marca 2011) -
nie potrafię zrozumieć ludzi, dla których muzyka na 'polish rocku jest gówniana, albo wręcz zarzucaja jej happysadowość. a jezus mówił "kto ma uszy, niechaj słucha" a ci znowu krzyżują dobro, skurwesyny.
oczekujący (24 marca 2011) -
numer o katowicach i warszawie, bardzo fajny skadinad, mega podobny do wild horses rolling stones (http://www.youtube.com/watch?v=QhwwCWkmYoc ) jaram sie plyta ogolnie
nwankwo kanu (24 marca 2011) -
konstruktywne zachwyty zostawię sobie na jutro, ale chciałem się zapytać przed snem czy wam też uciekaj stąd mała kojarzy się z hajlajtami belle&sebastian. więc? –mja, 23/3/2011 00:54 belle and sebastian + parklife jak dla mnie
oczekujący (23 marca 2011) -
digipak
luk w (23 marca 2011) -
plastik czy digipak?
Low (23 marca 2011) -
właśnie dostałem pudełko, ślicznie to jest wydane, plus vintage fota : ) i całkowicie się zgadzam (trąbka=NMH) to też było moje pierwsze skojarzenie
v/a (23 marca 2011) -
konstruktywne zachwyty zostawię sobie na jutro, ale chciałem się zapytać przed snem czy wam też uciekaj stąd mała kojarzy się z hajlajtami belle&sebastian. więc?
mja (23 marca 2011) -
jak myślicie, Wytwórnia Krajowa ma szansę stać się ulubieńcami porcysa, jak OESB?
bigos (23 marca 2011) -
+1
123 (22 marca 2011) -
no i podoba mi się ten banalny dęciak w "dangeorous" –Drogi Jeleniu,, 21/3/2011 20:29 dęciak w tym utworze przypomina mi neutral milk hotel i autentycznie wzrusza. zarzut prostoty... no nie wiem, ja bardzo chętnie sięgam po zwyczajnie świetne piosenki (przecież tych nigdy dosyć, a eksperymenty do czasu, potem mdło się robi). a tych z "polish rock" słucham od dwóch dni bez przerwy, bawią mnie i wzruszają. i choć w receznji kunszt kompozycyjny został oczywiście w miarę uteoretyzowany, to w przypadku takiej radości z albumu mam głęboko obiektywizm. w sensie - 8.5 jak dla mnie.
-=+ (22 marca 2011) -
heh, 8.1 dla tej plyty, to zrobienie laski z połykiem
widze i wiem, wiec spierdalaj (22 marca 2011) -
Też tak pomyślałem po pierwszym przesłuchaniu, jednak po dłuższym obcowaniu, doceniłem.
dał bym 7,6-7,9 (22 marca 2011) -
sorry panowie, ale to jest kurwa słabe.
niestety (22 marca 2011) -
http://img863.imageshack.us/img863/6614/21092743.jpg
?? (22 marca 2011) -
czy mi się wydaje, czy ta płyta równie dobrze mogłaby wyjść w 2001 i wtedy to by była lista dekady, a jak na 10s to trochę mało jednak?
eeee (22 marca 2011) -
Sorry, ale kamieniem milowym polskiego rocka był przemilczany w polskich mediach sukces Ewy Farnej w Czechach i na Słowacji. A nie jakieś CKOD czy The car Is On Fire, którzy na dodatek jęczą po angielsku - jaki to polski rock? Dziś Ewa jest najpopularniejszą polską piosenkarką, a o wtórnych wobec The Cure, The jesus And mary Chain i Modest Mouse grupach CKOD i The car Is On Fire nikt nie słyszał. ~Andrzej , 22.03.2011 06:39
<3 (22 marca 2011) -
a ja mam wrażenie, że mimo swojej prostoty, "Polish rock" to płyta która zacznie się naprawdę podobać po kilku przesłuchaniach. żaden tam instant hit, ale im dalej w las tym lepiej
k (22 marca 2011) -
(według mnie za mało, btw)
gawroński (22 marca 2011) -
http://eramusicgarden.pl/opinie,3060,wywiad_niesiemy_pochodnie_polskiego_rocka.html
janek b (22 marca 2011) -
ja stawiałem na 8.2
v/a (22 marca 2011) -
OSIEM JEDEN
o kurwa (22 marca 2011) -
meanwhile at uwolnijmuzyke.pl "I oto doczekaliśmy się, po czterech latach od “Oli”, która bała się spać – słuchamy nowego utworu zespołu Nerwowe Wakacje." (o "big mind")
hehe (21 marca 2011) -
dupy nie urywa, ale jest spoko / kojarzy mi sie mocno z rowerowym Janerką / teksty na + / kompozycje faktycznie troche zbyt mało odkrywcze, choć momenty są, oczywiście. za dużo g. akustycznej. no i podoba mi się ten banalny dęciak w "dangeorous"
Drogi Jeleniu, (21 marca 2011)