INNE - FORUM
Nerwowe Wakacje
18 maja 2008http://www.myspace.com/nerwowewakacje
ej. jak to jest z nerwowymi wakacjami?
będą nowe utwory? będzie płyta? będą koncerty?
bardzo. na. to. liczę.
-
Tymczasem w Łodzi dzisiaj o 20 odbywa się pierwszy od lat koncert Nerwowych, w klubie Łódź Kaliska, wejście za free Jak ktoś nie może być to może włączyć transmisję na żywo na www.zak.lodz.pl!
gawroński (12 maja 2011) -
http://www.polskieradio.pl/6/1020/Artykul/353958,Kolekcja-obroncow-polskiej-muzyki
MM (20 kwietnia 2011) -
"Podpisując się "Szałpałasek" osiągnąłby ciekawy efekt pleonazmu, który już na pierwszy rzut oka wygląda na antytezę."
janek b (8 kwietnia 2011) -
"podwórkowa hauntologia", świetne.
Szop (8 kwietnia 2011) -
dobry tekst! tylko pierwsze akapity nie są "zamiatające", bo bardziej przypominają ładnie opisane wymachiwanie drewnianą laseczką z okrzykami "to spisek!"
gawroński (8 kwietnia 2011) -
Nie słyszałem Polish Rock, ale tekst wydał mi się ciekawy. Prawie brakuje naukowego bełkotu, chociaż sugestie, jak pisać teksty mógł sobie darować.
Twój Stary (8 kwietnia 2011) -
http://fightsuzan.blogspot.com/2011/01/nerwowe-wakacje-polish-rock.html
Filip pozamiatał (8 kwietnia 2011) -
>serio myślisz, że chodzi nam o zespół z borysewiczem? przeczytalem 'borysem dejnarowicze'. ...
Low (7 kwietnia 2011) -
serio myślisz, że chodzi nam o zespół z borysewiczem? ok, ok. idę postać w kącie.
em c (7 kwietnia 2011) -
http://tinyurl.com/6cm6zx
Low (7 kwietnia 2011) -
celowo piszecie Lady PUNK?
camel (7 kwietnia 2011) -
mowilem o lady punk bardziej jako o zespole, ktorego nikt nie traktuje powaznie (a powinien) niz w kontekscie inspiracji nerwowych wakacji. chodzi o to, ze nikt nie traktuje polskich plyt powaznie, a to sa czesto prawdziwe perelki. ale ale, czy to znaczy, ze slyszysz bande i wande? ;)
Low (7 kwietnia 2011) -
z tego co słyszałem w Trójce to jedyne do czego mógłbym się przyczepić to wokal jacka szabrańskiego. ale to nie jego wina 'jakby'.
camel (7 kwietnia 2011) -
–em c, 7/4/2011 14:45 superman jest dead. Gitarka na początku - jeżeli mamy już jakichś odniesień szukać - to właśnie lady punk. Ale tak już całkiem poważnie, moim zdaniem - nawet bez całego kontekstu polskiej muzyki - ta płyta jest po prostu zaraźliwie melodyjna. Bas to istne mistrzostwo. Już to gdzieś ktoś kiedyś powiedział na pewno - otóż porozumienie na linii perka i bas jest niemal namacalne. Do tego te jakieś mikro wstawki i smaczki np. w 'mięta' - jak ten taki niski pulsujący dźwięk w prawym kanale od 0:55 i końcówka tego numeru. Bas rozwijany miarowo w 'wpół drogi'... tekstowo? np wpół drogi opisuje co najmniej rok mojego zycia, niemal kropka w kropkę, z wyjątkiem ostatnich wersów, "wszechświat jest pyłkiem na twojej sukience" kolejne mistrzostwo... w zasadzie każdy z tekstów jest strasznie zapadający bardzo. Nie potrafię zrozumieć ludzi którzy dostają coś co jest niemal idealne i kręcą na to nosem. kurwa, jestem jak jakiś psychofan. he he.
dzieciak (7 kwietnia 2011) -
ja nie bardzo slysze lady punk w nerwowych. taki oddzial zamkniety [miejsce na twoj zart] mi sie bardziej z lp kojarzy. wiem, bo ich muzyka wyrwala mnie z niebytu w niedzielny poranek.
em c (7 kwietnia 2011) -
>przecież to Wanda i Banda jest SUABE - raczej Maanam jak mówimy o tego typu rzeczach... hahaha. dokladnie o czym mowie. jeszcze republika i holdys! tylko prawdziwa muzyka, zero komercji. >nie lubię takich gadek w stylu: nie lubię Nerwowych = jestem fanem Myslovitz to musisz napisac do era music garden zeby nie puszczali takich recenzji.
Low (7 kwietnia 2011) -
płyty NW jeszcze nie słuchałem. ale jeśli Nerwowe Wakacje sprawią, że tym, którym się ta muzyka spodoba sięgną po choćby wspomniany pierwszy Lady Pank czy pierwsze płyty Maanamu to zajebiście..
camel (7 kwietnia 2011) -
przecież to Wanda i Banda jest SUABE - raczej Maanam jak mówimy o tego typu rzeczach... nie lubię takich gadek w stylu: nie lubię Nerwowych = jestem fanem Myslovitz Nie mam w sumie nic do "Polish Rocka", ale ta płyta jest zwyczajnie okejka i nic więcej. kompletnie nie ma się czym jarać.
zeus (7 kwietnia 2011) -
sa ludzie, ktorzy nie wiedza, jakie swietne jest pierwsze lady pank czy banda i wanda, ale wydaje im sie, ze watle zgapianie z angielskich zespolow w wykonaniu myslovitz to szczyt genialnosci. ciezko od nich wymagac wiec, by potrafili docenic to, ze nerwowe wakacje to wlasnie odniesienie do tych płyt wyklętych w ogólnej świadomości, bo nie były super alternatywne (a myslovitz to przeciez najdalej jak mozna uciec od cynicznego mainstreamu, dalej tylko gutterpunk). wiem, ze to jest zawsze slaba linia obrony, ale przy nerwowych warto jakos ogarnac cos z naszego bogatego mainstreamu, bo wymiatal. wezcie sobie na przyklad to, gdzie the cars spotykaja foreigner - http://www.youtube.com/watch?v=goMIFA_srUs ten tekst! przy czym, na poczatku plyta nw podobala mi sie bardzo, a teraz nie chce mi sie do niej wracac w ogole. ale doceniam pomysl, ze tak powiem.
Low (7 kwietnia 2011) -
wiecie co, ale o ile dla nas w nerwowych wszystkie watki niezal są z miejsca czytelne, to fundamentem większości tracków jest dość ogniskowa partia gitary z wokalem, więc skojarzenie z (wczesnym?) myslovitz czy nawet z zespołem na "h" nie musi być wcale takie z dupy, jak się może wydawać. ale nie zamierzam się sprawdzać jutuba żeby się przekonać.
em c (7 kwietnia 2011) -
wyguglałęm tego Doksę - pół życia w onecie siedział, to co wy chcecie od niego?
dzieciak (6 kwietnia 2011) -
'Czekam na nowy Myslovitz' - na nowego kazika se poczekaj, on sie na pewno przyjmie 'gdzieś indziej niż w knajpce odwiedzanej przez zmanierowaną i ekscentryczną młodzież'
pies lampo (5 kwietnia 2011) -
http://eramusicgarden.pl/opinie,3252,recenzja_nudne_wakacje.html
link bez komentarza (5 kwietnia 2011) -
no nie jestem wielkim fanem much, ale za nerwowymi w ogień pójdę.
dzieciak (30 marca 2011) -
zwykle lubię ludzi przekonywać, ale w tym wypadku powiedziałbym chyba, żeby spierdalał. nienawidzę tego klasyfikowania muzyki po gatunkowych skojarzeniach. pierdolenie o happysadzie ma identyczne źródło. komuś się kojarzy w ten najprostszy, działający na nerwy sposób. to działa też na pozytywne skojarzenia i jest równie kuriozalne, ale dzięki temu muchy mają tylu fanów i nerwowe wakacji też ich niedługo nabędą.
mja (30 marca 2011) -
co byście powiedzieli komuś, kto twierdzi, że muzyka Nerwowych Wakacji brzmi jak Gabriel Fleszar (było coś takiego...)?
Dr Pepper (30 marca 2011) -
dostał ktoś pudełko bez płyty, czy tylko ja mam takiego pecha?
-=+ (28 marca 2011) -
tak jak się czyta
jaksza (24 marca 2011) -
*po angielsku
Jędrzej (24 marca 2011) -
imho gdyby np. lenny valentino było zaśpiewane po polsku, mielibyśmy siódemkowy (a nie dziewiątkowy) album. –Jędrzej, 24/3/2011 22:44 miałeś na myśli, że nie byłby zaśpiewany po polsku? tak, bo jak nie to po jakiemu on jest?
dzieciak (24 marca 2011)