INNE - FORUM

Hajp na Feel czyli jak osiągnąc sukces w Polsce

17 maja 2008

Głównie nie o muzyce zespołu, ale jego sukcesie.
Mają podobno zarobić 5 mln na koncertach.
Pierwsze miejsca list sprzedaży, wyprzedzając Madonne, do tego pełno pozytywnych recenzji.

Słyszałem, ze zespół mocno studiował stylistykę Linkin Park.

Jak to jest, że tak generalnie słaby muzycznie zespół osiągnał tak duży sukces? Ślepy traf? Ktoś to ogarnia?

jebiedronke
  • –em c, 25/6/2008 19:38 He he, lubię ten numer na you tube.
    ... (25 czerwca 2008)
  • >Ludzie, jaka muzyka. Wokalista jest przystojny –camel, 17/5/2008 13:35 o gustach... no piekny! szczegolnie od strony paseczka na brodzie hehe
    std (25 czerwca 2008)
  • to sie robi tak: sensacja! wokalita feel macajacy sie z wokalista comy: http://www.youtube.com/watch?v=eBGIQ7ZuuiU
    em c (25 czerwca 2008)
  • http://pl.youtube.com/watch?v=AZ_X4DeEcKk
    chodz tu do mnie (25 czerwca 2008)
  • Polecam.
    Piotr Kupicha. (18 maja 2008)
  • naprawdę, walcie się,ręce opadają –np, 18/5/2008 04:38 ktos mi wytlumaczy co to ma byc? ktos sie wlasnie zbudzil i jeszcze jej/mu elokwencja do mozgu nie zdazyla naplynac?
    an internaut (18 maja 2008)
  • czemu ludzie uogólniają, Low? wychodzę z założenia, że Feel reprezentuje muzykę nie dość, że w nielubianym przeze mnie stylu to jeszcze jest w tym cienki, dlatego...no stanowi przypadek dość skrajny. i nie ma 'z miejsca' tylko obcuje z wielkimi tej gry, więc powinien dostrzegać gównianość Feela, choćby i tylko 'na tle..' a co do drugiej strony - zacząć by trzeba od tego, który gust jest 'dobry';) no ale załóżmy, że wiemy o co chodzi, to nie zawsze działa. choć ośmielę się założyć, że jak się ma dobre wzorce... no i talent i wyobraźnię i te inne oczywistości.
    insect (18 maja 2008)
  • >jest jedna rzecz dość zatrważająca, otóż mam garstkę znajomych ze szkoły muzycznej, więc kto jak kto ale oni obcują z dobrymi głosami... tymczasem sikają za Feelem jak głupi [nie tylko dziewczyny o.O] czemu ludziom się wydaje, że jak ktoś jest ze szkoły muzycznej ma z miejsca wyrobiony, wysmakowany gust? w drugą strone to też działa? że jak ktoś ma dobry gust automatycznie staje się dobrym muzykiem?
    Low (18 maja 2008)
  • naprawdę, walcie się,ręce opadają
    np (18 maja 2008)
  • by zyskać na wartości, powiem, że nie lubię ani kultu ani pidżamy porno:] literacie, niby racja, ale zawsze można mieć nadzieję... skoro ich rozmowy o muzyce głównie dotyczą Shostakovicha czy Bacha, to jednak można ją mieć. a w domu, z tego co wiem, występują u nich tradycje muzyczne [niewielu idzie do szkoły muzycznej z własnej nieprzymuszonej.. potem to doceniają, ale wspominają z rozrzewnieniem jednak, jak płakali podczas niekończących się prób, kiedy reszta śmigała wokół trzepaka].
    insect (18 maja 2008)
  • –insect, 17/5/2008 14:39 wyksztalcenie muzyczne niczego nie moze zmienic, jesli sie w domu rodzinnym zawsze jadalo najwyzszej proby prolzarlo
    literat (18 maja 2008)
  • sie przestaniesz jak Cie rzuci!
    niemiły (18 maja 2008)
  • Moja nie lubi feel, woli Microphones. Bwahahahaa. Nigdy nie przestanę się tym zachwycać.
    szczur (17 maja 2008)
  • E tam, wszystkie dziewczyny lubią Feel, to jest zapisane w żeńskim chromosomie po prostu. :)
    dziewczyna, która lubi Feel (17 maja 2008)
  • (nie dopisałem) taka cenna? no, nie wiem...
    człowieku (17 maja 2008)
  • hmm, dziewczyna która NIE lubi Feel. Cenne ;) –camel, 17/5/2008 14:57 co druga fanka kultu/pidżamy porno/itp.
    człowieku (17 maja 2008)
  • hmm, dziewczyna która NIE lubi Feel. Cenne ;)
    camel (17 maja 2008)
  • dlatego przełknęłam;) a z trudem bo comy nie znoszę, ale cóż począć...
    insect (17 maja 2008)
  • ale ten rogucki to dla jakiego zespolu spiewa? google> a, coma. no tak. to vedderem zalatuje dosc znacznie imo.
    em c (17 maja 2008)
  • co 'a on??'. też nie bałdzo jest jedna rzecz dość zatrważająca, otóż mam garstkę znajomych ze szkoły muzycznej, więc kto jak kto ale oni obcują z dobrymi głosami... tymczasem sikają za Feelem jak głupi [nie tylko dziewczyny o.O] oczywiście daleko mi do słynnego stwierdzenia pana Paderewskiego, jakoby 'tylko ludzie posiadający wykształcenie muzyczne mogą tworzyć i oceniać muzykę' no ale...jednak nieco strange
    insect (17 maja 2008)
  • Pierwszy ich hicior to nośny, radiowy kawałek, podoba się paniom w szczególności. Oceniając w tej właśnie kategorii, to- jak to mawiał mój dziadek, gdy coś mu smakowało- nie trzeba ubliżyć. Oczywiście idzie się zrzygać, kiedy tłuczony jest przez każdą stację kilka razy dziennie, no ale taki już żywot hicioru. Ciekawostka: kumpel pracujący w hurtowni elektrycznej pochwalił się, że goście z Feela uczyli go i innych pracowników technik sprzedaży. Firma ponoć odwdzięczyła się pomagając przy wydaniu płyty.
    Koką (17 maja 2008)
  • http://www.myspace.com/joueurnoir
    a on?? (17 maja 2008)
  • 17, znów ta ironia ;)
    camel (17 maja 2008)
  • camel, jak możesz?! już tego Roguckiego jakoś przełknę [choć drapie] ale Feel.. jedyna właściwa analogia z Vedderem to głos tego Stappa z Creed. polaka z takowym nie uświadczysz niestety [albo i stety, Stapp się 'robi' na Veddera stąd ta analogia. bo że Veddera z kimś kto przypadkiem ma głos jak on to się nie da porównać, to jasne]
    insect (17 maja 2008)
  • kurwa. camel głosem pokolenia. kurwa.
    17 (17 maja 2008)
  • Nie ma a udaje że ma ten głos.Vedder nawet jak mówi słychać go jak ze studni a ten koleś brzmi jak pisklak.Przy śpiewaniu moduluje nie tylko głos ale i artykulację na ni to polską ni angielską modłę. Dla mnie rzecz mega wkurwiająca.
    Tcheslav (17 maja 2008)
  • Wciąż obstawiał bym Blunta. Veddera na wokalu ma Coma
    szczurek (17 maja 2008)
  • Ludzie, jaka muzyka. Wokalista jest przystojny i ma 'glos jak Vedder', to się podoba i sprzedaje. jak rywalizują z nową madonną, to chyba nie pozostawia wątpliowości co, do zawartości muzycznej ich debiutanckiego albumu. Pokazali na co ich stać. na tyle dobrze, że tysiącletni bank ich zauważył i na billboardach są. Feel w twojej lodówce. A miałkość nadal w cenie..
    camel (17 maja 2008)
  • Ja wiem czy słaby muzycznie? Raczej mało oryginalny i miałki ale wydaje mi się, że czysto warsztatowe zaplecze mają ok. Co do stylistyki to raczej mocno inspirują się Nickelback i Jamesem Bluntem, bo Linkin Park to ja tam nie widzę. Ogarniam jak najbardziej, bo przeciętność zawsze była w cenie i to jest idealny zespół dla dziewczyn, co to dzielą muzykę na techno, hip hop, pop, a same próbują się dowartościować i podkreślić swoją elitarność słuchając "rocka".
    szczurek (17 maja 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)