INNE - FORUM
Fennesz, Basinski, Poznan 15 i 16.05.08
15 maja 2008Mam pytanie, czy ktos z Wawy sie tam dzisiaj wybiera? Jesli tak i bylby chetny zabrac mnie ze soba prosze dajcie znac, bo dojazd pociagiem jest tragiczny i eliminuje mozliwosc dotarcia na fennesza, bylbym strasznie wdzieczny gdyby ktos zechcial mi pomoc.
-
zupełnie nie rozumiem tych zachwytów nad dzisiejszym dniem.
m669 (16 maja 2008) -
kurwa, nawet lutek jebany z wrocławia przyjechał.
grażynka kulczyk (16 maja 2008) -
Bilety jeszcze były, więc trzeba było chociaż na samego Basinskiego przyjsc. A Basinski, jak to Basinski - pozamiatał całkowicie, zdecydowanie najlepszy występ z całego festiwalu (chociaż chyba działa tu zasada, że im lepiej, tym krócej). W końcu nastąpił też kontakt z publicznością, Basinski wydaje sie byc bardzo sympatycznym gościem, w szczególności rozwalająca była wypowiedź w stylu: "To co robię nie jest zby interesujące, więc tutaj mój przyjaciel nakręcił piękny film który wam puszczę. A jak chcecie to w ogóle możecie zamknąć oczy". No mistrz po prostu. Co do Toopa to podobał mi się bardziej niż Klimek. Bardzo delikatny i cichy występ, ale samo "zachowanie sceniczne" Toopa jest bardzo ciekawym przeżyciem samym w sobie.
glootech (16 maja 2008) -
aj kurwa zapomnialem ze chcialem jechac na ten koncert –dr s, 16/5/2008 12:43 hahahahhaaaa –undo, 16/5/2008 16:06 sie nie smiej, ja tez! a jestem z poznania.
J (16 maja 2008) -
aj kurwa zapomnialem ze chcialem jechac na ten koncert –dr s, 16/5/2008 12:43 hahahahhaaaa
undo (16 maja 2008) -
fennesz grał zdecydowanie za krótko. latające szczoteczki łazienkowe wymiatały.
wywłoka (16 maja 2008) -
na to wygląda. ale chyba nie pamiętam. ale cool, co nie?
m669 (16 maja 2008) -
zakręcony ten fennesz, się zastanawiałem czy to ten żywiec z puszki go tak zmulił. kiedy poszedłem do niego po autograf na "venice", to zachowywał się jakby pierwszy raz w życiu widział tę płytę. –m669, 16/5/2008 09:56 to się widzieliśmy nawet, cool co nie?
malk (16 maja 2008) -
aj kurwa zapomnialem ze chcialem jechac na ten koncert
dr s (16 maja 2008) -
zakręcony ten fennesz, się zastanawiałem czy to ten żywiec z puszki go tak zmulił. kiedy poszedłem do niego po autograf na "venice", to zachowywał się jakby pierwszy raz w życiu widział tę płytę.
m669 (16 maja 2008) -
fennesz na maksa zajebisty. bałem się, ze będzie puszczał tracki z itunesa a tutaj prosze. tylko krótko rzeczywiście. gadałem z nim chwile wczoraj, ponoć znów coś nagrywa z sylvianem.
malk (16 maja 2008) -
Zdecydowanie za krótko, chociaż bardzo, bardzo zajebiście. Za to Klimek przynudzał nieco moim zdaniem. Były momenty całkiem fajne, ale były też takie, gdzie prawie przysypiać zacząłem. No a jutro Basinski, nie mogę się doczekać.
glootech (16 maja 2008) -
ej, kurwa,fennesz zajebisty, tylko za krótko. hell yeah!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
m669 (16 maja 2008)