INNE - FORUM
Sam Sparro - s/t
8 maja 2008Kto nie słyszał ten trąba. Dla mnie rewelacja.
-
http://www.youtube.com/watch?v=zVMwlP3J76U - nowy teledysk , swoją droga okropny; - Ale kawałek genius! choc dla was porcyski oczywiscie to za mało ; czy raczej za malo kwadratowo i nie dosc depresyjnie
donaldu (13 lipca 2008) -
errata! chodzilo konkretnie o te fotografie: http://www.samsparro.com/gallery/04031615150_kk6n4603_photocredit_alexlake.jpg musialam sie tym z wami podzielic, chlopaki;)
std (29 czerwca 2008) -
jestem absolutna fanka klipu do black & gold http://www.youtube.com/watch?v=eHuebHTD-lY jak i tejze fotografii: http://www.samsparro.com/gallery.php?id=2&img=22&nav=1 ;)
std (29 czerwca 2008) -
Samek Sparro - nowa wersja Sally wymiata, niestety nowa wersja Clingwrap zknocona zanadto ; polecam black and gold acousitic na majspejsie Sama Sparro ; a co do juveleena i kontrastowego zestawienia obu panów w ost Pulpie to powiem jeno ze szwed jest duzo w tyle za Sparro ; podobnie zresztą jak Knocky; sparro chyba niepotrzebnie wynosił sie d europy zeby nagrac ta płytę; EP było bardziej funky a jesli juz klubowo to bounce;y - bardziej amerykańskie ; LP - widac technozajawki z fajowskiego londynu ; no ale wokal pozostał ten sam ; sam sparro to nowy George michael ; trzeba mu dac tylko troche czasu (w czasie którego juveleen zniknie)
donaldu (29 czerwca 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=Uviqyan_tpg i jeszcze stevie w., ale black and gold wymiata
pio (28 czerwca 2008) -
jaki rynkowski? to przecież zaucha jak nic!!!!!!
pio (28 czerwca 2008) -
dobra dobra ta plyta, obrosnie jeszcze latem i innymi wrazeniami i byc moze doskoczy do top topu ad 2008
lamęt (15 maja 2008) -
Ej, ale nie. Dla mnie opener jest jednym z najlepszych numerów na tej płycie, mocarne. Rynkowski lol. I nie wiem, ale jaki gniot? Ehh, po cichu oczekiwanej rewelacji, żeby cały debiut trzymał poziom 'Black and Gold' niestety nie ma, ale zawodu też nie. Dla mnie jest to jakieś 7.0, może trochę naciągane, ale słucha się świetnie.
es (14 maja 2008) -
u mnie podobnie, porównałbym stopień rozczarowania do sytuacji z Herculesem, gdzie tez singiel narobił mega apetytu, a płyta totalna porażka, aczkolwiek w przypadku Sparro jest troche lepiej... pierwsza połowa debiutu (z wyłaczeniem B&G) to straszny gniot, na czele z openerem, który nie wiem czemu kojarzy mi się z Rychem Rynkowskim... dopiero z drugiej części można wyłuskać coś fajnego: 'Pocket', "Can't Stop This!" i 'Sally' zdecydowanie najciekawsze. ogólnie tak jakoś archaicznie na tym krążku...
darw (9 maja 2008) -
A dla mnie mimo wszystko trochę rozczarowanie, po 'black and gold' spodziewałem się, że koleś płytą rozpierdoli całą pop-scenę, a tak się nie stało. Nie zmienia to faktu, że płyta jest całkiem przyjemna, a kilka kawałków jest mocarnych ('cut me loose', no zajebiste!), ale jednak liczyłem na trochę więcej :>
kacpr (8 maja 2008)