INNE - FORUM

Dobre płyty z 2009

21 stycznia 2009

Styczeń już się kończy, można się pochwalić co wygrzebaliście ciekawego:

Animal Collective - Merriweather Post Pavilion: wiadomo;

Alva Noto - Xerrox Vol. 2: wiadomo;

Franz Ferdinand - Tonight: Franz Ferdinand: Blondie dla dziewczynek, świetna rzecz;

Pixel - The Drive: geograficzne klikanie od R-N;

Platinum Pied Pipers - Abundance: świetny neo-soul, Questlove poleca

Squarepusher - Numbers Lucent: spora niespodzianka po ostatnim słabym albumie, uwaga na ostatni kawałek

Tim Hecker - An Imaginary Country: wiadomo;

plejeru
  • pablo bolivar - recall
    dr gonzo (15 sierpnia 2009)
  • CYNE - Water for Mars Kolesie wymiataja w 2008 rzucaja Starship Utopie i Pretty Dark Things a w tym roku Water for Mars.
    intoeyes2001 (15 sierpnia 2009)
  • Mi And L'au - Good Morning Jokers bardzo przyjemna, około-dream-folkowa płyta. Moim zdaniem jedna z ciekawszych pozycji ostatnich kilku tygodni. Moja recenzja (taka dość ogólna, o samej muzyce raczej niewiele, bo trochę bez sensu ciągle powtarzać takie epitety jak melancholijny, spokojny, delikatny, itp. w odniesieniu do tego typu, dream-folkowych albumów) http://niezal.blogspot.com/2009/08/mi-and-lau-good-morning-jokers_12.html I jeszcze drugie odkrycie - 3-utworowa EPka Amiina - Re Minore. http://www.youtube.com/watch?v=9iePqp_ib4A Niezwykle interesująca, chilloutowa muzyka islandzkiego kwartetu znanego ze wspólnych nagrań z Sigur Ros. No i nowa Sally Shapiro, wiadomo. W sieci od przedwczoraj. Dla tych co już słuchali - jak oceniacie?
    kb (12 sierpnia 2009)
  • Kilka nowych, interesujących okołofolkowych rzeczy. Może uśmierzą trochę narzekania, które widziałem gdzieś tam wyżej: Wye Oak - Knot Lightning Dust - Infinite Light Jackie-O Motherfucker - Ballads of the Revolution Wet Hair - Dream
    fight!suzan (8 sierpnia 2009)
  • no wiesz, generalnie to chodziło o wzmacniacza naprawę.
    rojal (7 sierpnia 2009)
  • Ej, nie kumam o co chodzi ze "Skandalem", przeciez tego sie nie da sluchac. Rozumiem, ze wartosc historyczna itp., ale... ? (ale darujcie sobie jakies dluzsze wywody, dla mnie polski hip hop to nic specjalnego raczej)
    Twój Stary (7 sierpnia 2009)
  • Skandal, Kinematografia, Księga Tajemnicza, Muzyka Klasyczna, Nastukafszy?
    rojal (7 sierpnia 2009)
  • Dub Fx - Everythinks a ripple ; mistrzostwo, zakochałem się. nie wierzę, że to ,,po prostu'' beat box.
    nie_pamietam (7 sierpnia 2009)
  • –ArQo, 5/8/2009 17:28 a ja myslalem ze chodzi ze najlepsza polska hh w tym roku, ale widze ze jednak nie –ArQo, 6/8/2009 22:26 http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=257 http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=6936 (jak dla mnie przesada z ta mega podnieta Lavorama)
    mzn (6 sierpnia 2009)
  • A jakie sa najlepsze Polskie plyty hh ??
    ArQo (6 sierpnia 2009)
  • no może być i fajna, ale chodziło mi raczej że biedny jest ktoś, kto uważa że Lavo = najlepsza polska hh płyta.
    rojal (5 sierpnia 2009)
  • Lavorama oczywiście zajebista + Bibio "Ambivalence Avenue" dla mnie ścisła czołówka.
    GM (5 sierpnia 2009)
  • lavorama zajebista. i biedny ten kto uważa że jest inaczej. –uiop, 31/7/2009 23:17 converge 20.10.2009. tytuł: axe to fall.
    qq (5 sierpnia 2009)
  • jesteś bardzo biedny jeżeli tak uważasz.
    rojal (5 sierpnia 2009)
  • Jak dla mnie w tym roku wygrala Ortega Cartel, Lavorama to najlepsza Polska hh plyta i nie ma na nia mocnych, no kurwa nie ma.
    ArQo (5 sierpnia 2009)
  • Julianna Barwick - Animal Collective nagrywający dla 4AD http://pitchfork.com/reviews/tracks/11274-bode/
    zajebiste (5 sierpnia 2009)
  • sun araw nowy Jon Hassell !!! Last Night the Moon Came Dropping Its Clothes in the Street YACHT jest czym oddychać
    czytyri (5 sierpnia 2009)
  • edward sharpe and magnetic zeros "up from below" devendra banhart spotyka akron family :)
    sivi (4 sierpnia 2009)
  • gaba kulka - hat, rabbit –abn, 11/5/2009 00:10 też mi się podoba, niezwykła muza, kurwa, niepolska jakaś nawet.
    palczak90 (1 sierpnia 2009)
  • converge zabije, wiadomo, ale kiedy to to?
    uiop (31 lipca 2009)
  • 2 kawałki z nadchodzących flaming lips- będzie dobrze, nowe yo la tengo, póki co kładzie mnie na łopatki ale jeszcze nie zaryzykuje okrzyknięcia go albumem roku, poczekam aż poleżakuje chwilę, ale czołówka będzie raczej. Niezły/znakomity Why?, (materiał swieży, podobna historia jak z yo la tengo, ale Yoni staję się jakimś drugim Bejarem lol), Hidden Cameras chyba uraczą nas mocnym krążkiem, póki co jest epka, i pojawił się rewelacyjny Walk On. To tak na szybciora. Aha i ta przedziwna beach housowo-lofi-balearyczno-popowa zawierucha za oceanem się dzieje. Neon Indian, Permamanent Vacation, Memory Cassete/Memory Tapes, Washed Out, Sore Eros Les Sins etc. Trudno o jakieś konkretne LP, ale w cholere dobrych singli w tej niszy pojawiło się jak dotąd. I, moim zdaniem, między innymi za to zostanie 2009 zapamiętany.
    ej (31 lipca 2009)
  • przynajmniej czegoś się dowiedziałem o Waszych odkryciach i mogę poszerzyć horyzonty, bo dotąd nikt tu nie wspominał o bibio, czy delorean, a inaczej to może dopiero w podsumowaniu jakimś by wyszło ;) między 'trzyma poziom', 'nie zawiódł' a 'przetarł nowy szlak do indie', czy 'katarktycznie mię omiótł' są jednak znaczące odległości. nie chcę Ci nic wmawiać, ale wyczuwam takie poszukiwania trochę na siłę i wystawianie rzeczy rzetelnych na pierwszy plan, jakoby miały nieskazitelnie błyszczeć. tymczasem jak dla mnie świecić powinien pierwszy plan, pustkami. toteż, poprzesadzajmy trochę, druga połówka roku musi być historycznie kolosaaalna, "indie" które się w jej czasie pokaże powinno wywoływać spontaniczne masowe konwersje gotów i emowców na alt pop, czy coś.
    czytyri (31 lipca 2009)
  • okej, w takim razie postaram się skupić na dobrych indie wydawnictwach. faktycznie poza MPP i Grizzly Bear'em reszta trochę odstaje, ale i tak jest całkiem przyzwoicie. a do końca roku jeszcze dużo czasu, tak że może być tylko lepiej. zatem do rzeczy: Bat for Lashes bardzo solidny materiał z dwoma mistrzowskimi singlami. Sophia świetny, melancholijny, jesienny album. Koleś trzyma poziom. Delorean odpowiednik zeszłorocznego Air France. cudna wakacyjna EP'a. Bibio bardzo świeży i unikalny materiał. Dinosaur Jr. kilka hitów + bardzo przyzwoite wypełniacze. Sonic Youth, jak dla mnie absolutnie bez zawodu. melodyjnie i z pazurem. Set Your Goals, powiedzmy że to nie całkiem indie, ale strasznie melodyjny, idealny na wakacje pop-punk. Mount Eerie, Phil jak dla mnie również nie zawiódł. trochę nie na lato płyta, ale do katowania w listopadzie wymarzona.
    qq (31 lipca 2009)
  • no nie, dinozaury musicie wyciągać? ;) > zabawny fragment, jeśli weźmie się pod uwagę, że Muhly współpracuje z Grizzly Bear na tym albumie zabawny, o ile dla kogoś nie znaczy to tyle, że efekty współpracy Muhly'ego z Grizzly Bear nie są tak błyskotliwe, jak to, co Muhly'emu zawdzięcza Amidon. Drugi z cytowanych przez Ciebie fragmentów był pomyślany również w odniesieniu do solowego albumu Muhly'ego. a speech debelle faktycznie zajebiste. czyli jednak rok hip hopu, itd.
    czytyri (31 lipca 2009)
  • na dzień dzisiejszy to moje top3 2009 to speech debelle, bibio i ortega cartel. polecam
    łh aka poliszmnie (31 lipca 2009)
  • > grizzly bear zaproponowali coś lepszego: gdzie harmonie? > gdzie aranżacje na poziomie albumu amidona? Nawiasem, > pojawił się w tym roku ktoś taki, jak Nico Muhly? zabawny fragment, jeśli weźmie się pod uwagę, że Muhly współpracuje z Grizzly Bear na tym albumie > a ja się pytam, czego ma słuchać porcysowiec (lol), przecież napisał wyraźnie: dinosaur jr.
    janek b (31 lipca 2009)
  • –qq, 31/7/2009 15:11 tere fere ;) mówmy o faktach. więc na dokładkę ogłośmy 09 rokiem metalu, wszelkiej maści -core i hip hopu. mówiąc inaczej, (ostentacyjnie) wymieniłeś głównie twórców, którzy pozostają poza zainteresowaniem tego serwisu. a ja się pytam, czego ma słuchać porcysowiec (lol), który "ma swój świat" i zapytany o zespół o groźnej nazwie Anathema odpowie zawsze, że pierwszy raz ją słyszy? weźmy folk. nie będąc fanem fleet foxes i słysząc wady sama amidona mimo tego nie mogę uznać, że grizzly bear zaproponowali coś lepszego: gdzie harmonie? gdzie aranżacje na poziomie albumu amidona? Nawiasem, pojawił się w tym roku ktoś taki, jak Nico Muhly? a poza tym w folku Veckatimest wyróżnia się w tym roku w pojedynkę. bo bardzo nie przekonuje mnie RYMowy hajp na big blood. a 08 w tym temacie to przecież jeszcze Bon Iver, Calexico czy chociażby The Tallest Man on Earth i Sun Kill Moon. bradford cox już chyba przez długi czas będzie wydawał dwa albumy rocznie, więc zapowiadane atlas sound wyłączmy z listy dowodów na zajebistość tego akurat roku ;) nie mówiąc już o niemożliwości wskazania czegoś kalibru "Saint Dymphna". 2007 > 2008 > 2009
    czytyri (31 lipca 2009)
  • czekamy na nowe Let her go.
    rojal (31 lipca 2009)
  • bla bla. rok jest zajebisty i wyszła masa ciekawych płyt. oprócz MPP i Veckatimest przekozacki materiał wyszedł od: Lukida, CunninLynguists (!!!), Kylesy, Mastodona, Pulling Teeth, Coalesce (!!), Dinosaur Jr., J Dilli, Ortegi Cartel (!!), Clarka i Set Your Goals. a przed nami jeszcze dosłownie miażdżący wrzesień, w którym można się spodziewać kilku prawdziwych killerów (CunninLynguists, Doomriders (!!), Flaming Lips, Lewd Acts, Ruiner, W.E.N.A/Rasmentalism). do tego dochodzą jeszcze późniejsze premiery które bankowo prawie na pewno zwalą z nóg: Atlas Sound, Baroness, Circle Takes the Square, Deltron 3030, Fuck Buttons, Tigercity, solowy Jacob Bannon i oczywiście CONVERGE !!!!!!!!!. zajebisty rok.
    qq (31 lipca 2009)
  • chyba powoli można zacząć mówić, że ten rok zdecydowanie mniej ciekawy, niż 08 czyli raczej sprzeczność z dziwnym uprzedzeniem do niedocenianego 08 i równie zastanawiającym, chyba wręcz socjologicznie uwarunkowanym oczekiwaniem wielkości od 09, między innymi w kontekście rzekomej magii końcówek dekad. no bo co? mpp? veckatimest? i co jeszcze obok tych i tak wątpliwie wybitnych pozycji? a co do klasyków starszych i młodszych, większych i mniejszych - daleki jestem od odsądzania "Hazards of Love" od czci i wiary, czy uznania nowego materiału Sonic Youth za słaby, ale atak z tego skrzydła też zdecydowanie nie był miażdżący. to jednak rok odpływu, niż przypływu, czas zbierania sił. Sam Beam wydał kompilację, nieinteresujący tu nikogo (?), nagle odkryty przez niektóre media przy nienajlepszej płycie, najlepszy w niszy neofolku current 93 próbuje rozszerzyć arsenał środków, i może zdecyduje się na jakiś przeskok gatunkowy nawet (necro pop?), neko case, tim hecker i william basinski w nowych odsłonach nie dali nowych jakości, andrew bird arcydzielnie dopieszcza samego siebie, circulatory system nikogo nie dopieszcza, itd., (kończę to wyliczenie, by nie dojść do antony'ego i asobi seksu). junior boys. jakaś sublimacja ich spotkała, zyskali jakiś nowy rodzaj wyrazistości. co jeszcze po stronie przemian na plus? mastodon? ;P co jeszcze po stronie tego roku jako nieotchłannie niewybitnego?
    czytyri (31 lipca 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)