INNE - FORUM

TENIS

10 stycznia 2009

ktoś się interesuje? czy tylko ja doznałem dzisiejszą i wczorajsza gre Murray'a w Doha?

głupek
  • No i mówcie co chcecie, ale uwielbiam oglądać Schiavone na korcie. Tak, wiem - ona sama nie jest piękna, ale jakże podoba mi się jej gra! Świetnie porusza się po korcie, ma bogaty repertuar zagrań (jednoręczny backhand, woleje, slajsy, dropszoty, krosy, achh). Jedna z tych (nielicznych już) tenisistek, które nie walą rakietą jak cepem i których jedyna aktywność na korcie nie ogranicza się do nudnego przebijaniu piłek na drugą stronę (patrz: drewniana Wozniacki).
    fedex (4 czerwca 2011)
  • Federer is back to business.
    fedex (4 czerwca 2011)
  • Sharapova is back to business.
    r (15 maja 2011)
  • kiedy jest finał z Dubaju Federer-Djokovic i gdzie transmisja live
    wie ktoś (25 lutego 2011)
  • i być może najgorszy mężczyzn –r, 27/1/2011 23:41 Ale czemu? Widziałeś Dolgopolova z Soderlingiem? Ukrainiec ma możliwość zajścia naprawdę daleko; pewnie to jeszcze odszczekam, ale pierwsza dziesiątka w przeciągu dwóch lat jest w jego zasięgu i tu nawet nie chodzi o ten konkretny mecz czy też turniej, ale o to jak on gra i jakie postępy poczynił w przeciągu ostatniego roku. Ferrer też całkiem fajnie gra, oczywiście szkoda Nadala; Federer przegrał jednak zbyt wysoko choć po meczu z Simonem, który oglądałem, w sumie czekałem na jego porażkę; meczu nie widziałem, ale z tego co czytałem to Nole zagrał świetnie i fajnie, że przeszedł, z pewnością będę mu kibicował z finale. Wawrinka grał fajnie, co jest o tyle zaskakujące jeżli weźmiemy pod uwagę jego problemy rodzinne. A tłuczki serwisowe, prócz Raonica, daleko nie doszły. Prywatnie żal mi Gulbisa, bo jak widziałem go przed AO to myślałem, że jeśli jeszcze troszeczkę podniesie poziom to może zaliczyć nawet półfinał, niestety po raz kolejny okazało się, że na najważniejszych imprezach Łotysz zawodzi...
    Rudestus (28 stycznia 2011)
  • łozniaki wreszcie odpadła!!1!11! I genialny wywiad z Na Li po meczu http://www.youtube.com/watch?v=Pe0QMPRFiuY&feature=player_embedded 4:54 :D srsly, najlepszy szlem kobiet odkąd oglądam tenis i być może najgorszy mężczyzn.
    r (27 stycznia 2011)
  • "one of the best match i've played in a while"
    Nole (27 stycznia 2011)
  • o co cho z Kim?
    miałem w szkole wietnamski (24 stycznia 2011)
  • –r, 24/1/2011 18:33 Grrrrr... Wiecznie drugi! :)
    Rudestus (24 stycznia 2011)
  • http://www.youtube.com/watch?v=pDG02q2rx9A Od dziś jestem fanem Kim!
    Rudestus (24 stycznia 2011)
  • jeszcze fajniejsza była clijsters konfrontująca woodbridge'a po meczu 2R: http://www.youtube.com/watch?v=jfIbH7ssv5Q :D
    r (24 stycznia 2011)
  • lepsze jak jej głowa od rakiety odpadła, albo ten motyw z punktem na korcie, gdzie piłka się nie chciała odbijać.
    tussipect (24 stycznia 2011)
  • http://video.eurosport.pl/tenis/australian-open/2011/radwanska-trafila-w._vid163715/video.shtml
    bumcykcyk (24 stycznia 2011)
  • no i Agnieszka zagrała podręcznikowo przeciwko Halep 61 62, jak za swoich najlepszych czasów i spora szansa na QF przeciwko Clijsters.
    r (23 stycznia 2011)
  • zajebiste quality mecze lasek jak za dawnych lat. Sharapova def. Goerges 46 64 64, trzeci set to all-time classic, same płaskie wymiany zakończone winnerami. (http://www.youtube.com/watch?v=pMFAGyh96MQ) tie-break w Zvonareva def. Safarova 63 76 tak intensywny, że bolał mnie brzuch no i właśnie leci powtórka Schiavone def. Kuzentsova 64 16 16-14 broniąc 6 MP. oby miała siły na rozjebanie Wozniaki w QF, bo nie da się jej oglądac.
    r (23 stycznia 2011)
  • A Leyton Hewitt przesrał po pięciu setach. Pewnie mu głupio.
    paj (18 stycznia 2011)
  • kubot wygrał!
    v/a (17 stycznia 2011)
  • tenis wraca za 3 dni!!! http://www.youtube.com/watch?v=VwvS6I_Ir-M
    r (29 grudnia 2010)
  • a ja bym skreślił w pierwszej kolejności- nie zdziwię się jęsli sharapova odpuści jako pierwsza z wymienionych już w 2011. laska wychodzi za mąż lada chwila i po kontuzji nigdy nie zbliżyła się do 70% swoich możliwości. ze względu na kontrakty i zobowiązania na pewno nie nazwie tego 'retirement' tylko, że niby robi sobie przerwę od tenisa, ale czarno widzę jej szanse na realny powrót do ścisłej czołówki (fajnie jeśli się mylę).
    r (30 października 2010)
  • Sharapovej to bym jednak do tego worka nie wrzucał - ma dopiero 23 lata. Chyba że pojawią się kontuzje, ale Maryśka "tanio skóry nie sprzeda".
    kacper b. (30 października 2010)
  • jak już, to powtórka z kimiko date ;) ale nie sądzę. ano i jeszcze trzeba wspomnieć niespotykaną regularność - grubo ponad 300 tygodni w top 10. anyway, smutne zakończenie dla absolutnie najgorszego roku WTA od początku istnienia (nawet w opinii założycielek). olimpiada 2012 to będzie prawdopodobnie masowy exodus - odejdą na pewno siostry williams, nie sądzę żeby dalej grały też clijsters, henin, petrova, hantuchova, schnyder, sharapova...
    r (30 października 2010)
  • a nie będzie powtórki z henin i hingis? niech ginie!
    v/a (30 października 2010)
  • Elena Dementieva bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi zakończyła dziś karierę ;(( Highlightem pozostaną finały FO i USO, złoty medal na Olimpiadzie i piłka meczowa przeciwko Serenie w fenomenalnym SF Wimbledonu 2009, gdzie pechowo zdecydowała się na cross z backhandu zamiast iść DTL. http://www.youtube.com/watch?v=AK8MX0IIbcQ
    r (30 października 2010)
  • –nosurprises, 16/9/2010 20:28 Eee... Ja tak o tym nie myślę :) Nadal to nowa gwiazda tego sportu, ma 24 lata, inspiruje sporo młodych ludzi, którym podoba się jego styl gry, który wynika z nieustępliwości, walki do końca. W nawiązaniu do tego co napisał sas: Fed i Rafa to przecież zupełnie inni gracze, kompletnie różne style gry. Dobrze o tym mówił kiedyś Bohdan Tomaszewski podczas jakiegoś meczu: powiedział, że docenia Nadala, jego wolę walki, niesamowite przygotowanie atletyczne itd. ale to Federer jest dla niego lepszym tenisistą, bardziej błyskotliwym, eleganckim, w grze którego dostrzegamy błysk geniuszu itp. Można to zauważyć w niektórych komentarzach: z jednej strony mówi się: "Rafa to rzemieślnik, Federer to geniusz", ale z drugiej strony inny powie: "Federer nie jest tak pracowity, nie ma takiego charakteru jak Nadal" itp. obie wypowiedzi to oczywiście mocne uproszczenie, ale przecież fani tak mają :D To wszystko sprawia, że ta rywalizacja jest tak wspaniała i z jednej strony moim zdaniem Nadal wie, że Federer jeśli chodzi o czyste umiejętności tenisowe jest graczem lepszym, ale też Federer pewnie nigdy tego nie powie, mimo iż różne rzeczy już mówił, bo Nadal przewyższa go w innych aspektach. Jest trochę tak jak w rywalizacji Sampras-Agassi, ale sam Pete powiedział, że Szwajcar jest od niego lepszy, a Nadal już przegonił Agassiego i będzie ten wynik poprawiał z roku na rok. Wiadomo, że jedni wolą Federera (za elegancki styl gry, jednoręczny backhand, elegancki serwis), a drudzy Nadala (nieustępliwość, przebijanie każdej piłki, wola walki).
    Rudestus (16 września 2010)
  • Skoro Federera okrzyknięto najlepszym graczem w historii tenisa, a nogi mu nie urwało to czemu przegrywa i nagle jest ktoś lepszy? To może Nadal jest najlepszy w historii? No ale wtedy to jakoś za dużo tych najlepszych w historii graczy jak na parę sezonów, to znaczy, że ten Nadal to jakiś szwindel i wygrywa, żeby nudno nie było. Tak myśli laik, a to oni decydują czy ktoś jest w cieniu, czy jest gwiazdą pierwszej wielkości.
    sas (16 września 2010)
  • W ogóle Nadal nawet jak wygrywa to i tak jest w cieniu Federera. Co jest straszne i na pewno w pewnych momentach frustrujące dla Rafy. Przecież cały świat nie doznaje bo wygrywa Nadal tylko dlatego, że coraz częściej przegrywa Roger. ;)
    nosurprises (16 września 2010)
  • Ja myślę, że dogoni. Zobaczmy: Australian Open- wolniejszy hard, początek sezonu to oczywiście spore niewiadome więc obstawiam, że część faworytów na hard czyli Soda, Berdych, Gulbis, Murray chociażby mogą w tym czasie nie trafić z formą, ale jak trafią to kto wie. French Open- wiadomo, a na horyzoncie nie widać nowego talentu. Na Wimbledonie trawa coraz wolniejsza co podkreślał w tym roku choćby Michael Llodra, który ze względu na styl gry wolałby żeby było inaczej, a w dodatku wielu graczy sobie nie radzi z tą nawierzchnią (del Potro chociażby, słabszy jest też Murray). Najgorzej z US Open gdzie do wcześniej wymienionych dojdzie pewnie zdrowy del Potro (jeśli będzie zdrowy może być "niespodzianką" w Australii), może nawet drwal Isner lub ktoś podobny coś wygra samym serwisem, choć to byłoby już faktycznie przegięcie. Co do Djoko: na trawie i clayu moim zdaniem Nadalowi nie podskoczy. Zagadką jest też jego kondycja. Inna sprawa, że Nadal zmienił styl gry, nie biega już do wszystkich piłek, stara się szybciej kończyć akcje, a także rozsądnie układa harmonogram startów (Madryt w zeszłym sezonie już się raczej nie powtórzy) itd. Reasumując: nadal pewnie czeka nas sporo newsów o kolanach :D Patrząc realnie przy średniej ponad dwóch turniejów na sezon (Wimb i French, może czasem uda się wygrać Australian albo US) może tego dokonać w wieku 27 lat. Jeszcze kilka lat temu wielu mówiło, że skończy karierę szybciej niż się zaczął więc to takie wróżenie z wiadra fusów. No i jeszcze pytanie na co stać jeszcze Szwajcara, moim zdaniem już na niewiele co pokazały porażki z Sodą i Berdychem; powoli także inni gracze będą się leczyć z kompleksu Federera. A co do jego wypowiedzi też go lubię za to, ale jemu chyba chodzi o coś innego niż tylko poklepywanie rywala i skromność. Nadal moim zdaniem nigdy tak kompletnym graczem jak Federer, z tak kapitalnym jednoręcznym backhandem, ofensywnym stylem gry itd. Oczywiście jego atuty leżą gdzie indziej, ale też chyba te słowa, które stale podkreśla to nie jest czysta kurtuazja, ale też świadomość swoich braków na tle drugiego legendarnego gracza (zaprzeczyć nie mogę, bo byłaby to głupota).
    Rudestus (15 września 2010)
  • Nie bierzmy poważnie wszystkiego co mówi Nadal. Mam ogromny szacunek do Jego wypowiedzi bo jak na swój wiek jest naprawdę bardzo mądry i ma świetny stosunek do tenisa... ale o Federerze zawsze wypowiadał się w sposób lekko przesadzony. Nawet mimo tego, że Federer najlepszym tenisistą wszechczasów jest. W tym momencie to Nadal jest niezaprzeczalnie najlepszy i co do tego nie ma dwóch zdań. Gdyby Federer dostał się do finału to też by dostał po dupie. Bolesne ale prawdziwe. Roger wygra jeszcze pare rzeczy ale ogólnie rzecz biorąc to Rafa ze względu na swoją dojrzałość, skuteczność i przepaść jaka dzieli niego od innych graczy (prócz Federera of course) daje nam podstawy do tego by sądzić, że to on teraz będzie dominatorem. Chyba, że Ryży Szkot się odblokuje psychicznie. Ponawiam pytanie.
    nosurprises (15 września 2010)
  • nie, bo dzisiaj powiedzial: roger jest lepszy ode mnie
    v/a (14 września 2010)
  • Myślicie, że Nadal dogoni Federera w Szlemach?
    nosurprises (14 września 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)