INNE - FORUM
wczesne rhcp
10 stycznia 2009co sądzicie? zapomnijmy na chwilę o spektakularnych gównie post-bssm i zastanówmy się czy faktycznie zespół do olania czy fajni kiedyś byli...
-
http://www.studiosanning.shawbiz.ca/superman_family/chronology/superboy/ad305/ad305_mark_denton.jpg
?? (11 stycznia 2009) -
>>w sensie,że jeszcze słabsze niż ich ostatnie dwie wydzieliny? w sensie, że sranie w banie o jakiejś nowej jakości w sytuacji, w której oficjalnie są skończeni. ale niewykluczone, że czystko muzycznie będzie jeszcze gorzej, kto wie. o zmianie stylu chyba nie ma mowy
ryba (11 stycznia 2009) -
>??, 11/1/2009 00:14 http://img150.imageshack.us/img150/8549/buzzkillnt4.jpg
Low (11 stycznia 2009) -
a słyszeliście już, że nowe u2 ma być zupełnie inne niż wszystko, co stworzyli dotychczas? fascynujące. wizyty w kiblu też można by w zasadzie opisać na różne sposoby –ryba, 11/1/2009 00:20 w sensie,że jeszcze słabsze niż ich ostatnie dwie wydzieliny? czy też może zmieniają styl i teraz będą łoić ostro?gdyby wybrać co lepsze kawałki z ATYCLB i HTDAAB to byłoby ich może z pięć.trudno uwierzyć,że to ci sami ludzie co w latach 80-tych.
paj (11 stycznia 2009) -
http://bwazg.pl/images/stories/foty/mroz/4.jpg
Stadium Arcadium (11 stycznia 2009) -
matke oszukasz, ojca oszukasz, ale sedesu nie oszukasz, jako sie rzekło w jakimś polskim filmie. choć na przykład określenie "niezłe gówno" niejako wprowadza do tej metaforyki "nową jakość", więc temat cały czas sie rozwija, niczym papier toaletowy, nota bene
ryba (11 stycznia 2009) -
nie no bssm ma swoje wady, ale kurwa jednak takie numery jak funky monks czy i wanna be a gangsta blablabla (nie pamiętam tytułu, ale bas tam był takie kozackim strasznie) wymiatają do dziś, choćbym z nie wiem jakim dystansem chciał na nie popatrzeć. a że rhcp dziś? no dziś, co z tego. od dawna są tak chujowi, że powoli można zacząć patrzeć bez emocji na to co grali, kiedy nie byli żenująco słabi to jakoś ocenić nie przez pryzmat hejoooo lisyn łotaj sejoooooo.
mja (11 stycznia 2009) -
no. a ja się tak zastanawiam dlaczego co druga osoba kojarzy słabizny tak sedesowo, ubikacyjnie zawsze. czy to trzeba mieć dodatkowy chip pod sufitem, żeby wykombinować coś innego niż 'ale gówno', 'wizyta w kiblu' czy 'straszna kupa'? :+
?? (11 stycznia 2009) -
a słyszeliście już, że nowe u2 ma być zupełnie inne niż wszystko, co stworzyli dotychczas? fascynujące. wizyty w kiblu też można by w zasadzie opisać na różne sposoby
ryba (11 stycznia 2009) -
z tym REM chybione z deka, Emilian. raczej szału w PL nie ma, a że za wszystko co nagrają ten czy inny redaktor z urzędu da 4/5, inna sprawa.
?? (11 stycznia 2009) -
tak. i o rem.
Low (11 stycznia 2009) -
remi jusis?
em c (11 stycznia 2009) -
a co,chcesz pogadać o nowej płycie U2?
paj (11 stycznia 2009) -
mother's milk jest ok, choć to smutne, ze najlepsze kawałki to kawery. bssm jest zbyt długa, zbyt nudna i zbyt macho. reszta jest zbyt słaba. i ogółem rhcp? teraz? serio?
Low (11 stycznia 2009) -
BSSM jest przede wszystkim za długa i zbyt monotonna dla mnie.wypieprzyłbym tak z siedem,osiem numerów i byłaby okey.surowe brzmienie może i jest fajne ale nie w takiej dawce.bardziej treściwa wydaje się być Mother's Milk.
paj (10 stycznia 2009) -
http://www.youtube.com/watch?v=hU9vToZ8ti4 to lubię nawet. dobry popowy singiel, ot co.. i te progresje jakieś nieobciachowe takie.
?? (10 stycznia 2009) -
ej no, ale stwierdzenie, ze bssm = dobra w 60% to jakies powazne naduzycie semantyczne. ta plyta jest niesamowita - chyba kazdy numer moglby smigac jako singiel, w kazdym numerze sa niesamowite hooki. do dzis wracam do tego niesamowicie czesto. wiadomo, frusciante ukazuje swoj talent w pelni, do tego niesamowita gra flea......... dodajac jeszcze to, ze niesamowicie trafili na swoj czas = bardzo dobra plyta.
e.agent (10 stycznia 2009) -
mam podobnie z tą płytą, ale o tym, żeby ssała pałę nie ma mowy.
mja (10 stycznia 2009) -
Mother's Milk pamiętam 8 lat temu mi się cholernie podobało. jak rok temu posłuchałem to już mniej
PK (10 stycznia 2009) -
za najlepszą uznaje się BSSM,a jest ona najwyżej w 60 procentach dobra.nigdy im się nie udało w całości.chociaż Mother's Milk miała fajne momenty i One Hot Minute mi akurat podeszła,bo lubię grę Navarro.
paj (10 stycznia 2009) -
ja sobie właśnie słucham freaky styley i o ile płyta jest nierówna to jej topowe fragmenty są naprawdę solidnie topowe. podobnie z uplift mofo party plan. fajny band. był.
mja (10 stycznia 2009) -
no, kól-kid
luk (10 stycznia 2009) -
no Mother's Milk to klasyk. gdyby odrobinę dłuższy to już wogle a poprzednie z przebłyskami ale jednak nic wielkiego. co frusciante to frusciante. hoci z nim plus dragi to było coś. dzisiaj tylko herbata ziołowa i inhalacje czyli ogólnie trochę kupa...
sracz (10 stycznia 2009)