INNE - FORUM
Przy jakiej płycie chcesz się zabić
27 grudnia 2008Podobno jak znaleźli ciało Kurta Cobaina, to w odtwarzaczu leciało mu zapętlone "Automatic for the People". Ian Curtis zabił się po włączeniu "The Idiot", a Jeff Buckley słuchał przed śmiercią Led Zeppelin. Jakbyście mieli popełnić samobójstwo, to którą płytę chcielibyście zapuścić jako tą ostatnią?
Ja bym chyba wybierał między "Pod" Breeders i "Berlinem" Lou Reeda. Chyba że chciałbym pójść w ironię, wtedy Oasis i "Live Forever". A wy?
-
radiohead albo sigur ros.
doświadczony porcysiak (29 grudnia 2008) -
W kurwę emo-wątek. A Jeffrey umarł rzeczywiście w skutek utonięcia. oy
J (29 grudnia 2008) -
skurwysyn, z ta kobrą dobry patent.
szczur (28 grudnia 2008) -
a masz 100% pewnosc ze pod twoim krzeslem nie czai sie kobra, ktora znika za kazdym razem, kiedy chcesz ja zobaczyc? dałeś mi do myślenia. Markoski zespół Perfect mówił w TR że gdyby miał strzelić sobie w łeb, to strzeliłby sobie w łeb przy Paint it black !
db (28 grudnia 2008) -
a masz 100% pewnosc ze pod twoim krzeslem nie czai sie kobra, ktora znika za kazdym razem, kiedy chcesz ja zobaczyc? likurwatosci. masz 100% emo, to na pewno.
em c (28 grudnia 2008) -
Nie ma 100% pewności. Dodałem go dla lepszego efektu. Nie o to tu chodzi.
ogqozo (28 grudnia 2008) -
jeff buckley kurwa nie popelnil samobojstwa,tak a propos
ttt (28 grudnia 2008) -
bez ironii? przy ostatnich płytach elliotta, raczej...
dzieciak (27 grudnia 2008) -
Z tego co mi wiadomo to Buckley przed śmiercią nie słuchał tylko nucił sobie Whole Lotta Love gdy wchodził do rzeki.
... (27 grudnia 2008) -
wyzej wspomniany buckley, live at sin-e. moje osobiste opus magnum.
bittersweet (27 grudnia 2008) -
diamond bitch
samobojca (27 grudnia 2008) -
epce Hipków
głupek (27 grudnia 2008) -
nie chce umierac...
m; (27 grudnia 2008) -
Q:Przy jakiej płycie chcesz się zabić A:Oasis i "Live Forever" //_`
luk (27 grudnia 2008)