INNE - FORUM

poezja na prezent

22 grudnia 2008

szukam czegos na prezent dla osoby, która ogarnia poezję nieporównywalnie bardziej ode mnie (ja niemal wcale). nie chcę kupować nic banalnego, czy tandetnego, ale w zasadzie niewiedza z dziedziny mi to uniemożliwia. moglibyście cos polecić?

na pewno nic z klimatów brulionowo-niezal-kontestacyjnych, raczej bardziej dojrzale. nie mam pojęcia co w zyciu czytała, dlatego najpewniejsze były by wydawnictwa z kilku ostatnich lat (a nawet, dajmy na to, po 2000r.). no i nie musi być to coś polskiego.

z góry thx

poezja jest nie dla mnie
  • >od sosnowskiego do bowiego nie tak daleko - jak wiadomo no przecież k.. o to właśnie chodziło.
    bogdan zmyślony (24 grudnia 2008)
  • >no tak, wiem o tych perypetiach z zs. znasz zestawy innych nominowanych? jeśli tak, to jak je oceniasz? wiesz coś o kulisach przyznania nagrody? db wie wszystko o książkach i zawsze ma rację, bo jest znawcą więc się głupio nie kłóć, bo się będziesz wstydzić.
    tak (24 grudnia 2008)
  • no tak, wiem o tych perypetiach z zs. znasz zestawy innych nominowanych? jeśli tak, to jak je oceniasz? wiesz coś o kulisach przyznania nagrody? połów obczaiłem, i dlatego pytam, o co pełźnie w tym interesie, bo przynajmniej do ostatniej wyłowionej powiększały mi się oczy jaki jest stopień progresywności czy chociażby atrakcyjności literackiej zestawów wcześniej wyróżnionych w tej edycji, to tylko z trudem nabyta łagodność każe mi przemilczeć pozostaje spytać: Karol, why? pozdrawiam
    niezŁ (24 grudnia 2008)
  • konkurs Bierezina to na razie ma problem z wydawaniem laureatow na biezaco , bo procesy, kto ma prawa do spuscizny po zielonej sowie miedzy dwoma przejmujacymi zs wydawnictwami pochlonely juz wiecej pieniedzy niz warty jest tom ubieglorocznej laureatki (jesli chodzi o wartosc artystyczna jest wart niemal zero, a generalnie wydanie to koszt rzedu 3 tysiecy ?) i na dodatek ten burszta. polska literatura to jak widać niezła mafia, wydanie 500 egz tomiku który sie sprzeda w 300 egzemplarzach wsrod znajomych. Polow na stronie biura mozna obczaic. Ja cos tam pisalem juz o swoim stosunku do mlodej poezji, i nadal wkurwia mnie moj mentorski ton w watkach o literaturze, wiec koncze i pozdrawiam.
    db (24 grudnia 2008)
  • co do połowu jeszcze, to podobno Burszta decyduje, co trafia do jurora, w tym wypadku do Maliszewskiego
    pigramatyk (23 grudnia 2008)
  • huh, nieźle, no ale z drugiej strony przynajmniej coś się dzieje, jakiś ośrodek rośnie, coś w tej MŁodzi i z tą MŁodzią może da się zrobić (konkurs Bierezina mógłby w końcu nabrać promocyjnej siły) co się dzieje z połowem? bo dla mnie, dopóki nie pojawiły się teksty Masoń-Kędzierskiej, decyzje były z gatunku New Weird Criticism
    nie z Łodzi (23 grudnia 2008)
  • od sosnowskiego do bowiego nie tak daleko - jak wiadomo
    bronek_banach (23 grudnia 2008)
  • uprawiający poezję intelektualno-estetyzującą, wymagającą od odbiorców głębokiej kultury literackiej jezuuuuuuuuu. tak jakby w opozycji byli poeci, którzy nie wymagają żadnej kultury literackiej. ale klejnocki to też nie jest moja ulubiona postać z polskiej krytyki, wystarczy poczytać jego "raptularz". zresztą to nawet nie krytyk, bardziej historyk, w większości fatalne teksty reklamowe w polityce i słabe kryminały, no a teraz to. pozdrawiam grono wykładowców na WP UW ! :* A Maliszewski no, np ostatni połów, ostatnie szkice, spoko, ja też lubie Murowanieckiego i Owczarka, ale nade wszystko ciekawe opinie o dzialalnosci lodzkich debiutantow na ostatnim Pulsie Literatury. w skrocie : Maliszewski wierzy, ze wiersze np Gajdy to jedno z największych wydarzeń w polskiej liteaturze od powojnia chyba.
    db (23 grudnia 2008)
  • db, na taką reakcję czekałem, oczywiście Sosnowskiego dałem, i to na pole position, prowokacyjnie, ale dla tych, co odbierają go powierzchownie, parnasizmu AS-a będę zdecydowanie bronił (nieudana schadzka języka ze światem), za etykietkę klasycysty też bym parę wierszy oddał nie Maliszewski: "twórcy oddający się parnasistowskim, elitarnym grom i eksperymentom, uprawiający poezję intelektualno-estetyzującą, wymagającą od odbiorców głębokiej kultury literackiej. Należy wymienić tu przede wszystkim Andrzeja Sosnowskiego, Tadeusza Pióro, Andrzeja Niewiadomskiego". (Jarosław Klejnocki, Poezja polska w ostatnich 20 latach XX wieku) a nade wszystko, bo to może najciekawsze, rozwiń o MŁodzi, zaciekawiłeś wzmiankując o tej owczarni
    pigramatyk (23 grudnia 2008)
  • dobra, za słabo jestem w temacie oblatany (o, tego słowa bardzo nie ma), żeby tu na pałki wyskakiwać. ale lubię herberta.
    mja (23 grudnia 2008)
  • jezeli Andrzej Sosnowski miałby "zaliczać się do neoklasycyzmu o zabarwieniu parnasistowskim", to rownie dobrze można by nazwać Bowiego tworcą zakamuflowanych pieśni religijnych lub coś w tym stylu. dziekuje.
    bogdan zmyślony (23 grudnia 2008)
  • szczerze mówiąc wolę gdy o Herbercie wypowiada się Zosia. >tradycja z jakiej wyrasta i do jakiej odwołuje się herbert jest martwa a gdzie ja coś takiego napisałem, zią. >WIADOMO, naprzemienność okresów bardziej klasycyzujących i bardziej barbaryzujących >NO WIADOMO ale co "wiadomo" lolz. Chyba od stu lat nie bardzo "wiadomo" (pomijając trochę jednak ogólnikowość takiego szlagwortu) >Andrzej Sosnowski (do neoklasycyzmu o zabarwieniu parnasistowskim zalicza jego teksty np. Karol Maliszewski) To "fajnie", że zalicza, ale Maliszewski aktualnie robi loda MŁodzi i siedzi w łodzi, jeśli wiesz co chcę przez to powiedzieć. W moim rozumieniu nazywanie Jacka Dehnela "dobrym" poetą też jest nadużyciem.
    db (23 grudnia 2008)
  • zwłaszcza że i obecnie wielu dobrych poetów uprawia mniej lub bardziej zakamuflowane odmiany klasycyzmu - chociażby wspomniany Andrzej Sosnowski (do neoklasycyzmu o zabarwieniu parnasistowskim zalicza jego teksty np. Karol Maliszewski), czy Jacek Dehnel
    pigramatyk (23 grudnia 2008)
  • no wiadomo, ale post db zabrzmiał jakby stwierdzał jakąś ogólną i fundamentalną nieaktualność. tu się nie zgadzam.
    mja (23 grudnia 2008)
  • jest to tradycja obecnie niewykorzystywana/odrzucona, ale to pewnie kwestia czasu, kiedy wypłynie - wiadomo, naprzemienność okresów bardziej klasycyzujących i bardziej barbaryzujących
    pigramatyk (23 grudnia 2008)
  • kiedy tradycja owa się "kończyła" już ownował wszystko św. Augustyn na dodatek.
    rojal (23 grudnia 2008)
  • nie rozumiem tezy o tym, że tradycja z jakiej wyrasta i do jakiej odwołuje się herbert jest martwa. jakiś absurd. chyba, że uznamy ją za martwą od mniej więcej piątego wieku, wtedy zgoda.
    mja (23 grudnia 2008)
  • Andrzej Sosnowski - Zoom polecam
    bronek_banach (23 grudnia 2008)
  • tak na szybko: Majzel jak najbardziej, ścisła czołówka obecnie; Honet: szczególnie tomy serce i baw się; a dla poszukujących czegoś w bardziej klasycznym stylu - Iluzjon Macieja Woźniaka z książek starszych, z lat 90.: Dariusz Bugalski, turtle turtle turtle, Szymon Kantorski, Maciej Niemiec tak się składa, że jest paru Słoweńców nie do pogardzenia: Tomaz Salamun i Miklavz Komelj np. i garść pogłosek: podobno dobry jest najnowszy tom Adama Wiedemanna; i słyszałem, że najlepszym debiutem tego roku jest cosinus salsa Moniki Mosiewicz ale MAJZEL, MAJZEL, MAJZEL przede wszystkim (w Robaczywości też jest parę perełek; a tak w ogóle, ma ktoś arkusz z 1992, Zabraknie nam krwi?)
    zastał drewnowskiego, a zostawił murowanieckiego (23 grudnia 2008)
  • Ja polecam najgoręcej Bartłomieja Majzla ("Bieg Zjazdowy" i "Białą Afrykę" - cudo! oraz Krystynę Miłobędzką - wszystko
    Michał (23 grudnia 2008)
  • Fajnie, lubie takie rozmowy. moj osad nie jest zjebany z prawa ani z lewa na przyklad. nierozsadna recepcja to dla niektorych powod do nobilitacji, tez. i robi sie bledne kolo. moze struna swiatla, moze fragmenty raportu. ale to jest martwa tradycja juz, a skoro jest to martwa tradycja dzis, to co bedzie w 2009 roku. wyobrazam sobie poetycka rekwizytornie z kolumnadami herberta, jezami rymkiewicza i szalonymi lobuziakami stachury i ogarnia mnie nostalgia. na dziś jestem w stanie wymienić z 50 poetów debiutujących w tym samym czasie co herbert, a większego kalibru, na czele z wiadomo kim (tez ladny prezent : http://www.piw.pl/fragmenty/sprawdzone.htm) No tak, ale w sumie kto w Polsce kreuje banał i alternativ w tłumaczeniach amerykańskiej poezji współczesnej :> po prostu nie ma "Skowytu", i to jest to kryterium. Przy czym Sommer to dla mnie jeden z największych autorytetów w kraju, podchodze bezkrytycznie. ej tez nie macie gg czy cos , bo mi sie nudzi, a cos sie rozepsulo.
    db (23 grudnia 2008)
  • herbert dobry, recepecja herberta totalnie zjebana, aura wokół herberta (z lewa i prawa) do urzygu. dobre wiersze przez to giną, a słabsze lądują na pomnikach tam ta antologia z ashberym wporzo, bezpieczny wybór bez banału, ale i bez wożenia się na zajebiste alternativ
    c-u (23 grudnia 2008)
  • @ db - ogromne dzięki
    poezja nie jest dla mnie (23 grudnia 2008)
  • –bodler, 23/12/2008 00:20 nie tak tandetni jak "zachód słońca w milanówku" , ale w ostatecznym rozrachunku (tj. stosunek dobrych wierszy do złych) tandetni, łaskawiej : niemilosiernie przecietni. Stachura prozaik zresztą.
    db (23 grudnia 2008)
  • *podaruj
    poezja nie jest dla mnie (23 grudnia 2008)
  • nie, tandetny byłby taki podarek w podobnej sytuacji. usłysz, ze ktoś lubi jazz i podarowuj mu kind of blue, albo mood indigo. trudno stwierdzic kogo chcesz tym obrazic.
    poezja nie jest dla mnie (23 grudnia 2008)
  • Jasieńskiego czytałem trochę, bardzo dobra rzecz.
    rojal (23 grudnia 2008)
  • db, czyli mówisz, że Stachura i Herbert byli tandetni?
    bodler (23 grudnia 2008)
  • ale serio wolisz Rymkiewicza od Honeta :> nie no. rozumiem że serio. spoko. no więc mam nadzieję, że nie jesteś osobą, której założyciel wątku chce kupić tomik. a co sądzisz o Zagajewskim ? :)
    db (22 grudnia 2008)
  • a ty serio polecasz Romana Honeta?
    PK (22 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)